
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Podczas okienka transferowego latem 2018 roku Wisła: | |||
| wzmocni się |
|
44 | 26,19% |
| osłabi |
|
97 | 57,74% |
| zmiany kadrowe nie będą odczuwalne |
|
27 | 16,07% |
| Głosujących: 168. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
|
|
|
Guest
|
|
|
[QUOTE=Kurz;1285805]
Ankieta: MP i puchary czy ogon tabeli, marna gra i jedyna nadzieja w litości właściciela? Większość chce... ogona tabeli i popisów Fredka i Sikora ![]() Przecież Valckx nie ukradł pieniędzy na grajków Cupiałowi z domu czy fabryki tylko rozumiem, że działał w ramach jakiegoś ustalonego budżetu. No chyba, że wrzucał kolejne tematy, a Boss mówił - tak, nie, nie, tak, tak itd. a potem się za jakiś czas okazało, że Wisła jest mocno w plecy. Ale to też nie byłaby przecież wina Stana. Dostał zadanie krótkoterminowe - zadziałał tak żeby je wypełnić. Byłoby zadanie budowy zespołu - zapewne zrobił by inaczej. No i skutki na dłużsżą metę są inne - to też było wiadomo od początku. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2011
Offline |
|
|
OK Wszystko cacy tylko czemu Cupiał powierzył rolę Bednarzowi, zamiast przedłużyć kontrakt Valckxa...?
|
|
|
|
Guest
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
|
Najpierw zatrudnianie gościa, który ma budować Wisłę według pomysłu Basałaja i z konieczności obiecywanie mu, że dostanie na to jakieś środki. Potem, kiedy Stan zarobił spore pieniądze dla Wisły, wyrzucenie go, żeby nie dopominał się realizacji obietnic i kontynuowania finansowania i ... redukowanie długu przy pomocy kogoś (Bednarz), kto właśnie po to zostal zatrdniony. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
|
A Co do meritum. Cytat (znaleziony przez Ciebie) z Marcelo: „Dwa lata temu skontaktował się z moim faktycznym menedżerem, Sergio Diasem Pinto, i pomógł mi przenieść się do Polski” To na temat Peralty. Czyli de facto, skoro tak twierdzi Marcelo to jednak temu Peralcie możemy być wdzięczni za sprowadzenie do nas Marcelo. To nie mit to fakt. Bednarz zaś jedynie sfinalizował transfer, co to zmienia, niewiele. Super że znalazłeś tą wypowiedź, bo wiemy że Marcelo ma innego menadżera (Sergio Dias Pinto), a kto inny (Peralta) pomagał mu w znalezieniu się w Polsce. Tak to wiem, dzięki (no proszę , czyli ktoś inny może napisać merytorycznie i bez inwektyw). Rzecz jednak dotyczy pytania czy Peralta pośredniczył w transferze Paulsty, bowiem po wypowiedzi Marcelo jego wiarygodność (u mnie przynajmniej) jest nikła. PS. Z Paulistą było tak, cytat „był pierwszym pełnym transferem ówczesnego dyrektora sportowego, Grzegorza Mielcarskiego, który b. długo obserwował Paulistę na drugoligowych boiskach Portugalii”. Tyle cytat., ja zaś czytałem że pośredniczył w tym Peralta i stąd znajomość z Mielcarskim. Czy tak było, czy facet jest menadżerem.., teraz widać że mogło być ..różnie i tak i nie, bo gość lubi sobie małe co nieco dodać, bo równie dobrze może być tylko agentem czy pośrednikiem, ale skoro http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/1,91670,7428184,Marcelo_odejdzie_z_Wisly_.html inni tak piszą że jest menadżerem , a sam Marcelo temu przeczy (a ja wierzę bardziej Marcelo), to widać to że Pan Peralta lubi pofantazjować i wprowadza innych w błąd, w tym mnie, ja zaś jak już wspominałem opieram się tak jak i Ty na informacji, np. przeczytanej w netcie, albo np. w gazecie i jeśli jej prawdopodobieństwo jest wysokie , przyjmuje ją jako fakt. Pytanie na ile rola była Sergio Pinto, na ile Peralty, mało mnie już interesuje, ważne jest że liczyć możemy tylko na prace innych i .. przypadek. Bo co do meritum, to nic nie zmienia, bowiem rola Bednarza ta sama, że może ktoś nam podrzuci dobrego piłkarza, czyli tradycyjnie czekamy na prezenty od innych. Hmm, a co znajomością rynku transferowego, z innym menadżerami, ze skautingiem, obserwacją innych piłkarzy, ano nic, bo za J.B. czekamy na kolejny cud, tak wygląda i nasza aktualna polityka transferowa. _______ A wywiad z S.V, myślę że powinien niektórych nieco oświecić.
