
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#1
|
|
57 dośrodkowań, z których tak naprawdę jedno trafiło do adresata, kiedy to Kirm główkował z 5 metrów i nie trafił bramkę. Pozostałe albo były tak fatalne, że przelatywały przez całe pole karne albo nie było w tym polu karnym nikogo do kogo ta piłka mogła trafić.
Ciekawie operowaliśmy piłką ale zabrakło elementu zaskoczenia no i oczywiście brak napastnika, bo żaden z wariantów Maaskanta nie wypalił. Do przewidzenia też było, że albo w końcu zmęczymy ich i wbijemy jakąś bramkę albo nas dobiją jakąś zabójczą kontrą. To forum ma naprawdę cudowne wahania nastrojów. Pamiętam głosy po porażce z Azerami, że będziemy się bić od utrzymanie albo staniemy się ligowym średniakiem. Pod koniec rundy jesiennej 2 miejsce uznano za cud i fart, a po starcie rundy wiosennej połowa forum namaściła Wisłę na Mistrza. A ta podnieta, że Jaga jest 3 punkty za nami to już śmiech na sali. My nie mamy się skupiać na nich tylko na sobie i na każdym następnym meczu. Niektórzy tutaj twierdzą chyba, że Jaga wygra wszystko do końca. Jakbyśmy mieli za sobą Barcelonę to wtedy rozumiałbym strach.
Ostatnio edytowane przez Jagul : 22.04.2011 o godz. 09:29.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: 50°03′41″N 19°56′18″E
Offline |
#2
|
|
Ile tu już osób mówiło o pewnym mistrzostwie ? Tracimy punkty a przed nami derby, Amica i Legia, będzie bardzo cięzko.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#3
|
|
Nie no, dajcie spokój. Mistrzostwo dla Was jest absolutnie oczywiste, tak oczywiste jak od lat nie bylo dla nikogo. Kazdy jeszcze pogubi multum punktów, ze jakies 55 spokojnie wystarczy do mistrzostwa.
![]()
Habemus Dubletum
LEG14 White Star Awards w kategorii: Innowierca roku 2009 Innowierca roku 2011 ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Skąd: Kraków
Offline |
#4
|
Jagiellonia ostatnio złapała dobry rytm. Są w dobrej formie. Do tego mają teoretycznie łatwiejszy terminarz od nas. My mamy ogromne problemy z wygrywaniem meczów na wyjeździe. Dlatego mecz z Lechią będzie "szalenie ważny". |
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#5
|
||
Jak widać ten sezon układa się dość dziwnie, każdy może wygrać z każdym, można głupio stracić punkty w każdym meczu, myślę że Wiślacy limit jakiegoś niefartu już wykorzystali na ten sezon remisy w Bytomiu, Kielcach, porażka we Wrocławiu paradoksalnie patrząc dwa ostanie mecze (Korona, Śląsk) to nie były jakieś tragiczne spotkania w naszym wykonaniu. Patrzmy na swój terminarz a nie na Jagiellonię
Kiedy jednak zaczęliśmy gonić stawkę, a na wiosnę wdrapaliśmy się na sam szczyt, wizja odzyskania tytułu stawała się coraz bardziej realna. Już zaczęliśmy liczyć punkty, rozpisywać mecze, gdzie można przegrać, z kim zremisować. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że ta drużyna cały czas się dociera, wypracowuje swój styl gry, nie zdobycie w tym roku MP nie będzie jakoś wielką tragedią w stylu ''świat się kończy'', pewnie, że trzeba szansę wykorzystać i bronić lidera jak najdłużej się da oby do samego końca. Wszyscy niech zobaczą na ostatni sezon, Jagiellonia to nie jest Lech a u nas nie ma już osławionego Jopa, ale trzeba uważać do końca, trzeba patrzeć tylko i wyłącznie na nasz terminarz na nasze mecze a nie na Jagę. Jeżeli będziemy wygrywać to co trzeba to zwycięstwa Jagi i tak na nic się zdadzą. Trochę bardziej spokojniejszej i realistycznej oceny sytuacji nie zaszkodzi. Jeszcze nie jesteśmy mistrzem! ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|||
|
|
Banita
Od: 09.2010
Skąd: Krk
Offline |
#6
|
|
Wyjazd miazga
szkoda bylo wyjezdzac. Powrot... 6h praktycznie na stojaco w (niestety) zarzyganym wagonie i z gosciem ktory obawial sie najazdu Jude Gangu praktycznie co 5 min(kto byl w wagonie ten wie o co come on Na minus postawa naszych kopaczy... nie mowie juz nawet o tym ze grali miernie(bo grali) Podczas calego meczu wszyscy ich mocno dopingowali a na koncu zamiast przyjsc podziekowac czy cos to sobie wyszli ot tak mimo iz caly stadion wolal zeby wrocili...
Ostatnio edytowane przez Mila : 22.04.2011 o godz. 15:36.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2008
Offline |
#7
|
|
Hej!
