
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
|
|
A ktoś tu robi z niego bohatera czy stawia go za wzór? Mówimy teraz o konkretnej sprawie przejaskrawionej (celowo?) przez Smudę. Ja naprawdę nic złego w jego zachowaniu nie widzę (jeśli oczywiście prawdą jest, że powiadomił organizatorów o swojej nieobecności). Jak już pisałem - chłopak sporo za uszami ma, ale od wielu miesięcy swoim zachowaniem nie daje podstaw do krytyki jego pozasportowych poczynań.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2009
Offline |
|
|
http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32282,t...1e2f&_ticrsn=5
dać ze 100k euro kary za działania na szkodę klubu, wytransferować w zimowym okienku bez żalu i nie wracajmy już do tego pana.. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków Pszona (AD1968)
Offline |
|
|
Dywersja i samobójstwo
(…) Były selekcjoner reprezentacji Polski w piątek pakował się ze stadionu przy Reymonta. - Wyprowadzamy się do Myślenic - powiedział nam. Zapytaliśmy trenera o to, czy nie żałuje tego, jak potoczyły się losy Patryka Małeckiego. - Oczywiście, że szkoda Patryka, ale nic nie mogliśmy zrobić. On miał i nadal ma największy wpływ na to, w jakim kierunku potoczy się jego kariera. Nigdy nie miałem do nikogo osobistej urazy. Zresztą nie tylko ja, ale nie znam żadnego trenera, który trzymałby na ławce lepszego zawodnika od tych, którzy są na boisku - podkreśla Smuda. Zapytaliśmy szkoleniowca "Białej Gwiazdy" o to, czy próbował rozmawiać z niepokornym "Małym". - Niejeden raz. Cały czas mu powtarzałem co ma robić na treningach i podczas meczów. Gdy pakowałem się dzisiaj, spotkałem w klubie Arka Głowackiego i Łukasza Gargułę. Wspólnie zastanawialiśmy się nad Patrykiem. Chłopaki mieli rację mówiąc, że to problem natury mentalnej. Gdy wszedłem do tej szatni w czerwcu, od razu odniosłem wrażenie, że Patryk jest trochę z boku drużyny. On tak naprawdę nie był jej częścią i tak już pozostało - kręci głową Smuda. Nikt Franzowi nie może zarzucić, że nie stawiał na "Małego". Gdy tylko Małecki wyglądał w lidze dobrze, Smuda powoływał go do reprezentacji Polski. Także na początku sezonu Patryk był graczem pierwszego wyboru w Wiśle. W pierwszych dziewięciu kolejkach - za wyjątkiem spotkania ze Śląskiem (wszedł w 46. min) - "Mały" grał od początku. Smuda widział jednak, że skrzydłowy nie realizuje założeń, zwłaszcza tych w defensywie, więc go odstawił od pierwszego składu. Na dodatek Małecki popełnił nietakt, rezygnując ze wspólnej kolacji z drużyną i właścicielem Bogusławem Cupiałem, jaką zorganizowano po ostatnim meczu ligowym z Pogonią Szczecin. - Teraz jeszcze Patryk ogłosił - bez względu na to, że ma z klubem kontrakt, że nie chce już z nami grać, odchodzi. Jak takiego zawodnika wpuścić do szatni nawet wtedy, gdy nie znajdzie się chętny na niego? Gdzie jak gdzie, ale w szatni nie może być bałaganu! - grzmi Smuda. W ten sposób zanosi się na definitywny koniec przygody z Wisłą Kraków Patryka Małeckiego. To wielka strata dla obu stron. "Mały" próbował już niekrakowskiego chleba w Turcji i szybko się przekonał, że zalatuje cokolwiek zakalcem. Wiśle ciężko będzie za półdarmo znaleźć zawodnika o porównywalnym potencjale. Ale bardziej zdyscyplinowanego taktycznie może się udać. Autor: Michał Białoński, Interia.pl ![]()
wazne są tylko te dni na które czekamy"
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
|
|
Przywiązanie do klubu w przypadku piłkarza powinno być eksponowane przede wszystkim na treningu i podczas meczu. Sobol czy Głowa pokazywali to nie raz, chociaż słów o dozgonnej miłości od nich nie słyszał nikt za wiele.
