
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#631
|
|
1. Jeśli chodzi o początkowe założenie: "sanacja - okrojona z Piłsudskiego - w rozumieniu formacji z dorobkiem ideowym, kształtujacej postawy, wybory młodych, praktycznie nie istnieje. W przeciwieństwie do endecji, która poza samym Dmowskim dorobiła się paru pokoleń ludzi tworzących i pogłębiających pewien system myślenia o narodzie, społeczeństwie, państwie i cywilizacji" to bardzo ostry sprzeciw. Postawiłbym tezę dokładnie przeciwną. Jeśli już mamy już przyjąć jako wyznacznik "kształtowanie postaw", to idee które można przyjąć za "piłsudczykowskie" moim zdaniem odbiły się w ostatnich dziesięcioleciach na świadomości społecznej znacznie mocniej, niż to co umownie można nazwać tradycją "endecką". Żeby nie sięgać daleko przypomnę: KPN (cokolwiek byśmy nie sądzili o liderze), Giedroycia i "Kulturę" czy chociażby ostatnio "politykę jagielońską" realizowaną przez śp. prezydenta. Powtórzę: ostatnimi laty wpływ "idei piłsudczykowskich" na świadomość Polaków był moim zdaniem znacznie silniejszy niż wpływ tradycji endeckiej. 2. "Szachiści" vs "duchownicy". Podział sam w sobie dosyć sztuczny, bo np: taki Piasecki przeszedł klasyczną wręcz drogę od "duchownika" do "szachisty", ale nawet przyjmując go za właściwy, powstaje pytanie: kto rządzi? I moim zdaniem odpowiedź jest bardzo jednoznaczna: "szachiści". Patrząc na dzieciaków z zielonymi flagami zawsze, oczami wyobraźni, widzę za nimi Piaseckiego czy Giertychów. Moim zdaniem to co Ty nazywasz "opcją na niepodległość" swój żywot będzie miało tak długo, aż decydenci (i bynajmniej nie myślę tu o "szachistach") nie uznają że spełniła ona swoją rolę "kanalizatora nastrojów". Potem może pofunkcjonuje sobie jakiś czas jako swego rodzaju PAX, po czym zniknie. Bez autentycznego przywództwa ta opcja nie ma szans na rzeczywisty wpływ na politykę. A z całym szacunkiem panowie Winnicki i Zawisza (przy całej sympati dla Artka) tego przywództwa nie zapewniają. I jeszcze słowo o tym: "od czołobicia przed zachodem i sztywnego podejscia do Rosji (PiS)". Na temat "czołobicia" PiSu to Zachód zdaje się mieć nieco inną opinie niż Ty , a jeśli chodzi o "sztywne podejście do Rosji", to biorąc pod uwagę partnera, trudno jest mi sobie wyobrazić mądrzejsze stanowisko. Podobnie z TL. 3. RN i służby. Nowy Ekran nie tylko śmierdzi, ale wręcz cuchnie służbami. I moim zdaniem sposób podejscia polegający na "nakreślaniu kontekstu" jest błędny z samego założenia. Odkąd pamiętam to zawsze każdy chciał "wykorzystać pęknięcia w służbach". A kończyło się to tak samo: kompletną inwigilacją i rozbiciem przez te "pęknięte służby". Z szatanem się nie dyskutuje tylko się go niszczy. I właśnie za takie podejście szalenie cenię JK. WSI zlikwidowano, przeprowadzono lustrację, do SKW wprowadzono Macierewicza, utworzono zupełnie nowe CBA z ludzi wywodzących się spoza służb. To jest właśnie droga którą należy realizować. Wchodzenie w jakiekolwiek "układy" z ludźmi służb zawsze kończy się katastrofą. I pomimo tego że przywołany przez Ciebie Petelicki robił "awanse" wobec JK ani przez chwilę nie dostał pozwolenia na "zbliżenie" się do PiS. Podsumowując: argument próbujący usprawiedliwić związki RN z Nowym Ekranem (czytaj służbami) "kontekstem" jest dla mnie absolutnie nie do przyjęcia. Dla mnie kontekst jest bardzo jednoznaczny: to służby "trzymają" RN. 4. Narodowcy a etykiety. W zasadzie mogę napisać tylko: patrz punkt 3 powyżej. Cytat:
Cytat:
![]()
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 21.12.2012 o godz. 12:46.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#632
|
Co do poparcia. Owszem tu i teraz. Osobiście widzę RN w innej roli (co z resztą sami jego działacze głoszą - choć z tymi obiecankami się obaczy...). W roli organizacji pracującej u podstaw. W tym momencie nie ma gruntu do zmian. Z jednej strony mamy całe to bagno postkomunistyczne i skorumpowane "liberalne" a z drugiej mimo wszystko często gęsto skompromitowane środowisko PiS (i nie piszę tu o medialnej nagonce a o Traktacie Lizbońskim, czy choćby braku powściągliwości przy ujawnianiu informacji o materiałach wybuchowych). Dla młodych ludzi (bunt itd.) opcja mniejszego zła nie będzie wystarczająca. Doświadczenie UPR pokazuje, że nie da się brnąć w swoje i ucinać wszystkie gałęzi kompromisu. Dlatego RN jako ruch społeczny ma szansę na rozwój a ten w perspektywie kilku/kilkunastu lat ma szanse zbudować coś co się szumnie nazywa społeczeństwem obywatelskim. Z tym infiltrowaniem i wysługiwaniem się Narodowcami też bym nie przesadzał. PAX to osobny temat, na długie rozmowy. KPN to ludzie wyrastający jednak w innych realiach (mimo styczności czasowej - brak wzorców) Przecież idea Narodowa to przecież NSZ. Tu był trzon. I na tych wzorach obecny RN jest budowany. Zupełnie pominięty jest Piasecki czy obecny Giertych (jak to było wcześniej mówione). Nawet jeśli służby będą kontrolowały górę to do mas i tak docierają ideały, wzory Flame czy Roja a dalej idąc i Pileckiego, Nila. Tym nie da się sterować (na dłuższą metę).
Ostatnio edytowane przez darksun : 21.12.2012 o godz. 13:35.
|
|
|
|
konserwa
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH
Offline |
#633
|
||
Chciałbym tylko przypomnieć, że zbytniego pola manewru nie miał. Poza "nami" (piszę w cudzysłowie, bowiem pamiętając medialną nagonkę na PiS i Kaczyńskich w okresie negocjacji, zbyt mocnej pozycji nawet wewnątrz naszego kraju Kaczyńscy nie posiadali, PO już dawno wówczas odeszła od Rokitowego "Nicea albo śmierć") przeciwnikiem wówczas traktatu lizbońskiego był jedynie czeski Prezydent Klaus, który i tak koniec końców zgodził się nań nie zapewniając sobie tego co Polska. Przypominam wszelkim przeciwnikom i krytykom, że przynajmniej na razie jeszcze jesteśmy beneficjentami pobytu w UE, stąd trudno być jedynym państwem "na nie". Jakoś w tej chwili nie słyszę krytyki TL ówczesnego największego antagonisty Kaczyńskich (w temacie TL) Romusia Giertycha. W tej chwili odpowiada mu zarówno UE, jak i TL.
Mam wrażenie, że tym stwierdzeniem o PAX-ie odkładającym na długie rozmowy, próbujesz po prostu uciec od tego tematu o kolaborowaniu z komuną części środowiska powołującego się na narodową tożsamość. Do Piaseckiego tutaj śmiało mógłbym dołożyć Giertychów, którzy poparli wprowadzenie stanu wojennego. Mało tego Maciej Giertych był w latach 1986-1989 członkiem Rady Konsultacyjnej, gdzie jak wynikało z moich rozmów z dawnym userem tego forum Wilkiem - miał przekonywać Jaruzelskiego do "wyższości kalendarzyka nad kondomem".
Pilecki, Nil narodowcami?
Ostatnio edytowane przez JEDREK76 : 21.12.2012 o godz. 14:51.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#634
|
||
|
Andrzeju nie odbieram zasług temu środowisku ale po prostu uważam, że aby coś się mogło zmienić potrzeba jest tu osób o jeszcze większym potencjale. I nie ma co uciekać od błędów które były (choćby na polu manewrowania mediami -> trotyl, gdyby nie to dziś Prawica (PiS) byłaby w o niebo lepszej sytuacji). W zasadzie to otwarte forum ale traktuję ten wątek jak dyskusję we własnym gronie.
