
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#1471
|
|
A właśnie o to chodzi, że trzeba nam łącznika, miedzy mocno ofensywnym Melixonem, a defensywnym Sobolem, Jirsak i piłkę pośle i do defensywy się wróci! Garguła jest za mocno ofensywny. Dla mnie on jest w tym momencie najlepszy. Jeśli gramy dwoma def to się robi dziura w ataku, bo jak Melixon wejdzie w pole karne to nie ma go w środku i odwrotnie, a tak Melixon wchodzi w pole karne, Jirsak przed polem karnym a Sobol cofnięty. Wtedy to i wrzutki mają szanse powodzenia a nie przechodzą przez cale pole karne, a tam 2-3 Wiślaków. A i Jirsak ma kopyto i dobrze nogę ułożoną, a wczoraj to tylko dwa sexowne strzały z dystansu widziałem.
Ostatnio edytowane przez WislaOnly : 14.07.2011 o godz. 13:06.
![]() Jakub Wędrowycz na pierwszego trenera Wisły Kraków!!!!!!!!!!!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Skąd: Żywiec
Offline |
#1472
|
ja tam wolę Gargułę.. koleś w sparingach dobrze się raczej pokazywał..to, że wczoraj on dostał szansę a nie Jirsak coś znaczy. Dodatkowo mam nadzieję, że Jovanovic zastąpi Q.. edit. WislaOnly co ty masz z tym X?
Ostatnio edytowane przez Zienczuk8 : 14.07.2011 o godz. 13:07.
![]() Groundhopper
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#1473
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#1474
|
|
Mecz jaki był każdy widział i nie ma o czym mówić. Natomiast to są europejskie puchary, mamy przed sobą 3 rundy kwalifikacyjne aby zagrać przynajmniej w LE i to jest cel. Na dzień dzisiejszy mamy wyeliminować Skonto i czy to zrobimy w rozmiarach kilku bramek czy też po karnych nie będzie miało później żadnego znaczenia. Liczy się to aby grać dalej. To nie liga że po dwóch słabszych spotkaniach można zagrać 10 dobrych i zespół będzie wysoko w tabeli. Tutaj jeden słabszy mecz, jeden błąd i jest po zabawie.
Dla nas to był pierwszy mecz, niewiadomą jest nasza forma, to na co stać rywala dodatkowo mecz wyjazdowy. Rywal piłkarsko słaby ale jednak w trakcie sezonu, dodatkowo zagrał bardzo defensywnie. Po nas też było widać że gramy niesamowicie ostrożnie. Praktycznie cały czas z tyłu pozostawało minimum 4 zawodników a w drugiej połowie nawet 6. Dzisiaj przywozimy korzystny rezultat i musimy dopełnić formalności w Krakowie. Jeśli forma w kolejnych tygodniach pójdzie w górę będzie szansa powalczyć w kolejnej rundzie, inaczej może być ciężko. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2011
Skąd: Bartoszyce
Offline |
#1475
|
My w ostatnim kwadransie zaczęliśmy panikować grając w liczebnej przewadze i to z takimi ogórami jak Skonto (sam widziałeś co Łotysze grają...); to nie napawa optymizmem przed 3 rundą eliminacji oj nie napawa... Chciałbym wierzyć, że z każdym kolejnym meczem będzie lepiej. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2010
Skąd: P-ce
Offline |
#1476
|
|
lepiej zamknac ten temat bo znowu placzki zydowskie maja radoche.. ja nie wiem czy niektorzy z Was to przebrani "kibice" zza Błoń czy inne zakompleksione ? mecz byl slaby ale chyba kazdy wiedzial ze tak bedzie, tragedii nie bylo wazne ze gol na wyjezdzie padl ;p trzeba szlifowac forme by na najwazniejsze mecze trafic z forma i bedzie dobrze.
|
|
|
|
Member
Od: 09.2006
Offline |
#1477
|
|
Tylko i wyłącznie Garguła. Mam nadzieję, że już od następnego meczu tak właśnie będzie. Nie róbcie dramatu, że to będzie zbyt ofensywne ustawienie. Przynajmniej Melikson i Iliev będą mieli z kim klepe zagrać. Wilk mnie wczoraj bardzo rozczarował. Linie środkową przeszedł może parę razy, podania miał tylko do najbliższego w dodatku często niecelne, a w obronie też bez szału. W końcówce głupi faul blisko pola karnego...Tylko taki manewr może uratować naszą grę, poza oczywiście wymianą Małeckiego...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#1478
|
![]() @Zienczuk8 Melikson z X wygląda groźniej, ale może masz rację, trzeba dbać o szczegóły! ![]() Jakub Wędrowycz na pierwszego trenera Wisły Kraków!!!!!!!!!!!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#1479
|
|
Tutaj wiekszość myśli że każdy mecz będziemy wygrywać po 3:0 niezależnie z kim gramy, gdzie gramy i jak gramy. Jak wymęczymy 1:0 to są pretensje o styl, jak 3:0 to pretensje że nie 4:0 itd.
