|
Tyle, że ci "normalni" (ty ich tak nazywasz, ja to określenie zachowuję dla innych) ludzie to jakiś 1% margines, którego kolejne wybryki bawią już wyłącznie ich samych. I mogą sobie przyklaskiwać na patologicznych stronkach typu kibice.net, sęk w tym, że w normalnym życiu nie znaczą nic! Tak więc będą marginalizowani.
I sam włącz że chłopie myślenie. Zamykanie stadionów nie spowoduje, że za pół roku jakiś oszołom zmądrzeje, to oczywiste. To jest bydło niereformowalne, na swój sposób ograniczone Chodzi o to, by uderzyć finansowo w kluby - dopiero wówczas te ostatnie włączą się do walki z tym marginesem. Bo współpracować można z ludźmi poważnymi.
|