The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
manager1906
Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Mazowsze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21661
Stary 02.03.2013, 21:21
Zbieramy podpisy pod wnioskiem o referendum ws. jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu. Wejdź na stronę www.zmieleni.pl i Ty także zacznij zbierać podpisy. Przyłącz się!
W Polsce nie ma demokracji. W Polsce jest fasadowa i fikcyjna demokracja. Chcemy przywrócić w Polsce prawdziwą demokrację. Chcemy posłów odpowiedzialnych przed wyborcami! Jednomandatowe okręgi wyborcze odsuną od władzy partyjnych mafiozów z drapieżnych partii politycznych, razem z ich autokratyczną mentalnością. Potrzebujemy Twojej pomocy - przyłącz się. Bez zaangażowania się odpowiednio dużej ilość osób, to się nie uda. Wejdź na stronę www.zmieleni.pl wydrukuj listę i zacznij zbierać podpisy. Przyłącz się!

Co do wyborów do senatu TO:

Wybory do Senatu w 2011 spełniły tylko jeden z podstawowych warunków które będą w wyborach do sejmu a więc: odbywały się w jednej turze i mandat uzyskiwał ten kandydat, który uzyskał najwięcej głosów. Brytyjczycy nazywają tę zasadę Firt Past The Post – Pierwszy na Mecie. Pod każdym innym względem wybory te leżą daleko od brytyjskiego wzoru.



Po pierwsze: za duże okręgi wyborcze



Podstawowym parametrem ordynacji z JOW jest wielkość okręgu wyborczego. Wybory wygrywają w nich ludzie znani wyborcom z dobrej strony. Wyborcy muszą więc mieć możliwość poznania kandydatów i rozróżnienia ich między sobą. W Wielkiej Brytanii w jednym okręgu wyborczym mieszka, średnio, 95 tysięcy osób. W Polsce, dzieląc liczbę mieszkańców przez 100 otrzymujemy 380 tysięcy, a zatem okręg wyborczy w wyborach do Senatu jest ponad cztery razy większy niż w Wielkiej Brytanii. To oznacza, że kandydatom w Polsce jest co najmniej cztery razy trudniej dać się poznać niż kandydatom w UK i, odpowiednio, wyborcy mają wielokrotnie trudniejsze zadanie przy poszukiwaniu właściwego kandydata.



Po drugie: wielokrotne pogwałcenie fundamentalnej zasady równości



Fundamentem demokracji jest równość obywateli wobec prawa i musi to być równość w całym procesie wyborczym, a nie tylko sprowadzać się do tego, że każdy wyborca ma taki sam głos. Tę zasadę równości wielokrotnie naruszają zapisy Kodeksu Wyborczego i procedury zastosowane w ostatnich wyborach.



Najpierw, rażąco nierówne są okręgi wyborcze. I tak okręg nr 61, w którym wybierano Włodzimierza Cimoszewicza ma 176 tysięcy wyborców, a okręg nr 30, z którego pochodzi senator Andrzej Pająk, 513 tys. To oznacza trzykrotną różnicę wielkości. Przeciwnicy JOW nieustannie podnoszą zarzut tzw. gerrymanderingu, a więc manipulowania granicami okręgów wyborczych odpowiednio do partyjnych interesów. Jak można określić takie ustalanie granic okręgów wyborczych, żeby jeden okręg był trzy razy większy od innego?



Następnie, równość kandydatów naruszają przepisy finansowe. Kodeks przewiduje, że kandydat do Senatu może wydać na kampanię wyborczą na jednego wyborcę nie więcej niż 18 groszy (art. 259) Jednak partyjne komitety wyborcze, które prowadzą równolegle kampanię wyborczą do Sejmu, mogą wydać na jednego wyborcę 82 + 18, czyli ponad pięciokrotnie więcej.



Po trzecie: zasadę równości gwałci konieczność tworzenia komitetów wyborczych wyborców, gdyż zgłoszenie kandydata musi być poprzedzone utworzeniem komitetu wyborczego, które, z kolei, musi być poparte tysiącem podpisów wyborców. Od tego obowiązku zwolnione są partie polityczne. Jaskrawym przykładem tego naruszenia zasady równości była kwestia komitetu wyborczego "Nowego Ekranu", który nawet zebrał, w odpowiednim czasie, właściwą liczbę podpisów, ale jego rejestracji odmówiła Państwowa Komisja Wyborcza. Sąd Najwyższy wprawdzie uchylił uchwałę PKW i nakazał zarejestrowanie komitetu, jednak ta procedura praktycznie uniemożliwiła temu komitetowi zebranie podopisów poparcia kandydatów i dokonanie ich rejestracji w określonym czasie.



Wszystko to jest najzupełniej zbędne: w Wielkiej Brytanii, Kanadzie czy USA gdzie nie ma potrzeby powoływania jakichkolwiek komitetów wyborczych, a kandydaci mają prawo zgłaszać się samodzielnie, bez jakichkolwiek pośredników. Wystarcza im 10 (a nie 2 tysiące!) podpisów poparcia i wpłacenie niewielkiej kaucji, która jest zwracana, gdy kandydat zdobędzie np. 3% głosów wyborców.



Po czwarte: nierówność szans wprowadzały przepisy o czasie trwania kampanii wyborczej. Komitety wyborcze wyborców mogą zbierać podpisy, gromadzić pieniądze i prowadzić kampanię dopiero z chwilą zarejestrowania, co, w warunkach ostatnich wyborów pozostawiało im niecały miesiąc. Od tych wymogów zwolnione były partie polityczne, które prowadziły swoją kampanię od wielu miesięcy, z udziałem środków masowego przekazu.



Propagandziści partyjnictwa, jak Chwedoruk czy Leski, leją krokodyle łzy nad "upadkiem mitu JOW", bo JOW-y, ich zdaniem się nie sprawdziły, a niezależni kandydaci nie dali rady przełamać partyjnego betonu. W warunkach stworzonych w 2011 roku dokonanie takiej sztuki graniczyło z cudem, nie ma więc dziwnego, że tylko jeden kandydat, Jarosław Obremski z Wrocławia, potrafił się przez tę zaporę przedrzeć. Pezetpeerowskie skamieliny, w osobach Borowskiego, Cimoszewicza i Kutza, jako przykłady "senatorów niezależnych" nadają się tylko do skeczów kabaretowych. I nie chodzi tu tylko o ich żywą i czerwoną (także parlamentarną) przeszłość , ale także o fakt, że wszędzie tam, gdzie ci panowie kandydowali ani PO, ani SLD nie wystawiły partyjnych kontrkandydatów a więc, de facto, obie te partie udzieliły im poparcia.

Przejdę teraz od razu do obalania mitów i bezzasadnych ataków, nim się one bezzasadnie pojawią. A więc tak:

