The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#31
Stary 02.02.2012, 11:37
Cytat:
Szkolenie młodzieży powinno być podstawą a nie uzupełnieniem. Uzupełnieniem powinni być gracze z zagranicy, o wysokich umiejętnościach robiących zasadniczą różnicę na plus w aspekcie sportowym i marketingowym.
Nic dodac, nic ujac.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#32
Stary 02.02.2012, 16:10
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Z tego tekstu wynika, że przez ostatnie kilka miesięcy mnie nie było i sporo straciłem. Nie wiedziałem, że Wisła ma przynajmniej 45 pkt w lidze i powoli zaczynamy świętować mistrzostwo oraz cieszymy się na myśl o majowej fecie na Rynku? Nie wiedziałem, że Wisła gromi rywali, nie pozostawiając żadnych złudzeń rywalom pokroju Śląska, Legii, Polonii, czy Lecha. .
Jeśli nie widzisz, jaki wspaniały wynik w pucharach udało się osiągnąć w minionym roku, rzeczywiście byłeś na innej planecie.

To jest zasługa tych, a nie innych obcokrajowców, tego, a nie innego dyrektora sportowego. Tej, a nie innej strategii budowy zespołu. Ona się sprawdziła. Dała dobry, a nie zły efekt. Dała wynik.

Ligi jeszcze nie przegraliśmy, by Twoje słowa miały jakikolwiek sens. Trzeba też pamiętać, że przez ponad pół rundy graliśmy bez wszystkich najlepszych zawodników. To jest niepodważalny fakt. Śmiem twierdzić, że gdyby Legia, Śląsk czy ktokolwiek inny miał podobną sytuację, straciłby jeszcze więcej punktów. I rozmowa byłaby zupełnie inna. Jeśli można mówić o pechu, to w lidze mieliśmy go tej jesieni mnóstwo. A Legia i spółka wiele szczęścia, choćby dlatego, że omijały ich kontuzje kluczowych graczy.

Obcokrajowców sprowadzonych przez Valcksa trzeba ocenić pozytywnie, bo niemal każdy wniósł coś pozytywnego do zespołu. Prawie każdy w większym lub mniejszym stopniu okazał się przydatny, podniósł poziom danej pozycji. Nawet Lameyowi mamy coś do zawdzięczenia. To świetny efekt, takie proporcje udanych transferów nie zdarzały się nigdy wcześniej. Polacy, których wymieniłeś, na czele z Zieńczukiem czy Brożkami w decydujących momentach zawodzili. Najczęściej kompromitowali się w europejskich pucharach. I kosztowali często ogromne pieniądze (Zieńczuk prawie tyle co Melikson, Szymek ponad milion marek, Głowacki 2 mln marek, wiele daliśmy też za Żurawskiego, Kałużnego – można wyliczać). O obcokrajowcach sprowadzonych przez Valcksa na pewno nie można tego powiedzieć.

Na kim Wisła teraz może zarobić? Odpowiedź jest prosta: na wynikach odnoszonych przez tych obcokrajowców. Już zarabia i to znacznie więcej niż na odsprzedaży takiego Błaszczykowskiego, czy Żurawskiego. Teraz poprzez grę w Europie do podniesienia są ogromne pieniądze, osiągalne i pewniejsze niż liczenie, że za parę lat uda się wyszkolić jakiegoś młodego Polaka do sensownego poziomu.

Obecna drużyna ma perspektywy. Pokazała, że może odnosić duże sukcesy. Z wszystkimi zawodnikami, którzy się sprawdzili i sprawdzają można przedłużyć kontrakty lub ściągnąć w ich miejsce innych sensownych obcokrajowców za osiągalne i stosunkowo niewielkie kwoty. Valcks już pokazał, że to potrafi. Nie trzeba czekać kolejnych 10 lat na wyszkolenie sobie własnych zawodników.

lakota22 napisał(a):Wyświetl post
Markus, stawianie na młodych Polaków, kiedy to było? Na przepłacanych- i to bardzo- to się zgadzam, ale żeby stawiano na młodych tego nie pamiętam.
Szkolenie młodzieży powinno być podstawą a nie uzupełnieniem. Uzupełnieniem powinni być gracze z zagranicy, o wysokich umiejętnościach robiących zasadniczą różnicę na plus w aspekcie sportowym i marketingowym.
W różnych klubach różnych lig w naszym kraju nieustannie gra i grało wielu "młodych Polaków". W 99% przypadków kończy się to finansową i sportową katastrofą. Żaden klub nie jest dzięki temu stabilny finansowo i sportowo. W ME grają same drużyny złożone z młodych zawodników - jakiż to rewelacyjny poziom sportowy prezentują? Ilu z nich odgrywa jakąkolwiek rolę w "dorosłej piłce"? Ilu się przebija zagranicą? Na ilu można zarobić sensowne pieniądze?

To są ułamki procent. Obraz nędzy i rozpaczy, a nie powód do czynienia ze szkolenia podstawy polityki kadrowej. Na nich jako podstawie nie zbuduje się żadnej drużyny zdolnej do odnoszenia dużych i regularnych sukcesów, ani drużyny spłacającej się finansowo.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
lazy
Senior Member
 
Od: 10.2003
Skąd: strefa chillout'u

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#33
Stary 02.02.2012, 16:33
lakota22 napisał(a):Wyświetl post
Markus, stawianie na młodych Polaków, kiedy to było? Na przepłacanych- i to bardzo- to się zgadzam, ale żeby stawiano na młodych tego nie pamiętam.
Szkolenie młodzieży powinno być podstawą a nie uzupełnieniem. Uzupełnieniem powinni być gracze z zagranicy, o wysokich umiejętnościach robiących zasadniczą różnicę na plus w aspekcie sportowym i marketingowym.
Szkolenie nie może być podstawą, a jedynie elementem polityki sportowej klubu.
Podstawą są solidne finanse. Jak widać wciąż nie dorośliśmy do etapu stabilności, skoro jedno roszczenie o 700 tys. euro jest wstanie sparaliżować działania klubu.
c.d.n.
Odpowiedz cytując
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#34
Stary 02.02.2012, 20:10
Markus napisał(a):Wyświetl post
Jeśli nie widzisz, jaki wspaniały wynik w pucharach udało się osiągnąć w minionym roku, rzeczywiście byłeś na innej planecie.

To jest zasługa tych, a nie innych obcokrajowców, tego, a nie innego dyrektora sportowego. Tej, a nie innej strategii budowy zespołu. Ona się sprawdziła. Dała dobry, a nie zły efekt. Dała wynik.

Ligi jeszcze nie przegraliśmy, by Twoje słowa miały jakikolwiek sens. Trzeba też pamiętać, że przez ponad pół rundy graliśmy bez wszystkich najlepszych zawodników. To jest niepodważalny fakt. Śmiem twierdzić, że gdyby Legia, Śląsk czy ktokolwiek inny miał podobną sytuację, straciłby jeszcze więcej punktów. I rozmowa byłaby zupełnie inna. Jeśli można mówić o pechu, to w lidze mieliśmy go tej jesieni mnóstwo. A Legia i spółka wiele szczęścia, choćby dlatego, że omijały ich kontuzje kluczowych graczy.