Wisła zagrała słabo to nie podlega wątpliwości ale sposób wypowiadania swoich racji co poniektórych jest żenujący. |
|
|
|
Member
Od: 09.2006
Offline |
#1480
|
|
Ja mu nie odbieram tego, że jest Wiślakiem! Całą rundę wiosenną grał tak samo...głowa w dół, kiwka, kółeczko itp. Przez to strasznie zwalnia grę. Zauważ, jak gra Melikson czy Iliev. Często z pierwszej piłki, jakieś niekonwencjonalne zagranie i robi się zamęt. A Mały na takie kiwki to może sobie nabierać amatorów ze Sławkowa. Sorry ale tak to niestety wygląda i raczej się to nie zmieni. Taki już gość ma styl.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#1481
|
![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Member
Od: 10.2010
Offline |
#1482
|
|
@Konrado, zobaczymy kto będzie wylewał pomyje na piłkarzy po ewentualnym przegranym meczu w 3 rundzie eliminacji do LM. Mam dziwne przeczucie, że będziesz jednym z nich.
I jako kibic Wisły każdy ma prawo wyrazić swoje niezadowolenie po wygranej w kiepskim stylu z "amatoram"i z Rygi. Tak, ci "amatorzy" pokazali, że grają lepiej od naszych - stworzyli więcej sytuacji podbramkowych i ponad to oddali więcej celnych strzałów na bramkę. To chyba wystarczająco oddaje, jak kiepska jest drużyna prowadzona przez Maaskanta. Nie denerwuje was to, że to nie pomoc rozgrywa piłkę a obrona i bramkarz? Widzieliście w meczu jakiekolwiek podanie do przodu wykonane przez Sobolewskiego czy Wilka? A i wyjątkowo marne jest tłumaczenie, że zmęczenie, że brak formy. W końcu gramy o LM a nie się opalamy. Ale co tam, niech admin da mi bana, żebyście się nie denerwowali - bo przecież nie można nikogo krytykować, a szczególnie bożka Maaskanta czy któregokolwiek z zagranicznych piłkarzy. Bez odbioru. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#1483
|
Mit słabego Tottenhamu wymyśleli ludzie którzy bladego pojęcia o Angielskiej piłce nie mają - spojżeli na tabele i wydali wyrok. Ci sami ludzie dopiero "zauważyli" ze Tottenham to mocna drużyna dopiero przed rokiem w LM. A oni od 5 lat wydają prawie najwięcej kasy na transfery, i ogólnie ekipe mają niewiele gorszą od takiego Arsenalu np. Brakuj im tylko marki. A Wisła wtedy z nimi jak równy z równym grała. Dzić było by 6-0 na White Hart Lane i 0-2 W Krakowie (dla Tottenhamu of course) |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#1484
|
|
Co do meczu, to według mnie najlepszą informacją wczorajszego dnia był news o rozwiązaniu kontraktu z Łobodzińskim.
Mam jeszcze tylko nadzieję, że w rewanżu nie zagramy dwoma defensywnymi pomocnikami. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#1485
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Skąd: Siemianowice Śląskie
Offline |
#1486
|
|
Powiem tak. Wczorajszy mecz po prostu się odbył, wygraliśmy i trzeba zapomnieć. Co do jakości gry to powiem szczerze, że nie zauważyłem żadnej zmiany w stosunku do ligi kiedy graliśmy z Śląskiem, Górnikiem czy potem też chociażby z Polonią Warszawa. I to jest to co mnie martwi. Rozumiem oczywiście, że są po ciężkich treningach i że ciężko im się gra bo dopiero łapią swój rytm ale według mnie w paru elementach stoimy nadal w miejscu lub nawet się cofamy.