Mit pierwszy – wybory w JOW sprawią, że w Sejmie zapanuje anarchia. Będzie tyle zdań ilu posłów, nic nie da się uchwalić (co poseł to partia).
Nie da się uzasadnić tej mitycznej opinii, nie wiadomo skąd wziętej, że 460 posłów będzie miało 460 poglądów na sprawę. Tylko jak je wyrażą, skoro możliwości są dokładnie trzy? Jeżeli pojawi się projekt ustawy, to można głosować „za”, „przeciw”, albo „wstrzymać się od głosu”. To tak oczywiste, że należy dziwić się tej absurdalnej opinii, niemającej nic wspólnego z rzeczywistością. Tak naprawdę, dobry poseł powinien mieć na sprawę tylko dwie odpowiedzi. Albo jest za albo przeciw.
Przytoczę praktykę z parlamentu brytyjskiego, gdzie nie jest eleganckim wstrzymywanie się od głosu. I słusznie, gdyż po to zostaje się parlamentarzystą, aby wyrabiać sobie zdanie na publiczne sprawy. Wstrzymywanie się, zwyczajowo, nie jest tam stosowane, gdyż natychmiast zostanie wytknięte, jako ułomność posła. Sprawcą takich prostych i moralnie odpowiedzialnych (przed wyborcami) zachowań jest demokratyczny fundament wyborczy jakim są JOW. Wielka Brytania od tej ordynacji nie upada, obywatele jej sprzyjają i nie mają zamiaru tego stanu zmieniać. Jak wygląda brytyjska polityka, ciesząca się powszechnym szacunkiem i jak wygląda wynikająca z niej brytyjska gospodarka, może odpowiedzieć milion polskich emigrantów ekonomicznych, którzy właśnie tam pojechali „za chlebem”.
Mit drugi – wyrażę żartobliwie: „ja się boję tego losu, że to będzie Sejm Stokłosów”, czyli ludzi majętnych, „kupujących” głosy wyborców.
Takiego poglądu nie potwierdzają nigdzie na świecie, zebrane doświadczenia JOW, a nie są one małe. W Polsce, wystarczy przyjrzeć się naszym jednomandatowym wyborom do Senatu czy wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz wyborom samorządowym. Czy znajdziemy wśród wybranych krezusów finansowych? Proszę zwrócić uwagę, że nieśmiertelny przykład senatora Stokłosy, któremu przypisywano sukces wyborczy oparty o prywatną (czyli niezgodną z prawem wyborczym) kampanię finansową, dotyczył 1% wybranego Senatu. Pozostałych 99 senatorów wygrało wybory bez tego nielegalnego, finansowego wsparcia. Daj nam, Panie Boże taki procent „pomyłek” wyborczych. W końcu jednak Stokłosa wybory przegrał, senatorem nie jest, mimo iż mu pieniędzy nie ubyło. Ten miałki „stokłosopodobny” argument przeciwko JOW należy jako pozbawiony rzetelnych racji całkowicie odrzucić.
Zwolennicy fałszywej argumentacji finansowej muszą mieć w wielkiej pogardzie Polaków, żeby przypisywać im taką małość w wolnych decyzjach wyborczych. Nie wspomnę już o trącących rasizmem poglądach, gdy bez żenady twierdzi się, że my Polacy jesteśmy jakąś gorszą nacją od np. Brytyjczyków, czy Francuzów, którzy w wyborach nie ulegają przysłowiowej „kiełbasce”.
Mit trzeci – Polacy nie dorośli jeszcze do demokracji, dlatego nie czas teraz na JOW, może później, jak dorośniemy.
Z jednej strony to wartościowy osąd, że JOW utożsamiane są właśnie z demokracją, czyli wolą ludu, nawet wśród przeciwników tej idei, a z drugiej strony to smutne, że są tacy, którzy odmawiają Polakom samodzielnej zdolności wybierania swoich przedstawicieli. Czyżby ponad 200 lat temu, Amerykanie tworzący Stany Zjednoczone i wybierający Kongres właśnie w JOW byli bardziej dorośli niż my, Polacy, dzisiaj? Nie będę przy tym micie wymieniał wszystkich nazwisk polityków, którzy tak twierdzą. Jest ich sporo, z byłym Prezydenta RP, Aleksandrem Kwaśniewskim na czele.
Panie Prezydencie, to przecież Pan osobiście słyszał, jak zaproszona przez Pana, Jej Wysokość Elżbieta II, Królowa Wielkiej Brytanii na Zamku Królewskim w 1996 r. mówiła – „400 lat temu dwa kraje uczyły Europę demokracji, na zachodzie Anglia, a na wschodzie Polska”.
Trochę historii przyda się każdemu. Już w 1433 r. Władysław Jagiełło zatwierdził przywilej Neminem captivabimus nisi iure victum (łac. nikogo nie uwięzimy bez wyroku sądowego) – gwarantujący w I Rzeczypospolitej nietykalność osobistą. Anglicy dopiero po 246 latach zrobili to samo (Habeas Corpus Act , z 1679 wydany za rządów króla Karola II). Gdy Francja „urządzała” na tle religijnym rzezie hugenotów (potocznie nazywanych kalwinistami), Polska organizowała powszechny wybór króla (1573 r.). Dzisiaj powiedzielibyśmy, wybory prezydenckie. Na wolną elekcję do Woli pod Warszawą zjechało się, za swoje prywatne pieniądze, ponad 40 000 szlachty z całego Królestwa i Litwy. Razem ze służbą to było ponad 100 000 luda. To dla tych wolnych wyborców zbudowano most pontonowy na Wiśle i właśnie wtedy powstał podstawowy układ komunikacyjny Warszawy, wschód-zachód, istniejący do dzisiaj. Ciągnę dalej, dopiero co, 18 stycznia, minęła 520 rocznica jak w Polsce zwołano pierwszy dwuizbowy Sejm. Władze komunistyczne próbowały kpić z praw wolności i równości wyborczych Polaków ukazując szlachtę jako warchołów, nadając pejoratywny odcień demokratycznemu zawołaniu „szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie”. Ano równy, nie tak jak dzisiaj wszyscy równi, a niektórzy nawet równiejsi, szczególnie ci skupieni we władzach partii. Dzięki tej właśnie równości i dzięki temu, że z każdej ziemi na Sejm I Rzeczypospolitej jechał tylko jeden delegat (czasami dwóch) opatrzony w instrukcje wyborców, Polska była przez stulecia wielkim i bogatym krajem. Kto więc nie dorósł do demokracji, my Polacy?
A teraz trochę współczesności. Czy 10 mln Polaków, którzy przystąpili do Solidarności 30 lat temu, chcąc obywatelsko, zmieniać naszą polityczną rzeczywistość, to byli Polacy niedorośli do demokracji? A rzesze wolontariuszy w Orkiestrze Świątecznej Pomocy, czy tysiące organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, fundacji ect.ect., to ludzie nie dorośli do demokracji? W którym z atrybutów demokracji do niej nie dorośliśmy? Czyżby Polacy nie byli na tyle zorientowani i pojętni, aby ocenić, komu dać prawo reprezentacji w polityce? Czy uważa Pan, Panie Prezydencie, że tylko szefowie partii układający listy wyborcze mają taką zdolność, a obywatele już nie? To mit na miarę mitu sprawiedliwości społecznej ustroju socjalistycznego, z którego na szczęście się wyleczyliśmy.
A więc jeszcze raz. Kto nie dorósł? My, Polacy, nie dorośliśmy do demokracji? Ja dorosłem, a Pan, Panie Prezydencie?
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21662
Stary 02.03.2013, 22:00
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Arapaho

Czlowieku, ty wszedzie widzisz sprzecznosci!
Tak; w 1943 produkcja militarna ZSRR byla wieksza od produkcji militarnej III Rzeszy, ZSRR w przeciwienstwie do III Rzeszy nie mial wielkich problemow z surowcami, w dodatku mial wiekszy potencjal ludnosciowy.
To ze juz wtedy zwyciestwo III Rzeszy bylo niemozliwe to jest fakt wiadomy i uznany przez wiekszosc ludzi zajmujacych sie ta sprawa. Ba, nawet w samej III Rzeszy wielu zdawalo sobie sprawe juz w 1943 ze wojny z sowietami juz nie wygraja; ze wojna jest przegrana.

Sam Hitler przed operacja na Kakukazie zdaje sie ze powiedzal ze jak tej kampanii nie wygraja to III Rzesza przegra ta wojne

A domaganie sie przez Stalina otwarcia drugiego frontu to zadna sprzecznosc. Domaganie sie przez Hitlera pospiechu ZSRR w ataku na Polske (ociagali sie) to tez byla sprzecznosc? A moze poprostu Stalin, w przeciwienstwie do Ciebie, mial troche wieksza wyobraznie polityczna?

W rzeczywistej wojnie dojscie sowietom od Stalingradu do Berlina zajelo ponad 2 lata, kosztowalo tysiace czolgow i samolotow, niewyobrazalne straty w ludziach... Ta sama wyprawa (od Stalingradu po Berlin) bez III Rzeszy walczacej na dwa fronty to zapewne duzo duzo wiecej czasu i duzo duzo wieksze straty.

Stalin byl psychopata, nie idiota. Zdawal sobie sprawe z tego ze ZSRR oraz alianci sa skazani na konfrontacje; ze ich sojusz w czasie wojny jest tymczasowy. Mial wykrwawiac sie tylko po to by chwilowo na mapce ZSRR wygladal jeszcze bardziej imponujaco? Prawdziwa polityka to nie strategie komputerowe gdzie celem samym w sobie jest nabijanie km2 bez patrzenia na bezposrednie konsekwencje tych dzialan...


Ale ty lubisz skakac Od 1943 idziemy nagle do 1941... Po kolei, atakujac Moskwe bez zajecia Ukrainy Hitler zostawialby cala flanke wolna. To bylaby operacja va bank; albo zdobywaja z marszu Moskwe albo juz w 1941 znajduja sie w czarnej, czarnej jak smola, dupie. Sa ludzie ktorzy maja watpliwosci co do oceny tej sytuacji, to nie jest tak czarno-biale tak jak ty myslisz.
Faktem jest ze w operacji ukrainskiej sowieci doznali ogromnych strat materialnych i ludnosciowych. Faktem jest tez ze III Rzesza nie byla przygotowana na rosyjska zime, a rosyjska zima nie ominelaby ich; z Moskwa czy bez Moskwy.

Ale to i tak nie wazne. Przeciesz ja nie napisalem ze w 1941 czy nawet w 1942 III Rzesza nie mogla wygrac z ZSRR. Ja napisalem ze takiej szansy nie bylo w 1943 roku.


I znowu te slynne wystarczylo. Prawdziwa wojna to nie gra komputerowa, w prawdziwej wojnie nie ma latwych odpowiedzi. Mniej dywizji do Wloch, to mniej dywizji do obrony Wloch. Wiecej dywizji na Kursk to nie koniecznie zwyciestwo z sowietami. Zwyciestwo z sowietami w Kursku to nie przejscie misji... ups, wygranie wojny. Itd.

Prawdziwa wojna to nie gra komputerowa!


Nie, nie o to Ci chodzilo. Napisales dokladnie to;
"Co za zdumiewająca logika Jeśli Sowieci utknęliby na wschodzie to tylko wtedy kiedy Niemcy skoncentrowaliby tam duże ilości swoich sił- kosztem oczywiście tych na zachodzie czyli inaczej niż zrobili dzieląc swoje siły . Twój wywód jest więc nielogiczny"


Zeby bylo bardziej szczegolowo to stracilismy dokladnie 20% (- kresy wschodnie + ziemie zachodnie). Coz... przegralismy wojne. Jak sie przegrywa wojne to z reguly cos sie traci... Takie sa realia. A my na dodatek na Kresach bylismy w wielu miejscach zwykla mniejszoscia. Mielismy tylko argument historyczny. Slaby to argument.
Szkoda ze tak sie stalo, Lwow czy Wilno to czesc polskiej historii, ale...

Bronic sie mogli, problem w tym ze nazisci mieli te tereny w dupie. Ofensywa? Kwestia lat zanim ZSRR bez europy bylby w stanie takowa przygotowac. A fabryki? Kilka nalotow i po fabrykach w promieniu kilkudziesieciu (kilkuset?) kilometrow od Uralow.

Mogloby tez stac sie tak ze II wojna swiatowa przeistoczylaby sie w wojne atomowa (III Rzesza-alianci). Ale to taki szczegol niebrany pod uwage w dwukolorowej rzeczywistosci Arapaho...


Mozesz sie gimnastykowac jak chcesz, nie zmieni to faktu ze II RP byla krajem wielonarodowosciowym. To nie byli Polacy, to byli przedstawiciele innego narodu ktorzy byli obywatelami polskimi z racji tego ze te terytoria przeszly w posiadanie II RP po wojnie polsko-bolszewickiej. Arapaho, oni nie czuli sie Polakami.

I taka kalkulacje oczywiscie da sie zrobic, robi sie ja i w dzisiejszych czasach.


Jest to bardzo sensowne, a w naszej dyskusji szczegolnie. Lwia czesc mniejszosci narodowych II RP (ok. 12 mln ludzi przed wojna) po wojnie znalazla sie poza granicami Polski.

