The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21001
Stary 31.01.2013, 12:51
A to przecież od dawna sprawa wiadoma...
Lemoniadowy Joe
Socios Wisła Kraków
 
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21002
Stary 31.01.2013, 13:54
Rybiński: Polska krajem trzeciego świata

http://biznes.gazetaprawna.pl/koment...go_swiata.html
alejasienieznam
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21003
Stary 31.01.2013, 14:28
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
Czy płk.Izaak Stolzman - Rosjanin -wysoki oficer NKWD żydowskiego pochodzenia odpowiedzialny za "oczyszczanie" terenów Pomorza z elementu AK,NSZ i WiN ,który następnie został zakonspirowana matrioszką - i zmienił nazwisko na Zdzisław Kwaśniewski to ojciec Aleksandra Kwśniewskiego?...sąsiedzi Kwaśniewskich z Białogardu i żołnierze podziemia niepodległościowego których ścigał tak bezsprzecznie twierdzą tutaj link : http://www.polskapartianarodowa.org/files/stolz.pdf.. Szok.To już byłby prawdziwy wysyp
Arapaho nie wiem czy Kwaśniewski to Stolzman, choć jest to bardzo możliwe. Natomiast w tym przypadku jest dla mnie istotniejsze kto stoi za tą stroną do której wrzuciłeś linka -> Leszek Bubel naczelny antysemita RP, dla którego wszyscy jego krytycy to ukryte lobby żydowskie.
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21004
Stary 31.01.2013, 15:31
Wiem kim jest L.Bubel - czytając atrykuł jednak wygląda on (artykuł) na bardzo rzetelny i informacja jest sprawdzana na wiele sposobów (sąsiedzi, żołnierze podziemia, koledzy ze szkoły Olka, ambasada Izraela, oficerowie NKWD z Bornego Sulimowa , ambasada Palestyny,komunistyczni oficerowie LWP,IPN). Jedyne watpliwości po jego przeczytaniu to jakim cudem dwudziesto-kilkulatek mógł być pułkownikiem NKWD .Niby jest to wyjąsnione ale mało przekonująco.
Co do ukrytego lobby żydowskiego - zwykle olewałem takie teksty jak padały gdzieś ale ostatnio przestaje się z tego śmiać. Michnik,Morozowski,Węglarczyk, ikona Krytyki Politycznej p.Graf,teraz jeszcze by doszedł Kwachu- pomijam Wildstaina i Cz.Bieleckiego bo oni nie korzystają że swojego pochodzenia i wprost o nim mówią
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21005
Stary 31.01.2013, 15:54
Lemoniadowy Joe napisał(a):Wyświetl post
Rybiński: Polska krajem trzeciego świata

http://biznes.gazetaprawna.pl/koment...go_swiata.html
Rybiński musi być napewno z "PiSu" ewentualnie słuchać Radia Maryja albo wierzyć w zamach w Smoleńsku.
Młodzym inteligentnym z większych miejscowości żyję się bardzo dobrze.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
Lemoniadowy Joe
Socios Wisła Kraków
 
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21007
Stary 31.01.2013, 16:17
Pablo84 napisał(a):Wyświetl post
Rybiński musi być napewno z "PiSu" ewentualnie słuchać Radia Maryja albo wierzyć w zamach w Smoleńsku.
Młodzym inteligentnym z większych miejscowości żyję się bardzo dobrze.
Muszą trwać przy swoim szczególnie jak sie zaangażowali

co jakby nie zmienia sytuacji ze sie trzeba przystosować bo samo narzekanie nic nie daje
alejasienieznam
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21008
Stary 31.01.2013, 16:17
http://i.pinger.pl/pgr459/1c74408700...d5b8121255.jpg

Pierwsze skojarzenie.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21009
Stary 31.01.2013, 16:21
Rybiński to ekonomiczny oszołom, który co chwilę wieszczy gospodarczy koniec kraju, a w międzyczasie "zarabia" na swoim funduszu, który działa na krótkich opcjach. Słaby z niego wróżbita.

Kolejne odkopywanie bublowych sensacji z lat 90-tych rodem z Polonica.net. Lubiłem ten ich portal parę ładnych lat temu. Można było się pośmiać bez chodzenia do kina na film, ale teraz to już przeżytek i powiedziałbym, że jest to passe w obecnych czasach. Debaty na ten temat miały już miejsce w tym temacie kilka razy.

Choćby tutaj:
http://wislakrakow.com/forum/showthr...ein#post973730
Lemoniadowy Joe
Socios Wisła Kraków
 
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21010
Stary 31.01.2013, 16:27
a co z tego co opisuje jest oszołomstwem?
alejasienieznam
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21011
Stary 31.01.2013, 16:33
Nie wiem. Nie czytam go od jakiegoś czasu. Odnoszę się jednak do jego prognoz gospodarczych. Pewien blog ekonomiczny (praktyka, a nie teoretyka), którego nazwy nie pamiętam skutecznie punktował wszystkie bzdury i głupoty jakie Rybiński wypowiadał i wypisywał przez ostatnie lata.