Cytat:
Cytat:
W taki sposób zdaje się traktować PAX dzisiejszy RN. Odwołania do Mosdrofa nie Piaseckiego. Podobnie z Giertychami. Nie ma dla nich miejsca w RN (przynajmniej tym rozumianych pod banderą MN). Co do współpracy z NE to jednak poczekałbym na rozwój wypadków. Kto z kim współpracuje świadomie i czy będzie nadal. Kwestię Smoleńska pomijam bo tu nie mam nic do dodania. Zgadzam się z Tobą. Cytat:
Ostatnim czasem był o tym artykuł w ND. Jak znajdę to podlinkuję. Szukając tego artykułu taka refleksja mi się nasunęła: przez najniższy czas nie stać nas na pogodzenie "niepodległościowych" środowisk, nie stać tego najmocniejszego gracza, który winien zgodę budować. Piję tu do zachowania wokół marszu 13 grudnia czy podległych niepodległych, o których to relacjach dopiero teraz przeczytałem... Tu trzeba łączyć a nie dzielić. Wracając jeszcze do podziałów przedwojennych i zachowania poszczególnych obozów po wojnie: jakby tak zacząć szukać szuj to można się będzie długo licytować (co w zasadzie ma miejsce, będąc pewnie inspirowanym z różnych kręgów) PS: ma ktoś linka do artykułu o którym pisałem? ![]() Powód: refleksja
Ostatnio edytowane przez darksun : 21.12.2012 o godz. 17:17.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#635
|
|
Początek grudnia. Wróć. http://wpolityce.pl/wydarzenia/43208...odzenia-partie Cytat:
Ostatnio edytowane przez emj10 : 21.12.2012 o godz. 17:37.
|
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#636
|
|||
![]() PS. Znajomy wiślak, piłsudczyk i wyborca PiSu - jednym zdaniem podsumował swoje wizyty w kole Gazety Polskiej: "Średnia wieku +50 lekko licząc. Zero debaty." Pretensje możesz zgłosić do niego, ja tylko cytuję. Giedroyć i Kultura to właśnie dobitny przykład ewolucji Ozonu - z mocarstwowej wizji "od morza do morza" ocalała szczątkowa "jagiellońska". Szczątkowa i robiona z tępym zacięciem, przymykającym oko na fakty - nie chce mi się pisac o wybielaniu Wołynia, ale forsowanie koncepcji jagiellońskiej po Jałcie i Poczdamie jest odjazdem. Co do "spuscizny piłsudczykowskiej" w KPN-ie : nie neguję odwagi tych ludzi i staram się mimo wszystko nie patrzyć na tę partię przez pryzmat Króla czy Moczulskiego (...), wiem, ze byli jednym z najistotniejszych ogniw opozycji, pamiętam z dzieciństwa bibułę, gdzieś tam upychaną przez ojca i napisy z "kotwicą" na murach - ale jeszcze raz podkreślę - dla mnie motyw Polski od morza do morza po wojnie, akcji "Wisła", pod okupacją sowiecką był emocją, niepopartą logiką. Tak, mam ojca - pilsudczyka. I mamę "pecetkę". A tu proszę, klops jak z Cenckiewiczem - syn się zajawił "dwójką" ![]() A na koniec krótka retrospekcja- endecja i jej spuscizna to nie tylko geopolityka i walka o władzę, to przede wszystkim rząd dusz - od zawiazania Ligi Narodowej, przez "klasyczną endecję", po Stronnictwo Narodowe, Obóz Wielkiej Polski i obydwa oenery; to genialny i niedoceniony (wciąż) Koneczny na styku socjologii / filozofii / historiozofii, to Konopczyński w historii, to Grabski i Kwiatkowski (tak, tak, endek w OZONie) w gospodarce, Piasecki (Staszek, ten od "okularów" w wierszu Gałczyńskiego) i jego "Sztuka i Naród" na polu kultury, a wokół SiNu wiele wybitnych jednostek, by wymienić Roztworowskiego czy Gajcego - to był naprawdę potężny "think tank", mówiąc w kategoriach dzisiejszych realiów. To wskrzeszenia "upiorów endecji" boi się Adamu. Dla mnie gwóźdź programu. Cytat:
Jurek, którego cenię i na którego oddałem głos, nie jest wyrocznią. W RN tak jak pisałem Giertych jest postrzegany jako częsc układu a wzorcami są bohaterowie z NSZ a nie kombinatorzy z PAXu i Grunwaldu. Pisałem na tyle zwięźle, ze tematu rozszerzać nie bedę. Uprzedził mnie zresztą Darksun w tej kwestii. Ma absolutną rację. Wśród młodych wygrał las a nie stół. Cytat:
Cytat:
Ostatnio edytowane przez Bóg Trybun (objawion) : 21.12.2012 o godz. 21:00.
|
||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#637
|
||||
|
Cieszę się że "wznowienie" tematu spotkało się z takim odzewem. Szczerze mówiąc nawiązując do Jurka chciałem przede wszystkim wyjaśnić wątpliwość zwiazaną z jego relacjami z Zawiszą (a ponieważ miałem okazję rozmawiać z Jurkiem osobiście to pomyslałem że warto wyjaśnić tę sprawę również na forum). Nie sądziłem że temat jeszcze "odżyje". Tym niemniej dzięki za wszystkie wpisy i ciekawe (prawie wszystkie) komentarze. Ponieważ niedoszły najmłodszy zadeklarował że zostałem przez niego "zignorowany"
dlatego, nie czyniąc mu przesadnej przykrości, pozwolę sobie wskazać że to "prawie" odnosi się oczywiście do niego (naprawdę nie mogę wyjść z podziwu jak chłop mający rozum na poziomie prezesa GS może mieć tak silne "parcie" na intelektualne uznanie; za każdym razem gdy widzę jego kolejne wpisy zaczynające się od czegoś w stylu "miałem nosa co do tego..." mimowolnie zaczynam sobie myśleć o Papkinie, wypisz wymaluj pierwowzór ). Ale do rzeczy:Cytat:
Jeśli Twoim zdaniem obecny RN budowany jest własnie na tych wzorcach to siłą rzeczy może to budzić (i to nawet wśród zwolenników SN) uzasadnione wątpliwości na temat związku tego ruchu z Dmowskim czy Popławskim. Jeśli chodzi o pominięcie Giertychów to, tak jak pisałem już o tym wcześniej, wątpliwości co do tego mam nie tylko ja ale i cała rzesza osób obserwujących scenę polityczną i bezpośrednio w nią zaanagżowanych (wspomniałem o Jurku, nie chcę wymieniac z nazwiska innych polityków kojarzonych z komitetem honorowym MN). Dodatkową przesłanką są związki MW z Romciem i jego ludźmi oraz związki obecnych liderów MW z NE. To stwierdzenie: "jeśli służby będą kontrolowały górę to do mas i tak docierają ideały" jest tyleż idealistyczne co nieprawdziwe. Bez specjalnego rozwodzenia się: popatrz jaki wpływ na docierajace do mas ideały miał fakt kontrolowania całej góry bolszewickiej przez czekę. Myślę że podany przykład wskazuje również na to, czy można taki ruch kontrolować. O Pileckim i Nilu już było ale robienie z nich endeków to naprawdę przesada. Cytat:
Jeśli chodzi o wiek: szkoda że Ty i Twój znajomy nie byliście na Marszu Wolności13 XII. Miałbyś okazję zweryfikować to 50+. Bardzo byś się zdziwił. Jeśli chodzi o Giedroycia i "koncepcję jagiellońską" to odnoszę wrażenie że wkraczamy w zupełnie nowe pole dyskusji (być może nawet nie w tym temacie). Pomimo że osobiście mam spory dyskomfort chwalenia księcia, ale akurat jego pomysł na naszą politykę wschodnią był największym błogosławieństwem jakie dostaliśmy od spadkobierców Marszałka, w okresie załamywania się imperium sowieckiego. Dzięki jego koncepcji udało nam się w miarę bezboleśnie przejść przez niezwykle niebezpieczny okres naszych dziejów i zakotwiczyć w stosunkowo bezpiecznym porcie. Myśle że również na chwilę obecną nie ma lepszego pomysłu na polityke wschodnią niż to co sugerował książe. Jeśli chodzi o KPN i Polskę "od morza do morza" to problem polega zapewne na tym że tak do końca nie rozumiesz na czym ten pomysł polegał. Piłsudski (piłsudczycy) nie chcieli tworzyć Polski której granice sięgały od Morza Czarnego do Bałtyckiego, ale system sojuszy łączących państwa tego regionu (funkcjonuje termin Międzymorze), które zabezpieczałby je przed zagrożeniem rosyjskim (sowieckim) i niemieckim. Logiczna konkluzja wynikająca ze zwykłego spojrzenia na mapę. Nie chcę licytować się na "zasługi" w rozwoju "ducha narodu" ale powtórzę jeszcze raz: epatowanie osiągnięciami w nauce i sztuce "endeków" przy jednoczesnym pomijaniu milczeniem "piłsudczyków" to bardzo grube nieporozumienie. Przecież doskonale zdajesz sobie sprawę że mógł bym w tym momencie wymienić naukowców, pisarzy i poetów równie znamienitych jak ci wymienieni przez Ciebie, ale związanych z obozem Marszałka. Tak się potoczyły losy Polski po PWS że decydujący wpływ na naszą kulturę miały dwa zwalczajace się obozy polskich patriotów. I dajmy sobie przynajmniej teraz spokój z wypominaniem "zasług" i "zaniedbań" każdej z nich. Na dzisiaj wróg jest wspólny i bynajmniej nie są to endecy i piłsudczycy (choć stary Giertych próbuje rewitalizować ten konflikt). Cytat:
Cytat:
). O ile jednak dobrze rozumiem to zgadzasz się z tym że służby chcą "przejąć" RN. I twierdzisz że przywódcy RN mają tego pełną świadomość. Biorąc pod uwagę związki Winnickiego i Zawiszy z NE wyraziłbym obawę czy już na chwilę obecną, ich świadomość tego faktu nie jest przypadkiem pełniejsza niż nam się wydaje .Cytat:
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 22.12.2012 o godz. 03:41.