Po pierwsze ustawienie w obronie przy stałych fragmentach gry przeciwnika. Nadal, każda taka sytuacja niesie za sobą stres i grozi utratą bramki (wczoraj, raz chyba jeśli dobrze pamiętam przed utratą bramki w ostatniej chwili uratował nas Lamey a w innym przypadku Pareiko zanotował pusty "przelot" i gdyby ktoś z Skonto zamykał akcję na długim słupku to by padła bramka). Nie wiem czy to wynika z braku komunikacji czy coś innego ale ten stan się utrzymuje od już ponad pół roku i jakoś nie widać by miało się to poprawić. Po drugie, wyprowadzanie piłki przez stoperów i współpraca poszczególnych formacji. Chavez wyprowadzić piłki nie umie i nie potrafi też porządnie pod pressingiem rywali Jej wykopać w aut tylko wali na oślep do środkowej strefy gdzie przeciwnik przejmuje w większości piłkę i za moment robi się groźnie pod Naszą bramką. Jaliens z kolei znowu nie umie obliczyć toru lotu piłki i daje się przestawiać pod własną bramką, a jak sam wyprowadza piłkę to z kolei poza podaniami do Wilka czy Sobola nie ma z kim rozgrywać piłki. To są mankamenty, które również nie są nowe. Po trzecie boki niby wychodzą ale za mało razy decydują się na wyjście odważniej do przodu i próby rozegrania piłki na jeden kontakt z pomocnikami czy nawet napastnikiem. W rundzie wiosennej Cikos robił to częściej i ładnie to wyglądało i stwarzało okazje do bramek, tak więc tu jest mały regres ale liczę, że jak się zgrają to znowu ten element będzie wyglądać lepiej. Po czwarte, z przodu nie ma ruchu! Sam Melikson plus od czasu do czasu Iliev to zamało. Sobol z Wilkiem nie mają podania na tą chwilę i grają tylko do tyłu ale prawda jest taka, że z przodu nie maja z kim tej piłki rozegrać. Ten element też w pewnym momencie rundy wiosennej wyglądał o wiele lepiej i mam nadzieję, że niedługo będzie więcej się działo z przodu, bo w innym przypadku nie spodziewajmy się bramek po Genkovie i Bitonie bo nie ma kto im tych piłek dogrywać. Po piate Małecki. Znowu zaczął się kiwać z wszystkim i co gorsza jeszcze sam z sobą plus wróciło machanie rekami po zagraniach kolegów z zespołu oraz kręcenie bezsensownych kółeczek "a'la Cantoro". I tu też jest regres w stosunku do wiosny. Widać jednak, że nie jest jeszcze w nawet średniej formie i liczę, że czas będzie działać na Jego korzyść i znowu będzie grał tak dobrze jak na wiosnę. I na koniec trener Maaskant. Nie potrafię rozgryźć Jego wypowiedzi do prasy, bo co krok mówi że jest dobrze a potem w praniu wygląda to zupełnie inaczej. Nadal klepiemy między sobą mnóstwo podań ale nie umiemy nic z tego zrobić i przełożyć tego kopania na sytuacje o bramkach nie mówiąc. Tak samo zmiany. Dlaczego On tak długo czeka i nie próbuje wcześniej zmian? Mimo wszystko ufam mu Nadal i liczę, że to jednak Ja mam za małą wiedzę i że nie umiem odpowiednio zanalizować sytuacji i że ostatecznie Jego poczynania przyniosą Nam pożądane efekty w postaci awansu do LM lub LE oraz, że obecna forma Naszych piłkarzy będzie szła w górę a wszelkie mankamenty w grze będą eliminowane. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#1487
|
![]() Jakub Wędrowycz na pierwszego trenera Wisły Kraków!!!!!!!!!!!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#1488
|
|
Jest ale przydatny w lidze gdzie może kręcic ogórków bo taka mamy ligę ale jesli chcemy zaistnieć w Europie to z całym szacunkiem ale Mały byłby idealnym zmiennikiem.
![]()
TYLKO WISŁA!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#1489
|
|
I właśnie tu wchodzi do rozmowy temat jakości. Mamy 24 zawodników, z czego może ze 4 jest pod jakimś względem wybitnych. Reszta to szara masa, nic co można by było wyróżnić. W tym sezonie poszliśmy na ilość piłkarzy, mam nadzieję, że niebawem będziemy szli w jakość, wymieniając po kolei słabe ogniwa. Bo na tą chwilę różnicę w zespole robi Melixon, być może Illiev i Genkow, Chavez. Tyle, a co z resztą zawodników?
