
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Podczas okienka transferowego latem 2018 roku Wisła: | |||
| wzmocni się |
|
44 | 26,19% |
| osłabi |
|
97 | 57,74% |
| zmiany kadrowe nie będą odczuwalne |
|
27 | 16,07% |
| Głosujących: 168. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
||
Dudu Bitona ? Panie Czepialski. Zamiast Genkowa czy Bitona nasi facho(f)cy by sprowadzili na 100% Chrapka (od autora błędnie "Chrabka" ), jakie to szczęście że nie nasi netowi facho(f)cy prowadzą poltykę transferową Wisły, jakie to szczęście.
_________ Powtórzę, co do Polaków w Wisle to rzecz w proporcjach i rozsądku.
Ostatnio edytowane przez milosz : 03.12.2011 o godz. 14:57.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
|
Dobry scouting to podstawa.Licze że i w Wiśle pojawią sie równie utalntowani 19-20 latkowie
Ostatnio edytowane przez AYALA : 03.12.2011 o godz. 14:30.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
|
|
Wiecie, dla mnie osobiscie liczy sie jak kto gra w pilke, a nie czy jest stad. Jasne, jak jest stad to zawsze milej, ale wynik i tak wazniejszy. Tylko ze... patrzac na nasza kadre to... czy aby napewno nasi "extranjeiros" prezentuja skilla? Smiem watpic. Raczej pojedyncze jednostki tego skille prezentuja. Lamey, Jaliens, Jirsak, Kirm, Genkov, Paljic, Diaz... Nikt mi nie powie, ze oni graja za miske ryzu. I ze podnosza poziom... I to jest wlasnie grzech glowny Wisly. Ja rozumiem sprowadzenie obcokrajowcow by podniesc poziom. Ale sprowadzanie ludzi z zagranicy ktorzy kopia sie po czolach, i wcale tani nie sa (jaki kontrak ma Lamey czy Jaliens, a?), przynajmniej w stosunku jakosc-cena, to marketingowy i sportowy strzal w stope. Tak sie do niczego nie dojdzie. Do niczego.
P.S milosz Mowisz powaznie, czy jaja sobie robisz? Rzuc jakies wiarygodne info mowiace o tym ze u nas na przyszly rok akademie buduja. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
|
|
Bobek90 Ja sobie jaj nie robię, tylko staram się traktować zapowiedzi Pana Basałaja poważnie.
Tak w kwestii bazy sportowej jak i w kwestii akademii piłkarskiej. http://www.sportfakty.pl/index.php?o...784&Itemid=339 http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...um_treningowe/ A to do niczego to ... MP2011 i o włos awans do LM, no to w istocie nic. ____________ Juz kiedyś o tym pisałem, że Pan Maaskant to jedno (było i minęło), Stan to drugie (i tu osobiście widziałbym kontynuację), a pan Basałaj to trzecie i w sumie ważniejsze i jest już czas na pytania dotyczące realizacji zapowiedzi ...Pana prezesa Basałaja.
Ostatnio edytowane przez milosz : 03.12.2011 o godz. 15:06.
|
|
|
|
Banita
Od: 10.2010
Offline |
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
|
|
Oki Chrapka
. Panie nerwus ... tyle że sugestia dotyczyła błędu w pisowni piłkarza Wisły, a swoją drogą ile radości może dać innym jedna literówka.
