
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)
Offline |
#1
|
|
Jak dla mnie w następnym meczu dać szanse Piotrkowi Żemło, najwyżej w przerwie go zmienić, a ogólnie pominąć Gułę i na DP ustawić Urygę z Dudką, Stilić za Brożkiem, Sarki na prawym skrzydle a na drugim Jankowski/Zając. W przerwie spokojnie można to jakoś zmienić, ale bez skrzydłowych i minimum jednego, dobrego DP to nie będzie to dobrze wyglądało.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Offline |
#2
|
|
Ale czy wy ludzie nie widzice ze ktokolwiek nie zafra to zaraz bedzie ze jest słaby i go wywalic? Tak jest z Uryga teraz, kiedy wierzylismy ze Nalepa, Czekaj beda zbawieniem dla nas, dajmy im czas i poczekajmy, moze potrzeba sezonu albo undy zeby zobaczyc czy poszczegolni zawodnicy sie nadaja. Wydaje mi sie ze co niektórzy maja za duze wymagania co do naszych wychowankow
![]()
Urodziłem się z Białą Gwiazdą w sercu i z nią umrę
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2014
Offline |
#3
|
Ty twierdzisz że my nie dajemy szansy i od razu krytykujemy? Jestem bardzo ciekaw składu w kolejnym meczu bo to Smuda, w końcówce tamtego sezonu, wykazywał się skrajną niekonsekwencją i zmieniał skład co mecz. Niestety to trener który kieruję się potrzebą chwili i tzw. "nosem" a to w dzisiejszej piłce rzadko zdaje egzamin
Ostatnio edytowane przez john_doe92 : 19.07.2014 o godz. 21:55.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)
Offline |
#4
|
|
Ale chodzi o to, że ludzie, którzy nie mają jeszcze na tyle umiejętności nie mogą być tak obciążani - albo doświadczony partner, albo wchodzenie z ławki, bo 90 minut bez pomocy w defensywie dla Urygi... widać było efekt (a konkretniej jego brak)
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Offline |
#5
|
|
no dokladnie, wiec nie warto jechac po tym chlopaku po jednym slabym meczu zwlaszcza ze kilka tygodni czy miesiecy nawolywalo sie zeby gral jak najwiecej( ogolnie o naszej mlodziezy pisze) i z Zajaca robi sie zbawienie a po 2 slabszych meczach forum bedzie mialo takie samo zdanie na jego temat jak teraz na temat urygi
![]()
Urodziłem się z Białą Gwiazdą w sercu i z nią umrę
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)
Offline |
#6
|
|
Widać było po Zającu, że wpuszczanie młodych na ostatnie 20-30 minut, bez zrzucania na nich napięcia wychodzi najlepiej. To, jak grał Zając to dla mnie najlepszy przykład, jak należy wprowadzać juniorów do zespołu i jak oni sami powinni grać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Barcelona\Rubi
Offline |
#7
|
|
Do wszystkich narzekajacych na Uryge-przypomnijcie sobie jak zaczynal Chrapek.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Offline |
#8
|
|
Żebyśmy mieli tylko takie problemy jak Uryga.. W ogóle nie wiem o co do niego tyle pretensji. Po pierwsze grał 90 min, bo nie było innego wyjścia. Jest oprócz niego jakiś defensywny pomocnik? W kadrze odliczając Marko i Ostoję mamy 12 ogranych zawodników (chwilowo nawet 11 bo obecnie Donald leczy kontuzję). Do tego 2 z niedużym doświadczeniem (Uryga i Czekaj). Reszta ma po 18-19 lat. Nie ma wielkiej alternatywy dla Urygi. Pomoc wyglądała tragicznie, ale to nie jego wina. Niewidoczni byli Garguła, Jankowski i Boguski. Jedynie Stilic coś próbował. Mieliśmy problem w postaci tego, że mimo dużego posiadania piłki kompletnie brakowało pomysłu na rozegranie akcji. Mimo, że mieliśmy kilku kreatywnych zawodników środku pola.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#9
|
|
Nowy sezon, te same błędy. Gramy bez drugiej linii i walimy głową w mur w ataku pozycyjnym. Łatwo winić Urygę, bo chłopak ma ewidentne kłopoty, ale ja bym bardziej winił jego starszych kolegów, którzy dali dupy po całości. Garguła, Boguski i Jankowski - wszyscy trzej nie pokazywali się pod grę obrońcom, nie pracowali nad wyprowadzeniem piłki, a zamiast tego ładowali się do środka pod Brożka i Stilicia i obydwu po prostu dusili. Brożek jeszcze uciekał z tego tłoku i szukał gry, ba on czasem robił robotę za wymienioną trokę, pokazując się obrońcom do gry. Gorzej ze Stiliciem, to jest taki zawodnik, który musi mieć grę ułożoną pod siebie, żeby bbłyszczeć. Partnerzy zabierali mu piłki, zabierali mu miejsce, więc Stilić był zupełnie niewidoczny.
