orzeu napisał(a):

Sluchaj, no to nic prostszego. Skoro "co sie stalo to sie nie odstanie" i najwyrazniej nie warto szukac prawdy to zadzwon do Boeinga i powiedz im zeby odpuscili sobie cos takiego jak czarne skrzynki bo po co? Dalej, idz do prokuratury i powiedz ze masz dla nich swietne rozwiazanie oszczedzajace mnostwo czasu i pracy, koniec z badaniami przyczyn wszelkich wypadkow drogowych, koniec z sekcjami zwlok, istna rewolucja!
A jak juz osiagniesz swoj cel to podbij do Francji gdzie zlozyli wrak samolotu ktory rozbil sie nad Atlantykiem i powiedz im zeby wsadzili sobie w dupe wyniki badan ktore wskazaly ze przyczyna bylo zamarzniecie rurki Pitota i nie rozumiesz po co te rurki wymieniali we wszystkich samolotach. Jak juz odniesiesz sukces to lec samolotem z zepsuta rurka Pitota na Jamajke zapalic lolka i na pokladzie, 11 tys metrow nad ziemia opowiedz pasazerom o swoim sukcesie. Beda Ci wdzieczni do konca zycia, czyli jakies 30 minut.
|
nie nie ... Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Nie mam nic do udowadniania śmierci. Sam bym chciał gdyby moja rodzina tak zginęła dowiedzieć się czemu i jak. Ale po co zwykli ludzie się do tego mieszają . I po co media w to wchodzą. Do tego powstają kłótnie w sejmie , które tylko niszczą nas od środa.