Ostatnio edytowane przez milosz : 03.12.2011 o godz. 14:53.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
|
|
milosz
Nie no panie, ale co to za info. W nim nic nie ma. Takie obiecanki- cacanki. To nam politycy serwuja co 4 lata, i ile z nich sie sprawdza? Nauczmy sie odrozniac dzialania od gadania. „Rozmawiałem z właścicielem klubu i na pewno rozpoczniemy w niedługim czasie działania zmierzające do tego, żeby wybudować centrum treningowe” Fiu,fiu, minelo juz poltora roku i dalej nic. A niedawna wypowiedz jakoby awans do LM pomogl by budowie tej bazy, raczej nie wskazuje na mozliwosc spelnienia tej zapowiedzi w najblizszym czasie. Nie może być tak, że oglądamy zawodnika na Youtube” Ja sie boja spytac na czym ogladalismy Lameya czy Jaliensa... milosz, ja juz swoje na temat "sukcesu" napisalem we wczesniejszych postach. Dla mnie zdobycie przez zespol Irtyszu Pawlodar mistrza Kazachstanu to zaden sukces, bo liga slaba. Za taki sam nie "sukces" uwazam zdobycie mistrzostwa Bulgarii czy Polski. Wprawdzie poziom nie tak niski, ale dalej bardzo niski. Mistrzostwo jest sukcesem w powaznych ligach. Ot, w takich w ktorych mistrz ma miejsce w LM bez zadnych kwalifikacji. Czyli takie top 12. My nawet w top 20 nie jestesmy na ten moment. Panie, z czym do ludzi? Przepraszam, jaka jest roznica miedzy nie awansowaniem do LM i nie awansowaniem o wlos do LM? Zadna. Tymbardziej ze te "o wlos" w naszym przypadku jest mocno naciagane. Praktycznie w kazdym momencie, w kazdym elemencie, Apoel byl lepszy od Wisly. To ze nie grzeszyl skutecznoscia to juz inna sprawa... Tak wogole, to na jakiej podstawie mowisz ze wiosna zaczynamy budowe bazy? W linku co dales slowa nie ma o tym. P.S Nie winie Basalaja za ewentualny brak bazy. Tu decyzje podejmuje ktos inny...
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 03.12.2011 o godz. 15:24.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
|
|
Bobek90. W ocenie MP się różnimy i różnić będziemy. Ja jestem kibicem od lat 70-tych a ściślej od 76/77 i jak przyszło MP (77/78') to myślałem naiwny że to nic takiego, a później czekałem, czekałem i czekałem. Tak więc teraz każde MP sprawia mi ogromną radość , ot różnica kontekstu ...
Bez polityki transferowej Stana by naszego MP211 zwyczajnie nie było. Jasne, że wkład Małeckiego, Sobolewskiego, a i Kirma nie wspominając o kibicach jest znaczny. Tak i trener zrobił swoje. Tyle że powinniśmy zejść na ziemię ... każde MP dla Wisły teraz to sukces, choćby dlatego że nasz budżet nie jest juz największy w lidze. I na papierze jesteśmy tylko czołową drużyną, ot max. primus inter pares i nic ponad to. Bobek90. Co do bazy i akademii to były zapowiedzi Basałaja. Wiosenny termin budowy bazy to precyzyjna informacja którą swego czasu wyczytałem w zapowiedzi pana Prezesa. (Polecam też lekturę wątku :Budowa stadionu, nowej hali i bazy treningowej ). Cóż że decyzje podejmuje ktoś inny to wiemy, ale jak coś się obiecuje to się albo robi albo ...podaje do dymisji. Takie mam idealistyczne podejście do tematu . __________ kacpaw91 Ciekawa lista, (np.Arkadiusz Głowacki /Trabzonspor/ !?) mimo różnicy w poglądach szacun za pracę.
Ostatnio edytowane przez milosz : 03.12.2011 o godz. 15:58.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
|
|
W tym poście w sąsiednim temacie na podstawie informacji z Transfermarkt zrobiłem listę polskich zawodników, którym kończą się kontrakty. Są tutaj:
- chyba wszyscy zawodnicy z kadr drużyn Ekstraklasy, - zawodnicy z młodzieżowych reprezentacji Polski - zawodnicy z reprezentacji Polski - kilku znanych polskich zawodników grających za granicą http://wislakrakow.com/forum/showpos...ostcount=11662 |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
|
|
i co ? Cieszysz sie?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Offline |
|
|
@Panie UP kultury trochę.
