serek.c2 napisał(a):

Mało tego - w mniemaniu właścicieli klubów piłkarskich w Polsce kluby są od generowania zysków
|
Najśmieszniejsze jest to że własnie tak powinno być. Klub powinien sie starać o to by sam zarabiał na swoją działalność a nie liczyć na rzekome transfery i pomoc ze strony właściciela czy miasta. Nie ma innej możliwości jak walczyć o występy w europejskich pucharach i każdy poważny zespół powinnien być własnie budowany pod ten cel.
W lidze angielskiej, niemieckiej czy włoskiej walka o środek tabeli ma sens , tam są inne proporcje i więcej renomowanych firm jak i piłkarzy którzy napędzają publiczke więc nie ma problemów z zapełnianiem stadionów. Prawa z transmisji i wpływy z gadzetów to wogóle inna bajka, utrzymanie w tych ligach w zupełności wystarcza by klub zarabiał na swoją działalność. U nas nie ma takiej możliwości żeby cel utrzymanie w lidze przyniósł na dalszą metę jakiekolwiek korzyści dla klubu . Jest to najzwyklejsza wegetacja która prędzej czy póżniej kończy się problemami finansowymi i pogłębianiem kryzysu wewnętrznego,
Czym różnią się finansowe problemy Wisły czy Legii od na przykład Widzewa czy Ruchu? Kompletnie w niczym bo dla każdego z klubów są one równie szkodliwe i wielkie do przeskoczenia z tym że my mamy z czego spadać i prowizorycznie robić jedno sezonowe cięcia natomiast dla nich ociera to się o możliwość istnienia. Każdy klub bazujący na środku tabeli podzieli los Odry, Łksu czy Polonii . B i jest tylko kwestią czasu kiedy się tak stanie . Oczywiście można farcić i się ślizgać , udawać że walka o utrzymanie jest sukcesem samym w sobie - nic bardziej idiotycznego! Szczęściem naszych klubików jest to że 3/4 ligi cel ma identyczny a spadają tylko 2 drużyny więc można ciągnąć tak lata ...
Obecnie stadiony są piękne , pal licho że obok 1 boisko treningowe pal licho że brak szkolenia... bo kogo to tak naprawdę obchodzi? Piknika ? Mariana przed telewizorem? Kibiców nie należących do forumowych społeczności? Oczywiście że nie!
Tutaj jest potrzebny piłkarz, ktoś o kim się mówi i nie koniecznie jest wzorem do naśladowania. Można nie lubić Małeckiego, Meliksona, Błaszczykowskiego czy super MARIO ale grzechem jest nie wykorzystać ich medialnosci by zbijać kapitał . Liga oraz klub ma być magnesem dla kibica w kapciach bo ci wierni są i będą oczywiście jednak oni są rozenani w temacie a porfel otwierają gdy rzeczywiście są na to powody. Klub musi być medialny by zarabiać i musi zachęcać potencjalnego pikniczka. Małolatami tego się nie zrobi bo oczywiście Kibice chcą płacić i chcą w tym uczestniczyć tylko potrzeba dać coś w zamian a nie sprzedawać bubel i liczyć na wyrozumiałość.
Stadion jest jak arena , ludzie chcą igrzysk ! tylko potrzebni są aktorzy a nie statyści , mają być nietuzinkowi i rozpoznawalni a wtedy chętni na widoswisko się znajdą. Tego nikt inny za nas niestety nie zrobi, kto jak nie klubu pokroju Wisły , Legii czy Amici mają pociągnąć za uszy tą ligę? Mając takie stadiony, kibiców i rozpoznawalność jesteś skazany na sukces tylko trzeba dać coś od siebie...tak było by w każdym innym kraju, tak jest w każdym innym kraju gdzie krezusy zarabiają , przyciągają i zapełniają stadiony oraz są wartością samą w sobie.