Nie ma sensu ta cała dyskusja. Merytorycznych wypowiedzi tu za wiele się nie pojawia. Podział jest tylko na tych "zakochanych" i tych "anty". Bez względu na wszystko brutalna prawda jest taka, że im szybciej Patryk odejdzie tym lepiej dla klubu. Smutny to koniec ale niestety aktualnie nic dobrego z tego związku wywiązać się już nie może. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
|
|
Do niektórych nigdy nie dotrze, że przywiazanie do klubu prezentuje sie przede wszystkim na boisku...tzn. gra na pełnych obrotach przez 90 minut, gryzienie trawy, walka o kazda piłke i 0 "gwiazdorzenia"(łapki do kolegów, przeciwnikow, itd, o niewybrednych wypowiedziach nie wspomianajac). Nie mowie o zachowaniach pozaboiskowych, czyli szanowaniu swojego klubu, a nie pluciu na zasluzonych Wiślakow(Moskal) i nie pluciu na koszulke(odmawiajac wyjscia na boisko). Wywiady i inne wypowiedzi sa na ostatnim miejscu...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
|
|
Mnie w całej sprawie interesuje tu co innego, którym to "kolegom" powiedział o swojej absencji i dużo ważniejsze .. dlaczego o tym nie poinformowali Smudy .., dlaczego tak to mnie interesuje, bo być może Pana Patryka już wkrótce w Wiśle nie będzie (może tak, może nie, może na stałe, może tymczasowo), ale ..pozostali nadal tu będą, a coś takiego jak wzajemna komunikacja, atmosfera, wzajemne zaufanie, wspieranie się nawzajem, pozostaje jako ważny problem.., bo piłka nożna to gra zespołowa, a klimat w klubie często ma kluczowy wpływ na końcowe wyniki sportowe.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
|
|
Mam wrażenie, że już kiedyś podobną sytuację przerabialiśmy... A główny bohater wrócił po połowie roku już (ponoć) odmieniony. Na jak długo?
![]()
A
T A K |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław
Offline |
|
NIe musisz odpowiadać mi - odpowiedz sobie. Pozdrawiam ![]()
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
|
|
Co do Małego :
1) Forma sportowa do bani. 2) Komunikatywność na linii trener - zawodnik zerowa. 3) Zachowanie w stosunku do kibiców - bez komentarza. Dodam do tego, że w przypadku Małeckiego mam dziwnego czuja, że jego alibi jest wymyślone, bo Patryk jak zwykle po fakcie zdaje sobie sprawę z pewnych rzeczy. Nie pierwszy raz już. Jeśli jacyś nasi piłkarze 'wiedzieli' o jego wizycie w sądzie - podejrzewam, że sam ich namówił, żeby za niego poświadczyli. Szczerze, Mały, z obecnym poziomem sportowym, z charakterem tykającej bomby zegarowej, nie pracujący nad sobą tylko obrażony na cały świat jest w Wiśle najzwyczajniej w świecie zbędny. Nie jest w stanie nam pomóc piłkarsko, a może rozpierdalać szatnię od środka. Z resztą mój szacunek i sympatia do Małeckiego z roku na rok, z wybryku na wybryk topnieje w oczach. Swoją drogą to jest chyba najbardziej spektakularny zjazd w poziomie gry i oczekiwań kibicowskich w historii klubu. Nie rozumiem jak facet, który w wieku 20-23 lat był ostoją drużyny gra takie NIC w sile wieku, mimo tego, że nie zaliczył żadnej ostrzejszej kontuzji. On ewidentnie ma coś z głową i bardzo bym się zdziwił jeśli byłby w stanie nam cokolwiek jeszcze dać.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 23.12.2013 o godz. 00:52.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
|
NIe musisz odpowiadać mi - odpowiedz sobie. Pozdrawiam |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2008
Offline |
|
|
nie mówiąć o tym, że Sobol cały czas jeździ na mecze Wisły i wspiera skwk
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2011
Offline |
|
|
http://www.polsatsport.pl/pilka-nozn...l#.UrhabtLuJv_
Nie chce go już w Wiśle, nie zmądrzał, nie potrafi przyznać się do błędu co rusz stara się wymijająco odpowiadać o swojej grze, .......ąc cały czas o swoim niesamowitym charakterze |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2013
Skąd: Kraków
Offline |
|
|
''Pewnie, że mógłbym. nie chciałem tego mówić ani trenerom, ani innym osobom, bo to była moja osobista sprawa.''