Ostatnio edytowane przez milosz : 09.11.2012 o godz. 22:31.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
|
Gdy okazało się że tak nie jest zakręcił kurek z kasą i wyp..lł profi z Holandii. Nie wiem czy może być coś prostszego do zrozumienia. Oczywiście gdyby holenderska ekipa działała do dziś (na warunkach finansowych z pierwszych 2 lat) byłoby lepiej niż jest ale ponieważ to nie ja łoże miliony na klub .. dawno się pogodziłem z faktami ... ![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
|
No chyba nie ogląda meczy w całej Europie ... Nie bardzo rozumiem zarzuty że Marcelo trafił do Wisły przy pomocy jakiegoś manago. Co to znaczy znajomości z menadżerami ...? Po znajomości to się taniej kupuje piłkarzy ? Co z niego wywnioskowałeś ? Gdzie ta forsa ? Może Łysy przegrał w kasynie .....
Ostatnio edytowane przez Grantar : 09.11.2012 o godz. 22:49.
![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
|
|
Włosy też tam przegrał...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
|||
- Dyr. sportowy powinien znać licznych menadżerów i wyszukiwać wśród nich optymalne oferty, Bednarz zna tylko tych co do niego przyjadą, powinien mieć rozeznanie na rynku transferowym i dokonywać trafnych wyborów, przez litość przemilczę wybory dokonane przez naszego "niewidomego snajpera" J.B., powinien rozbudowywać sieć skautingu jak i obserwować potencjalnie interesujących nas piłkarzy, owszem tak powinien jeździć i szukać ..ale co może "nasz" J.B., ano ze swoimi kompetencjami nic, tylko czekać, na gwiazdkę z nieba, w tym układzie mamy tu vacat, haa, żeby to był vacat, niestety od czasu, do czasu da nam jakiegoś Sikorskiego czy innego Frederiksena i i później będziemy czekać na pierwszą bramkę "super-snajpera" jak "na Godota", albo drżeć w każdym meczu z każdą interwencją w obronie naszego duńskiego "super-gracza". Osobiście w tym układzie to wolałbym tu vacat. - A co z kasą !? Rozumiem że to pytanie retoryczne, bo wszyscy wiemy że wróciła do bossa. Tylko po co te wszystkie bajki Jacusia szkalujące poprzedników ..nie dość że partaczy wszystko co może to jeszcze ma z etyką na bakier. - Tyle że z tego wywiadu ważniejsze są wnioski dotyczące samego bossa ..
Ostatnio edytowane przez milosz : 10.11.2012 o godz. 00:48.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
|
Ktoś się MUSI znaleźć w tych ćwierćfinałach, ktoś się MUSI znaleźć w półfinałach i ktoś się MUSI znaleźć we finałach... Nie ma innego wyjścia. Równie dobrze mogę napisać, że piszesz pod swoją tezę tylko dlatego, że LE MUSI się odbywać więc jakieś drużyny MUSZĄ w nich wygrywać... Nie ma innego wyjścia Sherloku. Przecież taki MU nie mogło odmówić zagrania w meczu chociaż wybitnie nie chciało brać w tym szajsowatym pucharze udziału w ogóle. Jak wiele innych mniej poważnych klubów od MU. Koniec końców, kto ma dochodzić do finału...? Netfczi Baku się nie spodziewam, Mariboru raczej też nie... Z braku laku pewnie wygra ktoś mocny i znany ale to nie oznacza, że ten puchar jest wartościowy sportowo bo nie jest. Jest gówniany. Przez grupy. Jakby nie było grup to wtedy poziom sportowy by się podniósł. A tak mamy w ....u meczów bez sensu, gdzie wiele drużyn odpuszcza, kombinuje itd. Tłucze się tych meczy nieskończoną liczbę z czego w grupach ze 30-40% jest bez sensu, bez żadnej wartości. Tylko sponsoruje się wycieczki niedouczonym kopaczom o często bardzo wątpliwej jakości sportowej lub po prostu zwykłym łamagom. Zamiast w dobie kryzysu ograniczać wydatki, które są bez sensu to w zamian traktuje się pseudokopaczy jak celebrytów (sry ale poważni sportowcy to grają w LM a LE jest tak rozbudowana, że niedługo będą tam grali bankowcy z Dudelange F91). Bo albo ktoś kładzie lagę z założenia albo już ma zapewniony awans albo inne powody. Nawet taka Legia mając pewny awans położyła lagę na mecz w Izrealu mając głęboko w dupie ranking swój i ranking Polski. Czy taki mecz miał sens? Żadnego. Kiedyś prawie położyli LM przez dwa etapy grupowe. Teraz położyli stary dobry Puchar UEFA tymi żałosnymi grupami stąd taki odbiór tych rozgrywek nie tylko u mnie ale i w Europie (polecam poczytać zagraniczne portale). Wycofali się z debilnym pomysłem w LM to wycofają się w LE. O ile jeden etap grupowy w LM ma jako taki sens ze względu na poziom drużyn to w LE poziom drużyn jest często tak słaby, że sensu to nie ma absolutnie żadnego. Sportowo, marketingowo... wszelako.
