
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy masz ochote kopac jeszcze w tym roku | |||
| Tak bardzo chetnie (Liga rzadzi Liga radzi Liga nigdy Cie nie zdradzi) |
|
490 | 57,11% |
| Prawdopodobnie tak, ale jeszcze nie wiem na 100% |
|
94 | 10,96% |
| Wolalbym nie, chyba ze pod partyjnym przymusem |
|
36 | 4,20% |
| Nie ma ch.... wole wpierdalac karpia |
|
181 | 21,10% |
| Decyzje zostawiam innym i dostosuje sie do niej |
|
57 | 6,64% |
| Głosujących: 858. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków
Offline |
#7561
|
rw88 pisze zazwyczaj długie posty ale zawsze jest to konkretna analiza, którą WARTO PRZECZYTAĆ ![]() ![]()
Puchar jest na5z!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#7562
|
|
Fornalik nie nadaje się na trenera wg mnie w ogóle. On jedyne sukcesy jakie miał to z przeciętnym Ruchem, który tak naprawdę gra prymitywny futbol, oparty na sile. Nie żebym negował tym samym jego osiągnięcia w Polsce, nie to mam na celu. Skoro tak się gra u nas, no to po cholerę się silić i wymyślać coś innego, jak wystarczy trochę popracować nad wydolnością i już. To samo mamy przecież w Koronie czy w Śląsku a teraz będziemy mieć w Wiśle.
Reprezentacja to raczej, taktyczne szachy, oparte na wiedzy i intuicji. Nie mam pojęcia jaką wiedzę posiada Fornalik, skoro tapla się tylko w rodzimej piłce oraz jakież to ma doświadczenie, skoro też w naszej rodzimej konfiturze jest zamknięty. To czym zasłynął w naszej lidze ma wg mnie średnie przełożenie na to co by potrzeba w reprezentacji. A to dlatego ,że tutaj należy ułożyć taktykę, tylko i wyłącznie i dokonywać selekcji zawodników pod jej realizacje. Nie prowadzi się przygotowań fizycznych, wydolnościowych. także zawodników ma się do dyspozycji na kilka godzin przed i po meczu. Aby temu podołać należy mieć bardzo ale to bardzo duże doświadczenie i wyczucie. ![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#7563
|
, że wielu uwierzyło w jakość polskiego drewna oraz niemiecko-francuskiego odrzutu z tartaku, wystepującego pod znakiem PZPN. Ale analizy też lubię czytać, tylko mam inne zdanie . |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2003
Offline |
#7564
|
|
NA IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH MOGLI GRAĆ TYLKO AMATORSCY PIŁKARZE. A to wykluczało zawodowców z zachodnich niemiec, anglii, hiszpanii, francji, włoch, brazylii itd... Jednym słowem na Igrzyskach walczyły kraje z bloku wschodniego, gdzie jak wiadomo nie było zawodowców, tylko grali amatorzy z kopalni, komisariatów czy hut... O tym należy pamiętać. Gdyby podobne wałki robić dzisiaj, to pewnie Smuda też umiałby zdobyć jakis medal na IO. Dlatego Piechniczek nie osiągnął NIC, gdyż medal na Igrzyskach w piłce był w owych czasach gówno warty. Za wiki: Cytat:
![]()
Ddf
|
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków
Offline |
#7565
|
|
Za wiki: Cytat:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Piechniczek ![]()
Puchar jest na5z!
|
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#7566
|
|
Ja tam Fornalika wogóle nie widze w roli trenera kadry. Sympatyczny facet, ale bądźmy poważni... Jedyne sukcesy w Ruchu, choć tak po prawdzie to on nigdy niczego z tym Ruchem nie wygrał. Gra typowa na siłę, doświadczenie międzynarodowe, wręcz śmieszne. Jedyne doświadczenie to granie z jakimiś pasterzami, maltańczykami (ledwa co ich przeszli) i z jedynym w miarę poważnym przeciwnikiem czyli Austrią Wiedeń, i to juz się skończyło brutalnym laniem (nawet nie chodzi o sam wynik, ale o przewagę Austriaków w tym dwumeczu).
