kkbm napisał(a):

Brud - chłopak powinien pomyśleć o jakimś liceum, potem ewentualnie studiach, bo do gry w piłkę w ogóle się nie nadaje.
Jirsak - najwyższa pora zacząć pakować bagaż i kupić bilet w jedną stronę do Pragi. Czeskiej Pragi.
Biton - słaby piłkarz, bez techniki, bez przyjęcia, bez dryblingu. Czasem coś strzelił.
Uryga - przyzwoity występ. Przynajmniej porusza się jak piłkarz w przeciwieństwie do Czekaja, który na boisku spędza maksymalnie 45 min, a potem albo łapie czerwień, albo kontuzję.
Pareiko - dobry występ, ale przy bramce mógł się lepiej zachowac.
Lamey - co ten zawodnik robi na boisku? Ani nie gra w obronie, ani w pomocy.
Wilk - walczak i... walczak. W ostateczności w drużynie może być jeden taki przecinak, ale nie podzielam zachwytów nad jego grą.
Diaz - przyzwoity, ale chaotyczny. W ostateczności może być.
Małecki - szkoda słów.
Kirm - biega i... tyle.
Paljic - uczy się od Kirma. Również biega.
Wypada złożyć naszemu dyrektorowi sportowemu gratulacje za pasmo sukcesów. Za świetne transfery, dobre wypożyczenia, zrównoważony budżet, dobrze wynegocjowane kontrakty.
W ostatnich latach do Wisły trafiło 3 przyzwoitych piłkarzy: Pareiko, Meliskon i może Genkow. Reszta to piłkarski szrot, który wygenerował nam 8 mln deficytu, niewiele dając w zamian.
Oczywiście można opowiadać o mistrzostwie i o 3 min brakujących do LM. Ale to jest tylko złudzenie. Mistrzostwo zdobyliśmy w kiepskim stylu, po kiepskiej grze w jeszcze gorszej lidze.
W kwalifikacjach do LM przyzwoicie zagraliśmy 2 mecze: z Litexem u siebie i Apoelem również u siebie.
LE to była kompromitacja w połowie spotkań, a w szczególności w pierwszym meczu z Odense.
Popisów z Belgami nie ma nawet co komentować.
|
a np Błaszczykowski to nie jest przyzwoity piłkarz

wyjdź!