
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#1
|
|
Racjonalizm polega też na tym, że przyszłość rozpatruje się, biorąc pod uwagę wszelkie warianty.
Np. takie, że nazwisko można sobie wyrobić ale i zeszmacić. Kij ma dwa końce. Nie znam dobrego trenera z zachodu, który angażowałby się w Wisłę na 100%. Co więcej, jesli patrzymy na zachód - jesteśmy skazani na trenerów na dorobku (takimi byli i Petrescu i Maaskant). Wrzucałem tu już wypis z CV Maaskanta, przejął pracę w podobnych jak Moskal okolicznościach. Zero sukcesów na koncie. Gdzie były wtedy te "wyważone, racjonalne wpisy"? Pracę trenera ocenia sie przez pryzmat wyników, progresu zespołu i progresu poszczególnych piłkarzy. Lubię opowieści o braku charyzmy, jak to piszecie, "Kazia". A prawda jest taka, że to za tego "Kazia" piłkarze zaczęli zasuwać po boisku; to za "Kazia" gramy wysoko i agresywnie pressując; to za "Kazia" próbujemy jakichs ZESPOŁOWYCH ataków; szybsza gra, wymienność pozycji, wreszcie - to ten wasz "miętki Kazio" sadza na ławie nazwiska i rotuje składem. I co ciekawe, póki co nie ma o to w zespole pretensji. Dwie rzeczy mieszasz, Hateful - emocje i weryfikacja umiejętności MOGĄ, choć nie muszą, wzajemnie się wykluczać. "Kaziu", "Józiu" czy nawet "Pepe" to wyraz relacji, sposobu bycia człowieka. Resztę weryfikuje boisko. Ciebie nie przekonuje to, co widziałeś za kadencji Moskala, dla mnie to zalążek czegoś dobrego, idzie to w dobrym kierunku. Hurraoptymistą nie byłem i nie będę, bo żeby wydobyć potencjał z jednostki potrzeba czasu i splotu wielu okol;iczności - a co dopiero mówić o wydobyciu potencjału z kadry. PS. A, ten argument a la "Kaziowi nie trzeba tyle płacić, więc jest cienki" - baardzo racjonalny. Ogon kręci psem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2003
Skąd: strefa chillout'u
Offline |
#2
|
To nie Moskal sprawił, że nagle piłkarze zaczęli grać lepiej/inaczej/szybciej itd. Absolutnie nie widzę progresu w ciągu tych 6 meczów. Gramy to co graliśmy. Z drobnymi poprawkami, które w sumie ze szczęściem wpłynęły na cały obraz. Zresztą o jakim progresie można mówić na 6 ostatnich meczy w ciągu całej rundy? Muszę oddać Moskalowi, że świetnie trafia ze składem wyjściowym na mecz. Widać, że umie określić kto jest w najlepszej dyspozycji w dniu meczowym. Natomiast problemy są ze zmianami, które nie dość że są z reguły za późno to jeszcze absolutnie nic nie wnoszą, a wręcz pogarszają poziom gry zespołu. Przestańmy mitologizować Moskala tak samo jak mitologizujemy Małeckiego. To że ktoś jest Wiślakiem nie znaczy że spełnia kwalifikacje do pracy/gry w klubie. Jeśli by tak było to my wszyscy powinniśmy tam pracować. ![]()
c.d.n.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#3
|
|
Problem tkwi gdzie indziej. Są tylko momenty, coraz dłuższe, ale brakuje konsekwencji na cały mecz. Póki co stać nas na jedną dobrą połowę (vide Śląsk czy oba mecze pucharowe). Do tego plusem jest plastyczne podejście do ustawienia, bo np. w tych krytykowanych meczach z Górnikiem i Polonią Moskal przeprowadzał zmiany (moim zdaniem - na czas, ale tu znowu optyka, Ty widzisz tak ja inaczej, nie ma sensu sie spierac) nie tylko personalne, ale i w ustawieniu. Moskal szuka i reaguje. To nie jest jakiś cyborg bez posłuchu, który boi się piłkarzy i reakcji tłumu / właściciela. Cytat:
Natomiast NIE WYKLUCZAM - i cieszyłoby mnie to bardzo - gdyby POZA KWALIFIKACJAMI człowiek pracujący dla Wisły był Wiślakiem. To jest rzeczywiście takie trudne do zrozumienia? |
||
|
|