Generalnie miły facet ale już na wstępie mam wrażenie że robi z siebie popychadło. Piechniczek z nim robi co chce (on w pojedynkę go wybrał i już zapowiedział że będzie mu sztab dobierać). Pamiętam jak Smuda też był niby spoza układu, ale szybciutko wsiąkł w te stare dziadki. Fornalik ni trochę nie wygląda na takiego, co się potrafi przed nimi obronić. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#7567
|
|
![]()
Ja też jestem zawiedziony wynikiem, ale moim zdaniem 75% porażki to trener, jego geniusz i masakryczne przygotowanie fizyczne - skoro drużyna o niezbyt dobrym poziomie wyszkolenia technicznego przebiega grubo poniżej średniej turniejowej sumy przebiegniętych kilometrów, a do najlepszych w tej dziedzinie traci koło 20 kilometrów, to musiało to się skończyć totalną porażką. Powiedzmy sobie szczerze, żeby coś osiągnąć musieliśmy być w czołówce tej klasyfikacji, musieliśmy biegać więcej od rywala i moim zdaniem było nas na to stać, sęk w tym że ktoś przygotowania zjebał. Polska drużyna w takim kształcie po prostu nie ma prawa bez dobrego przygotowania fizycznego coś osiągnąć, to jest fakt i fakty, konkretne dane, a nie moje subiektywne spostrzeżenia potwierdzają, że byliśmy jedną z najsłabszych drużyn turnieju pod względem kondycji. A i są dodatkowe subiektywne przesłanki od piłkarzy i dziennikarzy, że trenowali zdecydowanie za ciężko w czasie przygotowań. Zresztą weźmy kolejny niezbity dowód na moją teorię - 16 czerwiec 2012, Polska gra przeciwko Czechom, jeden z ważniejszych momentów historii naszego futbolu, jeden z najważniejszych, absolutnie niepowtarzalnych momentów w karierze wszystkich zawodników grających w polskiej drużynie, gramy o historyczny awans do ćwierćfinału ME, mamy godzinę 21:30, do przerwy wynik 0:0, stworzyliśmy w pierwszej części gry kilka sytuacji bramkowych i generalnie mecz jest raczej równy. I powiedzcie mi do cholery, czy to przypadek, czy piłkarze mają aż tak nasrane we łbach, że przychodzi druga połowa i nie chce im się biegać i walczyć nawet w takim historycznym momencie? Czy właśnie to powoduje, że być może pobijamy jeden z niechlubnych rekordów w ilości kilometrów przebiegniętych przez całą drużynę w czasie jednej połowy, czyli...30, słownie TRZYDZIEŚCI KILOMETRÓW Wyobraźcie sobie, TRZYDZIEŚCI KILOMETRÓW, gdyby w pierwszej połowie był taki sam wynik, to w czasie całego meczu przebiegliby...60 kilometrów! A rekord tego turnieju to bodaj 118 kilometrów! Tu nie ma wojny niuansów, to nie jest minimalna różnica, to jest przepaść i to w dziedzinie, w której powinniśmy i byliśmy w stanie należeć do najlepszych! Piszczek pod względem łączenia perfekcyjnej kondycji z szybkością jest jednym z ewenementów światowego futbolu, powiedzcie mi, jak wyglądał fizycznie na tych mistrzostwach? No właśnie. Mieliśmy skład złożony z piłkarzy Bundesligi, Ligue1, Eredivisie, Jupiler League...a przebiegli 30 kilometrów w najważniejszej połówce meczu w ich karierze. Nie chce się znowu rozgadywać, bo na analizy po E2012 jest już trochę nie w czas, ale jestem w stu procentach pewien, że ta drużyna miała potencjał, żeby co najmniej