
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków
Offline |
#6871
|
.......i to popisowo ![]() ![]()
Puchar jest na5z!
|
|
|
|
bananowy chłopiec
Od: 07.2006
Offline |
#6872
|
|
Piast nie istnieje, leją nas ogórki z trzeciego świata.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Szczawnica
Offline |
#6873
|
|
nie chwal dnia przed zachodem slonca... ladna bramka robaka
![]()
Jechałeś gdzieś kiedyś na 90 minut
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6874
|
|
Popatrz na ich skład, a nie oceniaj "człowieka po ubiorze" (czytaj po dumnej nazwie Karabach). U Azerów grają goście, którzy z powodzeniem radzili sobie na poziomie średniaków lig tureckiej, portugalskiej, belgijskiej czy holenderskiej (plus zawodnicy, którzy nie przebili się np. w Bundeslidze), czego za bardzo nie można powiedzieć o niedoświadczonych graczach Piasta, gdzie właściwie tylko Podgórskiego można zaliczyć do czołowych graczy polskiej ligi - POLSKIEJ LIGI. Może jeszcze kontuzjowanego Trelę. Co więcej, Azerowie wyciągają tych grajków zza granicy jako podstawowych zawodników, z wymienionych lig oczywiście.
Powiedzmy sobie szczerze - Piasta jeszcze długo nie będzie stać na piłkarzy pokroju Reynaldo, czy George'a. W dodatku ta ekipa rokrocznie gra w pucharach, ma doświadczenie w takiej rywalizacji. Nie, Piast nie leje w tym momencie ogórków z trzeciego świata, gra przeciwko ekipie, która rokrocznie takich ogórków leje. Zresztą liga azerska jest teraz w rankingu już na poziomie ligi słowackiej, bułgarskiej, czy węgierskiej. E: Szkoda Piasta, szansa jakaś była. Przynajmniej tyle, że coś do tego rankingu dodali, o ile się nie mylę tu się liczy wynik po regulaminowym czasie gry, więc 0.250 to zawsze coś, a właściwie wszystkie kraje rywalizujące z nami w owym rankingu ligowym po jednej ekipie stracą - może poza Rumunami, ale oni mają ciężkich rywali w kolejnych rundach.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 25.07.2013 o godz. 19:04.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#6875
|
|
Nie gloryfikowal bym tych Azerow przesadnie. Wystarczy popatrzyc na wyniki innych druzyn z tego kraju ; mistrz odpada na samym poczatku z Albancami, Lenkoran obskoczyl 10-0 w dwumeczu z Maccabi Haifa, a Inter Baku odpadl z przecietnym zespolem z Norwegi. Tylko u nas jest tlumaczenie z jakimi mocarzami przyszlo nam grac i podniecanie, ze Karabah wyrwal ze dwoch gosci ktorzy mieli stycznosc z w miare powaznymi ligami.
|
|
|
|
bananowy chłopiec
Od: 07.2006
Offline |
#6876
|
|
Jak ta liga ma się podnieść jak dostajemy łomot od ogórków? Może lepiej zgłaszać do pucharow tylko dwie drużyny to wtedy zdobyte łączne punkty będzie się dzieliło jedynie przez 2 a nie tak jak teraz przez 4.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6877
|
A Karabach nieprzypadkowo był drużyną rozstawioną w tym dwumeczu. Ot przegrali równy mecz, z ciut lepszym rywalem w ofensywie, tyle. Jeśli odpadł by w tym dwumeczu Śląsk, Legia, czy Lech, to pewnie moja opinia była by inna, bo od tych ekip możemy już wymagać ogrywania takich Karabachów. E: A tymczasem Gikiewicz daje nadzieję drużynie z Cypru w starciu z Rumunami
Ostatnio edytowane przez rw88 : 25.07.2013 o godz. 19:27.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 11.2009
Offline |
#6878
|
|
może to niezbyt elegancko ale jak dla mnie to mogą wszyscy bez wyjątku odpaść z tych pucharów i jeszcze raz żeby było jasne WSZYSCY
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6879
|
|
Co do powyższej dyskusji, to mam nadzieję, że po ukończeniu budów stadionów w Białymstoku i Zabrzu może i tam zobaczymy lepszy klimat do inwestowania w piłkę, co sprawi, że te ekipy doskoczą poziomem przynajmniej do Śląska, a drużyna z Wrocławia osiągnie w końcu finansową stabilność choćby na obecnym poziomie finansowania. Do tego Zagłębie, Wisła na miarę możliwości i w końcu w czubie tabeli byłby odpowiedni poziom, na miarę możliwości. Póki co utopia.