Obcokrajowców sprowadzonych przez Valcksa trzeba ocenić pozytywnie, bo niemal każdy wniósł coś pozytywnego do zespołu. Prawie każdy w większym lub mniejszym stopniu okazał się przydatny, podniósł poziom danej pozycji. Nawet Lameyowi mamy coś do zawdzięczenia. To świetny efekt, takie proporcje udanych transferów nie zdarzały się nigdy wcześniej. Polacy, których wymieniłeś, na czele z Zieńczukiem czy Brożkami w decydujących momentach zawodzili. Najczęściej kompromitowali się w europejskich pucharach. I kosztowali często ogromne pieniądze (Zieńczuk prawie tyle co Melikson, Szymek ponad milion marek, Głowacki 2 mln marek, wiele daliśmy też za Żurawskiego, Kałużnego – można wyliczać). O obcokrajowcach sprowadzonych przez Valcksa na pewno nie można tego powiedzieć.

Na kim Wisła teraz może zarobić? Odpowiedź jest prosta: na wynikach odnoszonych przez tych obcokrajowców. Już zarabia i to znacznie więcej niż na odsprzedaży takiego Błaszczykowskiego, czy Żurawskiego. Teraz poprzez grę w Europie do podniesienia są ogromne pieniądze, osiągalne i pewniejsze niż liczenie, że za parę lat uda się wyszkolić jakiegoś młodego Polaka do sensownego poziomu.

Obecna drużyna ma perspektywy. Pokazała, że może odnosić duże sukcesy. Z wszystkimi zawodnikami, którzy się sprawdzili i sprawdzają można przedłużyć kontrakty lub ściągnąć w ich miejsce innych sensownych obcokrajowców za osiągalne i stosunkowo niewielkie kwoty. Valcks już pokazał, że to potrafi. Nie trzeba czekać kolejnych 10 lat na wyszkolenie sobie własnych zawodników.
Awans z grupy Ligi Europy nie jest dla mnie jakimś dużym sukcesem, skoro kluby o mniejszym potencjale finansowym niż Wisła odnosili większe sukcesach w pucharach niż Nasz zespół na przestrzeni ostatnich lat, np.: BATE Borysów - zespół stawiający w większości na rodzimych graczach i sukcesy nieporównywanie większe niż Wisły. Gdyby Fulham w Krakowie grał tak jak w niektórych spotkaniach w Premiership, czy Twente w Eredivisie, to byśmy mieli dwie wysokie wygrane, a nie szczęśliwe wygrane.

Kontuzje dwóch - trzech zawodników nie mogą być usprawiedliwieniem porażek w Ekstraklasie w bardzo słabym stylu. Poza tym eksperci mówili, że Wisła ma dwie równe jedenastki i w takiej sytuacji rozmowa o kontuzjach nie powinna mieć miejsca. Zwłaszcza w potyczkach z rywalami, których możliwości finansowe są zdecydowanie słabsze niż Wisły, a mimo to ich zawodnicy nie prezentowali się gorzej niż piłkarze Białej Gwiazdy, a często lepiej. Poza tym tylko w Kielcach było odpuszczanie najsilniejszego składu, a w pozostałych grach prezentowali się najmocniejsi piłkarze będący do dyspozycji w danym dniu. Chociażby z Podbeskidziem grali: Kirm, Iliev, Biton, Garguła i co było? Fatalna gra w ofensywie. To nie jest pech, tylko brak umiejętności.

Budowa drużyny przez Valckxa i Maaskanta okazała się błędem, co było widać w Nikozji. Przegrać i odpaść można, ale nie w takim fatalnym stylu. Poziom większości obcokrajowców sprowadzanych za czasów Valckxa jest niewystarczający na klub, który nazywa się Wisła Kraków. Jeżeli tego nie widzisz, no cóż. Zarabiają stanowczo za dużo do prezentowanej gry. Gdyby zrobić jedenastkę na przestrzeni ostatnich czterech lat, to kto obok Pareiki i Meliksona z wagonu z zagranicy miałby miejsce? Patrząc tylko na grę w Wiśle, a nie w innych miejscach: Pareiko - Baszczyński, Marcelo, Głowacki (Cleber), Pi.Brożek - Małecki, Sobolewski, Diaz (z braku laku) Melikson, Zieńczuk (Kirm) - Pa.Brożek. Zawodników Valckxa mamy dwóch.

Aby ligę wygrać, to Wisła musiałaby minimum zdobyć 36 pkt, czyli wygrać dwanaście spotkań na trzynaście możliwych. Mistrzostwo jest już raczej przegrane. Trzeba jedynie liczyć na cud, bo niby na wiosnę Wisła będzie wygrywała mecz za meczem z tymi samymi graczami co na jesieni?

Masz jakieś info, że Basałaj wreszcie znalazł sponsora, że piszesz o tych zyskach z Pucharów? Te pieniądze, które w tym sezonie zarobiliśmy prawie zwrócą się za sprowadzenie zawodników Valckxa, więc wyjdziemy na zero lub na mały plus. No chyba, że komuś wciśniemy Meliksona za 4-6 mln euro. Wtedy będzie można mówić o sukcesie finansowym.
Odpowiedz cytując
Oldpara
Senior Member
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#35
Stary 02.02.2012, 21:43
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Awans z grupy Ligi Europy nie jest dla mnie jakimś dużym sukcesem
Acha...
A tak na prawdę to kibicujesz Barcelonie, prawda?

Cytat:
Kontuzje dwóch - trzech zawodników nie mogą być usprawiedliwieniem porażek w Ekstraklasie w bardzo słabym stylu
.

Zobaczymy jak będzie sie grać Legii bez Borysiuka, Radovica i Luboji.... przecież to 2-3 graczy i nie powinno być żadnym usprawiedliwieniem...

Cytat:
Budowa drużyny przez Valckxa i Maaskanta okazała się błędem, co było widać w Nikozji. Przegrać i odpaść można, ale nie w takim fatalnym stylu.
Gdyby FC Porto zdołało zrobić z Apoelem taki wynik jak "skompromitowana" Wisła, to nadal graliby w LM. Ale jakimś trafem tego leszczowatego Apoelu nie potrafił pokonać ani Zenit, ani Szahtar, ani Porto....


W ogóle strasznie p..nie masz racji...
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#36
Stary 02.02.2012, 22:00
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Awans z grupy Ligi Europy nie jest dla mnie jakimś dużym sukcesem, skoro kluby o mniejszym potencjale finansowym niż Wisła odnosili większe sukcesach w pucharach niż Nasz zespół na przestrzeni ostatnich lat, np.: BATE Borysów - zespół stawiający w większości na rodzimych graczach i sukcesy nieporównywanie większe niż Wisły. Gdyby Fulham w Krakowie grał tak jak w niektórych spotkaniach w Premiership, czy Twente w Eredivisie, to byśmy mieli dwie wysokie wygrane, a nie szczęśliwe wygrane.

Kontuzje dwóch - trzech zawodników nie mogą być usprawiedliwieniem porażek w Ekstraklasie w bardzo słabym stylu. Poza tym eksperci mówili, że Wisła ma dwie równe jedenastki i w takiej sytuacji rozmowa o kontuzjach nie powinna mieć miejsca. Zwłaszcza w potyczkach z rywalami, których możliwości finansowe są zdecydowanie słabsze niż Wisły, a mimo to ich zawodnicy nie prezentowali się gorzej niż piłkarze Białej Gwiazdy, a często lepiej. Poza tym tylko w Kielcach było odpuszczanie najsilniejszego składu, a w pozostałych grach prezentowali się najmocniejsi piłkarze będący do dyspozycji w danym dniu. Chociażby z Podbeskidziem grali: Kirm, Iliev, Biton, Garguła i co było? Fatalna gra w ofensywie. To nie jest pech, tylko brak umiejętności.