Pomyśl o tym ile trudu kacpaw91 włożył w tą listę. Miej szacunek do czyjejś pracy, bo takimi tekstami tylko się ośmieszasz. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
Ja nie chcę większej ilości słabych Polaków w składzie i kadrze Wisły. Większość z nich okaże się bowiem nowymi Kowalskimi i Burligami, jak zawsze. Podoba mi się idea budowania zespołu w oparciu o obcokrajowców i mam nadzieję, że będzie kontynuowana bez tradycyjnego cofania się w połowie drogi. Wisła "zagraniczna" to aktualny mistrz Polski, który na dodatek jak widać może jednak grać i w miarę efektownie i skutecznie również w Europie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
|
|
Rinah
Toż jakbyś prześledził wątek to byś się zorientował, że też nie mam nic przeciwko Wiśle obcokrajowców, a wręcz przeciwnie, tyle że kilku Polaków być powinno bo to kwestia tożsamości klubu. Rzecz jasna właśnie w granicach określonych jakością sportową i przesłankami ekonomicznymi. Doprawdy nie wiem skąd się biorą takie skrajne poglądy typu: wywalić wszystkich obcokrajowców, albo wywalić wszystkich Polaków, umiaru trochę i rozsądku i ..tyle. Kilku dobrych Polaków (najlepiej reprezentantów Polski) i reszta to dobrzy piłkarze zagraniczni, też reprezentanci swoich krajów, czyli norma europejska (kilku własnych , reszta z zagranicy). |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
A problem identyfikacji z klubem? Nie wiem dlaczego mam bardziej identyfikować się z takim słabym Kowalskim, czy Brudem, tylko dlatego że są Polakami, zamiast np: z Meliksonem, tylko dlatego, że ów nie urodził się u nas? Sport to nie polityka. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
|||
|
Rinah
Pierwsze zdanie ktore napisales jest calkiem sensowne. Sciagajac pilkarzy do Wisly powinno sie patrzec przede wszystkim na umiejetnosci, nie na narodowosc (choc zawsze milej gdy zawodnik jest "stad"). Natomiast reszta twojego wywodu to "glupota sama w sobie". Posypana duza doza demagogii. Pokolei: Cytat:
Cytat:
Cytat:
P.S Tak, tak, tez dopuscilem sie demagogii. Ale tylko po to by pokazac intelektualne braki w wypowiedzi Rinaha.
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 03.12.2011 o godz. 17:55.
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|||
|
Bobek90 napisał(a):
Bobek90 napisał(a):
Bobek90 napisał(a):
A Legia nie jest do końca „polska”. Jej największymi gwiazdami i motorem napędowym są obcokrajowcy: Radović, Luboja, Kuciak, a nie Polacy. I co takiego efektownego i skutecznego grała ta bardziej polska Legia w poprzednich sezonach? Do pięt nam nie dostawała. Nawet jeśli w paru miejscach dopuściłem się pewnych uproszczeń i przejaskrawień, to tylko, by pokazac intelektualne braki w Twojej wypowiedzi i tego typu poglądach. |
|||
|
|
Lokalny Patriota
Od: 05.2005
Offline |
|
|
W Polsce strzelisz jedną bramkę w okienko i zrobisz ruletę a'la Zidane i już jesteś mega talentem kosztującym miliony euro.
![]() |
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
|
|
A ja stoję na stanowisku, że najbogatsze kluby takie jak Wisła, Legia, Lech czy Polonia, powinny zrobić zmowę cenową, że nie dają za polskich piłkarzy ligowych więcej niż 500 tys. Euro. Koniec kropka.
Ceny za kopaczy z krajowego podwórka MUSZĄ spaść bo są chore i nieadekwatne do ich umiejętności. A póki nie ma w Wiśle szkolenia młodzieży, efektywnego krajowego skautingu i akademii, jesteśmy skazani na zagranicznych piłkarzy czy się komuś podoba, czy nie. Istotne jest tylko to, żeby transfery szły bardziej w stronę Meliksona czy Genkova, niż w stronę Jaliensa czy Diaza. ![]()
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński "I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..." |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2011
Skąd: Dobczyce
Offline |
|
![]() Ale co prawda to prawda. Niestety tak jest , jeden czy dwa świetne mecze i jesteś gwiazdą potem może ci nie iść , ale i tak każdy mówi "Uważajcie na pana x i pana y , zagrali nie dawno dobre mecze , może i tym razem im się uda" . Niestety tak jest... ![]() "Przyjaciele , Rodzina i Wisła"
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ
Offline |
|
|
Ja nie rozumiem jednego, dlaczego to piłkarz Wisły musi byc Polakiem?