|
|||||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#638
|
|
1. Kwestię NSZu bardzo uprościłeś
zadaj sobie trud i sprawdź, kto to hasał ze swoją Konfederacją Narodu w ramach AK i z jakiej był partii. Co do "bandytów z NSZu" i ich rodowodu to nie odzwierciedlał ten podział (NSZ / NOW) przedwojennego pęknięcia na N i NR. Poza tym, jak to zgrabnie spłyciłeś w jednym zdaniu: były fazy. I były przetasowania. A przede wszystkim był czas wojny i zanim podjeto jakiekolwiek rozmowy scaleniowe (1942), to krew sie lała, horyzonty i sojusze się zmieniały. Pozostały tylko ideały. Naprawdę nie ten temat ale uwierz: środowisko NSZ tytułowało, tytuułuje siebie i było piętnowane jako narodowcy mało tego, po wojnie pamieć o "bandytach z NSZu" kultywują ... narodowcy. Same niespodzianki. Karkołomna teza, ze "dobrzy", spolegliwi i wierni Dmowskiemu podporzadkowali się AK proponuję odpuscic ten watek.2. a) Pisałem o "ewolucji" OZONU od wizji polski mocarstwowej, którą to roztaczali przed wojną (wówczas jeszcze miało to jakiś sens) do "okrojonej' doktryny jagiellonskiej, która próbowali wciskać do rzeczywistosci zastanej po wojnie, kosztem pamieci o Wołyniu, po akcji Wisła i pomimo oficjalnej sowieckiej okupacji naszych byłych Kresów. b) "Dzisiejsza" idea miedzymorza też wiązała się z cudem niepamieci o Rzezi. Ale widocznie gra szła o wiekszą stawkę, niż pamięć o ofiarach. Historia bywa przewrotna... Na pewno jest sens walczyc o niepodległość poprzez sojusze / surowce, tylko, że do tanga trzeba dwojga. Proszę o nie mieszanie tych dwóch watków. Idea jagiellońska w ZSRR to mrzonka, geopolityka Polski po '89 to kwestia otwarta. 3. Co do +50, to ja o codzienności klubów GP a Ty o marszach... Co do for i portali, to naprawdę nie posiłkuj się tu "kulturą" i towarzystwami, bo ja piszę o o d d o l n y m organizowaniu się młodych - dzisiaj - w dobie "hyde parku na forum wislakrakow .com". Ilu z nich zafascynowała "kultura", Giedroyć, sanacja, OZON? 4. Co do samego terminu "piłsudczyk" to, tak jak pisałem, dobrze oddaje kult, jakim otoczono postać Marszałka. Wyjmij go ze środowiska, którym kierował z tylnego siedzenia a pozostanie czarna dziura. Są "piłsudczycy" a nie ma "dmowczyków - są "endecy" a nie ma "sanatorów". 5. Think tank - Cytat:
Nie chodzi o piękne pisanie wierszy, był sobie taki np. Miłosz, który bardzo się Marszałkiem fascynował. Chodzi o osadzenie kultury, kreowanie, nadanie jej kierunku. Najsmieszniejsze jest to, ze "cywilizacja łacińska", "Polak- katolik", przedrostek "narodowy" w zestawieniu z interesem - to wszystko myślokształty endeckie, a szermują nimi często bezwiednie politycy wieelu niekoniecznie proendeckich partii co cieszy. Albo co mi tam, poproszę o zestawienie jakiegoś "sanatora" albo "promarszałka" z Konecznym. 6. Co do marki, "pokoleń" i ciagłości idei narodowej to raczysz żartować święta idą więc skwituję to tak: LN - ZLN - ND - SN - OWP - ONR (ABC, Falanga) - NOW - NSZ - las - ...Młodzież Wszechpolska 1922. --- Niezaleznie od dyskusji, podstawą naszych dociekań (i marszu, o którym mowa w temacie) jest niepodległość. I takiej wielkiej, niepodleglej Polski, zyczę wszystkim dyskutantom tego tematu z okazji świąt Narodzenia Pańskiego. A nuż widelec z częścią z Was przyjdzie podyskutować mi w drodze do Częstochowy brakło takich rozkmin w drodze na MN. Pozdrawiam wszystkich, wesołych świąt! |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#639
|
|
Odnoszę wrażenie że zupełnie niepotrzebnie temeperatura dyskusji zaczyna nam się podnosić. Ale ad rem:
1. Możesz wierzyć lub nie, ale wskazanych przez Ciebie faktów naprawdę nie muszę sprawdzać. Tak samo ja nie muszę sprawdzać tego że sformułowania o "bandytach z NSZ" nie użyłem. Ja rozumiem że w codziennych dyskusjach z lemingami posługujesz się (dla lepszego efektu) tego typu hiperbolami ale naprawdę nie dyskutujesz z lemingiem. Teza z którą dyskutowałem brzmiała: "idea Narodowa to przecież NSZ". I chyba musiz się zgodzić z tym że ta teza nie jest prawdziwa. NSZ można od biedy uznać za jakąś część ruchu narodowego, przy pełnej świadomości tego że sporo endeków za taki go w ogóle nie uważa. Oczywiście że kwestie NSZ uprosciłem bo nie jestem w stanie w trzech zdaniach opisać historii organizacji która kilkukrotnie się łączyła, kilkukrotnie dzieliła, a po drodze organizowała wewnętrzne pucze. Bynajmniej nie twierdziłem że to "dobrzy, spolegliwi i wierni Dmowskiemu" wstąpili do AK. Zwróciłem tylko uwagę że bardzo dużo endeków (mysle że mógłbym pokusić się o stwierdzenie że wyraźna wiekszość) wolała wspólpracować w ramach Delegatury i AK z piłsudczykami, socjalistami i ludowcami niż wejść w sojusz z ONR. Nie przesądzając korzeni ideowych ONR, warto zwrócić uwagę że również ten argument: "środowisko NSZ tytułowało, tytuułuje siebie i było piętnowane jako narodowcy" trudno jest uznać za rozstrzygający. Nie wchodząc w zbędne dyskusje: to że Piłsudski tytułował się socjalistą i był jako taki piętnowany bynajmniej nie oznacza że nim był. To be continued edycja: Jak widać kolega Bóg nie dał mi szansy dokończyć posta bez komentrza do fragmentu powyżej . Rozumiem. Dla porządku pozwolę sobie jednak odnieść się, tak krótko jak tylko potrafię, do pozostałych punktów postu powyżej.2a. OZON to taki sam fragment ruchu piłsudczykowskiego, jak ONR jest fragmentem ruchu narodowego. W tym sensie w jakim w tej wizji Polska "miała rolę mocarstwową" ma ją również w "wizji jagiellońskiej". I widzisz tu jest istotna różnica bo moim zdaniem: Wołyń, akcja Wisła i wydarzenia wojenne bardzo dobitnie potwierdziły aktualność "doktryny jagiellońskiej". 2b. Idea Międzymorza nie jest dzisiejsza. I można argumentować że przyczyną Rzezi był właśnie brak jej realizacji w praktyce. A bez wątpienia gra idzie o stawkę większą niż "pamięć o ofiarach" (już samo użycie takiego sformułowania jest szalenia mylące, bo sugeruje że opcją jest albo sojusz z Ukrainą albo zapomnienie o ofiarach; takie alternatywy nie ma) i chodzi o to aby znaleźć do tanga nawet nie dwoje ale znacznie więcej. 