Uran235 napisał(a):

Na żywo wyglądało to tak, że Iliev, dopóki miał siły, brał grę na siebie i ciągnął grę. Ale ze względu na brak zmienników był na boisku przynajmniej 10 minut za długo. W drugiej połowie bardzo szybko zgasł i nawet nie przewjał się w akcjach, bo nie nadążał za tempem dyktowanym przez naszą organizację gry.
W drugim meczu z rzędu jestem zbudowany postawą Nuneza. Miał straty i w ogóle nienajlepiej wszedł w mecz. Ale poza tym był mózgiem drużyny. Niemal każda akcja była budowana przez niego. Rozdzielał piłki, na lewo, na prawo, zbierał co zostało w środku pola. Do tego ma olbrzymi wachlarz zagrań. Niby głównie podaje, ale świetnie czuje kiedy może wejść w wolną strefę dryblingiem. Reguluje tempo gry, wraca się pod obrońców żeby wspomóc ich w rozegraniu. Do tego masa odbiorów płynących z dobrego ustawiania się i czytania gry. To zdecydowanie jest diament do oszlifowania - nie wyobrażam sobie żebyśmy go nie wykupili. I w drużynie też się chyba czuje coraz lepiej, bo co była jakaś przerwa w grze, to dyrygował kolegami - a to podejdźcie, a to zostańcie, szybciej, wolniej. Prawdziwy mózg drużyny.
.
|
Dla mnie zdecydowanie gracz meczu to Czarek Wilk.Facet od czarnej roboty,jak Sobol niby go nie widac a zap***la ba boisku za trzech.
Znowu biedne media beda caly tydzien trabic jak to WIsla wygrywa bo sedzia gwizdze spalonego.Ciekawe ze inni tez z takich bledow korzystaja ,ale wtedy cisza.