O przypomniało mi się. Chodziło o poczytny blog Trystero na bossa.pl, gdzie wypunktowane są wszystkie wtopy Rybińskiego.

Kalendarium wtop Rybińskiego.
http://blogi.bossa.pl/2012/02/20/pro...nia-z-rynkiem/

Rybiński po tagach:
http://blogi.bossa.pl/tag/krzysztof-rybinskii
Ostatnio edytowane przez emj10 : 31.01.2013 o godz. 16:50.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21012
Stary 31.01.2013, 16:45
Lemoniadowy Joe napisał(a):Wyświetl post
a co z tego co opisuje jest oszołomstwem?

Tylko oszołom, może nie wierzyć, że pod rządami Geniusza Kaszub i jego ferajny, POlska jest "Zieloną Wyspą" a ludziom z kazdym dniem żyje sie lepiej. Wszystkim.

P.S. Odnośnie Stolzmana to znana sprawa. To są dzieci i wnuli sowieciarzy, którzy z Armią Czerwoną przyjechali do Polski i mają zabezpieczac interesy ZSRR czy Rosji. Dlatego ścieżke awansu mają zazwyczaj rozpisaną. Ich agentura czuwa, żeby przebiegał zgodnie z planem.
A ojciec np. Cimoszki to znany jest z tego, że żołnierza AK zastzrelił podczas przesłuchania. Tak się zdenerwował chłop.
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21013
Stary 31.01.2013, 16:47
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Rybiński to ekonomiczny oszołom, który co chwilę wieszczy gospodarczy koniec kraju, a w międzyczasie "zarabia" na swoim funduszu, który działa na krótkich opcjach. Słaby z niego wróżbita.
To radzę Ci zacznij czytać Rybinskiego uważniej, bo zdania nie masz na jego temat odpowiedniego. Przeczytałeś pewnie artykuł na blogu (pewnie tym samym co ja - tam też było o tym jak to zarabia na swoim funduszu) odnośnie jego prognoz na 2012 rok. Jeśli tylko na tej podstawie chcesz ocenić jego wiedzę ekonomiczna to gratuluję. Chciałbym, żeby taki "oszołom" zajął się naszą gospodarką w miejsce Rostowskich i innych ekonomistów-geniuszy z zaplecza Platformy...
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21014
Stary 31.01.2013, 21:16
Zdania nie mam odpowiedniego, czyli znaczy, że trzeba mnie naprostować?

Postać "ekonomisty" Rybińskiego znam już od jakiegoś czasu. Czy to z uczelni gdzie nauczał, czy z opowieści innych profesorów/ekonomistów na jego temat, czy choćby z jego artykułów, konferencji z jego udziałem, wpisów na blogu, czy na salonie24, które swego czasu czytywałem regularnie i do pewnego czasu wydawało mi się, że niesie nie swoją osobą jakąś świeżość, ale była to ogromna naiwność z mojej strony.

Dawnego Rybińskiego już nie ma. Rybiński - ekonomista i naukowiec skończył się w momencie kiedy Rybiński stał się ekonomistą - celebrytą. Doszło do tego jakoś w okolicach początku kryzysu bankowego. Z Rybińskiego brylującego na salonach, zatrudniającego w swojej „szkole wyższej” kumpli Cimoszewicza, Olechowskiego i Oleksego, doradcy banków żerujących na naiwności klientów, a także twórcy subfunduszu rzekomo mającego przynosić krociowe zyski na obecnej „bessie” z WIG20 na poziomie xxx punktów to taki ekspert jak z koziej dupy trąbka. Opinie wygłaszane przez niego tak się zdewaluowały, że nie tylko studenciaki naśmiewają się z niego na przerwach, a nawet doszły mnie głosy, że profesor, który naprawdę ma pojęcie o cykliczności i antykliczności w gospodarce wyśmiewa Rybińskiego, że ten zbytnio nie uważał na „Rynkach finanansowych” co mnie w sumie nie dziwi. Celebryckie postawy Rybińskiego pozwoliły mu zrobić karierę na swoich chwytliwych wypowiedziach, może nie na skalę Roberta Kiyosakiego, czy kilku innych ekonomicznych wizjonerów.
Celowo nie wspominam już o zaangażowaniu politycznym Rybińskiego. Najpierw PJN, a później nieudany występ w wyborach do senatu.

Tabloidycacja ekonomii to temat szeroko opisywany w zachodniej prasie, czy internecie. U nas jedynie Forbes wspomniał o tym:
http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje...konomii,8512,1

Petru to akurat taki vis a vis Rybińskiego - piesek tuskowy liżący zawsze obecnie rządzących po rękach, który również pieprzy trzy po trzy. Na żywo nie da się go słuchać. Kuczyński natomiast to klasa sama w sobie.

Cytat:
Zacytuję jeszcze krótką lista niesprawdzonych prognoz Rybińskiego z ostatniego czasu.