3. Powiem tak: etapów fascynacji ruchem narodowym obserwowałem już conajmniej kilka: RMP, ZCHN, LPR i MW organizowana przez Giertycha. I za każdym razem było tak samo: fascynacja dzieciaków która znikała jak marcowy śnieg. Z żadnej z tych "iluminacji" nie pozostało do dnia dzisiejszego absolutnie nic (no może poza Romkiem czekającym w poczekalni salonu i Hallem uczącym historii w liceum). Jeśli zapytasz o moje zdanie to według wszelkiego prawdopodobieństwa obecna "fala" wzrostu aktywności narodowej (która jak widzę wywołujem u Ciebie aż tak wielki entuzjazm) skończy się tak samo. Chyba że ubekom uda się wykorzystać MW i ONR do kanalizowania niepokojów społecznych. Wtedy ich żywot potrwa nieco dłużej. W przeciwieństwie do tego Giedroyć i Kultura (powtórze jeszcze raz: NIE JESTEM ICH FANEM) wywarły na Polsce, Polakach i naszej historii naprawdę znaczący wpływ. Ten wątek: "Co do +50, to ja o codzienności klubów GP a Ty o marszach" jest dla mnie zupełnie nie zrozumiały. Ty pisałeś o "młodych narodowcach" pozwolilem sobie zwrócić uwagę że "młodych Pisowców" jest prawdopodobnie znacznie więcej. A że dodatkowo seniorzy grupują się w klubach GP (tutaj podążam za Twoją sugestią bo sprawy nie znam) to chyba dobrze? 4. Czy to że Marszałka otoczono jak twierdzisz "kultem" ma być zarzutem 5. Nie używam określenia "sanacja" bo zawęża ono sens pojęcia piłsudczycy dokładnie w tym samym sensie, w jakim określenie ONR zawęża sens pojęcia ruch narodowy (za piłsudczyków uważa się mnóstwo osób którzy "sanatorami" nigdy nie byli). Mówisz że nie znasz ideologii obozu Marszałka. Z łaski swojej wskaż mi w takim razie ideologię ruchu narodowego Z całym szacunkiem dla Konecznego ale jako człowiek który miał troche do czynienia z socjologią (ze szczególnym naciskiem na socjologię państwa i polityki) zupełnie nie rozumiem obecnej fascynacji niektórych środowisk jego twórczością. Moim prywatnym zdaniem jest dokładnie takim samym zblazowanym nudziarzem jakimi były już od wieków osoby zajmujące się tymi zagadnieniami: od Marksa i Webera do Derridy i Fukuyamy (jeśli zabrzmiało to protekcjonalnie to przepraszam ale naprawdę trudno jest mi inaczej wyrazić swoje zdanie na temat faktu że od kilkuset lat różnej maści cwaniacy wciskają bandzie pretensjonalnych naiwniaków głupoty, które stają sie prawdą objawioną tylko dlatego że gawiedzi nie chce się nawet zastanowić nad sensem tego co mówi guru). Po tym przydługim wstępie mogę wskazać Giedroycia jako osobę podobnego "formatu" co Koneczny. Przy pełnym zastrzeżeniu że moim zdaniem "format" zarówno jednego jak i drugiego (w przypadku Giedroycia z wyjątkiem koncepcji polityki wschodniej) jest bardzo mocno na wyrost. 6. Bynajmniej nie żartuję. W celu weryfikacji radziłbym sprawdzić jaka jest "rozpoznawalność" powiedzmy marki:" ZLN" (o marce "MW 1922" przez grzeczność nawet nie wspominam; podejrzewam że 95% populacji kombinowałoby coś z Mercedesem ).
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 23.12.2012 o godz. 02:32.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#640
|
|
Nie dostrzegam "podnoszenia temperatury", tekst o "bandytach z NSZ" to nie hiperbola a cytat ze sławetnego plakatu - przytoczyony, aby podkreślić czarny PR, który dorobiono tej formacji. Na taki komplement w ustach sowietów i ich przydupasów trzeba sobie było zasłuzyć. O odkręcenie tego odium zabiegały w praktyce tylko środowiska narodowe (na AK patrzono łagodniejszym, choć też krytycznym, okiem).
Absolutnie nie pokusiłbym się o taką tezę: "wiekszość endeków scaliła się z AK" a już motywowanie tego "niechęcią do ONR" jest nieporozumieniem. Jeszcze raz piszę, nie tędy szła linia podziału. Dość powiedzieć, że inicjatorem niepodporządkowania się scaleniu był członek SN. Co więcej, całkiem spore grono osób wywodzących się z AK zasiliło szeregi NSZ. Ogólnie obraz "Polski podziemnej" jestmocno zagmatwany i wiele jeszcze wody w Wiśle upłynie, zanim zdemistyfikujemy masę mitów, krążących w publicznym obiegu. Póki co nawet nie udało nam się do końca ustawić w odpowiednim świetle "bohaterów" z GLu, nadal nie rozszyfrowaliśmy zagadki "Muszkieterów" czy skali rozpracowania nas przez obce wywiady więc ponawiam- lepiej pominąć ten wątek. Na pewno jednak zgodzę się z Darksunem w tym sensie, ze NSZ - poza walką - działały jeszcze na niwie edukacyjnej, ideowej - wydawały ogromna, jak na konspirację, ilość broszur, periodyków i - tak, tak, przekazywano w nich idee narodowe. Wbrew temu, co piszesz, oenereowcy byli częścią (i to ważną, a nawet wiodącą prym w ostatniej fazie międzywojnia) ruchu narodowego. Gdybym miał szukać analogii do dzisiejszej sytuacji - zachowując wszelkie proporcje - wskazałbym na PiS i "ziobrystów". O mocnej frakcji "młodych" było wiadomo w łonie narodowej demokracji jeszcze przed utworzeniem Obozu Wielkiej Polski [1926] (miał to być zresztą ukłon w ich stronę, przestawienie akcentów na antydemokratyczne). Nie powstrzymało to przed erozją ruchu. Dmowski wypowiadał sie krytrcznie o samej frondzie (co zrozumiałe), ale nie sposób zakwestionować narodowego charakteru obydwu (ABC i Falangi) stronnictw. Zresztą, jeśli jesteśmy przy stronnictwach, to i SN przeszedł mocne przeobrażenie w drugiej połowie lat 30. Też dzieło młodych. Tak naprawdę decydowały kwestie ambicjonalne i frustracja z niemozliwości przełozenia ogromnego poparcia społecznego dla ruchu na reprezentację we władzy. Róznice ideowe sprowadzały się do kwestii gospodarczych i ustrojowych, ale nie sposób nazywać po przewrocie majowym, Berezie i śmierci Piłsudskiego narodowców (SN, ABC i RNR) zwolennikami demokracji parlamentarnej. To, co wyróżniało obydwa ONR-y w całym ruchu narodowym to, paradoksalnie - radykalizm w środkach (sprowadzenie "polityki do poziomu ulicy", bojówki, duża aktywność propagandowa) idący w parze z... mocniejszym nawiązaniem do tomizmu, katolickiej nauki społecznej ( 1. Bóg jest najwyższym celem człowieka. Cel ostateczny jednostki jest nadprzyrodzony, życiowe działania muszą być skierowane do osiągnięcia szczęścia w bezwzględnej, najwyższej wartości - Bogu. W Bogu, którego stosunek do ludzi ujmuje i tłumaczy religia katolicka. 2. Drogą człowieka do Boga - praca dla Narodu..., wypis z tzw. PRAWD BEZWZGLĘDNYCH, Zasady Programu Narodowo - Radykalnego, 1937). Wierzyli w nieuchronność zbliżającego się konfliktu miedzynarodowego, stąd mocno akcentowali konieczność rewolucyjnej, a nie ewolucyjnej, przebudowy społeczeństwa. Pojawiały się koncepcje (Falanga) "nowego człowieka" i (ABC) "nowego średniowiecza". Długo by pisac (...) faktem jest w każdym razie, ze kwestionowanie ONRu (-ów) jako formacji narodowych jest błędne. Co do tekstu o lemingach to naprawdę nie wiem, jak się odnieść, gdzie Ty widzisz jakieś nawiazania do nich w tej dyskusji ? Spokojnie argumentuję, temat i ważny, i ciekawy. Rzadkie połączenie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#641
|
||||||||
|
Cytat:
.Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 23.12.2012 o godz. 02:42.