Jaka to proporcja musi być zachowana miedzy polakami a obcokrajowcami? Mi w zupełnośći wystarcza ze kapitanem druzyny jest Polak, a z kad pochodzą pozostali zawodnicy nie ma najmniejszego znaczenia. Skoro są w Wiśle to znaczy ze ich potrzebujemy, tak to może być smutne ale trzeba sobie powiedzieć prawdę. Jeśli chcemy mieć więcej Polaków w kadrze to ich sami wychowajmy a nie podniecajmy się jakimiś małolatami, którzy prosto kopną piłkę i dlatego to normalne ze robią na wsi różnice. Kupując takiego Polskiego młokosa nie masz zadnej gwarancji ze będzie jeszcze lepszy. Z autopsji wiemy ze nimi jest żle albo tylko gorzej... --- Ostatni wielki turniej na jakim gościła juniorska reprezentacja kraju to były Mistrzostwa Świata do lat 20 w Kanadzie w połowie 2007 roku. W meczu z Brazylia trener Globisz postawił na taki skład: Białkowski - Starosta, Fojut, Strugarek, Król - Marciniak, Krychowiak, Danch, Cywka, - Janczyk, Małecki. Pokonanie Canarinhos było tylko jednorazowym sukcesem. O wiele bardziej byśmy się cieszyli, żeby chociaż jeden z tych zawodników zrobił karierę. W zespole rywali grał wówczas Pato, Jo, David Luiz, o którego bije się pół Europy. Z naszych piłkarzy prawdziwej kariery nikt nie zrobił. Oczywiście jest jeszcze czas, ale inni zawodnicy z tego turnieju są już znani na całym świecie. Najlepiej radzą sobie.... rezerwowi bramkarze czyli Tytoń i Szczęsny. Pierwszy z nich broni w Eredivisie, a drugi jest w Arsenalu. Gwiazda polskiej drużyny podczas Mundialu w Kanadzie Dawid Janczyk został wytransferowany do CSKA Moskwa. W Rosji się jednak nie sprawdził, wrócił do kasyna. Podstawowy bramkarz naszej drużyny Bartosz Białkowski występuje w III ligowym Southampton, a podczas mistrzostw wymieniany był jako jeden z lepszych bramkarzy turnieju. Ben Starosta (Polak nie mówiący po polsku) gra obecnie w lidze australijskiej. Jarosław Fojut reprezentuje barwy Śląska Wrocław, a drugi z pary środkowych obrońców Krzysztof Strugarek gra w Wacie Poznań. Brzmi to dość komicznie przy nazwach takich klubów jakie reprezentują nasi rywale Mundialu (np.Benfica, Real, Milan) .Niestety to jeszcze nie koniec tej wyliczanki, bo Krzysztof Król wybrał się w odbudowaniu formy (a raczej finansów) do USA. Kierował się oczywiście aspektem sportowym bo z MLS bliżej do Europy niż z Polski, ale kto ambitnemu zabroni? W polskiej lidze występuje zaledwie garstka zawodników, którzy brali udział w MŚ w Kanadzie, ale jedynie Małecki jest ważnym ogniwem swojej drużyny. Są też tacy o których słuch zaginął jak Maciej Dąbrowski czy Jakub Feter. Jednak to nie wszystkie polskie perełki, które na przestrzeni kilku ostatnich lat nie zrobili oczekiwanych postępów. Na wspomnianym turnieju doskonale spisał się Grzegorz Krychowiak. Fakt , że jest on młodszy o 3 lata od swoich kolegów. Eksperci się nim zachwycali i wróżyli wielką karierę. Zawodnik Girondins Bordeaux jednak jeszcze nie zadebiutował w pierwszym zespole Żyrondystów. Obecnie przebywa na wypożyczeniu. Celem klubu jest....utrzymanie w 2 lidze francuskiej --- Co się dzieje z młodymi, utalentowanymi polskimi piłkarzami? Czemu tak szybko ich rozwój się zatrzymuje? Pozostaje mieć nadzieje, iż następne talenty nie będą ginąć zanim tak naprawdę się pojawią
Ostatnio edytowane przez Dariook : 03.12.2011 o godz. 19:42.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
|
|
Cytat:
![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ
Offline |
|
|
2 mecze - 92 min.