* W strefie Euro tylko Niemcy będą miały rating AAA, ale z perspektywą negatywną.
* Oprocentowanie obligacji Włoch przekroczy 10%.
* Włochy poproszą MFW o wsparcie, ten odmówi z braku środków.
* Węgry zbankrutują.
* Giełdy spadną, zostaną przebite dołki z marca 2009 roku. Znacznie.
* Za euro będzie się płaciło mniej niż jednego dolara.
* Izrael zaatakuje Iran.
* ceny ropy na krótko skocza do 300 dolarów
* dojdzie do co najmniej jednej poważnej pandemii
* dolar i euro będą kosztowały ponad 5 złotych, frank ponad 4 złote
* WIG20 na krótko spadnie do poziomu trzycyfrowego, potem nieco się odbije.
* W Polsce wystąpi jeden lub więcej run na bank
* pod koniec roku rejestrowane bezrobocie przekroczy 16 procent
* Rząd dokona kolejnego skoku na OFE, zabierze całą składkę i przygotuje się do przejęcia aktywów, jak na Węgrzech.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 31.01.2013 o godz. 21:21.
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21015
Stary 31.01.2013, 21:57
W żadnym razie nie mam zamiaru Cię "naprostowywać", nie wiem w ogóle skąd taki pomysł - uważam po prostu, że mylisz się w ocenie Rybinskiego bo straciłeś kontakt z jego wypowiedziami .

Tak się składa, że odnośnie większości ekonomistów możesz stworzyć podobne listy prognoz, które z rzeczywistością miały niewiele wspólnego. W pracy miałem przyjemność wielokrotnie rozmawiać z jednym z najlepszych analityków w Polsce, nie jakimś studenciakiem tylko gościem z top 3 polskich analityków giełdowych. Siłą rzeczy interesuje się On szeroko pojętą ekonomią. Jego bardzo pochlebne wypowiedzi na temat Rybinskiego były dla mnie impulsem, by się tym człowiekiem (a raczej jego wypowiedziami) bardziej zainteresować. Zdanie takich osób jak mój znajomy z firmy, mający pojęcie o tym o czym mówi jest dla mnie istotniejsze niż uśmieszki łebków zaczynających kształcenie Nie zgadzać się z Rybinskim możesz - ale nie uważasz, że nazywając go oszołomem mocno przesadziłeś?

ps. w jednym się z Tobą zgodzę, od jakiegoś czasu profesor staje się coraz większym celebrytą.
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21016
Stary 31.01.2013, 22:07
Natomiast ja się zgodzę z wypowiedzią analityka. Rybiński był jednym z najlepszych w swoim czasie ekspertów w tej dziedzinie, z naciskiem na "był". Porzucił jednak tą profesję na rzecz działalności typowo biznesowej. Wiem to choćby od znajomego, który spotykał go w swojej działalności zawodowej, a obecnie prowadzi serwis stockwatch.

Oszołomstwem są tego jego ostatnie wypowiedzi medialne, gdyż li wyłącznie do nich się odnosiłem i wskazywałem na to jaki zjazd w dół zanotował.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 31.01.2013 o godz. 22:10.
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21017
Stary 01.02.2013, 02:26
jak unia nie da tych 4 mld € na drogi to myśle że ryży odejdzie jednak
Ostatnio edytowane przez AYALA : 01.02.2013 o godz. 02:57.
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21018
Stary 01.02.2013, 04:05
AYALA napisał(a):Wyświetl post
jak unia nie da tych 4 mld € na drogi to myśle że ryży odejdzie jednak
Zamiotą pod dywan, jak wszystkie afery.
Na pocieszenie takie małe cóś wspominające jeszcze gorsze czasy (ciężkie do pojęcia w okresie rządów Donalda, który Ma Tolę i jego ferajny) ze znacznie lepszymi kabaretami. Jakże aktualne odniesienia polityczno-gospodarcze.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21019
Stary 01.02.2013, 09:07
AYALA napisał(a):Wyświetl post
jak unia nie da tych 4 mld € na drogi to myśle że ryży odejdzie jednak
O tym czy odejdzie decyduje ...Merkel. Z powodu takiej błahostki jak na PO na pewno nie odejdzie, ma jeszcze tyle do rozsprzedania.
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21020
Stary 01.02.2013, 09:35
ale z tego co czytałem to te 4 mld € z Unii zostały już przez ryżego ujęte w budżecie Państwa na 2013 rok.. a tak łatwo tego nie zakleją, no chyba że opodatkują umowy śmieciowe
Ostatnio edytowane przez AYALA : 01.02.2013 o godz. 09:43.
emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21021
Stary 01.02.2013, 11:11
Jak można ująć pieniądze z UE w budżecie na dany rok? Przecież to nie są środki na dany rok, a na daną perspektywę budżetową, która i tak podlega zasadzie n+2.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21022
Stary 01.02.2013, 11:58
AYALA napisał(a):Wyświetl post
ale z tego co czytałem to te 4 mld € z Unii zostały już przez ryżego ujęte w budżecie Państwa na 2013 rok.. a tak łatwo tego nie zakleją, no chyba że opodatkują umowy śmieciowe
No to podniosą podatki, najpierw 25 %, potem 27 % itd. Mandaty o 200 % a na koniec roku wypłaca sobie znowu premię.

