Drozd napisał(a):

1. Tym, że notatka którą dostał w marcu z informacją że z lądowaniem w Smoleńsku 10 IV mogą być problemy do kancelarii prezydenta dotarła 12 IV, też był zaskoczony? Tym że na płycie lotniska nie było BORu tylko były SBcki szpicel też był zaskoczony? Uwierzył bym w to gdyby Tuska nie było 3 dni wcześniej w Smoleńsku.
2. Ja bardziej nie wierzę w to, że Ruscy bez pewności, że nasi nie będą ich cisnąć odważyliby sie na taką akcję w tamtym dniu. Natomiast jeżeli przyjąć ze z naszej strony będą mieli spokój (mieli czy nie mieli? ) to okazja była cudowna i wszystko pewnie było w szczegółach przygotowane.
|
Ad1. Zapewne był zaskoczony. Tak jak wspomniałem wcześniej Tusk w swoich rządach opiera sie na postubecji i jest przez nią wykorzystywany i manipulowany do granic możliwości. Bez służb nie ma Tuska i on ma tego pełną świadomość.
Ad2. Biorąc pod uwagę punkt ad1 powyżej ruscy mogliby (cały czas podkreślam: mówię o hipotezie zamachu) bez wiekszego ryzyka przyjąć że:
"z naszej strony będą mieli spokój". I aby mieć spokój nie potrzebowaliby informować o całej operacji Tuska.