Ostatnio edytowane przez thechris : 10.11.2012 o godz. 01:29.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
![]()
RAZEM WYPEŁNIJMY STADION PRZY REYMONTA !!! RAZEM BUDUJMY WIELKĄ WISŁĘ !!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
|
|
LE to jedyne, jak na razie i chyba na długi czas jeszcze, miejsce, gdzie polskie drużyny, a także jakiekolwiek drużyny z jakiegokolwiek biedniejszego piłkarsko kraju, mają możliwość sportowej rywalizacji i weryfikacji swojego poziomu z drużynami z najmocniejszych lig europejskich.
To prawda, że to rozgrywki drugiego sortu, po LM, ale jakże często finaliści tych rozgrywek okazywali się równorzędnymi przeciwnikami dla finalistów czy zwycięzców LM. Oczywiście, pieniądze nie te, ale dla nas, te rozgrywki sa jedyną szansę na wyjście z zaściankwości naszego futbolu, na zdobycie cennych doświadczeń i na naukę. Rozumiem, ze thechris krytykuje LE i jej poziom chcąc zdyskredytowac w ten sposób jakiekolwiek osiągnięcia Wisły w tych rozgrywkach, a przez to zdyskredytowac pracę Stana i Roberta. Bez sensu. Właśnie rozgrywki grupowe, możliwość zagrania z kilkoma rywalami z mocniejszych lig, zamiast odpadnięcia od razu po pierwszym dwumeczu, sprawia, że poziom sportowy drużyn z biedniejszych piłakrsko krajów, może się podnosić. Inną zaletą rozgrywek LE jest możliwośc zdobywania punktów do rankingu. Przypominam, że kilka lat temu udział 3 drużyn rumuńskich w fazie ćwierćfinałowej (chyba) zapewnił Rumunii miejsce z urzędu w LM, co poskutkowało pozyskaniem pieniędzy przez kilka klubów i częściowym wprowadzeniem tych pieniędzy na rumuński rynek transferowy - co daje stałe podnoszenie poziomu sportowego. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
||
|
Czas wreszcie odpowiedzieć.
Bobek90 napisał(a):
Już nie pamiętasz z jakiego pułapu startowała ta holenderska Wisła? Przegrane mistrzostwo, klęska w pucharach, wyprzedana kadrowo drużyna na czele z obroną, „spalona ziemia” w klubie. Holendrzy w niespełna rok pracy odzyskali mistrzostwo, stworzyli drużynę mającą swój skuteczny styl (nie każdemu musiał się on podobać, ale był) i po raz pierwszy od prawie dekady nie kompromitującą się w Europie. Rozwinęli scouting, dążyli do budowy Akademii. Nie było widać postępu, co? Holendrzy nie zasługiwali na pochwały? Takie Twoje słowa są kłamstwem i manipulacją. Cytat:
I niestety dla Ciebie, ale w tamtym konkretnym meczu Spartak rzeczywiście zagrał gorzej od Litexu, czy APOEL-u, wystarczy oglądnąć. Totalnie zlekceważyli Legię i przestali grać od stanu 2-0, dokładnie tak samo jak kiedyś Saragossa na Reymonta zlekceważyła nas po pierwszej połowie. A to, co Spartak zrobił później i które miejsce w lidze zajął, to nie ma żadnego znaczenia. W tym przypadku obrazą dla inteligencji jest powoływanie się na ogólny poziom ligi rosyjskiej, czy owo miejsce. Na razie tyle.
