|
Nie bardzo rozumiem te zachwyty nadnaszą obroną. Ludzie - Lech miał 2 poprzeczki i jeszcze ze 2 setki, których niewykorzystał. Jakby mial troszkę więcej farta i umiejętnosci, to by były 4 sztuki w siatce naszej.A już conajmniej dwukrotne wystawienie piłki kuchenkorzom jest karygodne dla naszej gry obronnej. My, oprócz bramki, mieliśmy chyba jeszcze tylko jedna setkę niewykorzystaną.
Co do domniemanego karnego. Powtórki nie wykazały na 100% ręki amikosa w polu karnym. Główny raczej nie miał dokładnego oglądu sytuacji (częściowo zasłonięty), a boczny nic nie sygnalizował. Ja odniosłem wrażenie, ze piłka poszła na klatę i być może potem przesmyknęła się po ręce, ale i tak żadnego Wiślaka w pobliżu nie było wtedy.
|