No musiał bym być wielce nawiedzony zeby sledzić te wszystkie kariery.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 03.12.2011 o godz. 19:30.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
||||||||||
|
Rinah
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Skonczmy ta dyskusje bo nie ma sensu. P.S Cytat:
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 03.12.2011 o godz. 20:01.
|
||||||||||
|
|
Banita
Od: 10.2010
Offline |
|
Nie rozumiecie, że w lato był mus zrobienia szybkich transferów? Nie mogliśmy sobie pozwolić na wybieranie zawodników bo: a) nie było kasy b) nie było czasu Na miejsce Lameya był Wasyl i Kowalczyk szykowani, pierwszy za drogi, drugi chciał poczekać z decyzją co do transferu. Osiągaliśmy sukcesy? Jeden bardzo udany sezon w Pucharze UEFA i tyle. W lidze owszem wygrywaliśmy, ale wtedy ściągaliśmy najlepszych polskich piłkarzy, bo nie było mocnych na Cupiała i jego kasę. 8 lat budżet był mniejszy, ale różnica między nami a resztą ligi i tak była ogromna. Żurawski, Kosowski za ile przyszli, pamiętasz? Jaliens miał robić różnicę? Gościu miał być gwiazdą, trudno nie wyszło. Każdy transfer wiążę się z ryzykiem. Melikson też mógł nie wypalić albo Pareiko. Problem w tym, że Legia nie ma dyrektora sportowego. U nas Stan jest gwarantem, że za pieniądze będzie umiał zrobić transfery. Tyle, że pieniędzy nie ma. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|||||||
|
@ Bobek:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Demagogię to uprawiasz Ty. Jeden taki sukces na ponad 15 lat – to fatalny wynik. To świadectwo klęski tej drogi, a nie satysfakcjonujący efekt. Nic dziwnego, że w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy i wprowadził zmianę, przenosząc ciężar polityki kadrowej na obcokrajowców. Tu efekt jest od razu lepszy – 1 rok „Wisły zagranicznej” i od razu sukces polegający na MP i grze w LE. Efekt piorunujący w porównaniu do bronionego przez Ciebie. I tu jest realna szansa na regularne ponawianie tego osiągnięcia. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ostatnio edytowane przez Rinah : 03.12.2011 o godz. 20:49.
|
|||||||
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
|
|
Mieliśmy też - pamiętajmy - mnóstwo utalentowanej młodzieży w Wiśle: Kuzera, Nawotczyński, Nowak, Zawadzki, Ankowski, Skrzyński. Zawadzki np. wraz z Grzelakiem wyróżniali się w drużynie zdobywającej v-ce mistrzostwo Europy u-16 w 1999 roku. Ci zawodnicy powinni mają teraz 28 lat, powinno być w sile wieku i stanowić o sile reprezentacji i czołowych klubów Europy. Z Wisły większość młodzieży poszła za Stawowym do Proszowianki, a potem do KSC. I żaden z nich prawie żadnych sukcesów nie osiąga. Zresztą ówczesny skład (wg wiki to 1 Kapsa • 2 Rogalski • 3 Napierała • 4 Wisio • 5 Nawotczyński • 6 Łobodziński • 7 Zawadzki • 8 Grzelak • 9 Madej • 10 Hajduczek • 11 Janicki • 12 Malicki • 13 Matusiak • 14 Mila • 15 Strąk • 16 Sierant • 17 Mierzejewski • 18 Łągiewka ). Z nich wszystkich ciągle gra - na dobrym poziomie - tylko Mila (i może Madej). W reprezentacji dorosłej grali regularnie Łobodziński i Matusiak; w klubie dobrze prezentował się Strąk w Wiśle, szanse też miał Grzelak w Portugalii, w Austrii grał Wisio. Może ktoś jeszcze, ale nie pamietam. Kiedyś tłumaczono to tym, że u nas reprezentację młodzieżową wybierało się pod względem fizycznym - grały chłopy, które były po prostu dużo większe, silniejsze od rówieśników. W ten sposób my nastawialiśmy się na wynik. Choć, jak pamiętam, (ale ciężko, bo miałem wtedy 11 lat), to Grzelak i Zawadzki wyróżniali się też techniką. Szkoda tylko, że nie mogę dotrzeć do składu zwycięskiej wówczas Hiszpanii, czy pokonanej przez nas Portugalii. Przekonalibyśmy się czy to tylko polski problem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