Abstrahujac od tego ze nie wierze w syjowsko-zydowsko-lewicowsko-bolszewicko-gejowsko-iluminacka dominacje swiata, to zapewne tych zydow i sowietow po wojnie to w tej Polsce bylo kilka mln... Aha
Stary sorry nie będę odpowiadał na temat bitwy o Moskwe , Łuku Kurskiego i sensu ataku na Kijów - polecam przeczytac wypowiedzi Heinza Guderiana, Kesseleringa czy von Mansteina liniowych dowódców bo twoje brednie o grach komputerowych to jakaś żenada a ty zaczynasz lekko odpływac twierdząć że niby sugeruję że Niemcy mogli wygrać mimo ze pisałem kilkukrotnie o ewentualnym przeciągnięciu wojny w czasie co było bardzo możliwe i jest to fakt podnoszony choćby na konferencji w Teheranie-znów odwołam się do lektury-poczytaj co mówili Churchil,Roosvelt i Stalin. Ta wojna miała wiele zwrotów wynikłych z pewnych kluczowych decyzji lub ich braku i zmieniały przebieg działań o miesiące lub lata .Poczytaj i wróć.
Stalin był psychopatą - tak samo jak Hitler nim był. W swoich elaboratach zupenie tego nie dostrzegasz i zupełnie wybiórczo podkreślasz siłę przemysłu sowietów po 1943r. Kolego- przemysł sowiecki był wiele bardziej rozwinięty już przed rokiem 1940 w czym duża zasługa także Niemców. Rzuć okiem na ich produkcje chocby czołgów i ich ilośc już w 1939 - zrób porównanie. I jak już to będziesz wiedział to zorientujesz się że i tak ruscy w poczatkowym okresie dostawali w tyłek i jak nigdy. Więc z łaski swojej już nie rozanielaj się tak nad potęgą sowietów bo jak poczytasz opisy reakcji Stalina z czasów oblężenia Stalingradu i ataku na Moskwę to zobaczysz wypisz wymaluj reakcje Hitlera z lat 1944/1945. Panika i rozkazy ani kroku w tył. Tyle że Stalinowi się udało mając surowce i wsparcie z Murmańska a Hitler nie mial już nikogo Jednak w tej wojnie Niemcy znielowali różnice w ilościach - jakością może głównie taktyki i umiejetności od generała do szeregowca.Oczywiście do pewnego momentu- feralnej zimy i konfliktu decyzyjnego Hitler / jego generałowie.
Co do demografii - czekam więc na kalkulację ilu Polaków wg.spisu z dowolnego roku po 1990 tym jest pochodzenia żydowskiego czy sowieckiego z podaniem źródła na które się powołujesz . Mam nadzieję że nie bedę długo czekał choć zdaję sobie sprawę że czeka ci ciężka praca choćby z racji tego że przed niedawnym spisem ludności częśc osób publicznie znanych które ci wymieniłem w poprzednim poście OFICJALNIE w publicznych wywiadach deklarowało narodowość polską, tym bardziej pewnie ich rodziny. O tyle też będzie to ciekawe że całkiem niedawno IPN chcial zacząć taki spis ale nie słyszałem o tym bo go zrobili.
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21663
Stary 02.03.2013, 22:23
Zastanawiam się cały czas czy ty naprawdę masz tak mózg wyprany, czy serio wypisujesz takie bzdury, które wołają o pomstę do nieba

AS82 napisał(a):Wyświetl post
[...] No niestety taka jest prawda ,że żołnierze SS i gestapowcy też musieli partycypować w takiej rzeczywistości,co mieli zrobić? Nie jaki Joseph Ratzinger vel Benedykt XVI był w HitlerJugend i zapytany o to też zdawkowo się tłumaczył "że takie były czasy i nie mógł nic zrobić" . [...]
Doprawdy nie dostrzegasz różnicy pomiędzy dzieciakiem z Hitlerjugend, a dorosłym oprawcą z SS, czy gestapo Czy też specjalnie, za pomocą takiej "retoryki dla ubogich" z argumentami na poziomie dziecka z podstawówki próbujesz usprawiedliwiać wszelkie zbrodnie zrównując morderców z SS i gestapo (czy z drugiej strony NKWD i SB) z dzieciakami z Hitlerjugend czy czerwonego harcerstwa
Przymusem to wcielano do Wermachtu (a i tam potrafili być porządni ludzie, o Otto Schimku sobie poczytaj), do SS i gestapo szli ochotnicy (tak jak i do UB i SB), więc nie rozumiem tego "musieli partycypować". Ludzie uczciwi tam się nie pchali, a jeżeli byli zaślepieni, to widząc zbrodnie jakie tam były popełniane niektórzy potrafili się nawet od tego odciąć i przejść na "dobrą stronę mocy" (vide choćby ppłk. Adam Hodysz, który podjął współpracę z opozycją demokratyczną, czy płk. Kukliński).

AS82 napisał(a):Wyświetl post
[...] Zbrodnicze były systemy (nazizm ,komunizm czy inne),które obsadzały w rolach katów i ofiar często przedstawicieli tego samego narodu,tak że brat zabijał brata lub Polak zabijał Polaka. [...]
To ludzie tworzyli i tworzą systemy. Gdyby nie ich brak sumienia i niepohamowana żądza lepszego życia kosztem innych ludzi nie byłoby tych zbrodniczych systemów. A to co ty w tej chwili uprawiasz to czysta propaganda sprowadzania zbrodni popełnianych przez ludzi ad absurdum i rozmywanie win w bliżej nieokreślony system (dewaluacja zbrodni). "Gdyby nie system"... powtarzam gdyby nie ci ludzie, którzy jak powtarzał pasiasty Cyrankiewicz "są zbrojnym ramieniem partii" -> ta partia w Polsce by się nie utrzymała.

AS82 napisał(a):Wyświetl post
[...] Oczywiście wina np SB-ków ,którzy torturowali w latach 50 tych np. byłych żołnierzy AK jest bezsprzeczna ,ale oni dopuszczając się takich okrucieństw też są w jakimś sensie ofiarami tamtych czasów ,że przez system jaki panował wyzbyli się całkowicie człowieczeństwa i nie sądze ,że chodziło im jedynie o profity i względnie wygodne życie. Tragizm ich może polegać też na tym , że mogli bez złych intencji całkowicie uwierzyć ,że to co robią jest słuszne , że spełniają w jakimś sensie nawet swój patriotyczny w ich mniemaniu obowiązek. [...]

Kuźwa no dosłownie zaraz się popłaczę nad tymi "nieborakami"... Człowieku czy ty czytasz te bzdury, jakie wypisujesz
Dalej jeszcze lepsze kawałki...

AS82 napisał(a):Wyświetl post
[...] To samo się tyczy poetów czy przedstawicieli innych powiedzmy innych zawodów. Jak np. robotnicy budowali Nową Hutę ,to co mieli powiedzieć ,że nie będą budować czegoś ku chwale PRL czy komuny ,bo w ten sposób wspierają system ,który im się nie podoba ? [...]
Zajebiście porównanie murarza z Nowej Huty, który m.in. dla siebie, a nie dla komunistów budował dom, z ubekiem zrywającym paznokcie 17-letniej Dziewczynie. Gdzie ty ....a masz rozum!
Zdajesz sobie sprawę, że i za Hitlera ludzie musieli z czegoś żyć, pracować - więc budowali, ziemię uprawiali (z czego Szwaby im większość upraw i hodowli zabierali w ramach kontyngentów dla Wermachtu) ba... nawet zdjęcia gestapowcom i esesmanom robili w zakładach fotograficznych żeby mieć z czego żyć. Ich też będziesz porównywał z esesmanem czy inną kreaturą, która choćby przez propagandę wspiera zbrodniarzy
Jak daleko się jeszcze posuniesz żeby zdewaluować zbrodnie niemieckie czy sowieckie

AS82 napisał(a):Wyświetl post
[...] Dlatego zawsze mnie śmieszą np. rusofobowie ,nakręcony cały cyrk ze Smoleńskiem tylko dlatego ,że po drugiej stronie jest wstrętny Rusek , a tu nie chodzi o Ruska czy Niemca ,tylko o to w jakim systemie politycznych czy gospodarczym Rusek czy Niemiec żyję. Jak byś teraz podszedł do Niemca ,to by pewnie z tobą przybił piatke ,pogadał ,pośmiał się ,a jakbyś podszedł do tego samego Niemca w 1940 to pewnie jedyne co byś zarobił to kulkę z pistoletu . Zatem nie całe narody są złe, tylko złe są systemy polityczne ,wojny itp.
Bawi cię śmierć 96 osób Bawi cię sposób wyjaśniania, a raczej gmatwania tej katastrofy
W moim odczuciu masz perwersyjne poczucie humoru. Człowieka normalnego powinno raczej martwić, że nasze państwo nie potrafi zadbać o bezpieczeństwo najważniejszych Osób w Naszym Kraju, jak i to, że do wyjaśniania ich śmierci podchodzi, jak do "włamania w garażu na Pradze". Sądzę, że nie muszę przypominać o tym, że w sporządzonych dwu raportach zamieszczono całą masę przekłamań, że dopiero po 3 latach poddane jest badaniom drzewo, na którym wedle tych raportów samolot stracił skrzydło (ba nawet wymiary podane w raportach - "około" - okazały się być błędne), że skłamano w kwestii obecności w kokpicie i wpływu na pilotów gen. Błasika, że zamieniono 6 ciał etc. etc...
Od tego jest inny temat.
Natomiast mylisz się co do rusofobii osób, które żądają wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej (bynajmniej ja nie czuję się rusofobem, a od każdego polskiego rządu będę żądał prawdy na temat smoleńska), to nie "rusofobia", a realizm podejścia wobec obecnie rządzących na Kremlu. Zresztą ty w tak wielu kwestiach się mylisz, że ta pomyłka to betka.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21664
Stary 02.03.2013, 22:33
Cytat:
Będzie tyle zdań ilu posłów, nic nie da się uchwalić (co poseł to partia).
Nie da się uzasadnić tej mitycznej opinii, nie wiadomo skąd wziętej, że 460 posłów będzie miało 460 poglądów na sprawę. Tylko jak je wyrażą, skoro możliwości są dokładnie trzy? Jeżeli pojawi się projekt ustawy, to można głosować „za”, „przeciw”, albo „wstrzymać się od głosu”.
Tak, bo ustawa przez sejm przechodzi od początku do końca w niezmienionym kształcie.

Cytat:
Mit drugi – wyrażę żartobliwie: „ja się boję tego losu, że to będzie Sejm Stokłosów”, czyli ludzi majętnych, „kupujących” głosy wyborców.Takiego poglądu nie potwierdzają nigdzie na świecie, zebrane doświadczenia JOW, a nie są one małe.
Bardzo ciekawy jestem tych zebranych doświadczeń. A w szczególności ilu kandydatów dostaje się bez prężnego wsparcia finansowego partii albo własnego.