![]() Jakub Wędrowycz na pierwszego trenera Wisły Kraków!!!!!!!!!!!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Offline |
#1490
|
|
Ja osobiście wczoraj wcale się nie rozczarowałem, zobaczyłem to czego się spodziewałem. Tych zawodników po prostu nie stać na wiele więcej. Możemy jeszcze poprawić przygotowanie fizyczne, zgranie drużyny, natomiast pewnych umiejętności nabytych przez zawodników w młodym wieku już nie podniesiemy znacząco. Melikson i Iliev to zupełnie inny poziom niż reszta drużyny. Licząc na jakieś sukcesy w pucharach potrzebujemy 11 takich zawodników. Ekstraklasę na poziomie +/- 3 Bundesligi z tym składem pewnie wygramy bez problemu. Lecz jeśli ktoś liczy lub liczył, że w Europie będziemy w stanie powtórzyć sezon w którym ogrywaliśmy Parmę lub Schalke to chyba jeszcze nie obudził się z ponad 8 letniego snu...W tamtym czasie mieliśmy pokolenie zdolnych polaków, większość z nich grała u nas w klubie, to była nasza siła. Od kilku ładnych lat polityka naszego klubu jest całkiem inna, bez szans na powodzenie w Europie.
Co do samego meczu, z wygranej na wyjeździe trzeba się cieszyć, miejmy nadzieję, że przy dużej dozie szczęścia w losowaniu, damy radę przeskoczyć kolejną rundę a co za tym idzie zagramy w fazie grupowej LE, co według mnie jest szczytem naszych możliwości i mnie osobiście będzie 100% satysfakcjonować. Jeśli oczywiście chłopaki nie zrobią nam jakiegoś psikusa za tydzień.
Ostatnio edytowane przez dzollo : 14.07.2011 o godz. 14:05.
![]()
Czy wygrywasz czy nie.... <3
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#1491
|
|
Plus
Nie chcę gościa skreślać na podstawie 15 minut gry ... ale gość zagrał fatalnie. W tym meczu (na tej pozycji) zamienił stryjek siekierkę na kijek ..... Maskant widząc nieproduktywność Genkova wstawił jedynego zawodnika które może za niego grać ... Pocieszam się że Genkov, jak pokazał poprzedni sezon potrzebuje , paru meczy na wejście w rytm ... Biton wg mnie nawet więcej..... i on dla mnie był największym rozczarowaniem ... Oczywiście Małecki wkurzał też ale jednak starał się biegał "dynamizował" w swoim stylu ... miałem wrażenie że trochę za wiele na siłowni wysiadywał. Co do stylu to będę litościwy z uwagi na wynik ... ktoś Maskanta strasznie nastraszył i bardzo defensywnie drużynę ustawił .. A co do rozczarowań: Pereiko cosik przy dośrodkowaniach się gubił ....
Ostatnio edytowane przez Grantar : 14.07.2011 o godz. 14:06.
![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2010
Skąd: P-ce
Offline |
#1492
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: Południowe Podlasie
Offline |
#1493
|
|
Jak zagrali nasi zawodnicy ? Siergiej Pareiko dobrze grał na linii, nieco gorzej na przedpolu, chociaż w meczu z takim przeciwnikiem jak Skonto, powinien być bezrobotny. Obrona - skreślony przez wielu Michael Lamey zagrał wczoraj całkiem dobry mecz. Dobrze się ustawiał, przecinając długie podania i choć był mało aktywny w ofensywie, to po jego dośrodkowaniu padł gol. Niestety szybkość jest słabą stroną tego piłkarza.