Budowa drużyny przez Valckxa i Maaskanta okazała się błędem, co było widać w Nikozji. Przegrać i odpaść można, ale nie w takim fatalnym stylu. Poziom większości obcokrajowców sprowadzanych za czasów Valckxa jest niewystarczający na klub, który nazywa się Wisła Kraków. Jeżeli tego nie widzisz, no cóż. Zarabiają stanowczo za dużo do prezentowanej gry. Gdyby zrobić jedenastkę na przestrzeni ostatnich czterech lat, to kto obok Pareiki i Meliksona z wagonu z zagranicy miałby miejsce? Patrząc tylko na grę w Wiśle, a nie w innych miejscach: Pareiko - Baszczyński, Marcelo, Głowacki (Cleber), Pi.Brożek - Małecki, Sobolewski, Diaz (z braku laku) Melikson, Zieńczuk (Kirm) - Pa.Brożek. Zawodników Valckxa mamy dwóch.

Aby ligę wygrać, to Wisła musiałaby minimum zdobyć 36 pkt, czyli wygrać dwanaście spotkań na trzynaście możliwych. Mistrzostwo jest już raczej przegrane. Trzeba jedynie liczyć na cud, bo niby na wiosnę Wisła będzie wygrywała mecz za meczem z tymi samymi graczami co na jesieni?

Masz jakieś info, że Basałaj wreszcie znalazł sponsora, że piszesz o tych zyskach z Pucharów? Te pieniądze, które w tym sezonie zarobiliśmy prawie zwrócą się za sprowadzenie zawodników Valckxa, więc wyjdziemy na zero lub na mały plus. No chyba, że komuś wciśniemy Meliksona za 4-6 mln euro. Wtedy będzie można mówić o sukcesie finansowym.
Ręce opadają, gdy czytam takie posty. Tak, osiągnęliśmy największy sukces w historii zaangażowania TF przez pomyłkę i przypadek i dlatego, że strategia Valcksa była błędem. Jasne. W ogóle cały miniony rok to była jedna wielka sromota w naszym wykonaniu i powód do wstydu, bo nie potrafiliśmy wygrać np: z Podbeskidziem. Nawiasem mówiąc, Legia też nie.

kontuzje najlepszych zawodników nie miały na nic wpływu, a już na pewno nie mogą mieć na wyniki, bo jacyś "eksperci" tak twierdzą i mamroczą o dwóch równorzędnych jedenastkach, których nie ma nawet Barcelona. Obcokrajowcy typu Ilieva, wkręcający w ziemię takiego Dudu, którzy niedawno wywalczyli wyjście z grupy LE nie robią żadnej różnicy i nie załapaliby się do składu w którym są Zieńczuk czy Brożkowie wsławieni w pucharach głównie kompromitacjami.

Naprawdę mnie rozbawiłeś.

Na razie to każdy z zawodników Valcksa może ich uczyć jak grać efektywnie w piłkę w Europie, a nie oni ich. To dzisiejsi obcokrajowcy zarobili dla Wisły ok 4 mln Euro w pucharach, a nie Brożki. To oni się grą spłacili i wypracowali dochód, którego nie było przewidzianego w budżecie, a nie Ci, którzy przynosili dziury budżetowe z Levadiami czy Karabachami. To oni już dziś zapewnili sukces finansowy, a nie nikt inny.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
adas123
Senior Member
 
Od: 09.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#37
Stary 02.02.2012, 22:03
Ale wszyscy spięci tu są.Nawiązując do tematu tematu twierdzę, że potencjał jest,spory, aspiracje był bardzo duże przed,teraz troche zweryfikowane przez rzeczywistość, ale nadal są bo determinacje widać myślę żeby odrabiać straty.Też ciekawy jestem Legii bez,jak to mówili o braku Sobola Maora i Małego, "serca,płuc i mózgu"? czy jakoś tak.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#38
Stary 02.02.2012, 22:22
Markus napisał(a):Wyświetl post
To dzisiejsi obcokrajowcy zarobili dla Wisły ok 4 mln Euro w pucharach, a nie Brożki. To oni się grą spłacili i wypracowali dochód, którego nie było przewidzianego w budżecie, a nie Ci, którzy przynosili dziury budżetowe z Levadiami czy Karabachami. To oni już dziś zapewnili sukces finansowy, a nie nikt inny.
Dokładnie - dokąd kasa możliwa do zarobienia w pucharach była niewielka a szanse na LM żadne, Wisła grała przyzwoicie - kiedy otworzyły się możliwości, graliśmy zazwyczaj słabo bądź kompromitująco, zazwyczaj nic nie zarabiając.
Do tego absurdem jest pisanie że koszty zawodników sprowadzonych przez Valckxa ,pochłaniają zarobki pucharowe.
Przecież to chwilę przed i za czasów Holendra, Wisła na czysto zarobiła ok 6 mln euro na transferach, + teraz 4 w pucharach a przecież jeszcze coś wpadnie za dwumecz z Belgami.

Tak więc finansowo, sprowadzenie Holendrów to był strzał w 10 - sportowo, patrząc na grę oraz obecny potencjał, już tak różowo nie jest ale za to odpowiedzialne jest wiele czynników, w większości niezależnych od Valckxa
Gdzie przecież nie chodzi by mitologizować Holendrów, natomiast na pewno należy docenić ich robotę
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#39
Stary 03.02.2012, 23:43
Markus napisał(a):Wyświetl post
Ręce opadają, gdy czytam takie posty. Tak, osiągnęliśmy największy sukces w historii zaangażowania TF przez pomyłkę i przypadek i dlatego, że strategia Valcksa była błędem. Jasne. W ogóle cały miniony rok to była jedna wielka sromota w naszym wykonaniu i powód do wstydu, bo nie potrafiliśmy wygrać np: z Podbeskidziem. Nawiasem mówiąc, Legia też nie.

kontuzje najlepszych zawodników nie miały na nic wpływu, a już na pewno nie mogą mieć na wyniki, bo jacyś "eksperci" tak twierdzą i mamroczą o dwóch równorzędnych jedenastkach, których nie ma nawet Barcelona. Obcokrajowcy typu Ilieva, wkręcający w ziemię takiego Dudu, którzy niedawno wywalczyli wyjście z grupy LE nie robią żadnej różnicy i nie załapaliby się do składu w którym są Zieńczuk czy Brożkowie wsławieni w pucharach głównie kompromitacjami.

Naprawdę mnie rozbawiłeś.

Na razie to każdy z zawodników Valcksa może ich uczyć jak grać efektywnie w piłkę w Europie, a nie oni ich. To dzisiejsi obcokrajowcy zarobili dla Wisły ok 4 mln Euro w pucharach, a nie Brożki. To oni się grą spłacili i wypracowali dochód, którego nie było przewidzianego w budżecie, a nie Ci, którzy przynosili dziury budżetowe z Levadiami czy Karabachami. To oni już dziś zapewnili sukces finansowy, a nie nikt inny.
Większym sukcesem za czasów Telefoniki było wyeliminowanie Parmy, Schalke i walka jak równy z równym z Lazio. Jakość gry Wisły w tamtych grach była o niebo lepsza.

Gdyby Wisła zagrałaby na normalnym poziomie, to Dinamo Tbilisi, Levadię, czy Karabach rozniosłaby w pył. To, że determinacja ówczesnych piłkarzy była na niskim poziomie, nie oznacza, że Ci piłkarze byli słabi. Olali przeciwnika i skończyło się kompromitacją. W Pucharze Anglii też zdarzają się niespodzianki, np. Swindon - Wigan z tego sezonu. Kiedy lepszy zespół gra na stojąco, a słabszy walczy ze wszystkich sił. Znalazłem jeszcze lepszy przykład: Alcoron (3 liga) - Real Madryt - 4:0 w Pucharze Króla. W składzie Realu tacy piłkarze jak Arbeloa, Albiol, Guti, van der Vaart, Raul, czy Benzema.