przegrać z Niemcami w ćwierćfinale po fajnym, szybkim meczu, strasząc mocno rywala choćby w kontrach. Z Ruskami, mimo TRAGICZNEGO przygotowania fizycznego, mimo posiadania trenera, który nie wypracował ŻADNYCH schematów gry ofensywnej, byli w stanie kilka razy fajnie wyjść z kontrami, grać w miarę efektowny futbol. To teraz pomyślcie, jakby wyglądała nasza gra z zawodnikami przygotowanymi na bieganie 118 kilometrów w czasie meczu, a nie 100 kilometrów i 900 metrów? Poraz kolejny powiem, no właśnie. Dołóżcie jeszcze do tego inne smaczki, już bardziej subiektywne - czyż nie lepiej od Boenischa i Obraniaka na lewej stronie wyglądałby zgrany duet Wawrzyniak z Rybusem? Czyż nie warto było zrezygnować (przynajmniej z Czechami) z trójki defensywnych pomocników i zamiast jednego z nich wprowadzić kreatywnych Wolskiego i Mierzejewskiego, podwieszonych pod Lewego? Nawet z Grekami w tym miejscu partaczył Obraniak, tak że i ten mecz pod tym względem trzeba spisać na straty. Reasumując, moim zdaniem czysto piłkarski potencjał był dużo, dużo większy, ale nie został wykorzystany w żadnym stopniu. Został spartaczony przez słabe przygotowanie taktyczne Smudy i krecią robotę amatorów od przygotowania fizycznego - skąd w ogóle oni tych ludzi wytrzasnęli? To byli ludzie, dla których to był...debiut w przygotowaniu piłkarzy. Jestem pewien, że z rozsądnym trenerem możemy zdziałać dużo więcej i grać ciekawszy futbol. |
||
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#7568
|
|
Tak ktoś spieprzyl przygotowania...po raz 4ty na 4tej imprezie
![]() Za Beenhakkera przygotowywał ich spec z zachodu a i tak biegali w tempie dziadków 70cio letnich. Spieprzone to oni maja w głowach i w nogach permanentnie. Na dodatek kumuluje się w nich ta zła moc jak na złość na początku czerwca Zagrac pewnie ze lepiej zagraja w el Mś bo gorzej jak oni graja na turniejach zagrac sie nie da. Ale potencjału na wygrane na docelowych turnejach nie ma.
Ostatnio edytowane przez tofik : 11.07.2012 o godz. 18:46.
![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#7569
|
|
Przedstawiłem dane - te są jednoznaczne, pod względem ilości przebiegniętych kilometrów należeliśmy do najsłabszych w turnieju. Wniosek jest jednoznaczny, przygotowanie fizyczne było beznadziejne, zresztą chyba wszyscy widzieliśmy, że w drugich połowach nasi puchli? Nie powiesz mi chyba, że w drugiej połowie z Czechami osiągnęli tak żenujący wynik 30 kilometrów, bo im się biegać nie chciało. Nie przesadzajmy, mają może zryte we łbie, ale są jakieś granice.
To jest fakt, możemy tylko celować w wyjście z grupy i stawianie jakiegoś oporu dobrym drużynom w kolejnym etapie. To trzeba osiągać regularnie. W eliminacjach myślę, że będzie lepiej, choćby dlatego, że fizycznie będą przygotowani w klubach... |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#7570
|
|
Wybacz brutalną szczerość - Twój wywód jest kompletnie absurdalny i jako taki może trafić tylko do futbolowych laików. Jedna uwaga: inaczej szkoli się trenerów w Polsce, inaczej w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii etc. "Inaczej" to niestety eufemizm.