P.S. Taki oszołom po-wski Niesiołowski wypłacił sobie 130 tys. zł. premii, nie licząc pensji. Aby żyło sie lepiej. Wszystkim !
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21023
Stary 01.02.2013, 14:03
emj10 napisał(a):Wyświetl post
Jak można ująć pieniądze z UE w budżecie na dany rok? Przecież to nie są środki na dany rok, a na daną perspektywę budżetową, która i tak podlega zasadzie n+2.
oj cicho, niech sobie poszczekają.
fialo
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21024
Stary 01.02.2013, 18:09
http://www.weszlo.com/news/13592-Zwi..._procentach_za

Nie do końca w temacie, ale.. Coming-out redaktora naczelnego Weszło, żeby każdy na przyszłość wiedział komu nabija kabzę wchodząc na ten portalik.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly

Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21025
Stary 01.02.2013, 21:30
"U S T AWA
z dnia
o udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach
lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

Art. 1. 1. Ustawa określa zasady udziału zagranicznych funkcjonariuszy lub
pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na
terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, prowadzonych przez funkcjonariuszy lub pracowników
Policji, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
lub Państwowej Straży Pożarnej.

Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
1) wspólne operacje – wspólne działania prowadzone na terytorium Rzeczypospolitej
Polskiej z udziałem zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników:
a) w formie wspólnych patroli lub innego rodzaju wspólnych działań w celu ochrony
porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości –
prowadzone przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej,
Biura Ochrony Rządu lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
w związku ze zgromadzeniami, imprezami masowymi lub podobnymi
wydarzeniami, klęskami żywiołowymi oraz poważnymi wypadkami w celu
ochrony porządku i bezpieczeństwa publicznego oraz zapobiegania przestępczości
– prowadzone przez funkcjonariuszy lub pracowników Policji, Straży Granicznej,
Biura Ochrony Rządu lub Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
c) w ramach udzielania pomocy przez specjalną jednostkę interwencyjną, o której
mowa w decyzji Rady 2008/617/WSiSW z dnia 23 czerwca 2008 r. w sprawie
usprawnienia współpracy pomiędzy specjalnymi jednostkami interwencyjnymi [...]"

http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-524-2013/$file/7-020-524-2013.pdf


------

http://www.youtube.com/watch?feature...v=4k9_7I5PgeM#!
Mocny
Senior Member
 
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21026
Stary 03.02.2013, 16:52. fajny fanpage polityczny
http://www.facebook.com/pages/Dzienn...06206186096921
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21027
Stary 03.02.2013, 20:57
Polecam bardzo ciekawy wywiad z prof.Kieżunem- wklejam cały bo warto przeczytać a ponadto zgadzam się z nim w 100%

Cytat:
Z prof. Witoldem Kieżunem, wybitnym teoretykiem zarządzania, żołnierzem Armii Krajowej oraz byłym ekspertem ONZ pracującym z ramienia tej organizacji w krajach afrykańskich, rozmawia Bogusław Rąpała

Zlikwidowany przemysł, olbrzymi dług publiczny, szalejące bezrobocie i narastająca bieda – tak w skrócie jawi się dziś polska gospodarka. Czy zdaniem Pana Profesora, wszystko to jest skutkiem patologii transformacji po 1989 roku?

– Przede wszystkim zabrakło tego, co jest niezbędne, jeśli chcemy cokolwiek sprawnie zorganizować, czyli długofalowego planu. Według teorii zarządzania, należało najpierw określić tzw. misję, czyli generalny cel, potem strategię jego realizacji, a następnie taktykę, a w końcu rozbić to wszystko na działania operacyjne. Zamiast tego przyjęto bardzo doraźny projekt zakładający likwidację inflacji oraz jak najszybszą prywatyzację przedsiębiorstw państwowych.

Kto zawinił?

– Wynika to z tego, że stworzyliśmy zupełnie paradoksalny system, w którym co cztery lata zmienia się układ polityczny. Nasza kadra kierownicza pozostaje na bardzo niskim poziomie. Nie jest fachowa, ale polityczna, a do władzy dochodzi na zasadzie gier politycznych i powiązań.

Efekt?

– Staliśmy się ofiarą strategii międzynarodowego kapitału, który zdawał sobie sprawę z tego, że Polska jest bardzo interesującym terenem do eksploatacji.

Pod jakim względem?

– Mieliśmy dobry zespół inżynierów oraz pracowników niższego szczebla. A przede wszystkim mieliśmy już rozbudowany przemysł. Jego struktura była może o tyle niewłaściwa, że zbyt duży nacisk kładziono na przemysł ciężki i zbrojeniowy.

