willow napisał(a):

Ludzie, zrozumcie w końcu, im wcześniej tym lepiej: nie istnieje coś takiego jak polska myśl szkoleniowa, nie istnieje coś takiego, jak dobry polski trener.
Polscy trenerzy są szkoleni według starej metodyki, nie mają dostępu do najnowszych technik trenerskich, nie mają ambicji i kasy, żeby się szkolić. Nie mają ciśnienia na rozwój bo jak sami widzicie: tam go wywalą, pójdzie gdzie indziej. Kafarscy, Tarasiewicze, Pasieki zostają bez pracy góra kilka miesięcy i wskakują z powrotem na karuzelę.
Polscy kopacze są przepłaceni, jak się trafi jakiś lepszy, to mu menedżer w głowie poprzewraca, albo klub krzyknie 2 miliony euro jak się dowie, że Wisła się nim interesuje. A jak znajdziemy perełki w stylu Marcelo czy Błaszcza, to po roku ich nie ma.
Bredzicie w malignie albo łby Wam się przegrzały i tyle.
|
I to jest pierwszy krok do zwrócenia się do trenera szkolonego za granicą czyli ........ Kasperczak.
"Najśmieszniejsze" jest to, że w kontekście ostatnich eksperymentów trenerskich wcale nie jestem taki pewien czy to nie jest dobre wyjście. Szczególnie jak pomyślę kto po Probierzu (bo że niedługo zmiana to chyba w naszym klubie już jasne)