Ostatnio edytowane przez Markus : 10.11.2012 o godz. 14:30.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
||
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
|
|
C zwolnił V pewnie dlatego że V chcąc nie chcąc był jednym z tych którzy przyczynili sie do kryzysu finansowego PSV. W Wiśle V zasłonił sie dwoma głośnymi nazwiskami które ściągnął do Wisły ale długo nie zabawił możliwe że do C doszła teoria że V kiedy pracował w Eindhoven brał 5% od każdego transferu co było oczywiście że szkodą dla klubu i dlatego C w obawie nie tylko o Wisłe ale i o interesy TF pożegnał V .Aczkolwiek po tym jak V zawitał na Reymonta temat powrócił ale V zaprzeczał wszystkiemu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
|
|
Zastanawiam się, jak niektórzy jeszcze mogą dziś bronić i popierać Bednarza - człowieka bez jakiejkolwiek renomy i marki nawet tylko w polskim środowisku sportowym, który nigdy nie był i nie jest ceniony nawet w naszym kraju i który przez dłuższy czas nie potrafił nigdzie znaleźć pracy?
Jak można bronić człowieka, który świadomie podjął się roli likwidatora "silnej Wisły"? Człowieka, który poprzednio podczas pobytu w naszym klubie nie wzmocnił go w żaden sposób - ani sportowo, ani finansowo, doprowadzając przez swoją nieudolność do klęski z Lewadią? Człowieka, który nic już poprzednio w Wiśle nie zbudował, nie stworzył i nic od siebie nie dał - poza jednym Marcelo i całym tabunem transferowych niewypałów w rodzaju Beto, Jirsaka, Jopa czy Matusiaka? Żadnych struktur, strategii, dodatkowych klasowych zawodników lub choćby tylko wielkich talentów. Człowieka, który walnie przyczynił się swoim zachowaniem do klęski ligowej w zeszłym sezonie? Człowieka nie mającego perspektyw, żadnej wizji, wygadującego takie herezje jak on o Akademii, scoutingu, popisującego się jedynie butą i arogancją? Człowieka, który sprowadza do klubu takich ludzi jak Sikorski? Wisła ma jednak sprawnych pijarowców,skoro potrafili "sprzedać" niektórym takiego Bednarza. Chociaż może akurat niekoniecznie, bo przykładowo takiemu Grantarowi zawsze było łatwo wcisnąć byle bajeczkę i każdy "szemrany produkt" jako rzecz wielkiej klasy...
Ostatnio edytowane przez Markus : 10.11.2012 o godz. 19:43.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
|
|
Wiśle w tym okienku przydały by sie 2-3 transfery w sztabie jak i na górze .Na upartego można znaleźć kogoś lepszego w miejsce Legionisty i kogoś kto odbuduje dawny blask białej gwiazdy.Na pocieszenie ostatnio nawet najlepsze piłkarskie teamy mają kryzys nie tylko "krakowski Liverpool"z Reymonta
Ostatnio edytowane przez JOSE 841 : 10.11.2012 o godz. 21:23.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
|
|
Markusie, bywaly czasy ze dyskutowalem z komunistami na temat polityki czy ekonomii. Takimi prawdziwymi komunistami. Jeszcze na dodatek z Rosji.
Gdy ja mowilem im ze komunizm jako system jest niewydolny, oni odpowiadali podajac przyklad industrializacji Zwiazku Radzieckiego przed II wojna swiatowa. I na tym koniec racjonalnej dyskusji. Przed komunizmem (socjalizmem) byl kraj rolniczy, 25-30 lat po rewolucji byla superpotencja. Reszta to albo propaganda albo... wina rewizjonizmu. Stosujesz taka sama retoryke. Nie wazne ze koszty pilkarzy sprowadzonych przez Valcxka byly i sa nieadekwatne do ich postawy na boisku, nie wazne ze na dluzsza mete taka polityka musiala doprowadzic do zapasci finansowej Wisly... wazne ze zalozenia pierwszej "pieciolatki"... ups, przepraszam, wazne ze zalozenia pierwszej "rundki" sie zgadzaly... Znaczy dziala ------------------- Zabawne jest to jak usilnie probujesz budowac aure potegi wokol tego Litexu. Ten klub w sezonie 11/12 na 6 meczow w pucharach wygral tylko dwa... z Magrenem Budva (Czarnogora). Ten klub w slabej lidze bulgarskiej nie radzil sobie dobrze w owym sezonie. Ba, ten klub na przestrzeni ostatnich 5 lat nic nie pokazal w europie. A to ze na tle Wisly wygladal jak Real Madryt to nie znaczy ze w tamym meczu gral na jakims wysokim poziomie. Gra sie tak jak przeciwnik pozwala. I tak; to ze Lech na tle Ruchu Chorzow (4:0) wygladal jak Pilzno, to nie znaczy ze tym Pilznem jest. Co pokazali wczesniej szwedzi... ------------------- I tak aby zakonczyc ta dyskusje; - Cupial jest glownym winowajca obecnej sytuacji Wisly - Bednarz to dno dna - Stan jest duzo, duzo, lepsza opcja od Bednarza, ale... - ... Stan w Wisle niczego wielkiego nie pokazal
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 10.11.2012 o godz. 22:16.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
|
|
Bobek90 .. nic, tylko zakłamujesz rzeczywistość..Do jakie zapaści ? Korzyści sportowe z gry w pucharach europejskich w kw. do LM i LE to już 4 mln ..