Od lat czytam Twoje wypowiedzi i mogę je tylko do jednej rzeczy porównać. Do felietonów strasznego grafomana Marcina Gabora. Poczytaj jego biografię. Jak z dziennikarza, np. ,,Tylko piłki" stał się drugim trenerem GKS-u Katowice za czasów Stawowego. Niezły ubaw - zwłaszcza z jednej jego wypowiedzi. Żebyś nie szukał: http://www.weszlo.com/news/7050-Piek...walniajcie_nas. Jak jego słowa są dalekie od prawdziwej rzeczywistości. Twoje bajdurzenia są na tym samym poziomie.

Znam wiele opinii kibiców Wisły na temat ostatnich miesięcy i na szczęście wiem, że Twoje zdanie jest w mniejszości. Wielu kibicom nie podobają się rządy duetu Basałaj & Valckx. Ciekawe co będziesz pisał za kilka miesięcy jak Wisła nie awansuje do pucharów, bo to jest niestety realne. Możesz twierdzić, że obecni obcokrajowcy są świetni, że jesteśmy coraz lepszym klubem. Mimo iż większość to zwykły szrot. Co pokazała np. gra zwykłego Polaczka Czekaja. W porównaniu do gwiazdy z lepszego świata Jaliensa. Nie było widać różnicy. To jest tak samo jak w polityce z pewną partią, która miała w Polsce sporo dobrego zrobić, a w rzeczywistości z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej w Naszym kraju, a nadal mnóstwo osób tego nie widzi. Jak zwykle obudzą się za późno. Mogłeś zapomnieć, kiedy Wisła za czasów Telefoniki grała najlepszą piłkę. Kiedy siłą byli Polacy, np.: w sezonach 1998/1999, 2002/2003. Ostatnio taka sytuacja miała miejsce na jesieni 2007 r.: z Głowackim, z Baszczyńskim, z Dudką, z Sobolewskim, z Zieńczukiem, z Kosowskim, czy z Pa.Brożkiem. Szkoda, że wówczas nie graliśmy w pucharach... Kolejny banalny przykład. Ilość obcokrajowców sprzedanych za niezłe pieniądze i Polaków z Ekstraklasy we wszystkich klubach na przestrzeni ostatnich lat. Biorąc pod uwagę, że obcokrajowców przewinęło się kilkuset, to procent udanych jest na poziomie nie przekraczającym 5%.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 04.02.2012 o godz. 00:14.
Odpowiedz cytując
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#40
Stary 04.02.2012, 00:00
Tylko to że możemy wylądować poza pudłem w głównej mierze możesz zawdzięczać Maaskantowi i Moskalowi który notabene już wtopił 6 punktów ! Paranoja bo w żadnym klubie który ma jakieś aspiracje by z nim nawet nie dyskutowano, bo może i będzie lepiej ale wcale tak być nie musi.
Już zapomniałeś jak kiedyś finiszowaliśmy na 8 pozycji? A w kolejnym sezonie w identycznym składzie zdobyliśmy koronę!
To nie piłkarze są tutaj winni całemu zamieszaniu i pozycji jaką obecnie zajmujemy. Bo z tego materiału można zrobić ornat , tylko krawca nam potrzeba profesjonalnego.
BB i SV robią to co muszą . Czyli dobrą minę do złej gry! Prawdziwy winowajca zapewne odpala kubańskie cygaro, a drina goni kolejny drin...

1998/1999, 2002/2003 był też Kalu Uche, bardzo ważny... a później ci świetni Polacy zajebali Tiblisi i Valerengę.
Tak masz rację obcokrajowców przewinęło się kilkuset , procent udanych na poziomie 5% , też niech ci będzie. A ilu przewinęło się polaków ? tysiące, daje nam to jeszcze mniejszy procent udanych transferów! Przykład do dupy i tyle!
Ostatnio edytowane przez Dariook : 04.02.2012 o godz. 00:15.
Odpowiedz cytując
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#41
Stary 04.02.2012, 00:22
Dariook napisał(a):Wyświetl post
Tylko to że możemy wylądować poza pudłem w głównej mierze możesz zawdzięczać Maaskantowi i Moskalowi który notabene już wtopił 6 punktów ! Paranoja bo w żadnym klubie który ma jakieś aspiracje by z nim nawet nie dyskutowano, bo może i będzie lepiej ale wcale tak być nie musi.
Już zapomniałeś jak kiedyś finiszowaliśmy na 8 pozycji? A w kolejnym sezonie w identycznym składzie zdobyliśmy koronę!
To nie piłkarze są tutaj winni całemu zamieszaniu i pozycji jaką obecnie zajmujemy. Bo z tego materiału można zrobić ornat , tylko krawca nam potrzeba profesjonalnego.
BB i SV robią to co muszą . Czyli dobrą minę do złej gry! Prawdziwy winowajca zapewne odpala kubańskie cygaro, a drina goni kolejny drin...

1998/1999, 2002/2003 był też Kalu Uche, bardzo ważny... a później ci świetni Polacy zajebali Tiblisi i Valerengę.
Tak masz rację obcokrajowców przewinęło się kilkuset , procent udanych na poziomie 5% , też niech ci będzie. A ilu przewinęło się polaków ? tysiące, daje nam to jeszcze mniejszy procent udanych transferów! Przykład do dupy i tyle!
W identycznym składzie? O Kosowskim, który zrobił różnicę i na boisku, i w szatni zapomniałeś?

Czyli jeżeli teraz jest ponad 100 obcokrajowców w Ekstraklasie i wielu z nich nic nie gra, to jest dobrze? Tak? Czy lepiej nie byłoby, gdyby grali Polacy. Wyszłoby na to samo, a może kilka talentów by się znalazło. Takich jak Kuba, Fabiański, czy Lewandowski. Czy teraz Pawłowski z Lechii. Ja uważam, że takich talentów jak bramkarz Lechii jest sporo, tylko prawie wszyscy idą na łatwiznę i wolą sprowadzać szrot z zagranicy poprzez różne układy z agentami piłkarskimi niż pojechać na jedną, czy drugą wieś i wyłowić talenty. Byłoby to z pożytkiem dla klubów, dla reprezentacji, dla wszystkich. Motyka to dobrze ujął. W Wiśle, czy w innych klubach jest blokada dla młodych Polaków, bo pewni ludzie w klubie byliby od razu zwolnieni, gdyby okazało się, że młodymi Polakami można tak samo grać jak obecnie z wieloma obcokrajowcami. Menedżerowie i ich wtyki w klubach straciliby łatwe pieniądze.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 04.02.2012 o godz. 00:39.
Odpowiedz cytując
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#42
Stary 04.02.2012, 00:43
W Reprezentacji też są obcokrajowcy...
No niestety tak jest świat skonstruowany że grasz gdzie lepiej płacą, a że lepiej obcokrajowcowi grać w Polsce i do tego jest tańszy o połowę ceny tej samej klasy polaka to już nie ich wina.
Masz rację że jeśli mamy trzymać u nas stranierrich co grają piach to oczywiście lepiej dać to miejsce jakiemuś chłopakowi wyszukanemu w Złotoryji.
Problemem jednak jest sam chłopak, bo mimo szczerych chęci nie potrafi wygryźć z składu cienkiego obcokrajowca. Niestety ale jest bardzo mało takich samograji, jak już się znajdzie to później okazuje się że nie potrafi sprzedać tego co ma najlepsze.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#43
Stary 04.02.2012, 15:42
@KOALIK