|
|||||||||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#642
|
|||
![]() 1. Wątek NSZ Dwukrotnie sugerowałem, żebyś odpuścił ten wątek, bo brniesz - ale skoro nie da się inaczej, to proszę: Twoja teza dotycząca NSZ - "endekom było nie po drodze z ONR, więc większość z nich przeszła pod skrzydła AK ": staram się ważyć słowa i dlatego pisałem Cytat:
Pisałem - nie tędy szła linia podziału. Ty swoje. Przykład logiki: Cytat:
logika podpowiada tedy, że scalenie było dyskutowane w ich wewnętrznym gronie ---> przeciwnikami i zwolennikami scalenia byli zatem członkowie SN (co zresztą sam(!) podkresliłeś, a co jest dowodem na zaprzeczenie Twojej własnej tezy Tak na marginesie - ta "nie prawda" w mojej wypowiedzi to gdzie? --- Druga część tezy: "większość endeków scaliła się z AK"- absurd. Prosta kalkulacja - liczebność NOW w 1942 to ok. 80 tys. ludzi. NSZ to od 80 do nieco ponad 100 tysiaków. Związek Jaszczurczy mógł w 42 roku, a więc w momencie powstawania NSZ (fuzja niescalonej NOW + ZJ) wnieść maksymalnie kilkanaście tysięcy członków, bo tylu wówczas liczył. Dane z dokumentów NSZ i NOW wskazuje, że większość w NSZ mieli dawni członkowie NOW. Była to organizacja wolna od wpływów zewnętrznych, całkowicie samodzielna oraz nie finansowana przez żadną ze stron. NSZ były samodzielnym bytem politycznym, materialnym a przede wszystkim ideologicznym. http://pl-pl.facebook.com/media/set/...1782661&type=1 Ostatnie zdanie z wypisu polecam pod rozwagę zwłaszcza w kontekście kolejnej karkołomnej tezy, wg której "NSZ to nie była idea narodowa" i już nic więcej nie sugeruję, postąpisz z tym fantem jak uważasz.--- 2. Cytat:
3. Think tank, wpływy, myśloksształty: Cytat:
Co do "obozu Marszałka" i jego zaplecza ideologicznego / spadkobierców to, jak przewidywałem, szeroki front: Giedroyć, Giedroyć, Giedroyć... Dobrze, że lodówka u mnie na święta pełna, bo bałbym się otworzyć Myślałem, że wytoczysz tutaj cięższe działo, takiego np. Cata- Mackiewicza. Przytoczę więc go sam, z cytatem na podsumowanie z mojej strony - bo widzę, że łatwiej temat rozdrapiać niż podsumować: "Wychowawca spoleczenstwa polskiego, ktore zobaczylo niepodlegla Polske, nie byla szkola krakowska. Nie byl nim takze komendant Pilsudski. Przez caly czas istnienia niepodleglej Polski Pilsudski decydowal o polityce polskiej, nawet z trumny oddzialywal na wydarzenia polityczne. Dmowski spoleczenstwo to wychowywal, ksztaltowal jego poglady. Zwyciestwo Dmowskiego nad Pilsudskim to "Ozon", ta organizacja pilsudczykow, Rydzow i Kocow, ktora przyjela program ideowy nie Pilsudskiego, lecz Dmowskiego. Myslac czasami o Pilsudskim i Dmowskim, mysle czasami, ze instytucja ostracyzmu ma swoje uzasadnienie i ze nieszczesciem dla ula pszczol jest, gdy zamiast jednej ma dwie matki. Pilsudski byl czlowiekiem genialnym i Dmowski byl czlowiekiem genialnym. Gdybyz mozna bylo ich rozsunac w czasie! Wspolzycie tych dwoch ludzi w jednej epoce bylo elementem oslabiajacym Polske. Historia, ktora pisze, moiglaby sie nazywac "Pilsudski i Dmowski". Dzieje mojego pokolenia, to walka tych dwoch ludzi. Gdybyz mogli isc razem! Pilsudski proponowal to w 1919 r. "kochanemu panu Romanowi"- Dmowski odrzucil, bo tak byli obaj stworzeni, ze zaden z nich nie mogl byc zastepca drugiego. Nie to ze kazdy chcial, - jak mowia dzieci, - lecz kazdy musial byc pierwszy w narodzie. Dmowski - krol naszych pojec." Pozdrawiam. |
||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#643
|
||||||||||
|
Święta minęły, można się odnieść.
1. Wątek NSZ Cytat:
![]() Cytat:
. Read my lips. Cytat:
Cytat:
Bo nastąpił jeszcze jeden podział. Znacznie bardziej zasadniczy. W 1944. I to jest ta "nie prawda" o którą prosiłeś. Bo wówczas: "inicjatorem niepodporządkowania się scaleniu nie był członek SN": http://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowe_Si%C5%82y_Zbrojne Przez okres półtora miesiąca umowa scaleniowa była przestrzegana. Członkowie Grupy "Szańca" nie zamierzali jednak doprowadzić do utraty zwierzchnictwa nad NSZ. Wykorzystali w tym celu nagłą śmierć płk. dypl. T. Kurcyusza w nocy z 22 na 23 kwietnia 1944 r. Doszło wówczas do tzw. "wewnętrznego zamachu stanu". Członkowie TNRP reprezentujący Grupę "Szańca" wydali fikcyjne, antydatowane rozkazy rzekomo podpisane przez płk. dypl. T. Kurcyusza, mianujące mjr./ppłk. NSZ Stanisława Nakoniecznikowa (Nakoniecznikoff-Klukowskiego), dotychczasowego komendanta Okręgów NSZ Północne Mazowsze i Białystok, najpierw z dniem 21 kwietnia 1944 r. I z-cą komendanta głównego NSZ, a następnie z dniem 22 kwietnia p.o. komendanta głównego NSZ. Podjęto także inne działania. 21 kwietnia z funkcji szefa sztabu KG NSZ został usunięty płk dypl. Wacław Świeciński ps. "Tuwar". Jednocześnie przedstawiciele Grupy "Szańca" ogłosili rozwiązanie TNRP, a na jej miejsce utworzenie Rady Politycznej NSZ, do której weszli tylko oni. Cytat:
A teraz przejdźmy do drugiego scalenia. Nie znalazłem danych liczbowych, natomiast autorzy są dość zgodni że w 1944 roku z AK połączyło się to co było kiedyś NOW (a więc głównie ludzie Oziewicza) plus ludzie Stypułowskiego i była to "większość NSZ". Masz ochotę zweryfikować swoją "prostą kalkulację" ![]() Cytat:
"NSZ to nie była idea narodowa" znowu tworzenie tezy z którą będziesz walczył do upadłego . Powtórzę po raz n-ty: "NSZ można od biedy uznać za jakąś część ruchu narodowego, przy pełnej świadomości tego że sporo endeków za taki go w ogóle nie uważa." 2. Cytat:
3. Think tank, wpływy, myśloksształty: Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
. Bo jakoś ciężko jest mi sie zgodzić z tym że akurat Cat był piłsudczykiem. Zawsze chodził tylko swoimi drogami.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 27.12.2012 o godz. 11:46.