Problemy finansowe bieżące, to wola bossa do takiej , a nie innej polityki i zaszłości , czyli dług i brak podwalin pod nowoczesny klub .. No tak poza profesjonalizmem i dobrymi wynikami sportowymi to Stan w Wiśle nie pokazał zupełnie nic. Tak wygląda rozmowa ze ślepym o kolorach. No to raz jeszcze (i tak na każdym kroku będę to powtarzał), pierwsze okienko MP , drugie najlepszy wynik w pucharach europejskich od 9 lat. Od Karabachu i drużyny w rozsypce do MP i awansu do LE, ale widać niektórzy wolą tego nie widzieć i zaklinają rzeczywistość, ich sprawa. ______
No juz naprawdę "wrogowie obcych" w Wiśle nie mając żadnych argumentów zmyślają na potęgę .. Cytat: Warto nadmienić, że w PSV, które za czasów Valckxa święciło triumfy zarówno z Eredevisie jak i w Lidze Mistrzów potrafił przez 4 lata pacy kupić piłkarzy na łączną kwotę 51 mln a sprzedać za bagatela 83 mln Euro” http://www.weszlo.com/blog/17/812 Tyle cytat. I co !? Fakty się nie podobają, to lepsze są własne wymysły , no super. Jak ktoś ma inne dane to niech nimi błyśnie, a nie zmyśla .. Valckx też „nie zasłania się 2-oma nazwiskami bo nie musi, albowiem bronią go wyniki sportowe w Wiśle Kraków i z kluczowym udziałem pozyskanych piłkarzy. Stan robił błędy i miał i słabe, a wręcz złe transfery, ale per salto większość spełniła swoje cele czyli zdobycie mistrzostwa i udaną gre w pucharach. Hmm .. brał 5%, a może 2%, a może nic nie brał, a może brał ?, a może nie, a może .. a może warto przyjąć do wiadomości chocby tylko tyle, że było lepiej a teraz jest gorzej. I że Probierz i Bednarz to więcej niż dwa kroki do tyłu. Na upartego
Ostatnio edytowane przez milosz : 10.11.2012 o godz. 23:17.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
|
|
Szczerze, to Valcx nie był jakimś super dyrektorem, nie weszliśmy do LM i potem liga wyglądała źle. Piłkarze sprowadzani przez niego nie dali rady. Do tego, poza Meliksonem nie sprowadził żadnego gracza, który mógłby mieć jakąś przyszłość w Wiśle, poszedł va banque sprowadził doświadczonych piłkarzy i liczył, że wejdą do Ligi Mistrzów. Było blisko, były na to szanse. Niestety trafiliśmy na najmocniejszą drużynę tamtych eliminacji i jedną z największych niespodzianek tamtorocznej LM.