Co należało zrobić?

– Z miejsca trzeba było ustalić generalną zasadę, w jakim kierunku chcemy rozwijać naszą działalność gospodarczą, a więc sporządzić daleko idący plan rozbudowy działalności produkcyjnej oraz plan dotyczący sposobu prywatyzacji naszych zakładów przez kapitał zagraniczny. A my, zamiast dokładnie przeanalizować, w jaki sposób zlikwidować inflację i rozwinąć produkcję, zgodziliśmy się na działanie typu rewolucyjnego, które spowodowało olbrzymie bezrobocie i doprowadziło do bardzo znacznej likwidacji naszego przemysłu.

Mogliśmy czerpać wzorce z innych krajów?

– Oczywiście, że tak. Mieliśmy kapitalne wzorce. Roosevelt w czasie, gdy Ameryka przeżywała wielki kryzys, zamknął granice i ustanowił bardzo wysokie cła po to, żeby umożliwić rozwój rodzimej produkcji. A my zupełnie otworzyliśmy nasze granice. W Kanadzie, gdzie przez wiele lat pracowałem na Uniwersytecie w Montrealu, powstał specjalny urząd kontroli inwestycji zagranicznych.

Jaki sens miałoby powołanie takiej instytucji u nas?

– Pierwszym podstawowym założeniem powinno być przeciwdziałanie tzw. wrogiemu przejęciu, a więc temu, co było u nas tak niesłychanie charakterystyczne. Polegało to na tym, że wielkie zagraniczne firmy kupowały atrakcyjne polskie przedsiębiorstwa, a następnie je likwidowały, w ten sposób pozbywając się ewentualnej konkurencji. Ktoś może powiedzieć, że nasze przedsiębiorstwa nie reprezentowały bardzo wysokiego poziomu w porównaniu z poziomem produkcji zagranicznej. Tak, to prawda, ale za to u nas była niesłychanie tania siła robocza. Dzięki temu mogliśmy tanio sprzedawać nasze produkty za granicą. Tak właśnie zrobiły Chiny, zalewając świat średniej wartości produktami po bardzo niskiej cenie.

Czym jeszcze mogliśmy zawojować światowe rynki?

– Mieliśmy kapitalną, ekologiczną żywność. Polski rolnik produkował w sposób bardzo czysty i zdrowy. Można było to wykorzystać. Tak jak Finlandia i Szwecja zdobyły rynek wódki. Niestety, nikt u nas nie pomyślał, na czym moglibyśmy zrobić interes w skali światowej. Polska mogła też stać się krajem wielkiego, niezwykle opłacalnego tranzytu Wschód – Zachód poprzez budowę dwóch szerokich autostrad i szerokotorowej linii kolejowej dla bezpośredniego transportu towarów do i z Rosji. Taką propozycję z możliwością uzyskania taniego inwestycyjnego kredytu w bankach kanadyjskich na jego realizację przesłał na ręce premiera w 1993 roku Kongres Polonii w Montrealu. Nie uzyskał jednak żadnej odpowiedzi.

Naszą gospodarkę dobiła fala pośpiesznie przeprowadzanych prywatyzacji. Można było to zrobić inaczej?

– Należało je sprzedawać po odpowiedniej cenie w sposób bardzo spokojny i długofalowy. Gdy w Afryce zaczął się nalot przedsiębiorstw zagranicznych chcących wykupić przedsiębiorstwa państwowe zajmujące się głównie różnego typu minerałami, zorganizowaliśmy miejscową komisję specjalistów wyceniających ich wartość. Oprócz niej była jeszcze druga, tajna komisja, która dodatkowo weryfikowała ocenę tej pierwszej. Wszystko po to, żeby zapobiec zbyt taniej sprzedaży oraz korupcji.

Do czego doprowadził brak kontroli nad procesem prywatyzacji?

– W 1999 r., za rządów Jerzego Buzka, Bank Światowy zrobił analizę stopnia uczciwości przy prywatyzacji przedsiębiorstw i okazało się, że wszyscy „dawali”. Na wręczaną przy tej okazji łapówkę mówiło się „komisyjne”. Mało tego, okazało się, że za trzy miliony dolarów można było kupić korzystną dla wielkiego kapitału ustawę! Ówczesny marszałek Sejmu Maciej Płażyński złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratora generalnego. Ale gdy prokuratura zaczęła domagać się szczegółów, Bank Światowy odpowiedział, że przeprowadzone przez niego badanie było anonimowe. I na tym się skończyło. Zabrakło też długofalowego planu rozwoju bankowości. Tak tania wyprzedaż wszystkich banków była zupełnym nonsensem. Bankowość jest bowiem niesłychanie opłacalna. Tylko w zeszłym roku banki w Polsce zarobiły 15 miliardów złotych. Jakby tego było mało, w tym roku będziemy sprzedawać kolejne akcje banku PKO BP. A powinno się robić wszystko, żeby rozwijać polską, głównie spółdzielczą bankowość.