Przecież podobno mówił kilku zawodnikom ? On już sam kompletnie nie wie co mówi. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
|
|
A ja myślę, że masz raczej problemy z czytaniem i rozumieniem przeczytanego tekstu...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
|
|
z drugiej strony Małecki ma rację mówiac, że po Smudzie można się spodziewać wszystkiego
|
|
|
|
Koneser
Od: 07.2009
Skąd: Wschód
Offline |
|
|
Boruc, Żewłakow, Peszko, żaden...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
|
|
Dlatego Boruc siedzi na ławie a gra Misiek, Żewłak już w sumie stary, a Peszko zwiedzający komendy no cóż lepszy jest od niego Sarki...
Ostatnio edytowane przez silver03 : 23.12.2013 o godz. 23:07.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
|
|
Dodałbym jeszcze Sobolewskiego, którego Smuda wymiśkował z Wisły, bo nie lubi silnych osobowości, takich którzy są w stanie powiedzieć mu w twarz "ale człowieku pier...lisz".
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
|
|
Jakoś w Lechu Smuda potrafił się z nim dogadać. Po prostu Smuda ma swoje zasady, a oni najzwyczajniej w świecie je olali.
Równie dobrze gdyby Sobolewski został to Chrapek nawet by murawy nie powąchał. Dajmy spokój już Sobolewskiemu bo co miał dać Wiśle to dał. Był ostoją Wisły przez długi czas lecz to już historia. Jednak nie jest bez skazy, bo też przyłożył rękę do zwolnienia Petrescu, bo "za ciężkie treningi" były wówczas.
Ostatnio edytowane przez PhantomRanger : 23.12.2013 o godz. 23:26.
![]()
"W meczach powinni dawać z siebie wszystko! Ze zmęczenia powinni rzygać, mdleć, z wysiłku narobić w spodnie, cokolwiek!"- ANDRZEJ IWAN
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2013
Skąd: Kraków
Offline |
|
|
https://www.facebook.com/photo.php?f...type=1&theater
Wisła już sławna w Haiti, za sprawą Donalda xDDDDD |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
|
Z wywiadu widać że Małecki ma chyba sam tego już dość. Prawdę mówiąc, czytając podobne twojemu komentarze to się mu nie dziwię. Cokolwiek zrobi to żle i jeszcze te wnioski...wyssane z palca. Poukładany zawodnik? Przede wszystkim trzeba umieć podejść do zawodnika a nie wiecznie odwiniać go za to że jest trudny. To właśnie rola trenera by do kazdego zawodnika dotrzeć indywidualnie a nie nie rozmawiać od pół roku i .......ić publicznie kocopoły. Tak, Patryk nie jest poukładany i może nawet nie jest dobrze wychowany, zresztą wie o tym pół Polski, żadna tajemnica. Ale to nie powód by wiecznie go kopać. Wręcz przeciwnie, trzeba mu pomóc w tym by stawał się normalny. Chęci on sam na to ma, tylko szkoda ze brakuje profesjonalisty który przełoży złość na umiejętnośći, które bezprzecznie posiada i notuje się nimi w czołówce polskiej ligi. Szkoda chłopaka. Całe piłkarskie życie w Wiśle i może nie zawsze było profesjonalnie ale któż niepopełnia błędów? Tym bardziej że tak długo z nami jest więc to normalne że się tego troszkę nazbierało. Ale też pełno było tych dobrych chwil , nie zapominajmy o tym. A z resztą pozwolę przypomnieć kolegom http://www.youtube.com/watch?v=YtWrVOoB0xU W końcu wychowanek...
