Marszałek napisał(a):

|
Kluczowe pytanie, czy ten Hiszpan będzie już grać z nami czy nie. Bo jak wyjdzie na murawę to może być nieciekawie, bo facet jest absolutnie nierozpoznany i nie wiadomo jak gra. A gdy dodamy do tego, że ma dobrą wrzutę i minięcie to może być w ogóle pozamiatane. To tak jak z Meliksonem, mało kto wiedział jak gra i kilka meczów minęło zanim znalazło się remedium na jego poczynania.
|
Prawy obrońca ma przesądzić o wyniku meczu? Bądźmy poważni...
Moim zdaniem wygramy to 2:0. Polonia wygrała z Lechią na wyjeździe i przegrała z Lechem u siebie. Zwycięstwo w Gdańsku mogło lekko zdziwić, bo w sumie nikt nie wiedział czego tak naprawdę spodziewać się po Polonistach. Wiemy jednak, że Lechia walczy o utrzymanie i taki poziom prezentuje od dłuższego czasu - właśnie poziom dolnej części tabeli. Przegrana z Lechem pokazała jednak, że Polonia to będzie zespół środka tabeli, może w porywach miejsc 5-7. My u siebie nie możemy bać się takich zespołów jak Polonia. Śmieszą mnie komentarze typu: "w najlepszym wypadku z taką grą remis". Czy waszym zdaniem nasza gra wygląda aż tak źle? Ja myślę, że w porównaniu do reszty ligi nie jest aż tak tragicznie, bo przy większej ilości szcześcia w Bielsku (słupek i 1 na 1 Genkova, szanse Ilieva i Kirma) moglibyśmy mieć teraz 6 punktów. Ktoś wyżej boi się Pawła Wszołka. Błagam was, kim jest Paweł Wszołek? Co ma powiedzieć Stokowiec swoim zawodnikom, skoro przyjdzie im zmierzyć się z Meliksonem czy Ilievem? To my w tym meczu jesteśmy faworytem i to my w tym meczu gramy o zwycięstwo, Polonia przyjeżdza tutaj po remis. Także, moim zdaniem zwycięstwo Wisełki. Może nie po łatwym meczu, ale zwycięstwo.
P.S. Nie zapominajmy, że w Polonii Warszawa między słupkami stoi Mariusz Pawełek
