gigant napisał(a):

Wczoraj rozmawiałem ze Smudą i przekaz był powiedzmy taki sobie. Cupiał próbuje sprzedać klub lecz nie ma chętnych, tzn prowadził rozmowy z dwoma potencjalnymi kupcami i zero efektów. Generalnie jest mocno zawiedziony i (to juz moje zdanie) zatrudnienie Smudy to próba juz nie awansu do LM czy nawet MP, ale "dofinansowanie" nazwiskiem wartości klubu przed próbą kolejnej sprzedaży. Wielkiej euforii Franek nie uzewnętrzniał, a miał błysk w oczach gdy półtora roku wczesniej rozmawialismy przed Euro o kadrze.
|
gigant napisał(a):

Powiedziałem "panie trenerze niech pan coś zrobi bo tego nie da się oglądac", potwierdził i powiedział to co wyzej napisałem. Zaznaczam ze ani raz nie uzył nazwiska Cupiał, lecz mówił "właściciel". Zresztą nie odniosłem wrażenia by był pewny nominacji, ale byc moze tak nasza rozmowa przebiegła ze to jakoś umknęło mej uwadze.
Więcej nie mam nic do powiedzenia. Cała rozmowa trwała chwilę i była taka jak przedstawiłem. Dodał jeszcze że był ostatnio na Ruchu i Zagłębiu i nie mógł patrzeć na grę Wisły, ale to fakty znane i nie wnoszące nic do dyskusji.
Na zaczepki nie bedę odpowiadał.
|
To co napiszę to nie jest zaczepka ale uporządkowanie faktów.
1) Smuda informuje Cię o jednej z jednej z najlepiej strzeżonych w Wiśle informacji tj.o rozmowach z kontrahentami na temat sprzedaży Wisły.
2) Smuda informuje Cię że on przychodzi do Wisły nie po to by osiągnąć jakikolwiek wynik sportowy tylko po to by zwiększyć wartość Wisły po to,żeby łatwiej można było ją sprzedać.Czyli mówi ja mam być tylko figurantem.