Dragan Pajlić po raz kolejny pokazał, że lepiej gra w pomocy niż jako obrońca. Sporo strat i prostych błędów, które w starciu z poważnym rywalem mogą być opłakane w skutkach. Osman Chavez i Kew Jaliens grali dobrze do 40 minuty. Każda próba ataku Łotyszy była rozbijana przez naszych stoperów. Chavez popełniał błędy przy wyprowadzaniu piłki i to stwarzało potencjalne zagrożenie. Ponadto w końcówce spotkania, gdy Kew przegrał pojedynek z graczem Skonto, Honduranin stał w miejscu, chcąc podziwiać paradę Pareiki w sytuacji sam na sam. Na nasze szczęście, bez konsekwencji. Jaliens, zwłaszcza w drugiej połowie popełniał błędy, co stoperowi z takim CV po prostu nie wypada. Nie wątpię, że jest to dobry, doświadczony piłkarz, ale czy gra na miarę oczekiwań ? Radosław Sobolewski - moim zdaniem, wszystko, co dobre, już Wiśle dał. Krzywa formy "Sobola" nie będzie pokrywać się z krzywą wartości franka (tego szwajcarskiego). Ambicja, waleczność, doświadczenie - tego nie można odmówić Radkowi. Ale ma już 35 lat i jego szybkość, podejmowanie decyzji na boisku jest coraz słabsze. Wczoraj jego wiele podań kończyło się stratą. Zaś Cezary Wilk dobrze grał w pierwszej połowie. Jednak w drugiej połowie jakiś schowany, niewidoczny. Dwójka defensywnych pomocników nie grała tak, jak w meczach z Lechią, Lechem i Cracovią, gdzie wspierali obrońców i neutralizowali zapędy rywala. Maor Melikson rozegrał dobry mecz. Mimo, że nie mógł pokazać swoich największych atutów, czyli szybkości i dryblingu, stwarzał zagrożenie pod bramką Malinsa. Ivica Iliev próbował szarpać lewym skrzydłem, dryblować, jednak brakowało mu wsparcia. Pomimo słabszej II połowy można go ocenić pozytywnie. Patryk Małecki - wczoraj jeden z najsłabszych na boisku. Bezsensowne długie holowanie piłki, walka z kilkoma obrońcami, spowalnianie gry, próby strzału z każdej pozycji. Niestety, był do zmiany po 45. minutach. "Mały" musi zrozumieć, że piłka nożna jest grą zespołową. Sam meczu nie wygra, walcząc z 4 obrońcami. Cwetan Genkow - bez szans w pojedynkach główkowych w polu karnym Skonto. Nie otrzymywał zbyt wielu podań, ale też nie pokazywał się do gry partnerom z drużyny. Występ poniżej oczekiwań. Zastępujący go David Biton cofał się do linii pomocy, by wesprzeć kolegów. Trafił na okres przestoju i rozluźnienia w grze. Podsumowując: Gdy Wisła nie lubi grać z takimi rywalami, którzy "murują" bramkę. (vide mecz ze Śląskiem). Gdy przeciwnik nie broni się za wszelką cenę, potrafimy stwarzać sytuacje strzeleckie. Prawdopodobnie na takiego trafimy w 3 rundzie. Tylko, że ten przeciwnik potrafi atakować lepiej niż Skonto, co przed 3 rundą nie napawa optymizmem. Poprawa gry obrony jest bardzo istotna, mając w perspektywie dalsze rundy eliminacji i awans do fazy grupowej LM/LE. Ale to zadanie dla trenera Maaskanta i naszych zawodników. Nie nazwałbym tego co pokazała Wisła "padaką" czy "kompromitacją". Oczywiście daleki jestem od pochwał, ale spójrzmy obiektywnie. Osoby, które poczuły się rozczarowane, najczęściej typowały 4:0 lub 5:0 dla Wisły. Taki wynik wczoraj nie był możliwy. Dlaczego ? Skonto broniło się 10 piłkarzami na trzydziestym metrze. Najlepiej określić ten sposób gry jako "obrona Częstochowy" i długa piłka do kogoś z przodu. Przy tak zmasowanej obronie Wiślakom ciężko było wypracować tzw. "setki". Atak pozycyjny nigdy nie był silną stroną Białej Gwiazdy, dopiero od Maaskanta uczymy się cierpliwego, konsekwentnego rozgrywania piłki i zgubienia obrony przeciwnika. Bez większych problemów dochodziliśmy do pola karnego Skonto, ale w tym miejscu zaczynały się problemy. Próbowaliśmy dośrodkowań, ale wynik pojedynku Genkov vs 3 obrońców Skonto był z góry wiadomy. Inna sprawa, że te dośrodkowania były za lekkie albo niecelne. Brakowało krótkich, szybkich podań na małej przestrzeni i ruchu do piłki. W drugiej połowie Wiślacy chcieli wciągnąć Skonto na naszą połowę, "zaprosić" do atakowania, żeby rozlużnić zasieki rywala. Prawie się to udało, gdy po faulu w ataku zawodnika z Rygi, Wisła szybko rozegrała rzut wolny, piłka znalazła się u Meliksona, ten świetnie wypatrzył Ilieva, któremu zabrakło pół metra, żeby przejąć piłkę i strzelić bramkę. Im bliżej było do końca meczu, tym większe rozluźnienie w naszym zespole. W meczach pucharowych potrzeba trochę cwaniactwa, mamy korzystny wynik, kwadrans do końca, gramy w przewadze, a Skonto ma w tym czasie najlepsze okazje do strzelenia gola. To są puchary - jeden błąd może zadecydować o awansie rywala. Trener Maaskant zwracał uwagę na koncentrację przez cały mecz na treningach i powinien robić to nadal. Gdy jeden z piłkarzy popełni błąd, kolega ma go asekurować. To nie liga, w której mamy 30 kolejek i możemy pozwolić sobie na kilka porażek.