Senior Member
Od: 10.2003
Skąd: strefa chillout'u
Offline |
#4
|
Ale na razie nawet nie miał czasu pokazać jaki jest jego pomysł na Wisłę. Tak więc zostajemy z wielkim znakiem zapytania. PS.Uwaga o byciu Wiślakiem, kwalifikacjach i tworzeniu mitów była ogólna do całej dyskusji na forum (a nie do Twojej osoby). Niestety to niektórym hasło "Wiślak" przysłania zdolność racjonalnego myślenia. Vide np. argument o świetnych wynikach Moskala. Jakie one tam świetne. Raczej neutralne. A awans zawdzięczamy chyba bardziej układowi gwiazd niż trenerowi ![]() ![]()
c.d.n.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#5
|
|
Jestem pod wrażeniem tego posta...
Nie zmienia to jednak faktu, że w tym klubie decyzje są podejmowane emocjonalnie, a nie racjonalnie. Może dlatego, że boss wobec Wisly jest bardziej kibicem niż managerem? |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#6
|
|
@ Lukasz,
jest jeszcze istotny czynnik, który inwestor (właściciel klubu również) powinien brac pod uwagę - "krzywa progresu / regresu". To nie jest tak, że Moskal czy jakikolwiek inny trener jest punktem w czasie, więc rozpatrujemy go tylko za "teraz". Trzeba ocenić jego pracę w kontekście tego, w jakim momencie ją rozpoczął, jak prezentowała się drużyna etc.. Dla mnie to krzywa wznosząca. i jeszcze jedno @Hateful - piszesz, ze Moskal MUSI przeżyć własną ilość porażek, popełnić błedy, by je potem móc naprawiać / omijać = nazywasz to doświadczeniem. Absurd. Mądrość człowieka polega na tym, że swoje doświadczenie potrafi wzbogacać o wyciąganie wniosków z błędów innych. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#7
|
Myślę iż nie da się w przeciągu czasu który dostał Moskal wiele zmienić. Da się, bazując na tym co wspólnie/pod dyktandem Maaskanta wypracował, spiąć pośladki i liczyć na szczęście. Zrobił co do niego należało a szczęście było po jego stronie. Wielkie brawa. Czy to gwarantuje progres? Nie. Czasami jest tak iż bardzo dobrego pracownika przenosi się na inne, wyższe stanowisko i okazuje się to niewypałem (przeniesienie kompetencji w niekompetencję). Nikt nie zagwarantuje ze ze świetnego asystenta Kazek przerodzi się w świetnego trenera. Może być rożnie. Nie zaryzykujesz nie dowiesz się a czy warto zaryzykować to najlepiej wiedzą w klubie (mając przed nosem inne kandydatury). Ot życie. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#8
|
Problem polega na tym, że tyle samo ryzykujemy, stawiając na nieopierzonych z zachodu (Maaskant, Petrescu) co na Moskala. Futurologia - ja uważam, że warto zaryzykować, Ty uwazasz że nie. Kropka. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#9
|
Patrząc na historie masz racje. Patrząc na finanse pewnie masz rację. Generalnie masz całkowitą racje, nawet przychylam się do Twojego zdania. Co więcej twierdze ze to nie jest problem, to jest klęska urodzaju. Natomiast patrząc na wytłuszczony fragment cytatu, skoro tyle samo ryzykujemy (i tu się zgadzamy) to u Ciebie o wyborze decydują: sympatia/'względy wiślickie'. Ja nie nie mam zdania kogo wolałbym, bo dla mnie wybór z jednego to nie wybór. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#10
|
![]() |
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#11
|
|
Jak idziesz pod nóż do doświadczonego chirurga to masz mniejsze ryzyko spartolenia operacji, niż jak się dajesz kroić studentowi V roku medycyny... A stosując taka analogię, to dla mnie Moskal to właśnie taki student V roku, który co prawda asystował przy operacjach, ale tylko asystował...