Jankowskiemu jeszcze bym dał moment, chociaż w Łęcznej zagrał jak gość ściągnięty z drużyny podwórkowej, a nie z Ruchu Chorzów. Tłok, ścisk i potrojone ktyrice, aten wchodzi w środek i drybluje, trudno przypomnieć sobie jakąkowliek jego akcję, której nie zaczynałby od prowadzenia piłki. Jednak będę go bronił o tyle, że mam wrażenie, że chłopak wyszedł przemotywowany - widać, że chciał się pokazać, szczególnie na początku dużo szrapał, tylko ewidentnie nie wiedział z kim jak grać, kogo gdzie szukać i zamiast tego ładował się w głupie akcje indywidualne. Mimo wszystko liczę, że się z czasem wyrobi, tym bardziej, że akurat z Sadlokiem próbował grać akcje bardziej zespołowe, więc bardzo możliwe, że najbardziej gubi go brak zgrania z zespołem. Garguła wypchnięty na bok to nieporozumienie - od dłuższego czasu to widać i chuyba trzeba się pogodzić z tym, że lepiej postawić tam zawodnika słabszego, ale lepiej wypełniającego założenia taktyczne. Ponadto trudno mi przypomnieć sobie mecz, w którym tandem Garguła - stilić sprawdziłby się na boisku. Jak dla mnie to dwaj piłkarze, którzy potrzebują wykonywać na boisku te same zadania i jednocześnie niezdolni do wykonywania innych funkcji tym samym - poza sytuacjami awaryjnymi - powinni grać wymiennie, a nie równolegle. Boguski jak to Boguski, taka nasza zapchajdziura, raz na jakiś czas zdarzy mu się zagrać dobrze, ale wiara w jego powrót do wysokiej dyspozycji opuściła już nawet mnie. Uryga - cóż, chłopak nie tyle jest beznadziejny, co ma problem w postaci swojej postury. Na dziś to jak jego postura rzutuje na jego dynamikę, zwrotność i koordynację ruchową właściwie dyskwalifikuje go na tym poziomie. Takie rzeczy da się obejść dysponując doświadczeniem, dobrym czuciem gry i wysoką dyscypliną - np. w sytuacji bramkowej Uryga dał Nowakowi uciec, potem go gonił i się zabiegł - dopiero te czynniki pozwoliły rywalowi obnażyć braki Wiślaka pod względem zwrotności. Na dziś Uryga nie pokazuje wspomnianych atutów, które kompensowałyby jego braki, więc w najbliższym czasie siłą rzeczy będzie miał problemy ze zwrotnymi zawodnikami, a my będziemy wypatrywać powrotu Stjepanovicia, no chyba, że trenera wcześniej szlag trafi i poszuka (w kadrze, bo gdzie indziej) kogoś za Dudkę na stopera. Jeszcze jedna uwaga ogólna, co do drugiej linii. Nasi środkowi pomocnicy w liczbie 127 notorycznie przy/po przyjęciu obracali się z piłką w stronę własnej bramki - no tak się akcji nie popchnie naprzód. ![]()
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2014
Offline |
#10
|
|
|
|
|
Guest
|
#11
|
|
Ja sadze, ze wlasnie od tego jest trener. To co sobie wymysli wdraza w zycie. Odrebna kwestia faktycznie jest uzytecznosc takich wymyslow. Obawiam sie, ze w przypadku Smudy nie za wielka vide wystawianie notorycznie Garguly na skrzydle czy teraz Urygi samego na defensywnym. Raz mozna przebolec, popelnilem blad, szukam innego wyjscia. Problem w tym, ze Dyzma chyba nie potrafi wyciagac wnioskow z wlasnych nie do konca przemyslanych decyzji.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#12
|
|
Bardzo dobrze to rozpisałeś Uran.
To ja dodam coś na plus, w porównaniu do zeszłego sezonu. Stałe fragmenty, a dokładniej rzuty rożne. Wreszcie są bite na krótki słupek i od razu stanowiły kilka razy zagrożenie. Semir bardzo fajnie dokręca piłkę. Na długi słupek, na głowę zawodnika, piłka spada raz na sto lat. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#13
|
|
A to czasem nie Garguła bił te stałe fragmenty?
![]()
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
|
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#14
|
|
Garguła, Jankowski i Stilic razem na środku powoduje jedynie chaos to zawodnicy podobnego typu i zamiast pomagać przeszkadzają sobie . Brak klasycznych skrzydeł brak defensywnego pomocnika to nasze główne bolączki.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)
Offline |
#15
|
|
W zeszłym sezonie bił Garguła, teraz Stilic i od razu widać różnicę.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2008
Offline |
#16
|
|
Wydaje mi się, że Garguła bił rożne z lewej strony a Stilić z prawej. Obaj bardzo dobrze dorzucali, szkoda że bez efektu bramkowego.