Ostatnio edytowane przez FraMat : 14.07.2011 o godz. 15:17.
![]() "Nawet jeśli przegrywasz, to krótko musi trwać, bo mistrza ten zdobywa, który potrafi grać" |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
#1494
|
|
Panowie, nie wiem czy Wy macie świadomość, ale my mamy prawo wymagać prezentowania określonego poziomu. I jak K@onrado napisał, czy też nie, mamy prawo wylewać na nich pomyje, jeśli skompromitują nasz klub, właściciela i kibiców. Zawodnicy pobierają takie pieniądze, że nie może być tak, że odpadamy z zespołem którego piłkarze zarabiają 10 razy mniej niż nasi. Generalnie prawa piłkarskiego rynku są tak bezmyślne, że teraz zarobi w polskich klubach w ogóle nie reprezentują umiejętności. Dlatego, niech piłkarze wiedzą, ze jak chcą zarabiać określone pieniądze, to niech prezentują określony poziom. Najciekawiej jest w Turcji. Tam jak przychodzisz do klubu to traktują cię jak mesjasza, a weź zagraj kilka słabszych meczy, to chcą wywieść na taczce gnoju! Tyle ode mnie.
![]() Jakub Wędrowycz na pierwszego trenera Wisły Kraków!!!!!!!!!!!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Skąd: Siemianowice Śląskie
Offline |
#1495
|
||
![]() |
|||
|
|
Senior Member
Od: 04.2011
Skąd: z gabinetu Cupiała
Offline |
#1496
|
![]() Skoro Genkow przez 75 minut nic nie zdzialal to co mial zrobic Biton przez 15? Przy takiej grze jaka zaprezentowalo Skonto napastnik by zaistnial tylko wtedy gdyby dostal pilke na glowe/noge. A ze wczoraj za wielu okazji nasza ofensywa nie wypracowala to i napastnicy byli niewidoczni. Prosta sprawa. Dlatego nie krytykowalbym tak naszych napastnikow bo oni w takich sytuacjach i przy takim stylu gry przeciwnika maja przede wszystkim konczyc akcje a ze ich nie mieli to jest chyba najmniejsza w tym ich wina. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#1497
|
bramki: 0-1 strzały: 7-11 strzały celne: 2-4 rzuty rożne: 3-4 spalone: 1-2 faule: 22-12 żółte kartki: 2-1 czerwone kartki: 1-0 Wyrażaj niezadowolenie ale nie kłam. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#1498
|
|
Samuelson to prowokator z Pyrlandii albo zza błoń , zobaczcie na datę jego rejestracji , proponuję dodać go do ignorowanych i nie cytować.
![]()
Należę do Socios Wisła Kraków od 11/2018
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2009
Skąd: UK/ Energy2000
Offline |
#1499
|
|
Przygotowania zaczely sie 4 tyg. temu , efektow nie ma , jak byla kopanina tak byla , i nie zapowiada się żeby to się zmieniło , Sobolewski z Wilkiem umieją ino grac do tylu i do siebie na wzajem. Sorry ale w walce o LM tak się nie gra , trzeba trochę pomysłu , podać długą piłkę , pociągnąć trochę grę , tego Wilk z Sobolem nie robią , i to jest zajebisty minus. Nie wiem jak to będzie w 3 rundzie ale ja to widzę czarno.
![]() "JEDNA WIARA JEDEN KLUB WISŁA KRAKÓW AŻ PO GRÓB"
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Offline |
#1500
|
|
Wynik jest dobry w kontekście rewanżu. Drużyna się dociera, jest nierozkręcona. Dajmy im szanse, miejmy cierpliwość. Ja w tą drużynę a szczególnie w naszego trenera wierze. Wszystko wskazuje na to, że przejdziemy Skonto a weryfikować zespół będzie można przy lepszym przeciwniku
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|