Fornalik nie jest, nie był i pewnie już nigdy nie będzie w tym samym miejscu co wywołani przez Ciebie trenerzy, a właśnie z tej klasy specjalistami będzie rywalizował. Co więcej - Ruch Chorzów taktycznie jest jakieś czterdzieści lat z tyłu (nie mam na myśli ustawienia). Można się pocieszać, że to wina zawodników, na jakiej jednak podstawie można twierdzić że Fornalik umie normalnie drużynę ustawić? Całość Twojej analizy można podsumować: Piechniczek 2. Tak jak w przypadku Euro jednak: jest czas .......enia głodnych kawałków ku pokrzepieniu serc i czas weryfikacji. Tutaj (niestety) przyjdzie on naprawdę szybko. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#7571
|
||
Uwierz, naprawdę byłbym za tym, żeby naszą kadrę prowadził spec klasy Guardioli, Bielsy, czy Beniteza. Pytanie jednak, co to zmieni? Oni NIGDY w przeszłości nie mieli do czynienia z drużyną złożoną z piłkarzy bardzo średniej europejskiej klasy, co więcej, nigdy nic z tego typu drużynami nie osiągnęli. Wymienieni przeze mnie trenerzy mają bogatą wiedzę taktyczną, ale żeby ją wykorzystać musieliby trafić na podatny grunt, na piłkarzy, którzy są w stanie realizować co bardziej wymyślne taktyki. Mamy prostych, aczkolwiek dynamicznych piłkarzy, więc musimy grać prosto, przede wszystkim myśląc o dobrej organizacji gry defensywnej i szybko na skrzydłach - tu nie ma filozofii i nie ma sensu wymyślać. Co innego siatkarze, taki Anastasi to jedno, ale drugie to to, że ustawia zawodników indywidualnie należących do najlepszych na świecie na swoich pozycjach - Nowakowski w środku, Kurek i Winiarski na przyjęciu, Zagumny na rozegraniu i tak dalej. Tutaj trener robi różnicę, bo ma z czego wykrzesać potencjał na wielkie granie. Gdybyśmy mieli tej klasy piłkarzy, co mamy siatkarzy - nawet bym się nie zastanawiał czy Polak, czy wielki trener zza granicy, bo odpowiedź byłaby oczywista. Generalnie jest to smutne, ale przy tym wyszkoleniu technicznym naszych piłkarzy na nic więcej niż solidna defensywa i kontry nie możemy liczyć. To jest problem całego futbolu, który trzeba gruntownie zreformować, a nie problem trenera drużyny narodowej, który musi ustawić taktykę pod to, co ma.
Jeśli chodzi o grę ofensywną, może nie jest to nowoczesny futbol, ale w defensywie są ustawieni świetnie, to jak się przesuwają, jaką dyscypliną taktyczną wykazują się w tym elemencie gry daje im właśnie sukces. Rozumiem, że "nie laik" taki jak Ty wie, że w piłce tak samo ważna jest organizacja gry defensywnej, jak ofensywnej? Oczywiście, samą defensywą nie da się osiągać większych sukcesów, ale Hiszpania swoje sukcesy zawdzięcza w większości defensywie i organizacji gry w niej, szybkości, z jaką potrafią wrócić się do ustawienia z tyłu (ich się praktycznie nie da skontrować), a dopiero na drugim miejscu ofensywie.
W Twoim przypadku to jest dużo indywidualnych przytyków, dużo tez, tylko zero konkretów - jak zwykle. To też ciekawa sprawa - czyli co, przegra dwa mecze i już nie będzie się nadawał?
Ostatnio edytowane przez rw88 : 11.07.2012 o godz. 23:26.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 10.2008
Offline |
#7572
|
|
Nie tak dawno szykowałem się przed monitorem na ciekawe widowisko Legia - Ruch, które miało być praktycznie meczem o MP. I tenże Ruch na tle już wówczas "rozregulowanej" Legii wypadł jak chłopcy z osiedla. Takiej kopaniny dawno nie widziałem. Występy podopiecznych Fornalika w pucharach to też porażka.
Fornalikowi nie można zbyt wiele zarzucić. Jest inteligentny, spokojny ale i asertywny, co jest dość istotne w tym zawodzie. Tylko czy te walory wystarczą żeby być selekcjonerem? Czy ten najlepszy ( Wydaje mi się, że zarówno Smuda jak i Fornalik najlepsze wyniki będą osiągali w klubach, gdzie pracują z piłkarzami na co dzień. Podejrzewam, iż sukces siatkarzy może PZPN-owi przysporzyć niebawem mnóstwo kłopotów. Wszyscy nasi reprezentanci uważają trenera Anastasiego za nr 1 tego zespołu. Jeżeli powtórzą sukces na IO, a nasza kadra będzie grać słabo to krytyka i ciśnienie na PZPN jeszcze bardziej wzrośnie i w końcu Lato ratując stołek będzie musiał zatrudnić trenera z zagranicy. Czas pokaże jak protegowany Piechniczka sobie poradzi na głębokiej wodzie... |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#7573
|
|
Przy wyborze selekcjonera - trenera reprezentacji Polski zadawałbym następujące pytanie - czy jest Pan w stanie wyjść z tą drużyną z grupy na MŚ w Brazylii? Odwołaliśmy Smudę, bo nie wyszedł z grupy na teoretycznie i praktycznie trudniejszym turnieju aniżeli MŚ. Potencjał piłkarzy, których mamy jest ogromny i za 2 lata ten potencjał będzie w szczytowym momencie. Więc, osobiście oczekuję od nowego selekcjonera nie awansu do MŚ, tylko wyjścia z grupy na samych MŚ. Bo Smudę powieszono za nie wyjście z grupy na ME. A duża w tym była zasługa jednego piłkarza na boisku, czyli Murawskiego.