JOWy, srowy, mają plusy i mają minusy, ale to nie jest żadna cudowna receptura.

Można zacząć od tego, żeby listy były konstruowane wedle kolejności alfabetycznej. Powinno to przenieść w jakimś stopniu ciężar wyboru z partii na konkretną osobę.
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21665
Stary 02.03.2013, 23:16
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Pablo84

A ja wlasnie z tym stwierdzeniem sie nie zgadzam. Albo inaczej; III Rzesza szanse na zwyciestwo stracila w 1941 i 1942. III Rzesza nie byla przygotowana na dlugotrwala wojne, wiele waznych osobistosci w III Rzeszy zdawalo sobie z tego sprawe. Podbicie ZSRR to miala byc wojna blyskawiczna.

Alternatywa byla taka; albo rozbijaja sowiecka armie do konca 1942 roku, albo czeka ich kleska. Ergo, nigdy nie bylo opcji na zwycieska oslabiona III Rzesza. Albo zajmuja europejska czesc Rosji przed jesienia 1943 (w 1941 i 1942 rozbijajac ich armie i zajmujac wazniejsze regiony przemyslowo-militarne) albo czeka ich to... co ich spotkalo.

A takie zwycieskie Niemcy, z perspektywy aliantow, byly nie do schrupania w perspektywie krotkoterminowej (pamietajmy jeszcze o Japonii). Alianci w 1943 sa slabi, a do 1944 zwycieska III Rzesza juz by byla wypoczeta po kampani wschodniej.



Wiem, prababcia tez mi opowiadala ze generalnie sowiety w porownaniu z niemcami to dzicz byla. Ale to nie zmienia tego ze Niemcami rzadzili wykolejency a nie normalne Muellery z jakiegos Monachium czy Dortmundu. Zobacz co spotkalo zydow. Myslisz ze wiekszosc niemcow byla za takimi dzialaniami?


A gdzie swoj sad mieli autorzy bombardowania Drezna? Pablo84, historie pisza zwyciezcy. Nazisci mieli swoj sad bo przegrali. Wygraliby to sad mieliby komunisci. Dlaczego my zawsze jestesmy zdziwieni tym ze pada? Do cholery, dlaczego?
No i widzisz.Dlatego właśnie odnoszę się do linków lub cytatów.Ja nie ukrywam, że nie mam wiedzy z dziedziny II wojny światowej bym mógł prowadzić swobodnej dys jak ty -dyskusji.Ty masz taką wiedzę?
Ja jedynie mogę się posiłkować zdaniem pewnych autorytetów z którymi się zgadzam w pewnych kwestiach. Wspomniany przezemnie np Wieczorkiewicz dr ZychHowicz.

Niestety jesteśmy przegranymi, mimo że opowiedzieliśmy się po własciwej stronie.To czy dobrze zrobiliśmy czy nie, to już nie jest istotne.Żyjemy ok 70 lat po tym wszystkim i patrzymy się na to co się stało po wojnie z perspektywy czasu.Uważasz, że jest sprawiedliwe, że dawni oprawcy ci co żyją mają duże emeryturki. Ci, którzy walczyli o wolność są na marginesie a osoby co im pomagają w dzisiejszej Polsce uważani są generalnie za margines?
Tak to ma wyglądać w niny wolnym suwerennym Państwie?Najbardziej jaskrawy przykład- zobacz co się dzieje z Jaruzelskim.
Ostatnio edytowane przez Pablo84 : 03.03.2013 o godz. 00:10.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
manager1906
Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Mazowsze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21666
Stary 02.03.2013, 23:25
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Tak, bo ustawa przez sejm przechodzi od początku do końca w niezmienionym kształcie.



Bardzo ciekawy jestem tych zebranych doświadczeń. A w szczególności ilu kandydatów dostaje się bez prężnego wsparcia finansowego partii albo własnego.

JOWy, srowy, mają plusy i mają minusy, ale to nie jest żadna cudowna receptura.

Można zacząć od tego, żeby listy były konstruowane wedle kolejności alfabetycznej. Powinno to przenieść w jakimś stopniu ciężar wyboru z partii na konkretną osobę.
Oczywiście, że ustawa nie przechodzi w niezmienionym kształcie. Obecnie także nie przechodzi w niezmienionym kształcie ;]

Jak najbardziej niech będzie wsparcie od wyborców, ja np mógłbym dać i 10 zł na wsparcie kandydatury kandydata którego popieram. Weź nie siej takiej demagogi że POLACY głupi itd. JOWy same w sobie nie poprawią sytuacji w kraju ALE JEST TO NIEZBĘDNY WARUNEK DO POPRAWY NASTĘPNIE INNYCH WADLIWYCH RZECZY. Nie może być tak, że mogę głosować tylko przydupa...sów tusków, palikotów, kaczyńskich itd. W JOWch kolego poseł jest odpowiedzialny przed wyborcami jak sie nie podoba to za przeproszeniem wypier...la a nie tak jak teraz, że liżą przydupasy du..pę tym kolesiom z wiejskiej co nam Polskę grabią. POSŁOWIE MAJĄ BYĆ ODPOWIEDZIALNI PRZED WYBORCAMI PRZED POLAKAMI JAK TEGO NIE BĘDZIE TO W POLSCE NIGDY NIE BĘDZIE NORMALNIE. Pozdro.
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21667
Stary 02.03.2013, 23:37
Arapaho

Cytat:
Stary sorry nie będę odpowiadał...Poczytaj i wróć.
Nie bedziesz odpowiadal bo nie wiesz jak masz to zrobic.. Zarzuciles kilkoma haslami ktorych nie potrafisz uargumentowac i teraz zeby sie uwolnic odsylasz mnie do "ksiazek"

Ja wiem jakie zdanie na te zagadnienia maja wymienieni przez Ciebie panowie. Wiem tez ze nie sa to jedyne opinie na ow zagadnienia.
Smiesznie sie tez robi jak zarzucasz teraz konferencjami; kilka postow wczesniej w twoich teoriach wygladalo to tak jakbys nie bral ich pod uwage


Ale okej, jak bronienie twoich opinii ma polegac na odbijaniu pileczki to ta dyskusja nie ma sensu. Wrocmy jeszcze tylko na chwilke do twojego pierwszego postu, znaczy do twoich pierwszych tez. Potem skonczymy, obiecuje.

Pierwsza teza;
"Dla Polaków w latach 1944-45 - jedynym korzystnym rozwiązaniem było utkniecie radzieckich działań wojennych daleko na wschodzie albo na tyle ich spowolnienie żeby do Warszawy pierwsze wkroczyły wojska amerykańsko-brytyjskie, ewentualnie pierwsze wkroczyły do Berlina."

Druga teza;
"Dla Polski skrajnie niekorzystne było zwycięstow Stalina... Nie da się też ukryć że "technika" niszczenia narodów podbitych opracowana przez Stalina była znacznie skuteczniejsza niz hitlerowska."


A wiec; 1) na czym opierasz sie sugerujac ze w latach 44-45 opcja wyzwolena alianckiego byl realna? i 2) na podstawie czego twierdzisz ze Stalin byl znacznie gorszy/skuteczniejszy od Hitlera?

I tak na koniec; co do cholery to wszystko ma do rzeczy z moja teza ktora brzmi; dla Polakow lepsza opcja bylo zwyciestwo Zwiazku Radzieckiego z III Rzesza niz zwyciestwo III Rzeszy ze Zwiazkiem Radzieckim; co, pytam sie?


Cytat:
zupełnie wybiórczo podkreślasz siłę przemysłu sowietów po 1943r. Kolego- przemysł sowiecki był wiele bardziej rozwinięty już przed rokiem 1940 w czym duża zasługa także Niemców. Rzuć okiem na ich produkcje chocby czołgów i ich ilośc już w 1939 - zrób porównanie.
LOL. Ja nie o przemysle w ogole tylko o produkcji militarnej. I tak przykladowo sowieci w 1941 wyprodukowali okolo 3 tysiace T-34. W 1943 roku liczba wyprodukowanych T-34 wzrasta do okolo 15 tysiecy. Widzisz roznice?


Cytat:
I jak już to będziesz wiedział to zorientujesz się że i tak ruscy w poczatkowym okresie dostawali w tyłek i jak nigdy.
Dzisus. Po pierwsze zaskoczenie, po drugie zaskoczenie, po trzecie zaskoczenie. W dalszej kolejnosci inkompetencja Stalina, przestarzaly arsenal ( nowoczesnych czolgow w czerwcu 1941 mieli cos kolo 3 tysiecy), niewyszkolone zalogi i... tak dalej.

A tak poza tym, co ma piernik do wiatraka? Trzeba byc ignorantem by rozwazajac o perspektywach niemcow w 1943 (i na 1944) gadac o 1941. Calkowicie inna konfiguracja.


Cytat:
Więc z łaski swojej już nie rozanielaj się tak nad potęgą sowietów bo jak poczytasz opisy reakcji Stalina z czasów oblężenia Stalingradu i ataku na Moskwę to zobaczysz wypisz wymaluj reakcje Hitlera z lat 1944/1945.
LOL X2. Dzisus X2. Atak na Moskwe to 1941 rok, Stalingrad to 1942. Ja pisze ze Niemcy szanse na zwyciestwo stracili w 1942, znaczy ze w 1943 wojna byla juz dla nich nie do wygrania.

Kolejny raz wiec; co ma piernik do wiatraka?



Cytat:
Co do demografii - czekam więc na kalkulację ilu Polaków wg.spisu z dowolnego roku po 1990 tym jest pochodzenia żydowskiego czy sowieckiego z podaniem źródła na które się powołujesz .
Aha, czyli tradycyjne odbicie pileczki. Arapaho, zaczynasz sie motac, wiesz? Jako ze klimaty zydzi rzadza swiatem buahahah sa mi obce to postawie sprawe inaczej.

W II RP mamy ok. 22-24 mln Polakow (mniej niz 70%). Chyba z tym sie zgadzasz? Okej, idziemy dalej. W 1990 roku mamy 38 mln ludzi z czego ponad 95% deklaruja narodowosc polska. Na ten moment wszystko wskazuje na to ze w latach 46-90 Polakow przybylo ok. 15 mln Polakow. Tak?
Ty piszesz ze tych Polakow przybylo mniej; dokladniej rzecz biorac podajesz cyfre 8,5 mln ludzi.