|
|
Rinah
Nie bede sie bawil w kontrargumenty, bo znowu twe tak zwane argumenty sa gietkie jak dick w stanie spoczynku. Potem napiszesz nastepnych 10 i tak w kolko az dojdziesz do drogi bez wyjscia. Ale ja na to nie mam czasu. Pojde na skroty: Ja nie chcę większej ilości słabych Polaków w składzie i kadrze Wisły. Większość z nich okaże się bowiem nowymi Kowalskimi i Burligami, jak zawsze. Podoba mi się idea budowania zespołu w oparciu o obcokrajowców i mam nadzieję, że będzie kontynuowana bez tradycyjnego cofania się w połowie drogi. Wisła "zagraniczna" to aktualny mistrz Polski, który na dodatek jak widać może jednak grać i w miarę efektownie i skutecznie również w Europie. No wiec, dla Ciebie Polak= rowna sie Burliga, Kowalczyk czy inny nieudacznik ktory do niczego sie nie nadaje. Nie ma opcji by Polak= Lewandowski, Blaszczykowski czy Wolski. Lub jest tak niewielka ze sie nie oplaca probowac. Dla Ciebie niemal zawsze bedzie to bardziej lub mniej niepelnosprawny ruchowo ogorek. Dalej, dla Ciebie obcokrajowiec=ktos kto pomaga Wisle. W przeciwienstwie do Polakow, nie ma szans by obcokrajowiec "jak zawsze polacy" okazywal sie ogorkiem. Lub jest niewielka. Co, jak powinnismy wiedziec z doswiadczenia, jest nieprawda. Ile my graczy pokroju Meliksona niby sprowadzilismy w ostatnich latach? A pokroju Jirsaka? Dalej, naginasz fakty byle tylko ukazac prawdziwosc swej teorii. Gramy ladnie i skutecznie (tjaa), cos co grajac Polakami byloby niemozliwe. Gdy Ci wskazuje, slusznie zreszta, ze w Legii troche tych polakow gra, i szok, maja lepsze wyniki i gre od Wisly opartej na zawodnikow zagranicznych, to ty mi wyskakuje " a x sezonow temu to bylo...". Nie stary, albo nie rozumiesz co Ci napisalem, albo nie chcesz sie przyznac ze nie wiesz co napisac. Wiec ja Ci wytlumacze o co mi chodzilo- to ze ktos jest obcokrajowcem to nie znaczy ze automatycznie musi lepiej grac w pilke. Analogicznie, druzyna z wieksza iloscia obcokrajowcow wcale nie musi byc lepsza ot tej w ktorej gra mniej obcokrajowcow. Niestety, ale obalac to narazie mozesz flaszke Zegnam i bez odbioru. P.S Cytat:
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 03.12.2011 o godz. 22:04.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
|
|
Nie wiem Bobek90, ale wydaje mi się, że Rinah rozumie pewną rzecz, której Ty nie. Polacy (z innych klubów) są dużo drożsi, a często mniej pewni. Nie stać byłoby nas na wykupienie Sobiecha z Polonii, Biton zresztą nie wydaje się gorszy. Polacy w Legii, to obecnie wychowankowie, bądź ludzie kupieni dawno i/lub ze słabych klubów (a też przed erą Wojciechowskiego). Plus Warszawiak Żewłakow sprowadzony za darmo i za którego dużo płacą (a czemu, w momencie kontraktowania go, patrząc na statystyki, miałby być on lepszy od Jaliensa?). Nie da się też porównywać wysokiego kontraktu np. Lameya/Jaliensa sprowadzonych za darmo, do zawodników za których trzeba było zapłacić duże pieniądze (np. Brzyskiego w Polonii; choć jego akurat dość chętnie widziałbym w Wiśle ze względu na mocne deficyty na pozycji LO). Każdy chce, żeby grali Polacy, ale nie za cenę wyników sportowych (i myślę tu też o średnioterminowej - 2-3 letniej - perspektywie tychże wyników). Na pewno akademia jest dobrą drogą, na pewno wypożyczanie do