Ostatnio edytowane przez bonawentura : 12.07.2012 o godz. 13:02.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2011
Skąd: Bartoszyce
Offline |
#7574
|
Gdybyśmy w rozgrywkach grupowych mierzyli się tak jak Ukraina z Anglią, Francją i Szwecją to wówczas Twoje rozważania miałyby sens. Również jednak podzielam pogląd, że ME to trudniejszy turniej niż MŚ. ![]()
Największym szczęściem jest mieć pasję...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Online |
#7575
|
|
Cytat:
I tak wygląda sprawa "konkursu" na selekcjonera. Piechniczek już dawno postanowił, że będzie nim Fornalik. Szybko dokoptowano "kontrkandydata", któremu nie przyszło do głowy, by kandydować samodzielnie. Potem przeprowadzono szopkę z głosowaniem i mamy selekcjonera namaszczonego przez Piechniczka. Już nawet nie napiszę: ręce opadają. Jedyna nadzieja, że w tych lesnych dziadków kiedyś piorun trzaśnie, bo sami nie odejda od żłobu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2008
Offline |
#7576
|
http://www.sport.pl/sport-slask/1,12...__Dziwnie.html Wiele wskazuje, że właśnie tak było. |
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#7577
|
|
Bez kitu - ktoś myślał że te betony siadły, wzięły CV 5 trenerów. Rozpisano osiągnięcia każdego z nich, plusy minusy, słabe i mocne strony. Analizowano ryzyko, każde za i przeciw ?
![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Banita
Od: 04.2012
Offline |
#7578
|
|
MŚ to trudniejszy turniej niż ME. ME w formule 2012 to już historia. Teraz na ME zakwalifikuje się po 3 drużyny z każdej grupy eliminacyjnej a nie jak na MŚ 1 i 1 w barażach. A na samym turnieju będzie na ME wiecej przeciętniaków niż na MŚ i do tego aż 4 drużyny na 6 wyjdą z 3 miejsc. Więc 3 pkt wystarczą do awansu. Wiec faza grupowa ME to będzie śmiech na sali.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#7579
|
Co do wyboru trenera - przykre jest to, że trenera wybierają leśne dziadki. Przyznam się szczerze, że nie znam zbytnio trenera Fornalika, nie oglądałem spotkań Ruchu, może jest dobry, ale irytuje mnie już fakt, że leśny dziad Piechniczek, jako argument, dlaczego powołano właśnie Polaka, podaje, że to polscy trenerzy osiągali największe sukcesy w piłce nożnej reprezentacyjnej. To jakaś farsa. A na dodatek mówi, że raz my, a raz siatkarze osiągamy sukcesy o randze reprezentacyjnej. Czy Ci ludzie piją za dużo wódki? Czy wraz z alkoholem mózg też im przy okazji paruje? Ciężko to wszystko zrozumieć. Jeszcze raz podkreślę, że może Fornalik to dobry trener, ale fakt, że poprzez jego wybór Lato załatwia sobie przychylność delegatów ze Śląska na zjazd wyborczy w październiku, powoduje, że nigdy na ten wybór nie będę patrzył pozytywnie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#7580
|
|||
Nie mamy geniuszy, ale też nikt nie wymaga żeby reprezentujący dynamiczne logo grali jak Hiszpania. Wbrew pozorom - dobre ustawienie taktyczne jest potrzebne słabym drużynom nawet bardziej niż mocnym - bo tylko w ten sposób można zamaskować ewidentne braki. Ruch grający dobrze w obronie? Że co!? I do tego to porównanie z Hiszpanią... Widzisz, gdybyś obejrzał któryś z meczy tego "wspaniałego" Ruchu z Legią, gdzie przegoniono ich jak stado baranów - wówczas mógłbyś się wypowiadać. A tak... Wybacz, ale team Fornalik nie będzie grał przeciw bezzębnej Wiśle (która i tak im narobiła strachu) i obawiam się, że owe "nowoczesne" ustawienie wuja da.