Ja też uważam, że nie warto. Za dużo mamy do stracenia. ![]()
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński "I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..." |
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#12
|
|
Właśnie o to chodzi, że tej opcji 3. nie widać. Petrescu, Maaskant (Okuka i Licka byli znani z naszej ligi, więc superduetu nie wliczam). Tak wygląda nasza jedyna "opcja zachodnia". Młody, na dorobku.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#13
|
||
2006 - ukończony kurs trenerski. 2007/2008 - trener Barcelony B. W 2008 objął pierwszy zespół. Więc w momencie objęcia miał mniejszą praktykę niż Moskal ![]() Cytat:
Cytat:
![]()
CZY WYGRYWASZ, CZY NIE !!! ZAWSZE JA KOCHAM CIĘ !!!!
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#14
|
||
Jak to nie da sie wiele zmienić? Zmiany w grze wynikają ze zmiany w głowach zawodników, którzy zamiast snuć sie po boisku zaczęli biegać i kolektywnie współpracować. Do tego potrzeba dwie godziny albo i dwa lata nie wystarczy. Dlaczego to co wypracowywał Maaskant nie działało puki Maaskant siedział na ławie? Na złość mu ktoś robił? Nie, taki Kirm miał bieganie w dupie bo choćby przeleżał cały mecz w narożniku boiska, trener Maaskant znów wystawiał go do leżenia na kolejny. Wiec po co sie męczyć. Reszta jak na to patrzyła to co sobie myślała? Po co mam ja zap...... skoro leżący Kirm i tak będzie leżał w pierwszym składzie. I zamiast progresu mieliśmy regres, bo wszystkim zaczęło latać. Dlatego jak pojawił sie Moskal, pojawiła się nadzieja na zależne od zaangażowania decyzje personalne to różnicę widać było natychmiast. Jak ktoś kto był świetnym wszechstronnym piłkarzem, był świetnym asystentem trenera, może nie być świetnym trenerem. Musiały by o tym decydować sprawy osobowościowe a o te u Moskala jestem spokojny. Wziąć jeszcze Kule na asystenta i za rok Liga mistrzów nasza.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 22.12.2011 o godz. 11:07.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#15
|
Czy to z Maaskantem (mecz z Fulham u nas i nawet przegrany mecz z Fulham na wyjeździe) czy to z Moskalem, graliśmy dokładnie tak samo i to samo. Szczęscie zapewniło nam awans. Moge zgodzic się co najwyżej na to, że Moskal ma więcej szczęscia od Maaskanta, ale nie na to, że zmienił sposób gry po zwolnieniu Maaskanta. Wrócili kontuzjowani piłkarze, wróciła świeżość i Moskal po prostu tego nie spieprzył. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2011
Skąd: KRK
Offline |
#16
|
Na mecz z Twente kontuzjowanych było 5 obrońców: Lamey Chavez Jaliens Czekaj Paljić Nie trzeba ci chyba mówić że zdarzało się że wszystkich 4 podstawowych obrońców to własnie ci z w/w piątki. Maaskant grał 4 mecze w lidze Europejskiej. Ile punktów zgromadził? 3 Moskal grał 2 mecze w lidze Europejskiej. Ile punktów zgromadził? 6 Tylko ślepiec nie dostrzega róznicy w meczu Wisła-Odense a Odense-Wisła, oraz Twente-Wisła a Wisła-Twente. A nawet jak ktoś jest ślepy, to wystarczy spojrzeć na wynik. A jak to ci nic nie mówi, to już chyba jesteś nie ślepy, ale głupi. A na deser bilans bramkowy w LE: Maaskant - 3-11 Moskal - 4-2
Ostatnio edytowane przez Fiti : 22.12.2011 o godz. 14:37.