|
|||||||||||
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#644
|
|
. Oceniam to trochę inaczej. Zgoda że wśród młodych idea ND,NR ,pro NSZ jest na fali wznoszącej ale nie jest równoznaczne z możliwościami osiagniecia wpływu tego ruchu na sytuacje w kraju czy na możliwy udział we władzy czy też choćby na realnym wpływie na społeczeńswo .Rozumiem że taka jest idea każdego ruchu a nie trwanie dla samego trwania.Oczywiście pomijam sytuacje w której środowiska ONR lub MW zostanie wmanewrowane do skrzydła PO dowodzonego długiego Romka.Argument pierwszy: - młodzi ludzie - ci bardziej ambitni pomijam lolkarzy,grilowców zainteresowanych wieczną imprezą- są zwykle zainteresowani odkrywaniem tych którzy byli najbardziej zakazani .Nie da się ukryć że głównie NSZ to dla wielu odrycie -działa więc efekt nowości.Efekt ten ma okres wznoszący,bedzie miał kulminacyjny i przyjdzie spadkowy. Drugi : - fascynacja ruchem NSZ czy NOW nie jest moim zdaniem równoznaczne z popieraniem MW czy ONR. Przykładem choćby tegoroczny MN kiedy śmiem twierdzić przynajmniej część maszerujących była zdegustowana ominięciem pomnika Piłsudskiego a okrzyk Narodowy Radykalizm nie cieszył sie popularnością, Trzeci ; - idąc dalej wśród licznego grona ludzi którzy popieraja odkłamanie i zdjęcie z NSZ plakietki faszystów znajdują się ludzie dla których idea narodowa nie jest polem do szukania lini podziału pomiędzy AK a NOW,NSZ,ZJ a wręcz przeciwnie do szukania punktów stycznych Czwarty: - Realizacja planów wpływu narodowców -szeroko rozumianych - na świadomośc społeczną- żeby miała choć cień szansy musi sie odbywać na poziomie dyskusji politycznych a nie ulicznych manifestacji- czego dowodem był okres międzywojenny kiedy ruch narodowy miał chyba największe poparcie społeczne z wszystkich ruchów politycznych ,jednak na poziomie państwowym z wielu powodów ale chyba głównie z uwagi na podziały polityczne , odseparowanie od stanowisk dowódczych w armii (przez co mniejsze znaczenie w stosunku do swoich możliwośći w okresie IIWŚ),zbytni radykalizm, nie zyskał stabilnego miejsca na scenie. I tutaj nalezy stwierdzić że nadal ruch narodowy nie ma charyzmatycznych przedstwiecieli którzy moga się pokazać w dyskusji politycznej i mieć szanse na szerokie popracie. Osobiście zresztą uważam że w okresie międyzwojennym zaostrzanie napieć etnicznych w Polsce a niestety do takich doprowadzaly niektóre organizacje narodowe były bezpośrednia przyczyną późniejszych pogromów Polaków na Kresach , denuncjacji przez żydów etc.Nie tłumaczę tym rusinów czy żydów którzy mieli swoje za uszami ale to inny temat. Sytuacja zreszta się powtarzała gdyz kilkaset lat wcześniej można było Kozakom -którzy uważali się za podddanych polskiego króla -dać prawa równe Litwinom a bylibysmy potęgą conajmnej europejską po dziś dzień. I o to mam żal. - Reasumując dzisiejsza fascynacja tym szeroko rozumianym ruchem nie jest dowodem na spadek zainteresowania ruchem sanacyjnym czy piłsudczykowskim jak wolisz bo te "fascynacja" trafiaja do innych grup - młody z reguły jest bardziej radykalny. Coś jak fascynacja wśród młodych UPR a dzis NP z których duża część "z wiekiem" z bólem bo z bólem ale głosuje na PIS.
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#645
|
||||||||||||
Cytat:
Co do konfliktów personalnych i ambicjonalnych - pełna zgoda. One nie odzwierciedlają pęknięcia z 1934 roku. Cytat:
--- Cytat:
Cytat:
Cytat:
Jeśli chodzi o 1944 to mamy za sobą 2 lata walki ramię w ramię w szeregach jednej organizacji. I jeśli już, to teza, która możnaby podpiąć pod opisanie sytuacji z tego roku byłaby odwrotna - to Grupa Szańca, a więc "jaszczury", wolała nie współpracować z AK niż trwać dalej w jednej strukturze z żołnierzami NOW. Docieramy do do sedna - dlaczego? Animozje, ambicje czy wreszcie osławiony "podział polityczny, odzwierciedlający pęknięcie z 1934 ( )" nie miały tu decydującego znaczenia - otóż środowisko "jaszczurów" było bardzo mocno przekonane o głębokiej infiltracji, jakiej podległy pod koniec wojny struktury AK. Warte to o tyle podkreślenia, że ZJ jako organizacja konspiracyjna słynęła przede wszystkim z wysokiej jakości wywiadu. Jaszczury dużo wyraźniej akcentowały "wojnę na dwa fronty", do czego doszedł jeszcze bardziej nieprzejednany stosunek wobec Sowietów (w przeciweństwie do cofających się Niemców, to w nich widzieli przyszłego okupanta naszych ziem - historia przyznała im rację). Zgoda co do jednego - większość eneszetowców przyłączyła się w 1944 do AK, ZJ pozostał organizacją o mniejszym znaczeniu militarnym. Ale przyjmowanie "'klucza politycznego" dekadę po podziale z czasów pokoju, po dwóch latach działania w ramach jednej struktury konspiracyjnej uważam za mało przekonujące Nie rozdrapuję i nie przesądzam, ale rozpracowanie przez służby naszego podziema, działalność takiej choćby "organizacji Toma" i jeszcze "dużo gorsze" sprawy od opisanych przez Ciebie, jak odstrzelenie kilku wyższych stopniem wojskowych przypisywane jaszczurom wskazują dość wyraźnie na "drugie dno" tych działań. Ale, jak pisałem - nie ten temat. Przypomnę tylko co pisałem i o jakim podziale / rozłamie / odzwierciedleniu pisałem: Cytat:
Cytat:
Jaszczury bazowały na Grupie Szańca, która poza Warszawą i nie posiadała większych wpływów. Stąd piszę - w NSZcie większość stanowili żołnierze NOW. Natomiast "przyrost ZJ" - nie tak spektakularny, ale jednak (jaszczury "wyprowadziły" więcej ludzi niż do NSZu wprowadziły) raczej nie dowodzi tezy, że "podziały polityczne" były sztywne / decydujące w łonie samej NSZ. Ale o tym już pisałem. --- Zestawię dwa Twoje cytaty: Cytat:
Cytat:
A jej antytezę widać dość wyraźnie ("NSZ to nie była idea narodowa" vs "idea Narodowa to przecież NSZ"). Nawet, jeśli przyjąć spójnik "to" za wieloznaczeniowy (choć po to istnieją konteksty w naszym języku, żeby nie posiłkować się miejscem rzeczowników w zdaniu). Cytat:
Pisanie "NSZ można od biedy uznać za jakąś część ruchu narodowego " przy zestawieniu liczb NSZu i NOWu scalonego z AK (i do tego przy założeniu, ze po "drugim pęknięciu" w 1944 r. NSZ-AK przestaje być NSZ-em a zaczyna być AK ) wygląda trafnie i okazale.--- Cytat:
Cytat:
http://gpcodziennie.pl/7646-samotnos...komunisty.html gpcodziennie.pl ![]() --- czyli rozrapaliśmy, może część "eneszetowskich" postów przenieść do "Historii"? Arapaho odniosę się później (może zdążę przed Częstochową ).