Dla wielu koronnym argumentem jest, że Polska wygląda inaczej niż jeszcze dwadzieścia lat temu.

– W ostatnim swoim opracowaniu zrobiłem zestawienie, ile środków finansowych przesyłają rokrocznie do kraju polscy emigranci. To są olbrzymie miliardy. Druga sprawa to okresowe prace zagraniczne. Co roku paręset tysięcy Polaków wyjeżdża na 2-3 miesiące w celach zarobkowych do krajów Europy Zachodniej. No i oczywiście żyjemy w sposób niesłychanie oszczędny. To są w tej chwili istotne źródła naszego rozwoju.

Co według Pana Profesora hamuje rozwój naszego kraju?

– Przede wszystkim niesłychanie rozwinięty aparat administracyjny. W 1989 r. aparat centralny liczył 46 tysięcy, a w 2012 r. już 182 tysiące pracowników. Polska ma więcej ministerstw niż Japonia czy Szwajcaria. Nonsensowna jest również struktura prezydent – premier. Każde z tych stanowisk ma olbrzymi aparat administracyjny, praktycznie rzecz biorąc bez ściśle zdefiniowanych kompetencji. Cały czas istnieje też problem doboru kadry kierowniczej.

Ale czy nie my sami ją wybieramy?

– Owszem, raz na cztery lata idziemy na wybory, otrzymujemy listy partyjne, na których jest kilkadziesiąt nazwisk. Ale czy my wiemy w ogóle, kto to jest? Znamy dwa, czasem trzy nazwiska, a reszta to anonimowe osoby wyznaczone przez aparat partyjny. W Kanadzie obowiązuje ordynacja większościowa, a nie proporcjonalna. Tam można startować w wyborach, mając konkretny program i poparcie kilkuset osób. Wybiera się konkretny program. Co więcej, wybory mają charakter partyjny dopiero na szczeblu parlamentarnym, a nie – tak jak u nas – na szczeblu samorządowym. Przecież w tym drugim przypadku chodzi o utrzymanie odpowiedniego porządku i rozwoju stosunkowo niedużego terenu, jakim jest powiat czy województwo. Natomiast problemy wyższego rzędu powinny być rozwiązywane centralnie.

Od czego należałoby według Pana Profesora rozpocząć zmiany w Polsce?

– Pierwsza rzecz – radykalnie zmniejszyć aparat administracyjny. Dojść do tego, że nie będziemy na 70. czy 80. miejscu w skali światowej pod względem swobody gospodarczej. Dziś w Polsce, chcąc prowadzić przedsiębiorstwo, trzeba zderzyć się z olbrzymią biurokratyczną machiną. Parę tygodni temu przyjechał do Polski mój dobry znajomy Amerykanin, który pracuje w amerykańskiej firmie zajmującej się poszukiwaniem gazu łupkowego. Był zszokowany, że to, co w Stanach Zjednoczonych załatwia się w trzy dni, u nas trwa miesiącami. Wyjechał, nic nie załatwiwszy.

No dobrze, ale co zrobić z tymi tysiącami urzędników, którzy zostaną bez pracy?

– W 1996 r. uczestniczyłem w Kanadzie w zespole recenzującym projekt ówczesnego ministra finansów, który zaproponował zmniejszenie administracji o 45 tysięcy stanowisk. Zwolnieni urzędnicy dostali bardzo tani kredyt na działalność gospodarczą. To była kapitalna koncepcja. Ale cały ten proces był przeprowadzany nie przez urzędników, lecz przez zespół fachowców.

Skąd wziąć ludzi, którzy byliby zdolni przeprowadzić tego typu reformy?

– Niestety, nie widzę na to zbyt dużych szans. U nas podstawowym problemem jest walka o władzę. Cały czas kombinuje się tylko, jak ją zdobyć i zachować, a przy tym zniszczyć przeciwnika. W tej stałej walce partyjnej ginie interes społeczny. To dotyczy absolutnie wszystkich partii. Brakuje porozumienia w imię wspólnego dobra, liczą się tylko słupki poparcia. Bez spokojnego, opartego na bazie specjalistów zarządzania, reforma administracyjna nie powiedzie się. Mogliby jej dokonać jedynie ludzie mający poważną pozycję polityczną, którzy machnęliby ręką na swój polityczny interes. Dlatego uważam, że najlepiej sprawdziłby się system prezydencki, typu amerykańskiego. Pod tym jednak warunkiem, że prezydent byłby wybierany raz, na siedem, osiem lat, po to aby nie mając możliwości kandydowania na drugą kadencję, mógł przeprowadzić potrzebne zmiany, nie bojąc się narazić opinii publicznej.

Politycy, którzy doprowadzili Polskę do gospodarczej ruiny, nadal piastują wyso-kie stanowiska. Co mówi to o stanie naszej demokracji?