![]()
"Franek ma swoje zdanie, z którym sam się nie zgadza" - Jan Tomaszewski
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#17
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#18
|
Biegać to znaczy odpowiednio szybko reagować na wydarzenia boiskowe odpowiednim przesuwaniem się w odpowiednim tempie. Zarówno w obronie jak i w ataku. Takie jest moim zdaniem główne zadanie trenera.Trener dobry tym się różni od słabego, że potrafi efektywnie przekazać drużynie jak najskuteczniej biegać. Ktoś kto potrafi powiedzieć jak biegać, ale nie potrafi przekonać do biegania to nie trener. Najkrócej mówiąc zawodnik który nie biega musi mieć pewność że nie pogra inaczej jest plaża.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 22.12.2011 o godz. 20:45.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#19
|
|
U nas sie nie da zrobić zmian które wzmocnią zespół. Ci co siedza na ławie nie siedza tam bez powodu. Są słabsi, dlatego jak zmieniają podstawowego grajka normalne, że gra się pogarsza.
No ewentualnie jakby wstawiać Kirma, i zmieniać go na Ilieva, albo Jaliensa, a robić zmiane na Jovanovicia. Wtedy zmiana rzeczywiście by była na plus, bo gorzej się nie da grać. No ale wtedy byłby zarzut, że nie trafił z podstawowym składem ![]() ![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2008
Offline |
#20
|
|
Nowy trener powinien wreszcie w zimie popracować dużo nad atakiem pozycyjnym (jak to Guardiola nazywa: "mądrym bieganiem"). Ten element musi być wymogiem, a nie luksusem i szczytem możliwości w pojedynczych meczach z silnym przeciwnikiem. Jeżeli Kaziu da radę, nie widzę przeszkód, jeżeli nie, to koniecznie potrzeba zakontraktować takiego (poparte uprzednimi wynikami), który to umiejętnie wdroży. Kazek wówczas jako asystent, a po np. 2,5 roku (zrobić z nim już teraz umowę przedwstępną), jako samodzielny trener.
Zastanawiam się czemu tak długo nie podają oficjalnie nominacji dla Kazka (co podobno jest niemal pewne). Czyżby jednak inna opcja...? |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#21
|
|
Jak nie każdy kibic podziela zdanie SKWK to zbierzcie się, przyjdzcie na walne zgromadzenie, oddajcie swoje głosy i wybierzcie nowego prezesa i nową władzę.
SKWK wydając jakieś oświadczenie nie wejdzie na forum i spyta anonimowego gościa z internetu "ej, spodoba Ci się oświadczenie bo nie wiemy czy mamy je napisać" Chcecie zmian w SKWK to zapiszcie się do Stowarzyszenia, przyjscie na walne zgromadzenie przy wyborze nowych włądz w SKWK i po kłopociie. Markus ma wiele nowych pomysłów, więc oddajcie na niego głos. Choćbyście się rozpisali na 20 stron to podejścia SKWK do pewnych spraw nie zmienicie. Od tego są walne zgromadzenia SKWK gdzie każdy face to face omawia różne tematy. Pamiętam sytuację choćby ze stadionem. SKWK złe, SKWK nie pilnuje stadionu.. SKWK zorganizowało akcję przyjścia i podyskutowania. Może 2 osoby się zgłosiły. Sytuacja z Frankowskim. Ależ pociski na forum szły w stronę SKWK. Nikogo na spotkaniu nie było. Kozaki sie rozmyły w necie. SKWK ma pełne prawo wypowiadać się w imieniu wszystkich