|
Ludzie zrozumcie ze Kazek jest i będzie legendą. Pracował z drużyną ale jeśli chodzi o LE miał kupe szczęścia (Drugi skład Twente i walka Odense), nasza taktyka opierała się na klepaniu między stoperami - Jaliens do Czekaja ten do Sergieja i znowu do Jaliensa i tyle - więcej strzałów oddawaliśmy za Roberta i ostatnio gralismy bojaźliwie nawet z Zagłębiem czy Koroną.Wiem, że mecz meczowi nie równy ale to samo Zagłębie tydzień później nie pokazało dosłownie nic w Bielsku. W Lubinie ściagał najlepszych graczy na boisku nie wiadomo po co. Do tego widać, że nie było silnej ręki. Szacunek dla Moskala powinien mieć kazdy Wiślak ale trzeba być realistą po zimie Wisła gra piach mimo iż skład Kazek miał lepszy bo większość jest zdrowa a u Roberta była swego czasu plaga kontuzji. Rozmawiajmy o konkretach a nie krzyczmy to co na stadionie.
|