![]()
WISEŁKA NIGDY NIE ZGINIE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)
Offline |
#17
|
|
W każdym razie nie ma miejsca na boisku dla nich dwóch. Najoptymalniej na ten moment to w obronie Urygę za Dudkę, Dudka z Lechem na DP, Stilic za napastnikiem, Jankowski i Sarki na skrzydłach. Ale to wyklucza ze składu Gułę i Bogusia, ulubieńców trenera (taki odnoszę wrażenie).
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#18
|
|
Coś w tym jest, że Boguski i Garguła to ulubieńcy Smudy. Co do samego Boguskiego, to nie wiem jakim cudem on nadal u nas gra. Miał chłopak potencjał do momentu akcji z Borysiukiem, ale od dobrych 4 lat jest praktycznie "zapchajdziurą". Dziwię się, że nikt nie próbował rozwiązać z nim kontraktu.
![]()
Wisła ponad wszystko
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2014
Offline |
#19
|
|
Jeszcze raz na temat Urygi i defensywnych pomocników. Zebrałem wszystko do kupy na blogu, mam nadzieje że wyjaśniłem swoje stanowisko bo kilka razy odniosłem tu wrażenie że nie jestem właściwie rozumiany: http://wislakrakowtaktycznie.blogspo...ensywnego.html
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2011
Offline |
#20
|
|
Dobrze zaznaczyłaś na tym blogu - Wiśle brakuje typowej "ósemki". Jak mamy płynnie rozgrywać akcje po odbiorze skoro Uryga boi się zagrać do przodu? Grając trzema zawodnikami o tej samej nominalnej pozycji porozrzucanymi po całej szerokości boiska nie wyjdzie nam na dobre. Mam na myśli Stilicia, Gargułę i Jankowskiego. Tylko jeden ma prawo do gry w wyjściowej jedenastce jeśli ma ta gra normalnie wyglądać. Inna sprawa, że nie mamy zawodnika, o charakterystyce zawodnika z numerem 8. Może Przemek Lech? Ciężko będzie w tym sezonie, jeśli Smuda nie zauważy tej "drobnostki".
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Skąd: KRK
Offline |
#21
|
Oczywiście że mamy typową 8. Ostoja Stjepanović. Wszyscy oceniaja go przez pryzmat rozstania klubu z Sobolem, i gry Sobola w Górniku, a prawda jest taka ze u Ostoi i odbiór i rozegranie są naprawdę na dobrym poziomie. Sęk w tym że teraz ma kontuzję... ![]()
"Franek ma swoje zdanie, z którym sam się nie zgadza" - Jan Tomaszewski
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#22
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2014
Skąd: Podkarpacie (ciemna dupa Polski)
Offline |
#23
|
|
Ale fakt jest taki, że przy Ostoi zawsze grał czy to Dudka, czy to Chrapek, którzy dla mnie są lepsi w rozegraniu, mając przy sobie Urygę w końcu może pokazać, na co go stać.
P.S. - rozumiem, że mamy pewną ustaloną formację itd, ale na ten moment widzimy, jak się to sprawdza - nie można by rozważyć gry na 3/5 obrońców? ![]() Takie trochę wydziwianie, ale przy naszym obecnym stanie kadrowym aż się prosi. W tej formacji LO i PO aktywnie włączają się w ofensywie, a gdy tracimy piłkę zanim oni powrócą do defensywy DP, czyli w tym wypadku Ostoja cofa się między obrońców, tworząc czteroosobowy blok defensywny. Taktyka idealna do gry z kontry, zakładając, że boczni obrońcy są dobrzy w ofensywie - i o ile w wypadku Burego nie ma wyboru (choć dobrze czuje się on w ataku) to na lewym skrzydle mamy wybór - przeciętny w defensywie Sadlok albo dobry w ofensywie, szybki i idealny do kontry Donald. Do tego ciężar kreowania gry rozmywa się z DP na wszystkich 3 pomocników, w ataku Stilic z Brożkiem jak wiemy spisują się razem świetnie, o ile im nikt nie przeszkadza. Nie zjedzcie mnie ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#24
|
|
Wracając do Sadloka, weszlo - które jest jakie jest, ale akurat ocenia zawodników 'w miarę' obiektywnie dało mu tyle samo punktów za ten mecz co Głowackiemu. Pierwszej połowy nie widziałem (poza skrótem), ale w drugiej Sadlok kasował wiele akcji przeciwnika w zarodku i grał bardzo dobre zawody. Do tego strzelił wyrównującego gola.
Wiadomo, pierwsze koty za płoty, może grać u nas bardzo dobrze, może grać kichę, ale krytykowanie go bez żadnych podstaw, tylko dlatego, że ściągnął go Bednarz jest gówniarskie. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|