Szwedzi szaleją! Hacken wyeliminowało Spartę Praga, natomiast Gefle prowadzi...4:0 z Anorthosisem, odrabiając 0:3 z rewanżu! W ten sposób Cypryjczycy mogą już teraz pożegnać się z dwoma ekipami z czterech, bo Omonia mimo błysku Gikiego przegrywa u siebie 1:2 i raczej odpada. Białorusini przegrali po karnych z drużyną z Mołdawii i został im już tylko przeciętny FK Mińsk (męczący się z Maltańczykami, w następnej rundzie zagrają przeciwko Szkotom lub Rosenborg), o ile ta lepsza drużyna z Mińska nie odrobi w Chorwacji wyniku 1:2 z własnego stadionu.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 25.07.2013 o godz. 19:55.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6880
|
|
Masz prawo mieć takie zdanie, tak jak i innym może zależeć na dobrej pozycji polskiego futbolu w Europie, na miarę możliwości - nie ma tutaj nic dziwnego. To kwestia podejścia, dla mnie liga to tylko przepustka do pucharów, bo tam zaczyna się tak naprawdę poważna rywalizacja i określenie wartości krajowego mistrzostwa w danym sezonie.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#6881
|
|
jeśli drużyna X czy Y będzie grała dobrą piłkę to będzie miała wyjebane po całości na jakieś punkty (sadze ze takie Dinamo Zagrzeb nie płacze jak Rijeka czy inny Zadar odpadnie w pierwszej rundzie, bo Oni mają swiadomosc tego ze potrafią grać w piłke)
No ale jak ktoś jest cienki jak dupa wężą to szuka pomocy w punktach, w nadziejach że trafią "słabszego" przeciwnika, a potem zdziwienie że dostało się po dupie. ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#6882
|
|
Wy z tymi punktami to gadacie jak socjaliści - oby tylko nabić kabzę. Byście chcieli jak najwięcej, liczą się tylko punkty. Pytanie co dają te punkty? Czy jak będziemy mieli 5 pkt więcej w rankingu to wszystkie polskie kluby będą grały lepiej? Nie. Żadne jebane punkty nic nie dadzą ani teraz ani w przyszłości. Jeśli będziemy grali dobrze to będziemy grali dobrze, punkty w tym nie pomogą bo one nie ciągną polskiej piłki w górę tylko są efektem dobrej gry.
Chcecie sztucznie pompować poziom piłki w Polsce. Aby tylko sepić te punkty. Jak będziemy dobrze grali to na żadne punkty nie będzie trzeba zwracać uwagi i odwrotnie, jak będziemy chujowo grali to żadne punkty nam nie pomogą. I generalnie każda drużyna pracuje na swój dorobek oddzielnie bo te punkty, które dochodzą z krajowego dorobku to są promile. I ani Legia ani Lech nie nabiją Wiśle czy Piastowi współczynnika do tego stopnia, że te ekipy będą porozstawiane w np 4 rundzie el LE. Zainteresowane ekipy same muszą zagrać sezon/2 sezony w pucharach dobrze i będą miały rozstawienie dzięki sobie. Co z tego, że będziemy mieli 2 ekipy w LM czy 20 ekip rozstawionych w 4 rundzie el LE? Sport weryfikuje wszystko a nie punkty i jak mamy grać dobrze to ogramy Panathinaikos czy APOEL a jeśli gramy źle to dostaniemy od Levadii i Karabachu i żadne punkty nam nie pomogą. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Guest
|
#6883
|
|
Amen. W dupie mam legie amice i inne badziewia.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6884
|
|
No cóż, są tacy, których w sporcie interesują również wyniki i chcą, aby te wyniki były osiągane w lidze, której kluby są w stanie pokazywać jak najwyższy poziom również w starciach z rywalami z innych krajów - wtedy ta ligowa rywalizacja ma sens, im niżej nasza liga będzie w tym rankingu, tym w większym stopniu wartość tego sukcesu będzie dla mnie porównywalna z mistrzostwem w hokeju na trawie, czy nawet na lodzie - szczerze mi obojętna. Jaką wartość mają mistrzostwa Cracovii, czy innego Sankoa, skoro jest to rywalizacja półamatorska? A jaką wartość miałyby te sukcesy, gdyby liga dorównywałaby choćby czeskiej, czy słowackiej lidze?