Błąd leżał tu, że nasi doświadczeni piłkarze znaleźli motywacje, żeby grać dobrze w el. LM czy w LE, ale na grę w lidze już się nie potrafili spiąć. Iliev, Q, Lamey, nawet Pereiko - piłkarze z ogromnymi gażami bez żadnej przyszłości w Wiśle, bez motywacji do kopania w naszej ekstraklasie. Zgrane karty. Nie miałem nic przeciwko zmianie Valcxa na kogoś innego. Myślę, że to był dobry ruch. Niestety, to był ten moment, w którym boss stwierdził, że nie będzie ładował w Wisłę pieniędzy. Zimą zamiast się wzmocnić i może o coś jeszcze powalczyć nie zakontraktowaliśmy nikogo. Potem przyszedł Bednarz i jedyne co mam mu do zarzucenia to jego niefortunne wypowiedzi w prasie. Transfery zrobił słabe, ale jest to tylko pokłosie decyzji bossa. Nie jest powiedziane, że jakby miał do dyspozycji taką kasę jak Stan to ściągnąłby słabszych piłkarzy. A jest duża szansa, że ściągnąłby graczy bardziej perspektywicznych, których można by było odsprzedać w przyszłości z zyskiem. Teraz Wisła tkwi w po uszy w gównie, ale po rozłożeniu wszystkich naszych meczy na czynniki pierwsze nadal jestem przekonany, że jakościowo nadajemy się na pierwszą piątkę. No bo przy większym szczęściu : Pogoń - Wisła 2:0, mecz wypaczony przez sędziego głównego. Myślę, że była szansa na zwycięstwo (spalony Genkowa....) Wisła - Jagielonia 0:0, cały mecz przeważaliśmy - było dużo okazji. Wisła - Lech 0 : 1, powinniśmy byli to po prostu wygrać. Byłoby 19 punktów i 5 miejsce wraz ze Śląskiem. Popatrzcie jak może się zmienić postrzeganie drużyny patrząc tylko i wyłącznie na zajmowaną pozycję w tabeli. 12 miejsce w tabeli przy lichej jak na Wisłę grze, ale niezłej jak na poziom ekstraklasy to są kpiny. Ehh. Szkoda gadać.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 11.11.2012 o godz. 00:38.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
|||
Ciekawe dlaczego Wisła nie myślała o rankingu lekceważąc Odesne? Dlaczego Legia nie myślała o rankingu odpuszczając mecz w Izrealu? Dlaczego Twente przyjechało częściowo drugim składem i z trzecim bramkarzem raczej nie myśląc o rankingu? To samo Fulham... No dobra, ostatecznie Wisła zdobyła ileś tam punktów no i co z tego...? Poza tym, że po reformach Platiniego rankingi nie mają takiego znaczenia jak dawniej. A teraz meritum: Kiedyś nie było grup, było mało meczy i mało punktów do zdobycia. Mocne kluby jak Wisła 10 lat temu mogły się wybić. Teraz są grupy w LE, jest dużo meczy i mnóstwo klubów zdobywa mnóstwo punktów... Wszystko się rozmywa. Trudniej a nie łatwiej się wybić więc jaka tu zaleta? A najbardziej żenujące jest to, że mnóstwo klubów zdobywa te punkty w meczach pół-towarzyskich, odpuszczanych itd. Dlatego protestuje przed tą formą rozgrywek bo jest ona bez sensu. Mecz-rewanż i słaby odpada. Tak było uczciwiej na tym poziomie rozgrywek. To, że ktoś Was zaprasza do jakiejś restauracji to nie oznacza, że musicie jeść wszystko co Wam podają. LE to jest zwykły piłkarski fast food całkiem ładnie opakowany. Oczywiście można sobie wyobrazić gorsze rozgrywki (i lokale z jedzeniem) i generalnie LE nie jest aż tak fatalne. Jest całkiem fajne ale w mocno ograniczonej ilości. Niektórzy tak wyolbrzymiają wartość tego zbyt rozbudowanego czegoś jakby z zapartym tchem obserwowali zmagania Neftchi Baku i Mariboru... Do Was piszę, przyznajcie, że nie obserwujecie. W tych rozgrywkach naprawdę nie ma niczego nadzwyczajnego czym by się tu można podniecać. Owszem, zdarzają się wyskoki jak Porto, Atletico czy Athletic ale cóż... puchar się odbywa więc muszą być bohaterowie. Gdyby Cupiał jarał się LE jak niektórzy z forumowiczów to powinien klaskać uszami, że wyszliśmy z grupy i chcieć powtórki. Wszystkie ruchy w klubie mówią mi co innego. Cupiał najwyraźniej nie gustuje we fast-foodach. Odczytuje to w taki sposób, że Pan właściciel ma zeszłoroczne wyniki w LE w bardzo głębokim poważaniu, może obejrzał mecze a może sprawdził wyniki w telegazecie ale w każdym razie, prawdopodobnie dopiero awans do półfinału tych gównianych rozgrywek uznałby za wynik warty uwagi i reakcji... Natomiast zareagował na wynik derbów i zrobił w klubie porządek.