Czy chcesz przez to powiedziec ze w III RP ( czy tez w PRL-u) mamy ponad 6 mln Zydow/Sowietow?
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 02.03.2013 o godz. 23:59.
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21668
Stary 02.03.2013, 23:47
Cytat:
I tak na koniec; co do cholery to wszystko ma do rzeczy z moja teza ktora brzmi; dla Polakow korzystniejsze bylo zwyciestwo Zwiazku Radzieckiego z III Rzesza niz zwyciestwo III Rzeszy ze Zwiazkiem Radzieckim; co, pytam sie?
Jak w ogóle można takie coś pisać? Tylu ludzi zginęło przez tych s....ysynów, tylu Polaków stało się s....ysynami poddając się sowieckiej okupacji i pomagając im w działań i to jest niby to mniejsze zło? W ogóle bez sensu gadanie bo to tak jakby się kłócić jaka śmierć jest fajniejsza.
Szkoda, tym bardziej w takich dniach jak ten 1 marca, że Polak śmie pisać, że korzystne dla nas bylo zwycięstwo Sowietów. Chłopie, oni nam najmężniejszych, najmądrzejszych rodaków powybijali a tym, ktorych ocalili sprawili piekło na ziemii. DO ....y nędzy jak można pisać, mając takie fakty na uwadze, że zwycięstwo ruskich było dla nas lepsza opcją.
Strasznie bolą takie teksty jak te twoje i AS82, który z kolei wybiela katów tamtego ustroju. Tym bardziej, że do jebania np Kaczyńskiego jesteście pierwsi, a kimże on jest w porownaniu do tamtych ludzi. Na pewno sie takich okropieństw jak oni nie dopuścił a mimo wszystko wolicie w niego wbijać chuja niż w tamte szmaty. Zero logiki i 100% s....ysyństwa. Wstyd

PS A Wy ludzie z nimi nie dyskutujcie tak obszernie bo to do niczego nie prowadzi. Po co sobie głowę zajmować takimi rzeczami? Lepiej sie zająć czymkolwiek innym!
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
manager1906
Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Mazowsze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21669
Stary 02.03.2013, 23:50
Nikt nie mówi tu o cudownej metodzie ale jest to PODSTAWA DEMOKRACJI !! W Polsce nie ma jakiś strasznie licznych mniejszości narodowych więc JOWy są zdecydowanie najlepszym sposobem wybierania przedstawicieli do Sejmu. Zaczynajmy działać i uświadamiać ludzi, bo partie polityczne zasiadające w sejmie i media ogólnokrajowe tego nie zrobią. www.zmieleni.pl www.jow.pl
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21670
Stary 02.03.2013, 23:55
Pablo84

Cytat:
Uważasz, że jest sprawiedliwe, że dawni oprawcy ci co żyją mają duże emeryturki a Ci, którzy walczyli o wolność są na marginesie a Ci co im pomagają w dzisiejszej Polsce uważani są generalnie za margines?
A czy przykladowo los indian z Ameryki Polnocnej jest sprawiedliwy? Pablo84, swiat nie jest sprawiedliwy, nigdy taki nie byl i nigdy taki nie bedzie.


Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21671
Stary 02.03.2013, 23:58
Cytat:
Oczywiście, że ustawa nie przechodzi w niezmienionym kształcie. Obecnie także nie przechodzi w niezmienionym kształcie ;]
Chodzi mi o błędne sprowadzanie całego procesu ustawodawczego do wyboru między za/przeciw/wstrzymuje się. W przypadku odpartyjnienia(bo jak rozumiem JOWy mają do tego zmierzać) sejmu, nastąpi rozdrobnienie poglądowe i spadnie efektywność prac, bo trudniej będzie wypracować kompromisowe stanowisko. Nie bez przyczyny wprowadzono próg wyborczy.

Cytat:
W JOWch kolego poseł jest odpowiedzialny przed wyborcami jak sie nie podoba to za przeproszeniem wypier...la a nie tak jak teraz, że liżą przydupasy du..pę tym kolesiom z wiejskiej co nam Polskę grabią
Czyli projekt JOWów zakłada możliwość wycofania udzielonego mandatu ? Zdaje się, że forma mandatu imperatywnego nie występuje w żadnym z obecnych systemów parlamentarnych.

Cytat:
POSŁOWIE MAJĄ BYĆ ODPOWIEDZIALNI PRZED WYBORCAMI PRZED POLAKAMI JAK TEGO NIE BĘDZIE TO W POLSCE NIGDY NIE BĘDZIE NORMALNIE
W innych krajach może być, tylko w Polsce nie. Kto tu ma Polaków za głupców ?
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21672
Stary 03.03.2013, 00:11
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Pablo84



A czy przykladowo los indian z Ameryki Polnocnej jest sprawiedliwy? Pablo84, swiat nie jest sprawiedliwy, nigdy taki nie byl i nigdy taki nie bedzie.


Nie rozumiem.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21673
Stary 03.03.2013, 00:47
Nie jest to sprawiedliwe.

--------------------------
Chcialem tylko zwrocic uwage na to ze wiele rzeczy jest niesprawiedliwych; niesprawiedliwosc swiata nie ogranicza sie tylko do zgrzybialych komunistwow pobierajacych rente.


P.S
Spekuladorzy, bankierzy; te wszystki osoby ktore doprowadzily do kryzysu; tez nie beda sadzeni (a przynajmniej wiekszosc). Widzisz? Niesprawiedliwosc mamy wszedzie.
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21674
Stary 03.03.2013, 04:07
O kompetencji:
http://www.youtube.com/watch?v=999q4...layer_embedded

Tak w ogóle ... pakt fiskalny został odrzucony przez Niemcy. Co teraz zrobi Donek? Panika chyba
manager1906
Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Mazowsze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21675
Stary 03.03.2013, 08:28
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Chodzi mi o błędne sprowadzanie całego procesu ustawodawczego do wyboru między za/przeciw/wstrzymuje się. W przypadku odpartyjnienia(bo jak rozumiem JOWy mają do tego zmierzać) sejmu, nastąpi rozdrobnienie poglądowe i spadnie efektywność prac, bo trudniej będzie wypracować kompromisowe stanowisko. Nie bez przyczyny wprowadzono próg wyborczy.

Czyli projekt JOWów zakłada możliwość wycofania udzielonego mandatu ? Zdaje się, że forma mandatu imperatywnego nie występuje w żadnym z obecnych systemów parlamentarnych.

W innych krajach może być, tylko w Polsce nie. Kto tu ma Polaków za głupców ?
Zgadzam się, jakieś rozdrobnienie poglądowe w ramach partii nastąpi, ale to tylko spowoduje lepszą pracę posłów nad ustawami i przymusi posłów do wysiłku intelektualnego, a nie tylko na podporządkowywaniu się bez zastanowienia woli wodza partyjnego. Partie staną się obywatelskie. Jeśli chodzi o rozdrobnienie w sensie ilości partii w sejmie to ono nie wystąpi ponieważ JOWy prowadzą do systemu dwu partyjnego i sieje demagogie ten kto uważa że bedzie 460 posłów niezależnych. To tak jak bym powiedział że w systemie proporcjonalnym nigdy nie będzie powołany sejm bo żadna partia nie przekroczy progu 5 %. Co przecież jest teoretycznie możliwe. JOWy nie walczą z partiami, one walczą z partiokractwem. Ponadto co jakiś czas w krajach z systemem JOW zdarza się, że trzecie partia wyprzedza jedną z dwóch największych, poza tym to że są dwie duże jedna średnia wcale nie wyklucza istnienia jeszcze kilku mniejszych partii i posłów niezależnych bo właśnie tak jest w Wielkiej Brytanii. PRZEDE WSZYSTKIM CHODZI O ODPOWIEDZIALNOSCI POSŁA PRZED WYBORCAMI A NIE TAK JAK TERAZ PRZED WIERUSZKĄ PARTYJNĄ. PO , PiS, PSL i inne partie w systemie JOW to już nie będą takie partie w których będzie panował zamordyzm.
Co do kompromisu mówisz, że będzie trudniej wypracować

Czyli projekt JOWów zakłada możliwość wycofania udzielonego mandatu ?
Projekt JOWów zakłada możliwość ponownych wyborów w ramach konkretnego okręgu wyborczego. Aby doszło do ponownych wyborów musi się zebrać w danym okręgu podpisy 25% osób uprawnionych do głosowania. Występuje jeszcze bodajże w projekcie ograniczenie, że może się to odbyć nie wcześniej niż po roku od wyborów. Tak więc istnieje możliwość wycofania udzielonego mandatu, ale nie w formie głosowania na to czy zabieramy mandat. Jednocześnie ponowne wybory nie przekreślają obecnego posła ponieważ może on w nich wziąć udział i znów je wygrać.
manager1906
Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Mazowsze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21676
Stary 03.03.2013, 08:40
Przeprowadzona przed kilku laty analiza śp. prof. Jerzego Przystawy, pokazała iż 66% posłów na Sejm RP w wyborach nie zdobyło nawet 1% poparcia uprawnionych do głosowania w swoich okręgach wyborczych. Do tego z powodu istnienia patologi o nazwie "lokomotywa wyborcza" w tej kadencji zasiada w Sejmie poseł cieszący się w wyborach zdobyciem 0,30 % wszystkich głosów ważnych oddanych w jego okręgu. GRATULACJE ZA TAKI WYNIK I ZDOBYCIE MANDATU POSELSKIEGO. Na pewno mnóstwo ludzi Cię zna panie Pośle i wiedzą co sobą reprezentujesz.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21677
Stary 03.03.2013, 10:42
Miro ubierał rodzinę Tuska ? :

Cytat:
Futra z Ameryki, czyli jak "Miro" ubierał Tuska

Historia futer, które według amerykańskiej policji próbowała ukraść żona byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, stała się pretekstem do wielu żartów w Internecie. Niewiele osób pamięta jednak, że to właśnie Drzewiecki dostarczał przez długi czas ubrania dla Donalda Tuska. Nie sugerujemy oczywiście, że amerykańskie futra także były przeznaczone dla premiera...