Jakość gry weryfikują wyniki, a nie odczucia i sympatie KOALIKA. Obecna drużyna zbudowana z obcokrajowców te wyniki ma. Doszła w pucharach najdalej w historii, zdobyła MP. Nie zawiodła w ostatnich dziesięcioleciach aż kilkanaście razy w Europie jak drużyna zbudowana z Polaków, która jest dla Ciebie wzorem. Tamten model budowy zespołu nie sprawdził się, okazał nieefektywny, ten tak. Tamten model dał tylko jeden świetny sezon w pucharach na piętnaście zaangażowania Cupiała. Valcks wszystko zmienił i zapewnił więcej niż „5% udanych transferów obcokrajowców”. Lepszy i tańszy dla klubu oraz ogromnych sukcesów okazał się obcokrajowiec Iliev, niż Zieńczuk. Biton niż Brożek. Melikson niż Szymkowiak czy Czerwiec, Pareiko niż Pawełek lub Majdan, Diaz niż drugi Brożek itd. Nie zamieniłbym tych zespołów za żadne skarby, bo to tamten permanentnie zawodził, a nie ten.

Za mną stoją tu fakty i wyniki, za Tobą nic poza złośliwościami pod moim adresem i powoływaniem na rzekomo dużą grupę przeciwników Valcksa wśród kibiców . Ja też mógłbym napisać, że mówisz o tych sprawach i zachodnich menadżerach dokładnie tak samo jak Zdzisiu Kapka, którego kiedyś miałem okazję posłuchać, ale ja nie będę zniżał się do tego typu zachowań. I tak dostatecznie mocno widać, kto tutaj „bajdurzy”, a kto powołuje się na fakty i liczby.

A styl gry? Wisła wystawiająca Polaków wiele razy prezentowała jeszcze gorszy, nie tylko z Lewadią czy Dinamem Tbilisi. Momentami po mistrzostwo skandalicznie człapała (wystarczy wspomnieć na pamiętny finisz sezonu 2000/01 i np.: mecz z nieistniejącym już Orlenem), innymi nie miała żadnej realnej konkurencji i wtedy Ci on nie przeszkadzał?

Styl i poziom gry np.: z rewanżu z Litexem, czy z Fulham u siebie wcale nie wyglądał tragicznie i nie było w nim żadnej przepaści do najlepszych spotkań najlepszego okresu za „pierwszego Kasperczaka”. Jakoś nie pamiętam, byś wtedy na niego narzekał.

Bardzo chciałbym, aby Wisła zdołała jeszcze dodatkowo przejść Standard i zakwalifikować się na koniec sezonu do pucharów. Dzięki strategii Valcksa oraz stawianiu na obcokrajowców ma na to szansę, na dalsze poprawienie i tak już doskonałego wyniku. Ja będę się wówczas cieszył, a Tobie pozostanie chyba tylko popełnić harakiri z powodu takiego efektu pracy Valcksa, którą tak wzgardzasz i próbujesz wdeptać w ziemię. Bardzo ciekawe, co wówczas napiszesz. Czy kogokolwiek przeprosisz.
Ostatnio edytowane przez Markus : 04.02.2012 o godz. 15:44.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#44
Stary 04.02.2012, 18:21
Markus napisał(a):Wyświetl post
@KOALIK

Jakość gry weryfikują wyniki, a nie odczucia i sympatie KOALIKA. Obecna drużyna zbudowana z obcokrajowców te wyniki ma. Doszła w pucharach najdalej w historii, zdobyła MP. Nie zawiodła w ostatnich dziesięcioleciach aż kilkanaście razy w Europie jak drużyna zbudowana z Polaków, która jest dla Ciebie wzorem. Tamten model budowy zespołu nie sprawdził się, okazał nieefektywny, ten tak. Tamten model dał tylko jeden świetny sezon w pucharach na piętnaście zaangażowania Cupiała. Valcks wszystko zmienił i zapewnił więcej niż „5% udanych transferów obcokrajowców”. Lepszy i tańszy dla klubu oraz ogromnych sukcesów okazał się obcokrajowiec Iliev, niż Zieńczuk. Biton niż Brożek. Melikson niż Szymkowiak czy Czerwiec, Pareiko niż Pawełek lub Majdan, Diaz niż drugi Brożek itd. Nie zamieniłbym tych zespołów za żadne skarby, bo to tamten permanentnie zawodził, a nie ten.

Za mną stoją tu fakty i wyniki, za Tobą nic poza złośliwościami pod moim adresem i powoływaniem na rzekomo dużą grupę przeciwników Valcksa wśród kibiców . Ja też mógłbym napisać, że mówisz o tych sprawach i zachodnich menadżerach dokładnie tak samo jak Zdzisiu Kapka, którego kiedyś miałem okazję posłuchać, ale ja nie będę zniżał się do tego typu zachowań. I tak dostatecznie mocno widać, kto tutaj „bajdurzy”, a kto powołuje się na fakty i liczby.

A styl gry? Wisła wystawiająca Polaków wiele razy prezentowała jeszcze gorszy, nie tylko z Lewadią czy Dinamem Tbilisi. Momentami po mistrzostwo skandalicznie człapała (wystarczy wspomnieć na pamiętny finisz sezonu 2000/01 i np.: mecz z nieistniejącym już Orlenem), innymi nie miała żadnej realnej konkurencji i wtedy Ci on nie przeszkadzał?

Styl i poziom gry np.: z rewanżu z Litexem, czy z Fulham u siebie wcale nie wyglądał tragicznie i nie było w nim żadnej przepaści do najlepszych spotkań najlepszego okresu za „pierwszego Kasperczaka”. Jakoś nie pamiętam, byś wtedy na niego narzekał.

Bardzo chciałbym, aby Wisła zdołała jeszcze dodatkowo przejść Standard i zakwalifikować się na koniec sezonu do pucharów. Dzięki strategii Valcksa oraz stawianiu na obcokrajowców ma na to szansę, na dalsze poprawienie i tak już doskonałego wyniku. Ja będę się wówczas cieszył, a Tobie pozostanie chyba tylko popełnić harakiri z powodu takiego efektu pracy Valcksa, którą tak wzgardzasz i próbujesz wdeptać w ziemię. Bardzo ciekawe, co wówczas napiszesz. Czy kogokolwiek przeprosisz.
Jakie wyniki? Jedynie z przejścia Liteksu można być dumnym, a reszta jest konsekwencją odpuszczania LE przez zespoły z lepszych ligi. Jeśli ta drużyna byłaby w rzeczywistości taka świetna, to byśmy wyraźnie prowadzili w lidze. Jeśli Śląsk oparty na Polakach zdobędzie mistrzostwo, a nie Wisła oparta na obcokrajowcach, to jestem ciekaw Twojej opinii. Miejsce na koniec tego sezonu będzie kolejną oceną transferów Valckxa. Liga jest najważniejsza, a puchary mogą tylko miłą niespodzianką, a nie na odwrót. Co do Polaków, to mimo wszystko plusów było więcej. Ja ludziom pokroju Valckxa dawno przestałem ufać, bo są ku temu realne podstawy.
Odpowiedz cytując
westersyl
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#45
Stary 04.02.2012, 19:07
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Jakie wyniki? Jedynie z przejścia Liteksu można być dumnym, a reszta jest konsekwencją odpuszczania LE przez zespoły z lepszych ligi. Jeśli ta drużyna byłaby w rzeczywistości taka świetna, to byśmy wyraźnie prowadzili w lidze. Jeśli Śląsk oparty na Polakach zdobędzie mistrzostwo, a nie Wisła oparta na obcokrajowcach, to jestem ciekaw Twojej opinii. Miejsce na koniec tego sezonu będzie kolejną oceną transferów Valckxa. Liga jest najważniejsza, a puchary mogą tylko miłą niespodzianką, a nie na odwrót. Co do Polaków, to mimo wszystko plusów było więcej. Ja ludziom pokroju Valckxa dawno przestałem ufać, bo są ku temu realne podstawy.
To jaka jest różnica między potencjałem Wisły, a Sląska mogliśmy doskonale zobaczyć w meczu pomiędzy obiema drużynami gdzie zawodnicy z Wrocławia kopali się po czole i wywracali po podaniach Ilieva jak dzieci. Gdyby wzorem Wisły Sląskowi doszły takie apekty jak porażka w eliminacjach CL, liga europejska, kontuzja Sebka Mili to szukałbyś ich w dolnej części tabeli. Kontrakt z Valcxem trzeba przedłużyć... w normalnych klubach dyrektorzy sportowi pracują po kilka ładnych lat... przy tym nie wywala się ich jak umoczą trochę gotówki.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 04.02.2012 o godz. 19:15.
Odpowiedz cytując
spirit
Senior Member
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Kraków 303

