wolfy napisał(a):


Zwykle Cię ignoruję, ale tym razem udało Ci się mnie sprowokować.
Prowadzenie zespołu w lidze rosyjskiej to zupełnie inny rozmiar kapelusza. Prowadzenie jednego z wielkich klubów w lidze rosyjskiej to pieniądze i prestiż nieporównywalne z niczym, co otarło się o naszą buraczaną ligę i reprezentację.
7 miejsce w lidze rosyjskiej jest sportowo więcej warte niż dowolna ilość mistrzostw w naszej. Wiem, możesz się nie zgadzać, ale to dlatego że mało (poprawiłem na mniej brutalną wersję) wiesz i jeszcze mniej rozumiesz. Jesteś kolesiem który do teraz nie rozumie dlaczego z Probierzem i Sikorskim nie wypaliło, a to samo w sobie dużo mówi.
Nie mam zamiaru z Tobą dyskutować, bo z doświadczenia wiem, że to strata czasu. Po prostu sprawdź sobie w jakich klubach w lidze rosyjskiej grają (o ile grają) reprezentanci Polski, jakie pieniądze i nazwiska są tam zaangażowane. Na koniec zaś - zadaj sobie chociaż to minimum trudu, żeby sprawdzić gdzie było Dynamo, gdy Rumun je obejmował. A później zamilknij, bo zwyczajnie się kompromitujesz.
Jeżeli zrozumiesz co palnąłeś, to będzie to wtedy Twój "big success", na miarę skromnych możliwości. A tak btw - to co powyżej napisałem dotyczy też Premiership, Primiera Division, Seria A i Bundesligi. Tam utrzymanie się jest sportowo (finansowo też, ale nie o tym rozmawiamy) więcej warte niż mistrzostwo u nas.
Jeżeli zaś nie zrozumiesz - nie oczekuj że Ci odpowiem. Uważam, że istnieje coś takiego jak dyskwalifikujący poziom niewiedzy. Nasze drużyny potrzebują niemalże cudu żeby przejść outsiderów z tych lig w europejskich pucharach i jest to odczytywane jako wielki sukces - samo to powinno naprowadzić Cię na właściwy trop.
|
Jak tak dalej pojdzie dojdziesz do wnioskow, ze 18 miejsce w Premier League to lepiej niż v-ce mistrzostwo w naszej buraczanej lidze...