"Stroje dla Donalda dostarczał Mirek Drzewiecki. Przez wiele lat działał w branży odzieżowej, więc miał kontakty w fabrykach Bossa i Joopa. Przywoził, dajmy na to, pięć garniturów i dziesięć koszul. Przewodniczący mierzył i wybierał. Za garnitury płacił zawsze prywatnymi pieniędzmi, tyle że Mirkowe ceny były bezkonkurencyjne. Koszule czasem mogły być za darmo, bo Drzewiecki szył je w swojej fabryce" - pisał "Wprost" w 2011 r. (przypomniał o tym dziś znany serwis plotkarski Pudelek.pl).

W świetle afery futrowej, której główna bohaterka - żona Drzewieckiego - pokazała się jako osoba doświadczona w tej "branży", temat garniturów sprowadzanych z zagranicy dla Donalda Tuska od "Mira" nabiera więc nowego blasku. Czy piękne garnitury, w których widzimy premiera w mediach, pomagała załatwiać pani Janina D.?

Warto także przypomnieć, że na futrach problemy małżeństwa Drzewieckich z prawem w USA się nie kończą. Sylwestra 1999/2000 r. skarbnik PO spędził w areszcie na Florydzie. Według notatki oficerów policji, którą ujawnili reporterzy "Teraz My", pobił żonę. Miał ją najpierw chwycić za szyję, a potem rzucić na ziemię.

- Od obojga czułem bardzo silną woń alkoholu. Pani Drzewiecka stała na ulicy, a jej mąż siedział w aucie po drugiej stronie - napisał funkcjonariusz policji. Sam minister Drzewiecki i jego żona w 2008 r., gdy aferę ujawniono - zaprzeczyli.

Mirosław Drzewiecki odegrał także jedną z głównych ról w aferze hazardowej, zamiecionej sprawnie pod dywan przez władzę; to właśnie od czasu ujawnienia kompromitujących stenogramów nazywany jest "Mirem". Mimo afery przyjaciele z Platformy Obywatelskiej nie odwrócili się od niego. O spotkaniach z wiceprzewodniczącym partii i czołowymi postaciami stacji Polsat "Gazeta Polska Codziennie" pisała w maju zeszłego roku.

"Grzegorz Schetyna i Mirosław Drzewiecki siedzieli w jednej z restauracji na Saskiej Kępie w Warszawie z Józefem Birkiem, członkiem rady nadzorczej Polsatu i jednocześnie zaufanym mecenasem Zygmunta Solorza-Żaka oraz Marianem Kmitą, szefem Polsatu Sport, kandydatem na ministra sportu po dymisji Drzewieckiego. Panowie usiedli w najciemniejszym kącie sali, zaciągnęli żaluzje, a na początku rozmowy wykręcili świecącą nad stolikiem żarówkę. Za wszystkie dania i alkohole (spotkanie trwało kilka godzin) zapłacił Polsat. Schetyna, pytany przez "Codzienną" czego dotyczyło spotkanie, nie odpowiedział, a po pięciu minutach pojechał do szpitala na „kroplówkę regenerującą". Czytaj więcej o tym spotkaniu.
http://niezalezna.pl/39033-futra-z-a...-ubieral-tuska
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21678
Stary 03.03.2013, 13:13
Cytat:
Tak w ogóle ... pakt fiskalny został odrzucony przez Niemcy
W alternatywnej rzeczywistości ; ) ?

Cytat:
Zgadzam się, jakieś rozdrobnienie poglądowe w ramach partii nastąpi, ale to tylko spowoduje lepszą pracę posłów nad ustawami i przymusi posłów do wysiłku intelektualnego, a nie tylko na podporządkowywaniu się bez zastanowienia woli wodza partyjnego. Partie staną się obywatelskie. Jeśli chodzi o rozdrobnienie w sensie ilości partii w sejmie to ono nie wystąpi ponieważ JOWy prowadzą do systemu dwu partyjnego i sieje demagogie ten kto uważa że bedzie 460 posłów niezależnych. To tak jak bym powiedział że w systemie proporcjonalnym nigdy nie będzie powołany sejm bo żadna partia nie przekroczy progu 5 %. Co przecież jest teoretycznie możliwe. JOWy nie walczą z partiami, one walczą z partiokractwem. Ponadto co jakiś czas w krajach z systemem JOW zdarza się, że trzecie partia wyprzedza jedną z dwóch największych, poza tym to że są dwie duże jedna średnia wcale nie wyklucza istnienia jeszcze kilku mniejszych partii i posłów niezależnych bo właśnie tak jest w Wielkiej Brytanii. PRZEDE WSZYSTKIM CHODZI O ODPOWIEDZIALNOSCI POSŁA PRZED WYBORCAMI A NIE TAK JAK TERAZ PRZED WIERUSZKĄ PARTYJNĄ. PO , PiS, PSL i inne partie w systemie JOW to już nie będą takie partie w których będzie panował zamordyzm.
Co do kompromisu mówisz, że będzie trudniej wypracować
Źle zinterpretowałem oczekiwania pomysłodawców. Myślałem, że marzycie o niepartyjnym sejmie.
Ale faktycznie jest tak jak piszesz, że generalnie system JOWów betonuje scenę polityczną i promuje partie najsilniejsze poprzez nieproporcjonalny rozkład mandatów kosztem partii zdobywających mniej głosów.
manager1906
Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Mazowsze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21679
Stary 03.03.2013, 13:23
Nie betonuje, tylko JOWy ustabilizują POLSKĘ dadzą nam szansę na Państwo obywatelskie. Teraz właśnie scena polityczna jest zabetonowana. Żeby móc startować w wyborach nie mając mega zaplecza w postaci własnej partii trzeba lizać du..e jakiemuś wodzowi partyjnemu lub mieć kase i układy jak Palikot który założył własną, partię propagującą różne mniejszości, która to partia nie ma racji bytu i stanowienia prawa bo po prostu większość Polaków takich poglądów nie ma na życie jak Palikot i jego towarzysze jednak, w mediach siedzi, kase z diet i pensje poselską zgarnia, do powiedzenia ma nic a jeszcze mąci w głowach i demoralizuje społeczeństwo.
Nikt nie marzy o bezpartyjnym sejmie, bo i też nie o to chodzi jeśli partie nie są partiokratyczne to okej idea partii nie jest zła ponieważ przecież nie każdy się na wszystkim zna itd. chodzi o dobro POLSKI.

71% badanych według badania CBOS w lutym tego roku krytycznie ocenia prace sejmu. Polacy nie wierzą w taką pseudo demokracje jaką nam system proporcjonalny zagwarantował.

Jeszcze raz podkreśle ludzie nie marzą o bezpartyjnym sejmie tylko o normalnym sejmie w którym będą normalne partie i głos obywatela będzie znaczył coś dla posła. A teraz jest tak że po wyborach od razu partie zapominają o obietnicach i mają w du..ie ludzi. Wiem że trochę generalizuję bo nie wszyscy posłowie tacy są ale generalnie przyjmuje to w Polsce taki wygląd.
manager1906
Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Mazowsze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21680
Stary 03.03.2013, 13:45
Sam fakt tego, że swojego czasu Platforma zebrała pod referendum również w ws. JOW 750 tys. podpisów, potem te podpisy zmielili pokazuje ich stosunek do narodu. W przeprowadzonym w 2008 przez OBOP badaniu za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych wypowiedziało się 64% ankietowanych, przeciwko – 13%, obojętność lub brak opinii wyraziło 23% . Zakładając że badanie opinii publicznej odwzorowuje społeczeństwo, to dowód na to że referendum w tej sprawie i poważna debata w Polsce powinna się odbyć. Jeśli się nam obywatelom zebrać ponad 500 tys. podpisów pod referendum ws JOW albo mam nadzieję że dużo więcej to referendum nam się należy jak psu buda. www.zmieleni.pl - przyłączmy się wszyscy.
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21681
Stary 03.03.2013, 13:58
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Nie jest to sprawiedliwe.

--------------------------
Chcialem tylko zwrocic uwage na to ze wiele rzeczy jest niesprawiedliwych; niesprawiedliwosc swiata nie ogranicza sie tylko do zgrzybialych komunistwow pobierajacych rente.


P.S
Spekuladorzy, bankierzy; te wszystki osoby ktore doprowadzily do kryzysu; tez nie beda sadzeni (a przynajmniej wiekszosc). Widzisz? Niesprawiedliwosc mamy wszedzie.
Czyli dlaczego dziwisz się, że ludzie wychodzą na ulice?Skoro jest na to wszystko przyzwolenie?Gdyby nie właście Ci ludzie, to- pokroju jąkały w okularach z wyborej, dalej by wyzywały Żołnierzy Wyklętych.
Dlatego właśnie się organizuje antykomunistyczne wiece i propaguje wartości patrotyczne- (rządowe media nazywają to faszyzmem, ponieważ lepiej być dla nich europejczykiem).

Cytat:
Analiza koncepcji strategicznych Polski , sprawy cyberbezpieczeństwa, narodowe planowanie strategiczne w Polsce, metodyka prowadzenia strategicznych przeglądów bezpieczeństwa oraz transparentność ćwiczeń i manewrów wojskowych - to tematy, którymi przez kolejne dwa lata będzie zajmować się BBN razem z Aparatem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podczas swojej wizyty w Moskwie podpisał plan współpracy między BBN i Aparatem RB Federacji Rosyjskiej. Określony w nim został harmonogram dwustronnych spotkań oraz konsultacji na kolejne dwa lata.

Plan przewiduje wzajemne coroczne spotkania na szczeblu szefów instytucji oraz coroczne spotkania eksperckie, połączone z organizowaniem debat w formule "okrągłego stołu" z udziałem ekspertów pozarządowych - czytamy na portalu bbn.gov.pl

Koziej przebywał z planową wizytą w Moskwie na zaproszenie sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołaja Patruszewa. Przypomnijmy Patruszew to jeden z najbardziej zaufanych ludzi Władimira Putina. Od 1999 do 2008 r. był dyrektorem FSB. To za jego rządów w rosyjskich służbach specjalnych doszło do zamordowania Anny Politkowskiej i Aleksandra Litwinienki oraz zamachów na bloki mieszkalne - dokonanych, jak twierdził Litwienko, przez władzę i specsłużby. W czasach ZSRR Patruszew służył w KGB (od 1975 r.).