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#46
Stary 04.02.2012, 19:09
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Jakie wyniki? Jedynie z przejścia Liteksu można być dumnym, a reszta jest konsekwencją odpuszczania LE przez zespoły z lepszych ligi. Jeśli ta drużyna byłaby w rzeczywistości taka świetna, to byśmy wyraźnie prowadzili w lidze. Jeśli Śląsk oparty na Polakach zdobędzie mistrzostwo, a nie Wisła oparta na obcokrajowcach, to jestem ciekaw Twojej opinii. Miejsce na koniec tego sezonu będzie kolejną oceną transferów Valckxa. Liga jest najważniejsza, a puchary mogą tylko miłą niespodzianką, a nie na odwrót. Co do Polaków, to mimo wszystko plusów było więcej. Ja ludziom pokroju Valckxa dawno przestałem ufać, bo są ku temu realne podstawy.
Nie rozumiem takich ludzi jak Ty. Bo można (i w zasadzie trzeba) mieć zastrzeżenia co do samej gry, mimo, że momentami była bardzo przyzwoita a już na pewno efektywna, to jakim trzeba być ignorantem, żeby deprecjonować wyniki? Co prawda w kilku punktach się nie zgadzam z Markusem, ale co do istoty ma rację - na ten moment zaliczamy jeden z dwóch najlepszych sezonów w pucharach. Takie są NIEPODWAŻALNE fakty.
Co do składu opartego na Polakach - kompromitacji było dużo więcej, niż sukcesów. Do tej pory mnie trzęsie, jak sobie przypominam te wszystkie Karabachy, Valerengi, Dynama czy Levadie (ponadto Ateny, ale to trochę inna bajka). A w ramach odmitologizowywania tamtego pamiętnego sezonu proponuję Ci obejrzeć jeszcze raz mecze z Parmą czy Schalke, bo Parma to kępka trawy, która odwróciła bieg meczu w którym wcale nie graliśmy dobrze, a Schalke u siebie cisnęło nas podobnie jak APOEL na Cyprze.
Także, za przeproszeniem, nie ........
Ostatnio edytowane przez spirit : 04.02.2012 o godz. 19:11.
Feci quod potui faciant meliora potentes
Odpowiedz cytując
Ivory1906
Senior Member
 
 
Od: 06.2009
Skąd: Manorshithole

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#47
Stary 04.02.2012, 19:20
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
W identycznym składzie? O Kosowskim, który zrobił różnicę i na boisku, i w szatni zapomniałeś?

Czyli jeżeli teraz jest ponad 100 obcokrajowców w Ekstraklasie i wielu z nich nic nie gra, to jest dobrze? Tak? Czy lepiej nie byłoby, gdyby grali Polacy. Wyszłoby na to samo, a może kilka talentów by się znalazło. Takich jak Kuba, Fabiański, czy Lewandowski. Czy teraz Pawłowski z Lechii. Ja uważam, że takich talentów jak bramkarz Lechii jest sporo, tylko prawie wszyscy idą na łatwiznę i wolą sprowadzać szrot z zagranicy poprzez różne układy z agentami piłkarskimi niż pojechać na jedną, czy drugą wieś i wyłowić talenty. Byłoby to z pożytkiem dla klubów, dla reprezentacji, dla wszystkich. Motyka to dobrze ujął. W Wiśle, czy w innych klubach jest blokada dla młodych Polaków, bo pewni ludzie w klubie byliby od razu zwolnieni, gdyby okazało się, że młodymi Polakami można tak samo grać jak obecnie z wieloma obcokrajowcami. Menedżerowie i ich wtyki w klubach straciliby łatwe pieniądze.
Brzmisz jak rozgoryczone dziecko ktore nie dostalo zabawki. Jestes albo slepy albo gluchy albo tak zamkniety na rzeczywistosc ze nie widzisz nic procz swoich mysli i swojego nosa. W ekstraklasie nie ma Polakow ktorzy by REALNIE byli wzmocnieniem dla Wisly, jesli sa to ich kluby zadaja nieadekwatnej ceny w stosunku do ich umiejetnosci. Wisle i kazdego innego klubu Polskiego nie stac na to by wydac 1-3 mln euro na Polaka ktoremu akurat jedna runda wyszla a poprzednie 10 mial slabych.
Valckx jest odpowiednim czlowiekiem na odpowiednim stanowisku. Nie dysponuje praktycznie zadnymi funduszami a potrafi znalesc dobrego pilkarza. Pierdzielenie ze jest On slaby albo mial wiecej pomylek niz trafien to jest jak gadanie ze dz*iwka to szanujaca sie kobieta. Jezeli by tylko BC sypnal groszem to daje sobie reke uciac ze sprowadzil by naprawde bardzo dobrych graczy, Jego mozliwosci blokowane sa przez ograniczone fundusze. Powinien zostac z Wisla jak najdluzej chyba ze na Jego miejsce klub znajdzie goscia chcacego pracowac w miejscu gdzie nie ma bazy treningowej, pieniedzy na transfery i miejscu gdzie sukces wymagany jest na wczoraj.
Wiele osob jest zaslepiona mniemaniem ze Wisla Krakow to klub WIELKI i ze pilkarze powinni sie zabijac aby grac tutaj lub tez ich obraz Wisly zatrzymal sie na latach swietnosci za Kasperczaka. OTOZ NIE MOI DRODZY. Wisla Krakow to nie jest REAL MADRID czy Barcelona.
HONDA - THE WAY OF LIFE
Odpowiedz cytując
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#48
Stary 04.02.2012, 19:45
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Mogłeś zapomnieć, kiedy Wisła za czasów Telefoniki grała najlepszą piłkę. Kiedy siłą byli Polacy, np.: w sezonach 1998/1999, 2002/2003. .
tylko że w tamtych czasach poważne pieniądze w lidze mieliśmy MY i Legia.Dziś podobnymi pieniądzmi (a czasem wyższymi) dysponuje Polonia,Lech,Śląsk,Lubin.Więc i co raz trudniej dobrych zawodników za rozsądne pieniądze sprowadzic.Pozatym ceny za wyróżniających sie Polaków z naszej ligi wzrosły 4-5 krotnie.