Ostatnio edytowane przez thechris : 11.11.2012 o godz. 01:22.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
||
Aby wejść do LM trzeba budować drużynę dłużej niż przez 2 okienka transferowe, zwłaszcza że drugie zostało już mocno „przycięte” przez Radę Nadzorczą , czyli w gruncie rzeczy bosa. Piłkarze zaś sprowadzenie przez Stana dali radę, bo zdobyli MP i mieli dobry występ w LE i na nic tu opowiadanie bajek że było inaczej. Zarzut że transfery były pod wynik, a nie na dłuższą perspektywę, należy kierować do zleceniodawcy, czyli do Pana Cupiała, bo to co zlecił było wykonywane, a biorąc pod uwagę nikłe środki wręcz z nadwyżką. Każdy który krytykuje Iliewa czy Pareiki, za grę po odpadnięciu w el. do LM, powinien zadać sobie pytanie o jakość gry Małeckiego, Wilka, czy Garguły , inaczej zafałszowuje rzeczywistość. Zwolnienie Valckxa było ze szkodą dla klubu, ciąg dalszy degradacji sportowej Wisły to jedynie potwierdza. Teza, że gdyby Bednarz miał kasę to by zrobił super transfery jest komiczna, już ją miał i 750 tyś euro wydawał na Jirsaka , podpisywał lukratywne kontrakty z Matusiakiem i wieloma innymi, zbędnymi piłkarzami, ta miłość do Bednarza u niektórych jest w istocie zdumiewająca.. Zaś nasze miejsce w lidze jest pokłosiem również pracy takich „ekspertów” jak Probierz z Bednarzem. Albowiem, wyobraźmy sobie że pierwszy nie byłby nigdy trenerem Wisły, to może w poprzednim sezonie zamiast miejsca 7 byłoby 4 i możliwa wówczas gra w pucharach. W nowym sezonie wyobraźmy sobie że nie mamy nowych nabytków Bednarza, to mielibyśmy punkty które straciliśmy przy fatalnej postawie Frederiksena w obronie i Sikorskiego w ofensywie, pierwszy nie zawalałby bramek, a drugi nie blokowałby strzałów do bramki rywala, bo na dziś taką wybrał sobie rolę. Prawda jest prozaiczna , cofamy się pod każdym względem, zwłaszcza w profesjonalizmie funkcjonowania klubu i widać to na każdym kroku, smutne ale prawdziwe. _____ EDIT: Do pustych merytorycznie tekstów poniżej, ich autor, użytkownik Grantar. Czytając je widać gołym okiem że brakło już jakichkolwiek argumentów na obronę tezy o przydatności Bednarza w klubie, można to nazwać jednym słowem kapitulacja. Czas więc już spokojnie poczekać na dymisje szkodnika, lub wyrzucenie go z klubu przez Nad-prezesa , problem polega jedynie na tym , że właściciel zupełnie nie przejmuje sie na teraz losem Wisły, może po zakończeniu rudny jesiennej, będzie wreszcie oczekiwane przesilenie. PS. jak rozumiem , idealny duet Grantara to ...Liczka plus Bednarz, jeśli tak to już nie mam pytań ![]()
Ostatnio edytowane przez milosz : 11.11.2012 o godz. 10:18.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
|
![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
|
|
Jako moderator powinieneś unikać osobistych wycieczek ...ale nie jestem zdziwiony.
Twój brak szacunku do ludzi też mnie nie dziwi, bo nigdy nie miałeś w sobie za grosz pokory . Cecha wielkich ludzi. Nie każdy taki jest i ja mam pewne zahamowania żeby flekować gościa który coś tam w życiu osiągnął ma wiedzę, ma doświadczenie, ma wykształcenia ma po swojej stronie zarząd i właściciela Wisły. A jakbyś wysilił się przeczytał kilka wcześniejszych moich postów to byś może skumał że nie jestem w stosunku do Bednarza bezkrytyczny. Popełnia błędy. Więcej nie będę pisał bo już dawno stwierdziłem że nie dyskutuje się z facetami nie szanujących rozmówców.
Ostatnio edytowane przez Grantar : 11.11.2012 o godz. 09:54.
![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
||||||
![]()
Dali radę tylko ci zakupieni zimą prawie 2 lata temu. Potem letnie okienko było po prostu słabe w wykonaniu Valcxa. Jedyny udany transfer to było wypożyczenie Bitona. Niestety bez szans na wykup czyli działanie doraźne.
