
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#1
|
|
No cóż powspominajmy mając nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy cos takiego przeżywać. Podzielcie się swoimi wspomnieniami z tego meczu i podobnych do tego wydarzeń.
https://www.youtube.com/watch?v=uDr7ZO6oUBU Ja byłem wściekły bo musiałem prowadzić wtedy zajęcia. Pamiętam przyszło z 5 chłopaków i zaczynają kręcić że mają jakiś ogromnie ważny wyjazd i żeby ich zwolnić. I nawijają i kręcą Przycisnąłem ich no i przyznali się że mecz chcą iść oglądać , oni poszli ja zostałem ., ale miałem włączony komputer i ciągle odświeżałem. Co ci ludzie z moich zajęć wtedy wynieśli wole nie myśleć ![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#2
|
|
Pamiętam, że w czasie meczu strasznie irytował ten komentator,który miał głos, jakby przechodził mutację, a niedługo został prezesem Wisły.
![]() ![]() ![]() Kupię koszulki Wisły z dawnych lat. Pisz na PW. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#3
|
Ale w zaistniałych okolicznościach akurat najmniej mi to przeszkadzało.Szkoda kolejnego dwumeczu z Lazio (zima, dmuchany balon, odmrażanie murawy, w końcu granie na płycie przypominającej gnój) - była szansa i Rzymian przejść... |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa
Offline |
#4
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa
Offline |
#5
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#6
|
|
Arkadiusz Głowacki, defensor, najmłodszy w drużynie Wisły...
Zawsze mi się wydawało, że Baszczu strzelał jako pierwszy karnego Sarragossie i do swojaka dorzucił komplet nieszczęść. Trzy dni po tym meczu jeszcze nie mogłem mówić... ![]() ![]()
Kibic z sektora A wizytówką klubu
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2010
Skąd: Pernambuco
Offline |
#7
|
|
Pamiętam i mam nadzieje, że nie będę musiał tego wspominać tak jak zwycięskiego remisu z Anglią...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#8
|
|
Miałem wtedy 13 lat i był to mój pierwszy sezon z Wisłą i piłką jako taką w ogóle... wcześniej mnie w ogóle nie interesował ten sport, ale najpierw za sprawą Wisły pokochałem futbol i samą Wisłę. Aż się wierzyć nie chce że minęło od tego czasu już drugie tyle lat...
poza tym era bez internetu, jedynym źródłem była TV i codzienna gazeta (Tempo) w której wtedy Wiślacy królowali praktycznie codziennie na okładce, ach piękne czasy. Wydawało się wówczas, że wielka piłka jest dla nas odległą galaktyką, a za sprawą Wisły stała się nam dużo bliższa. Aż się wierzyć nie chce, że nie wykorzystaliśmy tego sukcesu jak należy. Rok później się długo płakało po Valerendze..... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków Pszona (AD1968)
Offline |
#9
|
|
pamietam dobrze bo tam byłem ...jak zobaczyłem ten stadion na tym zadupiu...to pierwsze co pomyslałem czy kiedys dozyje podobnego na moim R22.....w kazdym razie oprócz aspektu sportowego to wspomnienie zostanie........i porót do Krakowa....tego juz nie pamiętam
![]() ![]()
wazne są tylko te dni na które czekamy"
|
|
|
|
Guest
|
#10
|
|
Ja byłem wtedy służbowo w Hongkongu.
Pamiętam... 3-4 w nocy, w sumie i tak nie mogłem spać po zmianie czasu i przychodzące co chwilę sms-y. Niedowierzanie zmieniające się w ogromną radość w miarę przychodzenia kolejnych wiadomości. Oby takie chwile powróciły ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski
Offline |
#11
|
|
Parma,Schalke,Lazio pamiętne czasy
![]() ![]()
Piggy oddaj hajs
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#12
|
|
Dwie rzeczy. Temperatura minus 20 na granicy z Niemcami i na plusie w Gelsen. Piękny stadion. Muzeum. Mazurek Dąbrowskiego śpiewany z dedykacją dla volksduetchów z Chorzowa napinających się obok naszego sektora odśpiewany w 90 minucie i gromkie auf wiedersehen śpiewane od 85 minuty. I łzy połowy sektora. Ehhhh
![]()
Jestem diabeł co się zowie i z wiedźmami żyje w zmowie
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#13
|
|
I wykrztuszone z bólem stwierdzenie niemieckiego komentora po czwartym golu: "żenada".
![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#14
|
|
Piekne czasy, mecz z Schalke ogladany cały i usmiech na twarzy po kazdym golu bezcenny
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#15
|
|
Sądzę, że pamięta to każdy kto miał 10+ lat. Szkoda, że wówczas nie poszliśmy za ciosem i wyłożyć kasę na 2-3 dobrych zawodników i zawalczyć o LM. Teraz to jednak już gdybanie. Sądzę również, że nie prędko doczekamy podobnych emocji o ile w ogóle w tym dziesięcioleciu.
![]()
"W meczach powinni dawać z siebie wszystko! Ze zmęczenia powinni rzygać, mdleć, z wysiłku narobić w spodnie, cokolwiek!"- ANDRZEJ IWAN
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)
Offline |
#16
|
|
Ja się na tych meczach wychowałem jako kibic... od tego czasu zacząłem ligę podglądać, wyniki sprawdzać... piękne czasy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#17
|
|
Mój Boże, nigdy tego nie zapomnę. Obok meczu z Twente to chyba najpiękniejsze przeżycie związane z piłką nożną.