Chciałbym tylko aby ci obcokrajowcy co do Nas trafiają byli na poziomie tych z Apoelu przynajmniej....
Ostatnio edytowane przez AYALA : 04.02.2012 o godz. 19:58.
Odpowiedz cytując
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#49
Stary 04.02.2012, 19:55
KOALIK
Cytat:
Liga jest najważniejsza, a puchary mogą tylko miłą niespodzianką, a nie na odwrót.
Ogolnie mialem juz nie interwieniowac w tym temacie, ale obok takiej wypowiedzi nie moge przejsc obojetnie.
Nie! Nie! Nie! Co to za mentalnosc? Ta jak w Jagielonii, gdzie po kompromitacji z Irtyszem jakis fagas wypala; "przynajmniej na lidze bedziemy mogli sie skupic" ? Tj. nie mentalnosc Jagielonii, tylko gostka przebranego za pilkarza ktory tam gra.
Naprawde bawi Cie taplanie we wlasnym blocku?

To w pucharach polskie kluby moga budowac marke i zdobywac srodki na rozwoj (zobacz jakie smieszne pieniadze dostaje MP... tyle na zachodzie to wydaja na waciki), wreszcie, to w pucharach jest powazne granie, i REALNA weryfikacja mozliwosci druzyny. Dla klubow takich jak Wisla puchary to powinien byc cel glowny. Druzyna ktora powiedzmy wygra 30 spotkan w ekstraklasie by potem dostac w pucharach od ogorkow powinna byc rozgoniona na 4 wiatry. Liga to moze byc najwazniejsze ale dla klubow ktore graja w POWAZNYCH ligach w ktorych sa POWAZNE pieniadze... czyli (tradycyjnie) top 5 lig. Wogole, co to za podnieta MP? A MP to cos znaczy? Nie nie znaczy nic... dopoki nie udowodni swoich umiejetnosci w Europie.

----------------------------------------------------------
P.S
Moja krytyka obranej drogi przez Wisle (tj. brak szkolenia na poziomie) nie wiaze sie z niezadowoleniem z wynikow, tylko z obawa (graniczaca z pewnoscia) ze przy naszych realiach ta strategia nie moze nam zapewnic regularnych wystepow w Europie. Ot, czasami takie wyskoki (ponad stan) jak ten. Mile, ale tylko chwilowe.
A i jeszcze jedno, u nas nigdy nie bylo szkolenia, wiec nie rozumiem gadek typu; "a pamietasz jak to bylo z Levadia...". A co to ma do rzeczy? Strategia byla ta sama, teraz poprostu mamy bardziej ogarnietego dyrektora sportowego. Takiej mizeri nie ma, ale poziom jest dalej stosunkowo niski i bedzie niski dopoki...
a) nie pojawi sie jakis szejk
b) nie zbudujemy klubu od podstaw, czyli szkolenie i baza na poziomie (na tym swoja potege pilkarska zbudowala np. Holandia)
I na koniec, niektorzy chyba nie jarza roznicy miedzy szkolkami a Szkolkami. Mianowicie te drugie, akademie nastawione na masowe szkolenie pilkarzy, sa bardzo nastawione na scauting. No zerknijcie na Barcelone. Messi przychodzi w wieku 13 lat, Puyol w wieku 17 lat, itd. Dlatego takie walenie glupot przez niektorych (nie wiem czy w tym temacie, czy w temacie o polityce transferowej) "kogo mozna nazwac wychowankiem a kogo nie", jest bezcelowe i wyjete calkowicie z czasow w ktorych zyjemy. Halo, tu rok 2012, nie lata 70-80 !

Tyle ode mnie...
Odpowiedz cytując
JrQ-
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#50
Stary 05.02.2012, 05:54
Skończcie .......ić, bo ani nie ma kasy, ani nie ma Polaków, w których można by zainwestować.
Odpowiedz cytując
deep63
Junior Member
 
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#51
Stary 05.02.2012, 14:16
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Lazy
Bzdury, bzdury, i jeszcze raz bzdury. Mowisz o stabilnosci finansowo-sportowej. To wlasnie brak szkolenia na poziomie uniemozliwia nam wogole myslenie o takowej stabilnosci. Zacznijmy od tego ze nie majac szkolki to my nawet za pokraki pokroju Kirma, Jirsaka czy Garguly musimy placic. Placic za kupno oraz... przeplacajac na pensjach (inna stawka zadowoli mlokosa, inna "reprezentanta" Kirma). Dalej, u nas o zadnej stabilnosci sportowej nie moze byc mowy. Nie przedluzymy kontraktu, nie kupimy, to kim bedziemy grali? Brudem? Na to ze u nas wyskoczy jakis Wolsi czy Zyro szanse sa minimalne. A co sie stanie, jak z tej szkolki wyciagniemy jakiegos Lewandowskio czy Rudnevsa? 4-5 mln euro w kieszeni. Co sie stanie jak wyjdzie z tej szkolki kilku Kirmow czy Jirsakow? Konkretne pieniadze oszczedzone (i to na pensjach i to na tranferach). Jesli szkolenie zawodnikow byloby tak malo oplacalne to nikt by tego nie robil. I zwroc uwage na jedna rzecz, mowa tu tez wlasnie o takich Ajaxach czy Benficach. Przeciesz teoretycznie Real, Barcelona czy Manchester tez bez problemu moglyby zwijac najlepsze talenty z tych klubow. A mimo to nikt tam nie wpadl na pomysl by ze szkolenia zrezygnowac.

Piszesz ze Wisla musi byc atrakcyjna. Mylisz jajko z kura. Wisla nie bedzie nigdy atrakcyjna jesli nie bedzie miala ani bazy ani szkolenia. Proste jak 2 plus 2. Dopiera na tych fundamentach mozna budowa atrakcyjnosc danego klubu. Dalej, dla mlodego i ulozonego zawodnika (w dobrych szkolkach kladzie sie tez nacisk na edukacje) liczy sie przede wszystkim szansa na rozwoj i na promocje. Nie ma co sie dziwic synowi Clebera. W Wisle szanse na rozwoj ma minimalne (brak szkolenia), a na promocje tez nie ma jakis wielkich szans (ile my w ostatnich latach w tej europie sie pokazywalismy?). Co innego gdy mowa o klubie w ktorym szkolenie ma pewien poziom, oraz klubie ktory w tej europie jest na stale (chocby i LE). Wtedy dla takiego zawodnika zaproszenie z PSV to nie jest byc albo nie byc dobrym pilkarzem w przyszlosci. Niezapominajmy tez ze szkola to nie tylko "potencjalne" gwiazdy, to takze szereg sredniakow. Sredniakow za ktorych my i tak musimy placic (Kirm, Jirsak, Chavez, Paljic, Gargula, itd.). Warto do tego dodac ze samo zaplecze bez dobrych specjalistow jest nic nie warte. Mowiac inaczej, by miec dobre szkolenie trzeba miec tez dobrych trenerow. No, a tacy trenerzy z reguly potrafia ocenic potencjal zawodnika. A biorac pod uwage to ze to Ci trenerzy sa blizej zawodnika niz skauci, to... chyba jakiegos mlodzika (z duzym potencjalem) ze szkolki da sie zakontraktowac. Kwestia wyboru. Jako rezerowych Legia ma Wolskiego i Zyre (hmm, no dobra to juz nieaktualne). My mamy Kirma i Gargule. Legia ani za jednego ani za drugiego nie zaplacila nic. Jesli popatrzymy na pensje to zarabiaja grosze. Fakt ze wydaje na akademie, ale... jesli wezmiemy pod uwage ile nas kosztowali i Gargula i Kirm (transfer+ pensja), ile na nich mozemy zarobic, i co pokazuja/jaki maja potencjal to... czy naprawde wychodzi nas ta impreza taniej niz szkolenie (szkolenie+scauting, bo w przypadku Wolskiego trafil do Legii jak mial 16 lat)? I z calym szacunkiem, ale Akademia Legii na ten moment infrastrukturowo nie zachwyca (w srednio-solidnym europejskim kontekscie) i dziala ok. 10 lat. Takze my wciaz nie mowimy tu o solidnej europejskiej akademii (nie, nie mylic z poziomem jaki jest w PSV czy Ajaxie; te akademie sa znakomite). A mimo to... nie sposob powiedziec ze im sie nie splaca. Zyro i Wolski albo graja albo sa pierwsi do wejscia. Lukasik to u nich taka tansza wersja naszego Jirsaka. Niedawno kontrakt podpisal Furman (ciekawe czy to bedzie bardziej Wolski czy bardziej Lukasik?). Teraz na oboz pojechalo z pierwsza druzyna kilku zawodnikow z ML, w tym 16 letni Jagielo, podobno talent na poziomie Wolskiego. I powtarzam, wciaz nie mamy do czynienia z solidna akademia. Co bedzie jak oni ta solidnosc osiagna? Bo oni wciaz ta akademie rozwijaja... Oni maja 2 boiska i mysla o 5 kolejnych, my nie mamy zadnego i... dopiero sie zastanawiamy nad tym wszystkim... Niech to bedzie podsumowaniem polityki Wisly...

