|
Znakomity pomysł. Otworzyć całą trybunę E dla kibiców, mecz puścić na telebimie na przeciwległej trybunie. Opłata symboliczna, powiedzmy do 10 zł, tak, żeby klubowi się to w miarę opłaciło.
Jest jednak jeden problem. Nikt nie wie ile faktycznie ludzi by przyszło na takie przedsięwzięcie... Jeśli liczba widzów na stadionie byłaby mizerna, to dla klubu wiązałoby się to raczej ze stratami finansowymi...
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw, czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustepliwej walki. Nie dopuście tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki"- Henryk Reyman
|