![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#18
|
|
Wspaniałe czasy, szkoda, że po sezonie zrezygnowano z możliwości zainwestowania większych pieniędzy i zamiast wzmacniać ekipę osłabiono ją. Perspektywa Ligi Mistrzów wydawała się wtedy bardzo realna...
![]()
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Offline |
#19
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#20
|
|
Hugues to bramkarz.... :O
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#21
|
|
Swoją drogą to też fenomen, że z takimi błędami, jakie Francuz robił wtedy w bramce, zaszliśmy tak daleko.
Przecież ten jego nieudany rajd do piłki w pierwszym meczu z Schalke w Krakowie czy później przyspawanie do linii w meczu rewanżowym z Lazio, to błędy za jakie dzisiaj ktoś wylądowałby na ławce rezerwowych... ![]()
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Skąd: Mazury- tu też są Wiślacy
Offline |
#22
|
|
Tamta Wisła w obecnych czasach grałaby w LM. Reforma Platiniego za późno przyszła, swoją drogą Wisła z takim Realem też batów nie dostała, a Barcie bramki strzelała. Walczyła jak równy z Interem Mediolan (Szymkowiak i jego wolny), wygrała niesamowitą batalię z Hiszpanami...
Nie sądzę żeby w ciągu najbliższych 10 lat znowu coś takiego przeżyjemy. ![]()
Tylko Wisła!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Skąd: Królewskie Miasto Kraków
Offline |
#23
|
|
^^I została wyruchana z Panathinaikosem.
A i jeszcze przez Miśka |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Staszów
Offline |
#24
|
|
Pamiętam i nigdy nie zapomnę. To było coś niesamowitego. Po remisie w Krakowie dawałem Wiśle dużo mniejsze szanse ale to co zagrali w Niemczech to szok. Szkoda Lazio i tego, że Kuźba nie podał do Żurawia i ten miałby wówczas pustą bramkę...
Co do bramkarzy to zawsze na najważniejszych dla Wisły w pucharach meczach popełniali oni błędy. Hugues, Majdan w Atenach, Pareiko na Cyprze. Co innego to nieuznana bramka Penksy... |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Offline |
#25
|
|
Niezapomniany mecz na którym byłem. Były jednak wcześniej mecze za Smudy jak ten z Barceloną 3:4 czy z Trabzonsporem 5:1 w Krakowie ![]()
Ostatnio edytowane przez Matejas_ : 14.12.2014 o godz. 13:51.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Skąd: Stołeczne Królewskie Miasto KRAKÓW
Offline |
#26
|
|
Kurcze to były piękne czasy, cudowne momenty.Łezka kręci się w oku za każdym razem jak wspominam te mecze.Też tak jak wielu wychowałem się kibicowsko na takich meczach, od małego tata zabierał mnie na mecze.A takich chwil jak mecze z Schalke, Parmą, Lazio, czy też przegrany z Barceloną 3:4 po niesamowitym meczu (https://www.youtube.com/watch?v=2wbcsxBQH6Y).Wiele razy pojawiły się łzy szczęścia i wielka duma z bycia Wiślakiem, ale były też przykre chwile.Najbardziej w pamięci mam rewanżowy mecz z Panathinaikosem po, którym szczerze z rękę na sercu po prostu ryczałem..i to były te momenty w, którym trzeba było przeżyć wielką gorycz porażki i okazać Wierność!
Ostatnio edytowane przez bartek89TS : 14.12.2014 o godz. 15:08.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Offline |
#27
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#28
|
Hugues to było totalne nieporozumienie. Do dzisiaj śnią mi się koszmary związane z meczem przeciwko Lazio. Co do Majdana, rzeczywiście zawalił 1 i 2 bramkę , ale on nigdy nie był orłem przy stałych fragmentach gry, natomiast wydaje mi się, że w grze 1 na 1 był naszym najlepszym golkiperem. Do do Pareiko, po prostu szkoda tej bramki wpuszczonej na Cyprze na początku meczu. Co do wspomnień -> mecz z Saragossą, bez dwóch zdań, najpiękniejszy mecz Wisły, jaki przyszło mi oglądać. Pamiętam, że jak Iheanacho strzelił bramkę, to wróciła ogromna wiara w ostateczny sukces. Jednak określając ten mecz jednym słowem: horror. * z niefajnych wspomnień -> mecz z Anderlechtem w Krakowie, totalna bezsilność. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#29
|
|
Z tych późniejszych wspomnień to bardzo ciepło wspominam rewanż z Beitarem - takiej napinki, jaka przed tym meczem była tutaj na forum ze strony Żydków i później te ich miny na sektorze gości, jak wracali z 5 w plecy
![]() https://www.youtube.com/watch?v=82NUdWCWHYE Cytat: * z niefajnych wspomnień -> mecz z Anderlechtem w Krakowie, totalna bezsilność. i Valarenga .... i Karabach ![]()
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|
|
|
|
Koneser
Od: 07.2009
Skąd: Wschód
Offline |
#30
|
|
Mam zarówno ten mecz jak i ten z Parmą na komputerze. Takich spotkań nigdy się nie zapomina. Wisła nie tylko pociągnęła Polski football do góry, ale też zaraziła wielu młodych ludzi do zainteresowania się nią.
|
|
|