słabszych zespołów jest dobrą drogą, na pewno też płacenie Boninowi, który chyba nie jest lepszy od żadnego z naszych skrzydłowych tej kwoty, którą płaci Wojciechowski jest złą drogą. Jak udało się tanio kupić Wilka, to się go kupiło. Zresztą chyba tylko Śląsk, z szeroko pojętej czołówki, oparty jest (w sensie wiodącą rolę odgrywają w nim) na Polakach. Legia, to ciągle jednak Kuciak, Radović, Ljuboja. Kucharczyk był gwiazdą zeszłego sezonu, teraz przyćmiewa go Wolski i może Żyro. Zobaczymy co z nimi będzie, bo jest też przecież dyskusja o tym jak szybko polska młodzież potrafi upaść (choćby Janczyk). Pomijając już, że Warszawa - jako 2x większe miasto z jednym tylko klubem (jeśli chodzi o kibicowanie) i bogatszymi mieszkańcami jest łatwiejszym miejscem do znalezienia chłopaków, których rodzice choćby zapłacą za treningi. Dlatego - wiadomo - chcemy, żeby grali Polacy, ale nie może to być Burliga (no ostatnio jak pamiętam, to nie był zaporą dla zawodników Bytovii Bytów). Jeżeli wróci z wypożyczenia i okaże się, że potrafi grać - OK; w Wiśle tego nie udowodnił (szans miał mało, ale taki już los piłkarza w wielkim - na jakąś tam skalę - klubie, po to są wypożyczenia). Zresztą 22 letni Brud, 23 letni Burliga czy 24 letni Mączyński nie są młodymi talentami. Zresztą tenże Mączyński, którego wielu chciało widzieć w tegosezonowej kadrze, nie gra "szału" w Górniku. Np. wg ocen na weszlo ma dwie "siódemki" i dwie "szóstki". Ktoś już prosił o podanie nazwisk Polaków na najbardziej newralgiczne (i obsadzone przez obcokrajowców pozycje) - LO, ŚP (na wypadek odejścia Nuneza), skrzydło i ew. atak. I dlaczego mieliby oni być nie gorsi (albo znacznie bardziej perspektywiczni) od Nuneza, Ilieva/Kirma czy Paljicia lub Bitona/Genkova. Szanse dostaje Czekaj (mniej lub bardziej wymuszone, ale sam też często jest kontuzjowany). Chętnie w Wiśle zobaczę Polaków, wychowanków, ale - jak wspomniałem - nie kosztem wyniku sportowego w 2-3 sezony. Czy teraz o kimś możemy powiedzieć, że jest talentem na miarę Brożków (mimo mojego krytycznego stosunku do Piotra) czy nawet Kuzery sprzed kilku lat? Ilu Wiślaków gra w młodzieżowych reprezentacjach Polski? Ilu młodych piłkarzy da się wykupić w sensownej cenie - przebić Wojciechowskiego, Kaiserslautern (Świerczok, jeżeli to prawda), Palermo (Glik)? A przecież budżetowo silne są też zespoły z dołu tabeli - Zagłębie, Cracovia. Osobiście raczej wolałbym próbować swoich sił tam (oczywiście patrząc na to neutralnie, a nie jako chłopak grający w piłkę i kibicujący Wiśle mający iść do Pasów), bo to większa szansa na przebicie się; zwłaszcza jak w mediach ogłasza się wielu zawodników gwiazdami (ostatnio bodaj Woźniak z Zagłębia czy Jankowski z Ruchu). Wreszcie - na którym miejscu jest Wisła w ME? To pokazuje zaniedbania w kwestii wychowania swoich piłkarzy, ale tak samo, że nie ma na kogo stawiać w kontekście pierwszego zespołu. Czasy wykupowania najlepszych z Lecha/Amici (a przecież to duża część naszego składu - Zieńczuk, Dawidowski, Głowacki, Żurawski) czy nawet Ruchu albo Górnika niestety minęły. Wisła stara się utrzymać jakość piłkarską niewielkim kosztem, a siłą rzeczy rynek ogólnoświatowy jest szerszy niż rynek w Polsce.
P.S. Za swój "PS" - moim zdaniem - powinieneś odpocząć od forum albo zastanowić się nad sobą; choć na większości forów w internecie dyskutujemy ze sobą na Ty (co moim zdaniem lekko psuje całkiem ładną tradycję w języku polskim), to nie znaczy, że nagle jesteśmy przyjaciółmi, braćmi, a nawet kolegami. |
|
|

|
||||||
![]() |
|
|