Zgodnie z przyjętym planem współpracy szef BBN zaprosił sekretarza RB FR do złożenia wizyty w przyszłym roku w Polsce. Natomiast N. Patruszew wyraził nadzieję na udział szefa BBN w międzynarodowym spotkaniu wysokich przedstawicieli ds. bezpieczeństwa, organizowanym przez stronę rosyjską w lipcu br. we Władywostoku - podaje bbn.gov.pl
My jesteśmy w NATO?

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21682
Stary 03.03.2013, 20:42
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Arapaho

Nie bedziesz odpowiadal bo nie wiesz jak masz to zrobic.. Zarzuciles kilkoma haslami ktorych nie potrafisz uargumentowac i teraz zeby sie uwolnic odsylasz mnie do "ksiazek"

Ja wiem jakie zdanie na te zagadnienia maja wymienieni przez Ciebie panowie. Wiem tez ze nie sa to jedyne opinie na ow zagadnienia.
Smiesznie sie tez robi jak zarzucasz teraz konferencjami; kilka postow wczesniej w twoich teoriach wygladalo to tak jakbys nie bral ich pod uwage :
NIe wiem kto wg.ciebie ma większą wiedzę o sytuacji frontowej niz liniowi generałowie. Zawsze oczywiscie znajdują się osoby kwestionujące ich decyzje w tej sytuacji siedzące daleko za liniami frontu i ty widze się na nich powołujesz. Cóż ja uważam że błędy taktyczne nazistów w ZSRR i w Afryce Północenj to nie wina Guderiana , von Mainstaina czy Roomla ale Hitlera i sztabu w Berlinie. Ale to naprawde najmniej ważne w tej dyskusji bo nie mam ochoty byc ich adwokatem


Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Pierwsza teza;
"Dla Polaków w latach 1944-45 - jedynym korzystnym rozwiązaniem było utkniecie radzieckich działań wojennych daleko na wschodzie albo na tyle ich spowolnienie żeby do Warszawy pierwsze wkroczyły wojska amerykańsko-brytyjskie, ewentualnie pierwsze wkroczyły do Berlina."

Druga teza;
"Dla Polski skrajnie niekorzystne było zwycięstow Stalina... Nie da się też ukryć że "technika" niszczenia narodów podbitych opracowana przez Stalina była znacznie skuteczniejsza niz hitlerowska."


A wiec; 1) na czym opierasz sie sugerujac ze w latach 44-45 opcja wyzwolena alianckiego byl realna? i 2) na podstawie czego twierdzisz ze Stalin byl znacznie gorszy/skuteczniejszy od Hitlera?
ad.1. Chyba trzeci dzień dyskusji juz próbuje ci to wytłumaczyć ale widze jest ciężko. Sprobuję ostatni raz. Podtrzymuje że jedyną realną szansą na wyzwolenie Polski przez aliantów zachodnich a więc odzyskaniem pełnej suwernności przez Polskę a więc utrzymanie Kresow Wschodnich było wykrwawienie sie obu agresorów poza granicami wschodnimi przedwojennej Polski. Jak to mogło być zrealizowane? Tutaj zwrotów sytuacji moglo być kilka wg.mojej oceny najbardziej możliwa i realna były inne decyzje strategiczne w bitwach o których mówiłem .Ale czy to jedyne możliwości? Oczywiście że nie. Wiemy przecież o wielu zamachach na Hitlera - w tym najbardziej znany von Stauffenberga- jesliby sie udał sytuacja stawała się otwarta. NIemcy byli wtedy gotowi na paktowanie z aliantami , Sowieci poza granicami Polski. Czy to niemożliwe? Bardzo. Kolejna opcja- było rozważane lądowanie aliantów w Grecji i atak przez nią,Jugosławię,Rumunie. Rumuni gen,Antonescu sami wysyłali swoich dyplomatów będąc gotowymi odwrócić sojusze i uderzyć na Niemców,prawdopodobnie Węgrzy Horthego zrobiliby to samo . Czas na przejście na trasie Grecja Berlin był znacznie krótszy niż Normandia /Włochy Berlin, szczególnie mając znacznie bardziej rozwinięte jednostki partyzanckie (Grecja,Jugosławia) i mając potencjalnie 2 armie sojusznicze (Węgry,Rumunia)

ad.2.
Przemawiają za tym fakty .Niemcom nie udało sie na tyle zindoktrynowac polskiego spoleczeństwa żeby go wewnętrznie podzielić- państwo podziemne funkcjonowało jak na warunki wojenne bardzo sprawnie ,mimo aresztowań i represji dokonywano tysięcy akcji dywersyjnych , prowadzono szkoły podziemne , sądy etc. Sowieci dzialali ZNACZNIE skuteczniej.NIe dostrzgasz tego? Stworzyli kolaboracyjny rząd który dzięki odpowiedniej propagandzie dawał pospolitej ludności złudzenie polskiego, przez to zakres działania państwa podziemnego był z każdy rokiem po 1944 coraz mniejszy , nie mówiąc o szkołach podziemnych czy sądach. Ba... możemy się cofnąć do roku 1938-1939 już wtedy mieliśmy znacznie lepiej zinfiltrowane działania NIemiec niż Sowietów, ponieważ u tych drugich skala podejrzliwości w stosunku do każdego tak dalece zakrawała o paranoje że rozstrzliwali każdego podejrzanego o spiski lub szpiegostwo, wielokrotnie nie słusznie. Stąd możliwośc oporu podziemnego , uzyskiwania informacji etc, etc, była ZNACZNIE mniejsza. Znów odeslę do opracowań oficerów przedwojennej dwójki - ilu udalo się uplasowac agentów w Berlinie a ilu w Moskwie wiele to wyjasnia kto był dla Polaków groźniejszy .
Generalnie w skali światowej co do liczby ofiar - bo możemy tak to porównywać: szacunkowe zbrodnie niemców hiterowskich to ok.12 mln ofiar cywilnych i tutaj z reguły historycy sa zgodni. Co do ofiar Stalina rozpietość jest spora z uwagi na to że historycy głównie zachodni podając je kierowali się swoimi pogladami politycznymi i zwykle brakiem dostepu do radziecki dokumentów stąd taki Snyder podaje 9 mln ofiar cywilnych , a Robert Conquest co najmniej 20 mln w samym ZSRR. Najlepsze i najdokładniejsze opracowanie Aleksandera Sołżenicyna w książce Archipelag Gułag podaje , że w samych obozach pracy w ZSRR zamordowano od początku rewolucji do roku 1956 ok. 60 milionów ludzi. NIe ma wątpliwości jednak że za samego Stalina tych ofiar było znacznie wiecej a sam reżim komunistyczny - nie uwagledniamy tu przeciez Chin ,Korei Połnocnej, Wietnamu etc. było wielokrotnie bardziej okrutny i skuteczny w mordowaniu

Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
I tak na koniec; co do cholery to wszystko ma do rzeczy z moja teza ktora brzmi; dla Polakow lepsza opcja bylo zwyciestwo Zwiazku Radzieckiego z III Rzesza niz zwyciestwo III Rzeszy ze Zwiazkiem Radzieckim; co, pytam sie?
To ma dla nas jedyne dobre rozwiązanie to przegrana ich obu w sensie wykrwanienie daleko od Polski. Coś analogicznie do sytuacji po I WŚ.Proste? Żadna strona z wyzej podanych która wygrałaby wojnę przyniosłaby nam tylko śmierć i zniewolenie

Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
LOL. Ja nie o przemysle w ogole tylko o produkcji militarnej. I tak przykladowo sowieci w 1941 wyprodukowali okolo 3 tysiace T-34. W 1943 roku liczba wyprodukowanych T-34 wzrasta do okolo 15 tysiecy. Widzisz roznice?

Dzisus. Po pierwsze zaskoczenie, po drugie zaskoczenie, po trzecie zaskoczenie. W dalszej kolejnosci inkompetencja Stalina, przestarzaly arsenal ( nowoczesnych czolgow w czerwcu 1941 mieli cos kolo 3 tysiecy), niewyszkolone zalogi i... tak dalej.

A tak poza tym, co ma piernik do wiatraka? Trzeba byc ignorantem by rozwazajac o perspektywach niemcow w 1943 (i na 1944) gadac o 1941. Calkowicie inna konfiguracja.
ad.1
ja tez o produkcji militarnej (od samego początku Sowieci mieli go na wyższym poziomie) :
1940 rok : Niemcy 2295 czołgów, ZSRR 2794 czołgów
1941 r - Niemcy 5290 , ZSRR 6590
1942r- Niemcy 9395, ZSRR 24668
1943r- Niemcy 19885,ZSRR 20000
1944- NIemcy 26345 ZSRR 17023

za http://portalwiedzy.onet.pl/130162,,...ach,haslo.html
ad.2.
zaskoczenie powiadasz. A co to do k...y nędzy jest jak nie błędy taktyczne i strategiczne?. Strategię ograniczasz do manewrów na placu boju bez działań wywiadu ? O tym jest mowa ....ehhhh. Na resztę nie odpisuję bo zeszlismy juz z tematu i tak zbyt daleko
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21683
Stary 03.03.2013, 20:47
manager1906 napisał(a):Wyświetl post
Nie betonuje, tylko JOWy ustabilizują POLSKĘ dadzą nam szansę na Państwo obywatelskie. Teraz właśnie scena polityczna jest zabetonowana. Żeby móc startować w wyborach nie mając mega zaplecza w postaci własnej partii trzeba lizać du..e jakiemuś wodzowi partyjnemu lub mieć kase i układy jak Palikot który założył własną, partię propagującą różne mniejszości, która to partia nie ma racji bytu i stanowienia prawa bo po prostu większość Polaków takich poglądów nie ma na życie jak Palikot i jego towarzysze jednak, w mediach siedzi, kase z diet i pensje poselską zgarnia, do powiedzenia ma nic a jeszcze mąci w głowach i demoralizuje społeczeństwo.
Nikt nie marzy o bezpartyjnym sejmie, bo i też nie o to chodzi jeśli partie nie są partiokratyczne to okej idea partii nie jest zła ponieważ przecież nie każdy się na wszystkim zna itd. chodzi o dobro POLSKI.