Piłka nożna to najbardziej prestiżowy sport świata i wielu zależy na tym, aby jego kraj, czy też klub był w niej ceniony i wysoko notowany. Ranking ligowy UEFA to notacja określająca poziom konkurencyjności danej ligi na tle innych nacji w Europie. Czemu mi więc ma na tym nie zależeć, mam się cieszyć, że inni się kompromitują, z tego, że udowadnia to, iż mój klub rywalizuje w zapyziałym grajdole, że ta rywalizacja nie ma sensu większego sensu? Czy to faktycznie jest powód do chluby? Zawsze, nawet w swoim amatorskim graniu, wyznawałem zasadę, że wolę 9 razy przegrać i 1 raz wygrać z lepszym przeciwnikiem (o ile prezentuje podobny poziom jak w tych 9 przegranych pojedynkach), niż 10 razy ograć słabszego, ale rozumiem, że w naszym kraju są ludzie patrzący na to inaczej. To, że Legia, czy Lech odniosą ewentualne sukcesy i będą to robić w kolejnych latach może spowodować, że ewentualny sukces ligowy Wisły może smakować 10 razy lepiej, a nie będzie wspominany jako ogranie 15 ogórasów w czasach, kiedy owe kluby regularnie kompromitowały się w rywalizacji z innymi nacjami. Czym się tu szczycić, że było się najmniej słabym w lidze słabeuszy? Na papierze fajnie, zgadzam się - jest mistrzostwo? Jest. Ja wolę patrzeć na to szerzej, co znaczymy w świecie, nawet jeśli nie rywalizujemy aktualnie z najlepszymi, to rywalizujemy z nacjami o naszych możliwościach - Rumunią, Chorwacją, Szkocją, Szwecją i innymi, fajnie by było udowadniać, że Polacy potrafią zorganizować futbol na lepszym poziomie, niż oni. Ranking natomiast wyznacza poziom ligi na przestrzeni kilku lat, dokładnie mówiąc pięciu, więc nie ma tutaj mowy o przypadku, po reformie jeden dobry sezon może być bardzo szybko zniwelowany przez dwa słabsze. Reasumując, im lepszy ranking naszej ligi, tym większa wartość ligowego sukcesu. Są też oczywiście inne bonusy, takie jak dodatkowe miejsca w pucharach, wzrasta prestiż ligi, to i łatwiej o sponsorów i zawodników zagranicznych i można wymieniać tak dalej.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 25.07.2013 o godz. 22:27.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6885
|
http://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/...crank2015.html |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#6886
|
|
rw88, ja Ciebie rozumiem i Twoje argumenty też. Widzę tutaj dwa problemy. Pierwszy dotyczy tego kto jakie podejście reprezentuje.
