willow napisał(a):

dokładnie, coraz trudniej przychodzi własne myślenie, a coraz łatwiej poddawanie się jakiejś ogólnej schizie. Gdzieś ktoś przy piwie rzucił, że euro to nagonki na kibiców, brutalność policji i utrata tożsamości narodowej i grupka przygłupich nastolatków zapragnęła zaistnieć i zaprotestować.
I co? Czują się bohaterami? Uratowali Polskę przed rozbiorami niechybnymi, wzniecili iskrę rewolucji, która niczym kula śnieżna spowoduję lawinę i wyzwoli Polskę spod jarzma Unii Europejskiej, tak?
A gówno. Zrobili z siebie debili i na szczęście tylko z siebie. Bezmózgowcy, manipulowani, tylko jestem ciekaw, przez kogo, bo sami nie zdolni do przyjęcia jakiejkolwiek wizji. Starszy powie, że trzeba udawać małpę, to trzeba udawać.
Na wymioty się zbiera, ale przyzwyczaiłem się już. Poziom wiślackiego kibica schodzi - nomen omen - na psy.
|
Widzisz, część z nas naprawdę wolała by chleba nie igrzysk.Mimo, że kocham Wisłe,szydze z tego euro, z tego Januszowego podniecania się euro, wystawianiu na pokaz flag z logami sponsorów- tymczasem w św niepodległości flag jakby mniej, w szkołach mniej historii a w mediach promowane są idee dążace do tego, by coraz bardziej zatracać św narodową ale integrować się z Unią.Nie nie jestem nacjonalistą, jednak pewne rzeczy można zobaczyć, tylko trzeba stanąć na chwile i obiektywnie się przyglądnąć.Media chcą, byśmy tutaj wspólnie zrobili 5 stadion europejskim gościom. byśmy przywitali ich boso, ale w ostrogach, pokazali jacy jesteśmy gościnni, by zagraniczne media spuszczały się na temat postępu jaki podobno zagościł w naszym państwie, tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna- czy się tobie to podoba czy nie.
Dlatego wielu ludzi się buntuje i ma w głebokim poważaniu tą propagandę sukcesu i ten cyrk na kólkach który się serwuje w mediach.Tak jestem zawistnym Polakiem, wiecznym malkontentem, który zawsze widzi szklankę do połowy pustą.