Ostatnio edytowane przez Bóg Trybun (objawion) : 28.12.2012 o godz. 23:16.
|
|||||||||||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#646
|
||||||||||
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
. Pełny cytat (Przecież idea Narodowa to przecież NSZ. Tu był trzon. I na tych wzorach obecny RN jest budowany)sugerowałby że jednak chodziło mu o "to tylko". Jeśli jednak uznamy że "to" w tym wypadku nie oznacza "to tylko", to nie mam zamiaru kruszyć dalej kopii o szczegóły. Jest to dokładnie to o czym pisałem.Cytat:
Cytat:
.Cytat:
. Co nie zmienia faktu że darzył Marszałka dużym uznaniem.----- Generalnie podpisuje się pod tym co napisał Arapaho. Zwróciłbym tylko uwagę na dwie nieścisłości: Cytat:
Cytat:
Podobnie z opinią o tym że nadanie Kozakom praw równych Litwie zapobiegłoby wojnie domowej i utracie Ukrainy. Temat do oddzielnych rozważań ale jest to, moim zdaniem, mit. Na Ukrainie wybuchła wojna domowa, w którą wbrew własnym chęciom, wciągnięta została Korona. Bardzo mało prawdopodobne aby jej wybuchowi zapobiegło zwiększenie rejestru i prawa polityczne dla Kozaków. A takie posunięcie oznaczałoby zupełnie nam nie potrzebną wojnę z Turcją.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 29.12.2012 o godz. 03:08.
|
|||||||||||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#647
|
|
Krótko, i jeszcze raz sugestia czy nie wartałoby przenieść kilku polemicznych postów do osobnego tematu (np. istniejacego "Historia" albo utworzyć bardziej szczegółowy).
Widzę, że spór o powszedniki nic a nic się nie zestarzał .Co do bardziej morficznych wątków: liczebność NOW w 1942 (przed scaleniem) - czekam na odpowiedź goscia, który trochę na ten temat przegrzebał archiwów. Ja dotarłem do górnego przedziału ok. stu tysięcy (Komorowski, nie ból), natomiast jest to liczba szacunkowa. Wiadomo o regionalizacji struktur NOW przed scaleniem (6 z 14 okregów sprzeciwia się scaleniu, przy czym okręg okręgowi nierówny - dość specyficzny ich podział i wpływy SNu / NOW w nich różne) i wiadomo też, że większość oficerów NOW poparła secesję. Twarde dane dotyczą stanu liczebności NSZ z początku roku 1943 - to lekko ponad 70 tysięcy - oraz momentu "faktycznego scalenia" z 44. Liczba wzrasta do 90 tysięcy. Znając specyfikę ugrupowań narodowych a w tym ABC - środowiska hermetycznego, bardzo mocno ideowego i zakonspirowanego, o inteligenckim (nieostrość!) charakterze - ugrupowania, którego wpływy w praktyce kończyły się na Warszawie (w późniejszym okresie dochodzi Pomorze) - liczbę 10 tysięcy członków, którzy stworzyli Związek Jaszczurczy i wprowadzili go dostruktur nowopowstałego NSZu uważam za adekwatną. Po wchłonięciu drobnicy, wyznajacej narodowe ideały (największym podmiotem z nich NLOW - warszawska "fronda" z SN), zostaje nam ok.50 tys. członków NSZu, którymi musieli być żołnierze NOW. A to co najmniej połowa ich ówczesnego stanu. Jeżeli chodzi o motywy scalnia z 44. to nie pisałem o lęku przed "penetracją AK", a przed obcym wywiadem. Stałym motywem w trwających niemal od poczatku powstania NSZu rozmów z ZWZ było równoprawne traktowanie obu stron (kwestie ambicjonalne - zachowanie dystynkcji, ale też [a może przede wszystkim] odrębne spojrzenie na geopolitykę, które uległo radykalizacji po 43. roku). Kurcyusz - owszem, umowę podpisał, ale wieść o pobieraniu przezeń pensji od Delegatury wywołała skandal i, o ile dobrze zrozumiałem wypowiedź G. Mazura, wyszła na jaw już po fakcie. Scalenie podpisane w marcu, Kurcyusz umiera (?) w kwietniu. Antydatowanie i próby przejecia całości władzy były następstwem, a nie przyczyną, trwajacego ponad miesiac zjednoczenia. Zakładam, ze historie o "premierze Stypułkowskim" mogą mieć odzwierciedlenie w faktach, ale nie są głowną przesłanką, dla której zorganizowano frondę. To jednak "ewentualny premier" i "ewentualny rząd". W roku 44. nie morduje się dla przyszłych ewentualnych posad, a już na pewno nie morduje się za historie sprzed wojny, jak pęknięcie z 14.IV.34. A trup się słał. Z innych słownych wygibasów - nie odpowiada się pytaniem na pytanie. Zarzucasz "nie prawdę", wykaż gdzie. Tak jak konstrukcja "sporo endeków". Twoja teza, Ty jej broń. O "trzonie" i "od biedy" też pisałem - zestaw liczebność NSZ z NOWem wchłoniętym przez AK przed 44. Porównaj działalność ideową i szkoleniową obydwu stron. Czy Cat był Piłsudczykiem - sam twierdził, że tak. Nie on jeden. Czy przekonuje Cię gpc - nie wiem, ukłon w stronę prasy, z którą Ci po drodze powszedników w tej kwestii (piłsudczykostwa i prasy) oszczędź nie mi, ale postronnym. --- Co do Twojej polemiki z Arapaho to zgadzam się z Tobą jedno nieporozumienie, jakie zaistniało - Arapaho pisząc o braku charyzmatycznych postaci miał na mysli - o ile zrozumiałem kontekst - czasy dzisiejsze, a nie miedzywojnie. I tutaj zgadzam się z nim .--- @Arapaho, ruch / partia : ruch może dostarczyć partii kadr i wyborców. To pytanie nie do mnie, jak to zrobić. Pisałem w tym tonie. O Kresach napiszę, ale w temacie "Kresy" generalnie jestem w tej kwestii anty-piotrem-zychowiczem, a domyślam się, ze jako czytelnik eks-URze wiesz, co mam na myśli. Co najmniej do 3 I jestem poza PL więc najwcześniej wtedy odpiszę i dołożę obiecane wątki. Pozdrowienia ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#648
|
||
Co do charyzmy chodzi mi o czasy dzisiejsze .......
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 30.12.2012 o godz. 11:19.
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|||
|
|
Member
Od: 11.2006
Offline |
#649
|
|||
Cytat:
Cytat:
Ostatnio edytowane przez korred : 31.12.2012 o godz. 01:20.
![]()
.
|
||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#650
|
||||||||||||
|
Sie porobiło zaległości. Postaram się w miarę krótko odnieść do wszystkich wątków ale bez edycji się nie obędzie
Cytat:
Cytat:
Cytat:
1. NSZ przez cały okes swojej 1,5 rocznej działalności nie osiągnął wewnętrznej spoistości i bardzo wyraźny był podział na tych z ZJ, NOW i tych od Stypułkowskiego. 2. Od samego początku spora cześć uczestników ruchu grała na "wejście do AK" i postrzegała NSZ głównie jako metodę do realizacji tego celu. 3. W momencie drugiego scalenia w marcu 1944 w zasadzie odtworzył się podział ZJ/NOW i Stypułkowski i licząc od tego momentu możemy w zasadzie mówić o tym że NSZ ostał się w "składzie ZJ". Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
): czy Broniewski był piłsudczykiem? Też twierdził że tak. Powtórzę: Cat zawsze chodził swoimi drogami. Jeśli ktoś twierdzi że jednak był to tylko wskazuje na amorficzność o której pisałem wcześniej .------ Arapaho, Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
------- Korred Cytat:
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 02.01.2013 o godz. 05:45.
|
|||||||||||||
|
|
Member
Od: 11.2006
Offline |
#651
|
Ostatnio edytowane przez korred : 02.01.2013 o godz. 09:41.