a) czy liczy się dla niego tylko swój klub, liczą się tylko jego sukcesy b) kocha swój klub ale jest też fanem całej polskiej ligi i cieszy go sukces polskich klubów w europejskich pucharach Tutaj pojawia się ten problem, że dobre występy naszych ligowych rywali mogą nas oddalić od wysokich miejsc w lidze, że prestiż zdobyty przez rywala grą w Europie ma mały wpływ na nasz klub Drugi problem jest taki. Nie rozumiem tego modlenia się o punkty w rankingu. Nic na silę. Jak będziemy zasługiwali na te punkty to same one przyjdą i nie trzeba ich dziadować licząc na szczęście. Jak nasza piłka będzie gotowa na sukces to ten sukces przyjdzie niezależnie od tego czy będziemy zajmowali 10 czy 25 miejsce w rankingu. Nie można na siłę wywindować się w rankingach na nawet te 15 miejsce bo to nic nie da. Nic nie da z tego względu, że później znowu przyjdzie słabsza forma i spadniemy w tym rankingu. Mamy tyle punktów jaki mamy potencjał. Jeśli potencjał się zwiększy to nabijanie punktów będzie naturalnym ciągiem zdarzeń. Teraz nie ma się co jarać tymi punktami i nawet awansem na 15 miejsce w rankingu. Jak będziemy mieli piłkę na poziomie tego miejsca to sobie na nie awansujemy. O to mi się tutaj rozchodzi. No i często pada też argument, że nam jako Wiśle są potrzebne punkty zdobywane przez inne kluby. Nie są ponieważ jeśli będziemy mieli półprofesjonalny klub to nawet jak nas wsadzą do półfinału LM z automatu to rok w rok przejebiemy grę o finał kilkoma czy kilkunastoma bramkami. Każdy klub pracuje na swój sukces! I nawet w lidze szkockiej czy białoruskiej, czy sukcesy Celticu, Rangersów i Bate znacząco wpłynęły na resztę ligi? Wątpię. Tam gdzie nie ma kasy, budowania klubów od podstaw to żadnej Wiśle, Piastwo, Hibernianowi czy Dynamo nie pomoże sukces Bate czy Legii. A, że jestem kibicem Wisły to mnie przede wszystkim interesują wyniki mojego klubu (i zgód) a nie sukcesy rywali. I na przykładzie Szkocji i Białorusi czy norweskiego Rosenborga też mogę powtórzyć "nic na siłę", mieli swoje 5 minut. Wszyscy mieli swoje 5 minut ale nie poszła za tym kasa i te ligi jak były tak zostały średnie/słabe ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6887
|
||
Żeby też była jasność, nie siedzę przed telewizorem ściskając mocno kciuki za taką Legię w rywalizacji w Europie, to jest bardziej kwestia ciekawości jak grają, jak budują klub itd., ja nie tyle kibicuje, co obserwuje i ewentualnie komentuje dokonania na tle rankingowym, transferowym czy organizacyjnym. Nie cieszę się z kompromitacji, bo to osłabia pozycję całej ligi i pośrednio wszystkich polskich klubów (tych bardziej przyjaznych i mniej przyjaznych), jednocześnie nie zachwycam się ich sukcesami jako takimi, można powiedzieć, że chłodno wymagam od nich godnego reprezentowania kraju i ligi, w mojej opinii każdy, kto reprezentuje Polskę, Polaków i polską ligę na arenie międzynarodowej ma obowiązek osiągać tam wyniki na miarę możliwości. |
|||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#6888
|
|
Cytat:
![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
||
|
|
Warszawiak
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa
Offline |
#6889
|
|
Liga była "specyficzna" już od kilku lat. Czy to wina Piasta że reszta dała się wyprzedzić?
Sama LM czy LE to jest doskonałe wyjście dla drużyn z bogatą ligą i możliwościami większego rozwoju. Fakt, kasa wpadnie ale jeśli będzie jako taki sukces w LM, to połowa składu wyprzedana będzie na pniu. Odskakiwanie na lata to bzdura. Nie w naszej lidze, nie z naszymi właścicielami. Kasiora przytulona, duża część przejedzona, luki zapełnione lepiej lub gorzej i w następnym sezonie drużyna cieniuje. Myślę, że u nas po prostu tęskni się za tą LM bo nie było jej tak długo, myśli się o kasie która wpadnie ale nie myśli się co dalej. Przykładów klubów, które były w LM a później cholera wie co się z nimi stało jest sporo od czasu reformy. Z powodu kryzysu możemy być jako tako konkurencyjni dla lig, które jeszcze kilka lat temu zjadały nas pod względem finansowym, ale wyżej dupy nie podskoczymy. Nadal uważam że naszej lidze bliżej do półamatorskiej niż profesjonalnej. To już jest sprawa złożona, i tego się w rok nie załatwi, i nie załatwi tego tylko PZPN z Bońkiem, jawiącym się od początku jako cudotwórca