– Po pierwsze, w Polsce w ogóle nie ma demokracji. Bo demokracja to jest zasada podejmowania decyzji na zasadzie większości. Tymczasem w Polsce głosuje maksymalnie 50 procent obywateli. Zwycięska partia w koalicji osiąga łącznie 40 procent, co oznacza, że w praktyce reprezentuje ona jedynie 20 procent społeczeństwa. Jesteśmy zatem rządzeni przez reprezentantów mniejszości.

Dlaczego tak mało ludzi bierze udział w wyborach?

– Brakuje nam wychowania społecznego i odpowiedzialności za interes społeczny. Należałoby zacząć od wprowadzenia obowiązku głosowania, który istnieje m.in. w Belgii, w Grecji, w Australii, w Nowej Zelandii, w sumie w 29 krajach. Chodzi o przyuczenie ludzi do pewnej postawy. To jedna z metod szeroko stosowanych w wielkich amerykańskich przedsiębiorstwach. Przez pewien czas pracowałem w jednostce konsultacyjnej Forda. Koncern ten wprowadził zasadę, że jeśli jakiś pracownik spóźni się raz, dostaje karę pieniężną. Jeśli dwa razy, zostaje wyrzucony z pracy z wilczym biletem.

Jaki z tego wniosek?

– Taki, że wyrobienie dobrych nawyków wymaga mądrej formacji. Między innymi za pośrednictwem telewizji.

Takiej jak nasza TVP?

– Bynajmniej. Olbrzymia większość mediów w Polsce jest – że tak powiem – proreżimowa. Nasza telewizja zupełnie abstrahuje od swojej roli wychowawczej. Ale nie ma się co dziwić, skoro nawet premier powiedział, że „ludzie są, jacy chcą być, rząd nie jest od tego, żeby ich zmieniać”.

A jest od tego?

– Oczywiście, że tak! Tragedia Polski polega na tym, że wtenczas, gdy w krajach zachodnich kształtował się tzw. zmysł państwowy, to znaczy umiejętność myślenia kategoriami państwowymi, my znajdowaliśmy się pod zaborami; nasze prawo było niekorzystne i Polacy kombinowali, jak je obejść. To samo działo się w czasach komunizmu. Aby przetrwać, trzeba było czasem działać poza prawem. Dlatego od dwudziestu lat należało systematycznie kształtować postawę ukierunkowaną na interes społeczny. Państwo daje mi bezpieczeństwo, ale ja wobec niego mam określone obowiązki, takie jak płacenie podatków, udział w głosowaniu, muszę ponosić pewne koszty związane z dobrem ogólnym. Powinno się tego uczyć.

Pytanie tylko, jak to skutecznie robić.

– Dzieci można uczyć tego w szkole, a ludzi dorosłych chociażby poprzez systematyczny przekaz telewizyjny. Jednak nie w formie pouczania, ale poprzez przedstawianie dzieł artystycznych, z których wynika właśnie to, że interes społeczny jest jednocześnie moim interesem i że po to, abym mógł w społeczeństwie normalnie funkcjonować, muszę ograniczyć swoją wolność. Na przykład, chcąc dojechać samochodem do celu, muszę respektować znaki drogowe. Ludzi trzeba wychowywać. W Stanach Zjednoczonych kapitalnie w tej roli sprawdzają się filmy prezentujące określone modele zachowania. Człowiek widzi w nich, że ktoś, kto postępuje dobrze i szlachetnie, zyskuje na tym. Moje przedwojenne pokolenie wychowało się w ten sposób na westernach, gdzie nie wolno było strzelić komuś w plecy, obowiązywała zasada otwartej walki twarzą w twarz. Tak jak Gary Cooper w filmie „W samo południe”. Tego nas uczono.

Dziś świat medialny i polityczny epatuje zupełnie innymi postawami. Liczy się to, co masz i kogo znasz. Coraz mniej poszanowania dla drugiego człowieka.

– Przede wszystkim usiłuje się zlikwidować strukturę tradycyjnych wartości. Najlepszym przykładem była audycja telewizyjna, którą prowadził kiedyś Jerzy Owsiak, pt. „Róbta, co chceta”…

Pamiętam historię Kim Campbell, premier Kanady, która w 1993 r. powtórnie stanęła do walki o swój urząd i zwycięstwo miała w kieszeni. A jednak przegrała, bo na tydzień przed wyborami wystąpiła na tle zdjęcia swojego przeciwnika Jeana Chrétiena, który był po ciężkiej chorobie skóry twarzy i mówił kątem ust. Wypowiadał się mądrze, ale wyglądał strasznie. Pani Campbell, pokazując na niego palcem, powiedziała: „Czy taki człowiek może reprezentować Kanadę?”. I przepadła w wyborach. Mało tego, studenci z mojej uczelni zorganizowali wiec, dając do zrozumienia, że są przeciwni wyśmiewaniu czyichś wad, a opowiadają się za czystą, merytoryczną walką.

W jakim społeczeństwie chciałby Pan Profesor żyć?