Ostatnio edytowane przez SharksiK : 24.12.2013 o godz. 15:44.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
|
|
Jacek Bednarz o Małeckim
krakow.sport.pl napisał(a):
|
|
|
|
Junior Member
Od: 11.2013
Offline |
|
|
Franciszek Smuda: Zatrudniłem go, bo było mi żal
http://www.sport.pl/sport/1,65025,15...em_go__bo.html |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2013
Offline |
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2011
Skąd: W-wa
Offline |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
|
Porównywałem go też do kołka. I parę innych porównań by się pewnie znalazło (pamięć już nie ta), bo był zwyczajnie marnym piłkarzem.
Tylko co to ma do tematu? Nie przypominam sobie, żebym atakował naszego byłego asa personalnie, za to jakim jest człowiekiem. Był za słaby na ówczesną Wisłę, do tego korupcyjna przeszłość... Ale nikt nie robił na niego nagonki z byle powodu. Sugerowanie, że to z zawiści, tudzież innych złych emocji się Łobodzińskiemu obrywało - cóż, litościwie tego nie skomentuję. Żurawski, Sobolewski, Szymkowiak czy Głowacki też super zarabiali, a jakoś po nich nie jechałem. Po wielu innych - nie kopiących się po czole - również. Ogólnie, to chyba nie zrozumiałeś o czym dyskusja, ale czułeś przemożną potrzebę utarcia mi nosa. Wyszło jak zwykle... ******************************************** Patryk powinien odejść dla własnego dobra - najlepiej za granicę, bo tu z braku innych tematów dziennikarze będą mu dorabiali opinię "złego chłopca" przy każdej możliwej okazji. Czy zasłużoną? Pije, bije kolegów z drużyny, chodzi do burdeli? Połamał komuś nogę na boisku? Jest uzależniony od hazardu, ma długi "na mieście"? Może gra u bukmachera? Nie. To może chociaż jakiś skandal obyczajowy? Przeleciał żonę kolegi z szatni, ma chłopaka? Eeee, nie. Potrafiłbym wymienić kilkudziesięciu piłkarzy którzy mieli/mają poważne problemy. Takie, które zagrażają nie tylko ich karierze, ale normalnemu życiu. Również w obecnej Wiśle są tacy. Małecki do nich nie należy. Wystarczy trener, który do niego dotrze (jak Skorża czy Maaskant) i chłopak znowu bedzie grał na ile potrafi. Tyle, że już raczej nie w Wiśle. Ale my akurat mamy kłopot bogactwa w ofensywie... Cała ta "afera" tutaj, to banda żenujących frustratów udowadniających, że są lepszymi kibicami niż Małecki* i że oni się od razu na nim poznali. Przy okazji można mu zarzucić wszystko, od kłamstwa po choroby psychiczne (serio). Z zewnątrz to historia jakich wiele - piłkarz nie dogaduje się z trenerem/szatnią i chce zmienić otoczenie. Na zakończenie, w ramach dobicia was psychicznie: - jedno jest pewne. Gdziekolwiek odejdzie Patryk, dostanie lepsze pieniądze niż w Wiśle. Takie są realia finansowe, że u nas ma kontrakt juniorski i byle klubik z drugiej ligi rosyjskiej czy ukraińskiej go spokojnie przebije Mam nadzieję, że boli. __________________________________________________ ____________________ * kibicami może są lepszymi (nie wiem jak to ocenić), piłkarzami raczej nie
Ostatnio edytowane przez wolfy : 29.12.2013 o godz. 19:27.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Skąd: Krk
Offline |
|
|
Był też często zajebany jak kosz na śmieci...
![]()
GENERALNIE TO WIADOMO CO
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|