Nie prawda. Miał kasę, mógł wybrać lepszych graczy, którzy by się bardziej sprawdzili w naszych warunkach. Mógł kupić / podpisać piłkarzy koło 26-27 roku życia zamiast po 30. To był jego wybór, myślał, że zapewnią mu wyniki - pomylił się.
Proszę Cię. Transfery do klubu za dużą kasę powinny być wzmocnieniami. Jeśli nimi nie są to są to transfery chybione. Tyle w temacie. Co ma do tego forma innych piłkarzy?
Bzdura. Degradacja sportowa Wisły to pokłosie przycięcia wydatków. Bednarz jak miał kasę też dwa razy zdobył mistrzostwo Polski. Tylko, że Wisła kasy nie ma - nie ma co za to obwiniać kogokolwiek, boss zakręcił kurek i tyle. Jest jak jest.
Po pierwsze nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Gdzie ja napisałem, że na pewno by je zrobił? Ale tak, mógłby. To on podpisał kiedyś Marcelo. Myślisz, że jakby nas było stać np. na tych polskich grajków typu Kupisz, Makuszewski czy na ściągnięcie kogoś z rozpadającej się latem Polonii Wojciechowskiego to byłoby z nami aż tak źle? Wszystko się rozbija o kasę. Po 2 Matusiak nie był na żadnym lukratywnym kontrakcie tylko na kontrakcie motywacyjnym do końca sezonu z opcją przedłużenia. Tak, cofamy się. W pierwszej kolejności pod względem finansowym, czego efektem jest wszystko powyższe. Szkoda, że tego nie rozumiesz.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 11.11.2012 o godz. 11:40.
|
||||||
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Offline |
|
|
Pierwszy transfer może być już po meczu z Koroną bo teraz każdy kolejny mecz ,,Krakowskiego Liverpoolu" jest o podwójną stawkę nie tylko o 3 punkty czy o 1pkt ale też o posadę Kulawika tylko ciekawe kto ewentualnie w miejsce Kulawika
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Skąd: z podziemia
Offline |
|
|
Przeczytałem ten wywiad z Vaalcxem i zdziwiłbym się, gdyby opowiadał w nim jaki to był beznadziejny. Ja oceniam SV mimo wszystko krytycznie - plusem jest sprawne skompletowanie szerokiej kadry i brak testów, minusem krótkowzroczność takiej polityki oraz stosunek jakości sprowadzanych piłkarzy do ich zarobków.
Raport firmy Delloite zwraca uwagę na jedną rzecz - w 2011 roku płynność finansowa Wisły Kraków była obok ŁKS-u i Ruchu (jeszcze nie sponsorował ich Węglokoks) najgorsza w całej lidze. Takie są fakty. Oznacza to, że drużyna była przepłacona. Graliśmy w LE - ile można tam zarobić? To są niewielkie kwoty a biorąc pod uwagę koszty organizacji meczów to Liga Europejska nie jest z finansowego punktu widzenia zbyt opłacalna (Amica miała więcej szczęścia trafiając w losowaniu na atrakcyjne medialnie firmy MC i Juventus - Twente czy Fulham już takim magnesem dla biznesu nie są). Natomiast osobną sprawą jest to, że rozgrywki LE powinny stanowić możliwość do wypromowania się samych zawodników czy trenerów (dla mnie jedyną osobą, która na tym skorzystała był Kazimierz Moskal). Umiejętności naszych graczy nie rzuciły nikogo z potencjalnych nabywców na kolana. ![]()
"Czuć się w klubie swoim, jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter"
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
|
Które transfery Bednarza wpłynęły na zdobycie mistrzostwa? Marcelo, Diaz. Listę niewypałów przedstawiłem już Grantarowi, to się chłopak zamknął w sobie. Górnik jakoś nie wydał niesamowitych pieniędzy na piłkarzy, podobnie Ruch. Oni jednak regularnie ściągają kogoś sensownego z niższych lig. Co robi Jacuś? Testuje frajerów podsyłanych przez menedżerów, a nuż drugi Marcelo się trafi. Sezon już rozpoczęty, pierwszy Japończyk. Wasza odporność na wiedzę czy suche fakty mnie rozwala ![]()
Ostatnio edytowane przez wolfy : 11.11.2012 o godz. 14:48.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
|
Wolfy, w sumie masz rację, ale nie bobkuj90 takich rzeczy. Nawet najprawdziwsze stwierdzenie zbobkowane90 traci na wartości. ![]() |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|