![]()
.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#652
|
||
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|||
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#653
|
||
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
"Bezpośrednią przyczyną jego wybuchu w 1648r. było zaniechanie przez Rzeczpospolitą wyprawy na Turków, za którą opowiadał się król Władysław IV. Mieli w niej wziąć udział Kozacy, którzy liczyli, ze dodatkowy rejestr ( zaciąg) przyczyni się do poprawy ich sytuacji materialnej. Po rezygnacji z wyprawy poczuli się oszukani. Narastało wśród nich napięcie , które wykorzystał utalentowany i charyzmatyczny Bohdan Chmielnicki." Zwrócę również uwagę że pisanie o "polskich maganatach i szlachcie" na terenie ówczesnej Ukrainy jest sporą nadintepretacją. Miałbyś rację gdybyś używał zwrotu koroniarze, natomiast w sensie etnicznym (mam na mysli pochodzenie) a w dużym stopniu również językowym i religijnym, ówczesnej magnaterii i szlachcie z terenów XVII wiecznej Ukrainy bliżej było do Rusinów.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 02.01.2013 o godz. 12:42.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#654
|
||
Niemniej clou dyskusji było czy Kozacy mieli mniejsze uprawnienia i przez to się zbuntowali i zarówno w przypadku rejestru jak i Chmielnickiego miało to miejsce
Ale i tak trudno mi się zgodzić z twoim twierdzeniem że magnateria kresowa to grupa bliższa Rusinom. O kim piszesz ?Podam tylko najznamienitszych - król Sobieski ur.w Olesku obecna Ukraina, hetman Żółkiewski ur.pod Lwowem, wojewoda kijowski i lwowski, hetman Czarniecki wojewoda ruski i kijowski ,starosta kowelski, hetman Jan Karol Chodkiewicz - hetman wielki wileński,starosta żmudzki.Można tak długo wymieniać.Żaden z nich nie był prawosławny, nie używał jako podstawowego języka ruskiego . Rusinem byl ks.Jarema Wiśniowiecki i pewna grupa jemu podobnych ale to moim zdaniem mniejszość. Tereny Kresów były słabo zaludnione od czasow najazdów tatarskich,rusini nie dawali sobie z nimi rady,byli to glównie chłopi, na niskim poziomie rozwoju gospodarczego i militarnego dlatego duże połacie ziemskie były nadawane polskiej szlachcie która głównie po uni polsko-litewskiej stosunkowo bezkrawo zasiedlałe te tereny i je przez wieki rozwijała. Wcześniej tereny te zajęło Wlk.Ks.Litewskie- ale żmudzini byli ludem bardziej zbliżonym do tatarów i łupili rusinów więc na dłużej nie odcisnęli pozytywnego "piętna" na tych terenach. Przyjęło sie -zgoda- mówić o nich Koroniarze ale że bliżej im do Rusinów to już zgody nie ma ![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|||
|
|
Member
Od: 11.2006
Offline |
#655
|
Ostatnio edytowane przez korred : 02.01.2013 o godz. 17:01.
![]()
.
|
|
|
|
Pro Publico Bono
Od: 08.2003
Offline |
#656
|
|
Arapaho - Korred ma rację.
Najznamienitsze rody magnackie z terenów ruskich to właśnie Ostrogscy, Zaslawscy, Wiśniowieccy, Ogińscy, Zbarascy, Sanguszkowie, Koreccy, Poronieccy, Woronieccy... Oczywiście wielu bylo koroniarzy, ktorzy tam dostali majątki i rozwinęli fortuny ale wcale nie stanowili większości. Owszem ich roli i wkładu nie można pominąć ( Potoccy, Koniecpolscy itp ) ale nie byli czynnikiem dominującym. Przynajmniej do pewnego czasu i do pełnego spolonizowania wyżej wymienionych rodów. Poza tym zbagatelizowałeś czynnik litewski - nie żmudzki. Oprócz rodów wywodzących się od Ruryka po Unii największe znaczenie mieli Olgierdowicze. Rody Zbaraskich, Wiśniowieckich, Koreckich, Poryckich, Woronieckich, Druckich, Mścislawskich, Czartoryskich - pochodziły od książąt litewskich ( Korybut np ) później zrusyfikowanych, następnie spolonizowanych. Co do powstania Chmielnickiego. Jego przyczyny były bardzo złożone. To nie tylko fiasko wojny tureckiej i ograniczenie rejestru. Ale również próby wstrzymania kozackich wypraw na morze Czarne ( które prowokowały napady tatarskie i wojnę z Turcja ) a z których nierejestrowi Kozacy żyli ( nierejestrowych było dużo więcej ) , bolesna pamięć o powstaniach Nalewajki i Pawluka i ich stłumieniu oraz ogóle lekceważenie czynnika prawosławnego. No i oczywiście sama postać Chmielnickiego. Wyjątkowa charyzma i krzywdy osobiste. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#657
|
||||
|
Cytat:
I jeszcze słówko o samym Chmielnickim. Warto chyba zauważyć że zanim wywołał powstanie oddał spore zasługi dla Rzeczpospolitej. To naprawdę nie był tuzinkowy człowiek: walczył pod Cecorą (gdzie zginął jego ojciec, a on sam dostał się na dwa lata do niewoli), współpracował z Władysławem IV i hetmanem Koniecpolskim przy planach wojny z Turcją. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.01.2013 o godz. 01:41.
|
|||||
|
|
Pro Publico Bono
Od: 08.2003
Offline |
#658
|
Po pierwsze nie przesadzałabym z tymi zasługami Chmielnickiego dla Rzeczpospolitej. Generalnie on zawsze reprezentował kozaków. Po drugie - Koniecpolscy, nawet w dobie powstania Chmielnickiego, specjalnie nie byli wżenieni w rody ruskie. Nawet Aleksander, syn wielkiego hetmana z Jeremim był skoligacony przez Zamoyskich. A po trzecie Samuel Zborowski to nie jest dobry przykład atamana kozackiego, ktory miał w pływ na politykę polską. To był polski magnat z krwi i kości, herbu Jastrzębiec, który na Sicz uciekł i z powodu swoich grzeszków i dając upust swojej fantazji. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#659
|
|||
|
Cytat:
Cytat:
.Cytat:
Cytat:
)
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 03.01.2013 o godz. 17:35.
|
||||
|
|
Senior Member
Od: 06.2004
Offline |
#660
|
Chodkiewiczowie to ród ruski w lini po Iwanie Chodkiewiczu i tylko on i jego syn Aleksander (ojciec Hieronima który byl Kalwinem , dziadka Jana Karola który byl katolikiem ) byli prawosławnymi . Więc to daleka i skomplikowana konstrukcja że byli prawosławnymi i że byli rusinami bo od Hieronima byli spolonizowani . Za takich można więc uznać własciwie tylko protoplastów rodu. Czarniecki tym bardziej był koroniarzem z urodzenia który przybył na Kresy, podobnie Sobieski którego ród wywodzi sie z Sobieszyna, czy Żółkiewscy z Mazowsza. Wrócę jednak do początku dyskusji gdyż od niej odchodzimy dyskusją który ród skąd się wywodzi - jego clou było stwierdzenie wislaka68 że magnateria i szlachta kresowa w znakomitej większosci w okresie poczatku rozpadu I RP było bliższa rusinom niż Polakom przez religię (prawosławie) i język (ruski). Można uznać że w większosci byli blizsi rusinom uznając ich genealogię i ich protoplastów czyli gównie w wieku XV .Ale to tyle .Potem przez Ciebie wymienieni byli juz praktycznie spolonizowani - i to pokojowo - co tylko świadczy o tym że siła tradycji i kultury rusińskiej nie miała mocy innych grup etnicznych które nastepnie stały się narodami (to taki nawiązek do starej dyskusji z wislakiem68) i w czasach o których rozmawiamy (powstanie Chmielnickiego ) nie byli w żadnym stopniu bliżsi rusinom niz Polakom.Wprost przeciwnie.
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 04.01.2013 o godz. 13:26.
![]()
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii? – Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio. Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|