– Chciałbym, żeby nasze społeczeństwo było obywatelskie. W Stanach Zjednoczonych wszyscy moi koledzy należeli do jednej, dwóch, a nawet trzech organizacji społecznych. A w Polsce? Mieszkam na osiedlu składającym się z ponad stu mieszkań. Ale na coroczne zebranie osiedlowe, w czasie którego omawia się wspólne sprawy, przychodzi zaledwie kilkanaście osób. Tak wygląda nasze społeczeństwo i tak nie może być. Ludzie muszą czuć, że mają obowiązki wynikające z faktu bycia obywatelami swojego kraju. Do Ojczyzny powinno się mieć stosunek emocjonalny, bo to jest nasze zbiorowisko. Mówimy tym samym językiem, mieszkamy na tym samym terenie, mamy wspólną przeszłość.

Co w ocenie Pana Profesora zostało z obietnic, którymi Donald Tusk mamił swoich wyborców?

– Niestety, istnieje zbyt dużo negatywnych faktów, żeby można było pozytywnie ocenić politykę tego rządu. Przede wszystkim można postawić generalny zarzut zbyt dużej rozbieżności pomiędzy programem przedstawionym w Sejmie 5 lat temu a jego realizacją. Wydaje mi się, że z bogatego arsenału niesprawności działań rządu należy wymienić: brak skutecznej polityki prorodzinnej w obliczu procesu wymierania polskiego społeczeństwa, brak właściwej polityki wychowawczej wobec poważnie rosnącej przestępczości w szkolnictwie, brak efektywnej stymulacji naukowej działalności innowacyjnej, w której lądujemy na przedostatnim miejscu wśród państw Unii Europejskiej, brak efektywnej polityki w walce z bezrobociem i masową emigracją związanych z brakiem racjonalnej polityki reindustrializacji i rozbudowy krajowego handlu i spółdzielczości. Poważny sprzeciw budzi też rozwinięta antydemokratyczna polityka niszczenia opozycji metodą ograniczania dostępu do mediów i walką „ad personam” poprzez niekulturalne, obraźliwe insynuacje, szeroko kolportowane przez posłów, a nawet ministrów w stosunku do opozycji i w stosunku do osoby Lecha Kaczyńskiego, który jako prezydent uosabiał majestat Rzeczypospolitej.

Dziękuję za rozmowę.
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Mocny
Senior Member
 
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21028
Stary 04.02.2013, 01:29
dasz linka do tego ?
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21029
Stary 04.02.2013, 08:18
W Berlinie szykują już chyba kolejną blaszkę dla Tuska:

Cytat:
Unia wyciąga ręce po nasze emerytury

Wkrótce 75 mld zł zbierane na nasze emerytury w otwartych funduszach emerytalnych może zostać wytransferowane za granicę. To kwota dwukrotnie większa od deficytu budżetowego zaplanowanego na ten rok. Pieniądze emerytów, zamiast wspierać polską gospodarkę, będą ratowały budżety innych państw, a także zasilały zagraniczne firmy i banki.

Jeszcze w tym kwartale rząd zajmie się nowelizacją ustawy, która umożliwi otwartym funduszom emerytalnym wytransferowanie za granicę 30 proc. pieniędzy zgromadzonych na nasze emerytury. Obecnie powszechne towarzystwa emerytalne, które zarządzają OFE, mogą lokować za granicą jedynie do 5 proc., ale nie korzystają z tej możliwości, bo – jak twierdzą – to zbyt niska kwota, aby zniwelować ryzyko kursowe i rozsądnie rozłożyć inwestycje. Jak podaje Komisja Nadzoru Finansowego, w ostatnich latach zagraniczne papiery wartościowe stanowiły średnio jedynie 0,75 proc. portfela OFE.

W wypadku zwiększenia limitu do 30 proc. inwestycje OFE poza Polską zdecydowanie wzrosną. Ryzyko wytransferowania środków za granicę jest tym większe, że w akcjonariacie PTE obecni są zagraniczni udziałowcy, m.in. zachodnie banki. Zważywszy, że fundusze emerytalne zgromadziły ponad 250 mld zł, oznacza to, że wkrótce będą mogły zainwestować za granicą 75 mld zł. To ponad dwa razy więcej niż wynosi deficyt budżetowy na ten rok. Ta kwota będzie co roku rosła wskutek napływu składek z ZUS‑u do OFE.

Większe zaangażowanie funduszy emerytalnych za granicą może też pogłębić finansowe problemy państwa. Otwarte fundusze emerytalne kupują polskie obligacje, finansując w ten sposób deficyt budżetowy. Według KNF we wrześniu 2012 r. w portfelach OFE papiery skarbowe stanowiły 47 proc.
http://niezalezna.pl/38031-unia-wyci...asze-emerytury
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21030
Stary 04.02.2013, 08:30
Mocny napisał(a):Wyświetl post
dasz linka do tego ?
http://www.naszdziennik.pl/mysl/2276...trolowana.html
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:15.