kibiców, bo to Stowarzyszenie Kibiców jak każde inne i każde z nich ingeruje w sprawy czysto sportowe. A to co jest na stronie Stowarzyszenia zależne jest do tego na kogo oddadzą głosy zrzeszeni kibice. Chcąc coś zmienić najlepiej się zapisać do SKWK, podać swoją kandydaturę i liczyć na głosy przychylnych. Klub gdzie kibic nie ma nic do powiedzenia jest klubem nijakim. Taka Odra Wodzisław..albo gorzej. Transfery, trenerzy, i inne aspekty czysto sportowe to wszystko jest w rękach prezesów, działaczy, rad nadzorczych itd. Tyle że oni się zmieniają co po chwilę, odchodzą, przychodzą, zmieniają kluby jak rękawiczki. Oni z Wisłą nie czują jakiegoś przywiązania, po prostu wykonują swoją pracę a Wisłę traktują tylko jak zarobek. A dla kibiców Wisła to sens życia ii to oni zostaną na zawsze dlatego kibice muszą ingerować w takie sprawy jak transfery czy trenerzy bo dla nich Wisła jest najważniejsza, kierują się pewnymi zasadami, honorem, wartościami i dla nich niepojęte jest by ktoś taki jak Świerczok grał w Wiśle.. a dla działaczy pewnie i tak, bo liczy się dla nich tylko przelicznik finansowy i sukces sportowy. Co nie zmienia faktu że nie są aż tacy głupi i po oświadczeniu SKWK sobie musieli odpuścić, choć pewnie ich ta decyzja i tak bolała.. i to jest przerażające. Valcks i inni tak czy siak w niedługim czasie odejdą więc dla nich to wszystko jest mało ważne.. wiec kibice muszą na bieżąco obserwować sprawy klubu bo co logiczne przyjdzie nowy Valcks i inni i tak w kółko.
Ostatnio edytowane przez CH. : 21.12.2011 o godz. 15:34.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 09.2010
Skąd: Kraków/Bolechowice
Offline |
#22
|
|
Markus na Boga, ale jacy to byli trenerzy ? Co Oni o Wiśle wiedzieli ?
To byli trenerzy bez pracy, których nikt nigdzie nie chciał ... coś jak nasi stali bywalcy tzw. "karuzeli trenerskiej" Tą kasę co byśmy wydali na trenera, lepiej wydajmy na lewego obrońce. Więcej pożytku to przyniesie. |
|
|
|
ANAJNARAB
Od: 05.2004
Skąd: od siebie
Offline |
#23
|
|
Tak odnośnie progresu i regresu.
Progres jest taki, że w Lidze Europejskiej i w meczu z Śląskiem to nasi piłkarze biegali i nie było dla nich piłek straconych.W ekstraklasie człapali po boisku i dominowała ogólna bylejakość i to jest regres no może stabilizacja tego, co było za późnego Maaskanta. Tylko czy to prawdziwy progres czy chęć pokazania się w Europie bądź wzrost mobilizacji spowodowanych stawką meczu. Czy Moskal tę determinacje z meczów LE potraf przenieść na mecze z Podbeskidziem, Zagłębiem Prawda jest taka, że kondycja zespołu, która była na koniec sezony to zasługa Maaskanta. ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#24
|
W meczu z Twente poza Nunezem, Wilkiem i Diazem grali zawodnicy, którzy jakoś szczególnie nie mogli być tym sezonem zmęczeni. A co do przygotowania fizycznego by Maaskant - od razu wyłania się przed oczami obraz po meczu z Ruchem, gdy zawodnicy padli na murawę tak, jakby skończyła się dogrywka. |
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2011
Offline |
#25
|
|
Markus uważam że nie masz całkowicie racji.