Nie no - tacy jak Ty będą wierzyć do końca. Sterowani przez media będą pokładać wiarę w kolejnych podstawianych im krajowych specach. A potem będzie jak po Euro - szok, niedowierzanie i tak do następnego zbawcy polskiej myśli szkoleniowej... Wybacz, ale rzygam już tym i nie mam zamiaru udawać, że jest w porządku.
Mamy tu klasyczny konflikt interesów: rządy ludzi kompetentnych oznaczają dla 90% obecnych działaczy (włącznie z dziadkiem Antonim) koniec "kariery". I dlatego, jak długo nie zostanie takie ciało obce wprowadzone, tak długo selekcjonerami będą miejscowi "eksperci". A najsmutniejsze, że media zrobią ludziom taka wodę z mózgów, że Ci będą się cieszyć z nowego fachowca na stołku.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 13.07.2012 o godz. 01:07.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
||||
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#7581
|
|||||
Weź tylko pod uwagę, że cały czas mówimy o drużynie dysponującej potencjałem kadrowym na środek tabeli tej ligi. A chyba ten fakt Ci cały czas umyka. Gdzie Ty tam widzisz porównanie? Znowu, w swoim stylu wmawiasz innym coś, czego nie mówią. Powiedziałem, że Hiszpanie pokazali, że turnieje wygrywa się defensywą i że dobra organizacja gry w defensywie jest szalenie istotna, tylko tyle i aż tyle.
Znowu wmawiasz sobie i wszystkim coś, czego nie ma. Nigdy nie twierdziłem, że na E2012 na pewno będzie zajebiście. Twierdziłem co najwyżej, że kadrowo mamy potencjał na fajny wynik (w tej grupie), ale trudno powiedzieć, czy dokonamy tego z człowiekiem nie nadającym się do roli selekcjonera. Bo Smudę od Fornalika dzieli dużo, przynajmniej w stylu pracy. |
||||||
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#7582
|
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#7583
|
|
Zgadzam się, zresztą już pisałem tutaj, że to kibice przede wszystkim są odpowiedzialni za taki, a nie inny stan naszego piłkarskiego związku i całego futbolu, ale któremuś modowi nie spodobał się ten post. I to wszelkiego rodzaju kibice - Janusze, śpiewając wymieniony przez Ciebie hymn polskiej reprezentacji i dziękując kopaczom za "walkę" po kompromitującym wyniku, ale też kibice zorganizowani, którzy zjednoczeni w sprawie zmian w PZPN, zjednoczeni w sprawie poparcia dla najbardziej pasującego im kandydata, bez problemu mogliby postawić związek pod ścianą bardzo prostą metodą - protestem na trybunach. Krótko mówiąc prawda jest taka, że my wszyscy, czy to Janusze, czy fanatycy w pełni akceptujemy taki, a nie inny stan rzeczy i w ogromnym stopniu się do niego przyczyniamy. Raz nie tak dawno zjednoczyli się Janusze, ale to było za mało aby skruszyć beton.
|
|
|
|
bananowy chłopiec
Od: 07.2006
Offline |
#7584
|
|
O Matko Bosko Cżestochowsko, kogo ten Fornalik powolal, znowu te same kaleki i przegrani zyciowo :/
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eli...wiadomosc.html |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#7585
|
|
|
|
|
Guest
|
#7586
|
Z Polski pewnie Piech i ciekawe jacy obrońcy? |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków
Offline |
#7587
|
![]()
Puchar jest na5z!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#7588
|
A nie, sorry... ich nie mógł powołać... Niestety nie mamy lepszych grajków, od tych, których powołał Fornalik. Takie są realia. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#7589
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#7590
|
|
Czyli znowu mam kadre z głowy na dwa lata. Zawsze to mniej problemów na głowie.
![]()
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|