i zbawca. Co do "kibicowania" to ja was proszę o odrobinę rozwagi. Szydzenie z przeciwnika przez cały sezon a później życzenie powodzenia? Hipokryzja, głupota i nie moja bajka. Punkty? Jak mój klub będzie punktował to dojdzie do czego dojdzie na swoim rankingu. Kibice BVB trzymają kciuki za Bawarczyków? Kibice CSKA za Spartaka itd? Nie sądzę. Są przypadki i to spotykane często że rywalizujący ze sobą kibice w danej lidze jadą na wyjazd i siedzą na sektorze przeciwnika tylko po to, by pocisnąć rywalowi i cieszyć się jak mu się noga powinie. Media i dziennikarze mogą sobie pieprzyć o wspólnym interesie,punktach rankingowych,rozwoju rodzimej piłki itd... Kibice, którzy kochają dany klub NIE. ![]() ![]() Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie |
|
|
|
Member
Od: 01.2010
Offline |
#6890
|
|
kreseq ma rację... jak przez cały sezon ciśniesz po Lechu to potem z zaciśniętymi kciukami siedzisz przed TV żeby wygrali? Działasz przeciwko własnemu postępowaniu... to raczej zdrowe nie jest
![]()
I choć serce miałbym sztuczne to biłoby wraz z bębnem - za Wisłę - bo nie liczy się nic więcej - to pewne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6891
|
Zresztą cóż, o ile się nie mylę, to taka Rumunia w ostatnich 12 latach zaliczyła jeden turniej mistrzowski i odpadnięcie w fazie grupowej, podczas gdy my zakwalifikowaliśmy się trzy razy, plus raz jako gospodarz. A ligę teoretycznie maja silniejszą od naszej.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 26.07.2013 o godz. 10:54.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6892
|
||
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#6893
|
|
Dyskusja ma sens, ale trzeba przyjąć do wiadomości, że są osoby, które od małego czują ogromny absmak, jeśli nie powiedzieć nienawiść do pewnych drużyn i dla mnie kibicowanie takiej Amice w LE w głowie się nie mieści. Podobnie miałem jak Widzew grał w LM, a my wtedy trzymaliśmy jako małe dzieciaki kciuki za to, aby odpadli, a okrzyki typu "Widzew, Widzew...", czy "Widzew - ż..." były czymś normalnym. Dla nas normalnym.
Teraz zbyt wiele się nie zmieniło. Kilku drużynom zwyczajnie życzę, aby odpadły jak najwcześniej (Amika, czy Śląsk), ale taki Piast jest już dla mnie neutralny i nawet trzymałem za nich wczoraj kciuki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Offline |
#6894
|
|
w tak słabej lidze jak nasza powinniśmy kibicować każdemu, obojętnie czy gra Legia, Lech, Piast czy ktoś inny.. bo punkty przez nich zdobyte mogą w przyszłości przysłużyć się Wiśle - jeśli oczywiście kiedykolwiek w przyszłości zagra jeszcze w europejskich pucharach...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Offline |
#6895
|
|
Ludzie skąd wy się urwaliście. Kupcie sobie jeszcze koszulki i szaliczki Lecha i Legii, będzie się wam lepiej kibicowało. Nie muszę chyba nikomu przypominać co wysłu.....my o drużynie której (chyba) kibicujecie, jak przyjeżdżają na R22.
Punkciki można sobie uciułać samemu, nie licząc na to, że ktoś tam pogra w pucharach. Jeśli ich zabraknie, to znaczy że po prostu nie zasługujemy na LM. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#6896
|
|
Co roku wchodzę w ten temat, zawsze to samo jest napisane.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#6897
|
|
Co ciekawe, zawsze wchodzą tutaj oryginały, które nie czytają co się piszę, tylko od razu wtrącają swoje trzy grosze na temat kibicowania, trzymania kciuków i tak dalej. Tak że z mojej strony już w tym temacie bez odbioru.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#6898
|
|
Nie ma co się obrażać. W tym temacie nabite jest ponad 230 stron nie bez przyczyny. Ktokolwiek by nie grał w europejskich pucharach to zawsze te mecze wzbudzały emocje i ściągały na stadiony i przed telewizory rzesze kibiców. Słynne zdjęcia kibiców oglądających mecz w Grodzisku Wielkopolskim z Manchesterem City "zza płotu" przeszły do historii.
|
|
|
|
bananowy chłopiec
Od: 07.2006
Offline |
#6899
|
|
Mistrz Polski dostaje baty od trzynastego zespołu z Norwegii
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#6900
|
|
Obrona Legii zachowała się przy straconej bramce jakby grala za karę jakiś mecz o "pietruszke".
W ogóle grają jakby mieli nogi z waty. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|