Odnośnie Moskala : powiem Ci tak myślę że Kazek ma umiejętności.. aby prowadzić Wisłę , co się w naszym klubie zmieniło od czasu przejęcia przez niego funkcji 1 trenera : - nie ma ustalonej pierwszej 11 w której zmiany zachodzą tylko dla tego że jest kontuzja albo zawieszenie ! a tak było za Maskanta ! - jest wysoki presing zaraz po stracie piłki ! jest Obrona całą drużyną ! a nie jak za Roberta do 40 metra przed naszą bramką mieli to w dupie i za Roberta pracowała tylko defensywa i def. pomocnicy a teraz pracuje cały zespół na odbiór piłki ! - utrzymujemy się dłużej przy piłce , na razie tylko momentami ładnie klepiemy piłkę (skrzydłowi i pomoc ) a nie jak za RM między obrońcami . - zawodnicy przez to iż dopiero 2 godziny przed meczem dowiadują się kto zagra , zapieprzają na treningu i w meczu ! - Kazek nie boi się posadzić na ławce Bitona czy Małeckiego jeśli widzi że nie pracują na zespół tylko pod siebie !!! - nie czepiajcie się Kazia za mecz z Polonia bo tam wyruchał na sędzia i gdyby nie to remis przynajmniej by był ! - to samo odnośnie Górnika , co można zrobić z zespołem przez 7 dni ? Kazimierz Moskal to najlepszy trener jaki mógł się nam teraz trafić... , a doświadczenie ma ... być asystentem u tylu trenerów ... |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#26
|
|
Ile osób tyle opinii.
Calkowicie popieram Markusa. SKWK jest największą reprezentacją kibiców Wisły i niewątpliwie ma prawo reprezentować tę część kibiców, ktora się z nim identyfikuje. Jednak nie ma żadnych kompetencji do wpływania na politykę Wisły. Ani personalną, ani sportową, ani finansową, ani żadną inną. Co najwyżej na politykę klubu wobec kibiców. Rozumiem akcje zwracające uwagę na niestosowność zatrudnienia tego czy innego kopacza, bądź trenera, czy działacza. Dlatego akcję z poparciem Moskala rozumiem jako jedynie wyrażenie poparcia dla działań Moskala powiązane z nadzieją, że jako prawdziwy Wislak i fachowiec będzie w stanie spełnić oczekiwania właściciela, zarządu i kibiców. W takiej kolejności. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#27
|
Tą wiedzę ma za to Valcks i dlatego tylko i wyłącznie do niego powinna należeć decyzja w tej sprawie. Nie do mnie, nie do Ciebie, ani do SKWK. Ponieważ nie mamy ani wiedzy, ani kompetencji ani nawet odpowiedzialności Valcksa, próby wpłynięcia na niego są wielkim błędem (mówiąc łagodnie). I to przy pomocy argumentów, które same w sobie nie czynią jeszcze z nikogo dobrego trenera. A sprawy, które wymieniłeś, nie są tylko cechą Moskala, podobne decyzje może podejmować każdy z trenerów, wielu z jeszcze lepszym skutkiem i w jeszcze lepszych momentach.
Ostatnio edytowane przez Markus : 21.12.2011 o godz. 17:51.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#28
|
gdyż: |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#29
|
MOSKAL KAZIMIERZ NIE RUSZ KAZIKA BO ZGINIESZ |
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#30
|
|
Ale widzisz bartus - jak już pisałem wcześniej niestety dla Pana Kazimierza nie nazywa się Kazimeiro Moskaneiro i nie zarabia 400 tys ojro miesięcznie.
Przy okazji chciałbym kiedyś przeczytać życiorys chociaż jednego trenera z tej całej gromadki, która się pchała do nas drzwiami, oknami a jeden podobno nawet wpław przez nieczynny basen ... A co do SKWK - jak sama nazwa mówi nie jest to stowarzyszenie "Miłośników sadzenia pietruszki w weekendy" ale Kibiców Wisły Kraków i ma święte prawo wypowiadać się wszelkie tematy związane z klubem. ps. Ciekawe jakie atuty mają zwolennicy Smudy - ani nie zagraniczny, ani nie nazywa się Francesco ... ani tym bardziej nie ma umiejętności Czyżby działała stara polska maksyma wyborcza "nie głosuję za ale głosuje przeciw" ? ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|