71% badanych według badania CBOS w lutym tego roku krytycznie ocenia prace sejmu. Polacy nie wierzą w taką pseudo demokracje jaką nam system proporcjonalny zagwarantował.

Jeszcze raz podkreśle ludzie nie marzą o bezpartyjnym sejmie tylko o normalnym sejmie w którym będą normalne partie i głos obywatela będzie znaczył coś dla posła. A teraz jest tak że po wyborach od razu partie zapominają o obietnicach i mają w du..ie ludzi. Wiem że trochę generalizuję bo nie wszyscy posłowie tacy są ale generalnie przyjmuje to w Polsce taki wygląd.

JOWy ustablizuja Polskę w ten sposób że do parlamentu wejdą Miry i Zbychy mające kasę na reklamę i swoją promocję. Chyba nie wierzysz że Jaś Kowalski z Krakowa ktory przeznaczy swoje marne 10 tyś na plakaty wygra z takim Gibałą który wyda 4 mln zl na spoty reklamowe w TV i necie i gazetki na każdej krzyżówce. Takie zycie . Jedyna zaleta jest taka że ludzi faktycznie zagłosuja na tych których chcą -- bedzie jeszcze wiekszy burdel ale przynajmniej sprawiedliwie
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
UW&I
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21684
Stary 03.03.2013, 20:57
Myślę że temat odpowiedni. Bardzo proszę o pomoc, poszukuję artykułów odnośnie ustawy (?) która zezwala na wprowadzenie do Polski obcych służb w przypadku jakiegoś zrywu (?) narodowego. Coś mi się obiło o uszy, słyszałem o manifestacji w sobotę o 15.00. Materiał potrzebny do walki z rodzinnym fanatykiem PO. Co znajdę przez google to moje, natomiast gdyby miał ktoś jakieś ciekawe linki bardzo proszę o priv.

Proszę również jeżeli ktoś ma jakiś dokładny opis sprawy zmiany nazwiska z Szechter na Michnik poza szechteriadą o podesłanie.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21685
Stary 03.03.2013, 21:01
Cytat:
ale przynajmniej sprawiedliwie
Z tą sprawiedliwością to jest też tak, że liberałowie zdobyli w UK 6 mln 800 tys głosów i uzyskali 57 mandatów a laburzyści 8 mln 600 tys i uzyskali 258 mandatów ; )
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21686
Stary 03.03.2013, 21:02
Temat zmienił swoją nazwę na historical fiction, czy czegoś może nie doczytałem?

Odniosę się krótko do tematu, który poruszałem w lutym, a dotyczył on dzietności i tego jak to się robi to w innych europejskich krajach oraz jakie niesie to za sobą konsekwencje. Traf chciał, że musiałem mieć międzylądowanie w Paryżu, więc wykorzystałem kilka dni krótki urlop we Francji. Mówiąc szczerze nastawiałem się głównie na odpoczynek (ze względu na pogodę), ale sprzyjające okoliczności pozwoliły mi co nieco dowiedzieć się o tym fenomenie dzietności. Nie trudno na pierwszy rzut oka odnieść wrażenie, że sam Paryż jest zalany setkami tysięcy jeśli nie milionami imigrantów, którzy każdego dnia przyjeżdżają do pracy do tego dwumilinowego miasta suburbii. Imigrantów spotyka się na każdym kroku (wśród recepcjonistów miałem dwóch murzynów i Hindusa), taksówkarze to głównie murzyni, wśród kierowców autobusów, czy w obsłudze metra również spotyka się głównie napływowych mieszkańców Francji. Nawet widziałem całą brygadę czarnoskórych pracowników, którzy okolice Parc Monceau czyścili ze mchu. Nie ma co nawet wspominać o fast foodach, sieciowych sklepach, czy innych tanich i niskopłatnych, które są zdominowane głównie przez imigrantów. Zaciekawiło mnie to jak wygląda sytuacja w szkołach i akurat wybrałem się rano w okolicach początku zajęć w szkołach na Cmentarz Montmarrte i miałem pod nosem prywatną szkołę "Montgroupe scolaire privé saint jean de montmartre". Sytuacja jaką zobaczyłem przed wejściem, czyli grupę ok. 50 nastolatków z czego 80-90% stanowiły dzieci imigrantów patrząc po kolorach skóry i generalnie urodzie, a zdecydowana mniejszość była Francuzami z krwi i kości. Tak, wiem że nie jest to najbogatsza dzielnica Paryża, ale jednak prywatna szkoła, gdzie czesne stanowi prawie 1000 euro daje jakiś obraz rzeczywistości. Rzeczywistości, w której imigranci nie tylko zajmują się najniżej płatnymi pracami, ale także nawet należą do klasy średniej czy wyższej. Pod hotelem (chyba Le Meridien) byłem świadkiem jak jakiś czarnoskóry gwiazdor (może koszykówki, bo miał ze 2 metry) wyżywał się na parkingowym (białym) i w niewybredny sposób przy swoi Lambo poniżał na ile znam francuski mocnymi wiązankami.

Polskich pracowników jakich spotkałem, czy to na mieście, czy na lotnisku wracających do Polski jak pytałem się o zarobki to mieli raczej kwaśne miny, a generalnie większość nie dostawała więcej niż przedział 1300-1500 euro. Niższa zarobki są zarezerwowane właśnie dla czarnoskórych "świeżaków", których można trochę wykorzystać na samym początku w ciekawy sposób omijając zasady płacy minimalnej, która wynosi właśnie ok. 1300 euro. W sprawie dzietności z tego co rozmawiałem to Polki rodzą tam hurtowo, bo nie jest żadną tajemnicą, że od CAF-u można brać kilka socjali na dzieci na raz i spokojnie na trójkę wyciąga się czasem grubo ponad 500 euro co pozwala już opłacić mieszkanie na przedmieściach (kawalerki od 400 euro gdzieś, a jakieś kwartery, czy wspólne domy na kilka rodzin nawet za 300 euro) i nawet część stałych opłat przy sprzyjających okolicznościach. Nikt też nie ukrywa, że życie we Francji, a szczególnie w Paryżu, gdzie koszty stałe codziennego utrzymania, pożywienia (bagietka na południu Francji stoi gdzieś po 0,70 euro, a w Paryżu 1,25 euro), ubrań, czy środków czystości należy do jednych z najwyższych, jeśli nie najwyższych w Europie. Na pewnie jest drożej niż w Anglii, Hiszpanii, czy zdecydowanie drożej niż w Niemczech, a jedynie któryś z mniejszych krajów (może Szwajcaria, albo Dania, albo inny kraj skandynawski) może dorównać tym kosztom.

Trudno pokusić się o konkretną ocenę co wpłynęło na to, że ludzie (imigranci i nie) decydują się na większa liczbę potomstwa niż w innych krajach UE, ale widać jak na dłoni, że posiadanie potomstwa opłaca się w sensie dosłownym, pomoc państwa dla najuboższych rodzin jest na niespotykanym poziomie, a "drogie życie" we Francji powoduje, że rodzice traktują większą ilość dzieci jako inwestycję w przyszłość. Wpływ imigrantów na zwiększenie dzietności jest również widoczny, ale moim zdaniem nie jest decydujący.
Powód: Sorka za edycję, ale za szybko zapisałem
Ostatnio edytowane przez emj10 : 03.03.2013 o godz. 21:43.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21687
Stary 03.03.2013, 21:17
Żyjemy teraz w takich czasach, że podróż do Paryża, Londynu, Mediolanu, Amsterdamu itp. nie jest jakimś wielkim wyzwaniem i zapewne sporo osób miało możliwość zobaczenia tego na własne oczy, ale fakt faktem jest taki, że to trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć ; )
manager1906
Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Mazowsze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21688
Stary 03.03.2013, 21:30
Mareq napisał(a):Wyświetl post
Z tą sprawiedliwością to jest też tak, że liberałowie zdobyli w UK 6 mln 800 tys głosów i uzyskali 57 mandatów a laburzyści 8 mln 600 tys i uzyskali 258 mandatów ; )
Skoro w 258 okręgach kandydaci laburzystów zdobyli więcej głosów niż liberałów to oni są przedstawicielami w izbie gmin. To jest zrozumiałe, mądre i logiczne.
Przynależność partyjna posła wybranego w jednomandatowym okręgu ma znaczenie drugorzędne, bo jest on powszechnie postrzegany jako „nasz poseł”.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21689
Stary 03.03.2013, 21:34
Jeżeli wyborca faktycznie kieruje się osobą danego kandydata, to tak. Tylko w takim razie po co w takim razie etykiety partyjne w wyborach(piszę na przykładzie UK) ?
Jeżeli już takie etykiety są, to można śmiało stwierdzić, że 6 mln 800 tys osób wyrażających poglądy zbieżne z ogólną linią partii liberalnej uzyskało w izbie gmin nieproporcjonalną( i to skrajnie) do siły ich głosu reprezentację.
manager1906
Member
 
 
Od: 12.2007
Skąd: Mazowsze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21690
Stary 03.03.2013, 21:36
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
JOWy ustablizuja Polskę w ten sposób że do parlamentu wejdą Miry i Zbychy mające kasę na reklamę i swoją promocję. Chyba nie wierzysz że Jaś Kowalski z Krakowa ktory przeznaczy swoje marne 10 tyś na plakaty wygra z takim Gibałą który wyda 4 mln zl na spoty reklamowe w TV i necie i gazetki na każdej krzyżówce. Takie zycie . Jedyna zaleta jest taka że ludzi faktycznie zagłosuja na tych których chcą -- bedzie jeszcze wiekszy burdel ale przynajmniej sprawiedliwie
Jeżeli Jaś Kowalski będzie kompetentny, godny zaufania, prawy i mądry i jego poglądy będą odpowiadały większości ludziom z okręgu to oczywiście że ona wejdzie a nie miry i zbychy. 10 tyś. przeznacza na wiece, spotkania z wyborcami, debaty i nie potrzebne mu są w okręgu 83 tys. 4 mln zł na spoty telewizyjne bo w takim okręgu jest w stanie poprowadzić bezpośrednią kampanie wyborczą spoty telewizyjne, bilbordy itd pełnią drugoplanową rolę. media ogólnokrajowe boją się jowów bo stracą dużą cześć swojej władzy.

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:57.