Naprawde trzeba sie zastanawiac nad tym czy szkolenie to sluszna droga? Mysle ze nie... I prosze nie pisz o tych latach za ile moze to przyniesc efekt bo... to i tak jedyna droga. Ile BC inwestuje juz w Wisle? 15 lat. Byla LM? Ani razu. Zadomowilismy sie chocias w LE? A w zyciu. Wiec sorry, lepiej poczekac 10 lat i miec efekty niz... poczekac 15 lat i... nie miec efektow. Polityka dlugofalowa to jest cos fundamentalnego. W Wisle tego nie ma, i... efekty sa jakie sa. My nie mamy co nawet patrzec na jakies Barcy czy Reale. W osiagnieciach z ostatnich lat nawet bialoruskie BATE nas demoluje (2xLM, 2xLE).

P.S
A i jeszcze jedno:
Rozbudowywac?! Jak my nic nie mamy. My, co mozemy robic, to dopiero budowac


Wszystko pięknie piszesz tylko chyba nie w realnym świecie żyjesz albo narajany jesteś
Patrz na realia piłki w Polsce
czy Wisła nie jest atrakcyjnym klubem , czy sa powody do wstydu czy dumy
Myślę ze kilka lat mądrego zarządzania klubem doprowadzi do tego ,ze w końcu przestaniecie psioczyć na wszystko a zaczniemy doceniać to co najważniejsze dla kibica
Odpowiedz cytując
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#52
Stary 05.02.2012, 16:35
deep63

Cytat:
czy Wisła nie jest atrakcyjnym klubem
Nie, nie jest.

Cytat:
czy sa powody do wstydu czy dumy
Dumy? A z czego?

Cytat:
Myślę ze kilka lat mądrego zarządzania klubem doprowadzi do tego ,ze w końcu przestaniecie psioczyć na wszystko a zaczniemy doceniać to co najważniejsze dla kibica
Klub jest albo gorzej albo lepiej zarzadzany. Jak bedzie blizej tego drugiego to nie widze powodu dla ktorego trzeba bedzie czekac x lat by zaczac chwalic... I co jest najwazniejsze dla kibica

Cytat:
Wszystko pięknie piszesz tylko chyba nie w realnym świecie żyjesz albo narajany jesteś
Patrz na realia piłki w Polsce
Wszystko pieknie, ale to nie po moich postach widac ze autor jest na haju...
O jakich mi realiach tu piszesz chlopie. To ze Fc Kubat Mongolia jest najlepiej zarzadzanym klubem Mongolii, to nie znaczy ze bedo go chwalil tylko dlatego ze inne kluby z Mongolii zarzadzane sa gorzej...
Polska federacja jest w UEFA, stad tez bede ocenial profesjonalnosc i potencjal polskich klubow w relacji z klubami z krajow zrzeszonych w UEFA.


JrQ-
Cytat:
Skończcie .......ić, bo ani nie ma kasy, ani nie ma Polaków, w których można by zainwestować.
Proponuje zamknac to forum. Wkoncu po co .......ic
Odpowiedz cytując
Mocny
Senior Member
 
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#53
Stary 07.02.2012, 12:09
wszystko prawda , tylko żeby dostac sie do tych pucharow trzeba jednak zajac odpowiednio wysokie miejsce w tej 'niewaznej' lidze...
Odpowiedz cytując
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54
Stary 09.02.2012, 02:57
Celem każdej drużyny, walczącej w naszej lidze o mistrzostwo powinien być awans do LM.
By osiągnąć ten cel w parze z wynikami powinna iść polityka klubu. Niestety u nas wszystko wygląda z goła inaczej. Zawsze dużo gadania, paplania i obietnic a jak przychodzi co do czego to każdy wzrusza ramionami i oczyszcza sumienie, przywołuje się polską niemoc jako usprawiedliwienie i ogłasza walkę w LE.
Po każdych nieudanych eliminacjach powinno się wyciągnąć wnioski i naprawić popełnione błędy. A nie jak obecnie, podniecać się do bólu występami w LE.
Liga Mistrzów PRIMO, LE tylko rozgrywki pocieszenia ... niestety ale obecnie myślenie klubów wygląda inaczej.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 09.02.2012 o godz. 09:42.
Odpowiedz cytując
prezes85
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#55
Stary 09.02.2012, 08:04
Myślicie że awans do LM by cokolwiek w klubie zmienił? NIC by nie zmienil.
Odpowiedz cytując
JrQ-
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#56
Stary 09.02.2012, 13:32
Ale Boguś by przytulił trochę więcej hajsu i może by był jakiś transfer, a nie to co teraz.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#57
Stary 09.02.2012, 19:27
JrQ- napisał(a):Wyświetl post
Ale Boguś by przytulił trochę więcej hajsu i może by był jakiś transfer, a nie to co teraz.
własnego hajsu...
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58
Stary 09.02.2012, 20:23
FraMat napisał(a):Wyświetl post
własnego hajsu...
Nie da się ukryć, na biznesie to on się zna. Wlasciciel klubu pilkarskiego jednak z niego marny.
Odpowiedz cytując
gooro33
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Kraków Wróblowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#59
Stary 09.02.2012, 20:30
Dariook napisał(a):Wyświetl post
Nie da się ukryć, na biznesie to on się zna. Wlasciciel klubu pilkarskiego jednak z niego marny.
Tak kur**, rece opadaja..
Przeanalizuj historie wlasnego klubu.
POLSKIE KORZENIE - POLSKI KLUB
...Z tysięcy klubów, ja wybrałem ten,

Ten boski Krakowski nasz TS
I w każdej chwili czy dobrej czy złej,
Będę kochał Wisełkę, na pewno to wiem!!!


Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#60
Stary 09.02.2012, 21:50
Dariook napisał(a):Wyświetl post
Nie da się ukryć, na biznesie to on się zna. Wlasciciel klubu pilkarskiego jednak z niego marny.
no pewnie... lepiej byłoby gdyby Cupiał udzielił darowizny Wisle w wysokosci 100mln zł, Wisła zapłaciła od tego drakoński podatek, jej zarząd i rózne przytulasy roztrwoniły kasę na głupie transfery... i prowizje od transferów.
Biznesmen byłby z niego kiepski, ale własciciel klubu piłkarskiego zajebisty
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:02.