Chciałem was zapytać o wasze odczucia odnośnie postawy R.Sobolewskiego i nie chodzi mi o ostatni mecz (tzn nie tylko) bo trudno go winić o samobójczą bramke bo przecież chciał dobrze ale ogólnie o jego postawie w meczach , tak wiem wiem zaraz odezwą sie oburzone głosy że to świetny zawodnik itp - owszem tak jest ale to zawodnik skrajnie defensywny zauważcie jak grała Wisła w każdym meczu kiedy wystepował Wilk- o niebo lepiej! Moim zdaniem czas podziękować Radkowi i zrobic miejsce młodym tym bardziej że naprawde są lepsi a Sobolewskiego wpuszczać na utrzymanie wyniku itp |
|
|
|
Junior Member
Od: 04.2011
Offline |
#8
|
|
jako kibic z Warszawy, powiem Wam jedno - zazdroszcze Wam takiego sposobu gry i takiego trenera. Mimo porażki Wisła (zachowując pewne proporcje) gra jak Barca, a że przegrała to tylko wina braku wykończenia akcji. Jeżeli w następnym sezonie uda Wam się dodać do zespołu 2-3 zawodników i w tym jednego napastnika jakości Meliksona, będziecie niszczyć wszystkich po 5:0.
powodzenia, |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
#9
|
|
Widze, że ciągle nastroje pesymistyczne.... Ktoś tam nawet pisał, że klub jest skąpy na hotelu, bo piłkarze pojechali na mecz w dniu meczu. Paranoja co się dzieje
Marszałek ma racje, gramy dobrze, tylko zabrakło wykonawcy z przodu i tyle. Kto jest winien? Lata pięknej polityki transferowej. Trzeba teraz szybko wrócić do optymalnego skłądu i liczyć na troche szczęścia i brak kontuzji, a w wakacje na kolejnych graczy i wracamy do gry. Jest progres do tego co było kilka miesięcy temu. |
|
|
|
Member
Od: 09.2009
Offline |
#10
|
|
Nie rozumiem, jednego. Majac w atakaku piłkarza taiego jak Patryk szybkiego potrafwiacego sie urwac, my zamiast probowac szansy w szybkich podaniach w uliczke ( dodatkowo majac melikosna ktory z tego słynie ) gramy piłka do rogu i wrzuta, gdzie mały nigdy by nie wygrał takiego pojedynku, poprostu nie ma do tego warunkow, zawsze był ciezkim twardym zawodnikiem a nie huhrem ktore wysoko skacze, do tego jest niki.. A pozatym w ten sposob nie gra jesli gra sie systemem 4:5:1 kazdy to wie.. Nie podoba mi się gra Wisły i wizja na ta druzyne z 1 napastnikiem..
Na plus utrzymwanie się przy piłce, tylko brakowało jakiegos nagłego przyspieszenia. PS. Gdzie mozna zobaczyc dokładne statystyki z tego meczu |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2010
Offline |
#11
|
|
Ale gdzie ten Małecki miał się rozpędzić jak Nasi stoperzy grali na połowie Śląska większość meczu?
|
|
|
|
Member
Od: 12.2010
Offline |
#12
|
|
Były kilka stron wcześniej, jak znajdę to dam link
![]() Edit: http://up.programosy.pl/foto/canal+_...1_220704_1.jpg |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#13
|
. To była świetna taktyka na dzisiejszą Wisłę. Maor zwykle gra słabiej w pierwszych połówkach, kiedy piłkarze mają siły i trzymają pozycję, wystarczyło więc ekstremalnie zamurować bramkę i nasza gwiazda straciła połowę ze swojej wartości. Problem z Małym nie polegał na tym, że nie nadaje się na pozycję wysuniętego napastnika (choć być może rzeczywiście nie ma predyspozycji), ale na tym, że już w meczu z Koroną zgasł, zatracił gdzieś swoje atuty, które pokazał na początku rundy. Przy tak zagęszczonej obronie trzeba grać bardzo szybko i precyzyjnie (tego nie zrealizowaliśmy), strzelać z dystansu (było kilka strzałów, ale generalnie od dłuższego czasu nie jest to nasza mocna strona) lub wrzucać precyzyjne piłki w pole karne na dobrze grających głową zawodników (wygląda na to, ze poza Genkovem nie mamy obecnie takowych). Właśnie w tym leży problem Wisły. Nie da się dostosowywać do każdej sytuacji taktycznej, jeśli tylko jeden zawodnik gra dobrze głową, jeśli słabo wykonujemy stałe fragmenty gry, jeśli... Myślę, że paradoksalnie mecze z Lechią, Legią czy Lechem będą dla nas o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze dla oka. Jeśli oczywiście nie damy się zdominować lub nie stracimy szybko bramki z niczego. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2007
Offline |
#14
|
|
Orest Lenczyk pokazał reszcie ligi jak z nami grać. Boję się, że teraz inne potencjalnie słabsze od nas drużyny jeszcze bardziej będą murować bramkę i czekać na kontrataki. We wczorajszym meczu zabrakło piłkarskiej mądrości, skoro nie dawały nic wrzutki trzeba było grać z klepki szybkimi podaniami i próbować łapać wolne. Niestety za mało wolnych z przed pola karnego. Słabo zagrał Mały.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Offline |
#15
|
|
Małecki pokazał tym meczem co jest wart
![]() Taki z niego napadzista jak z Kowalskiego obrońca ![]() |
|
|
|
maurotanin
Od: 04.2004
Skąd: je wziąłem pewnie zapytacie :]
Offline |
#16
|
![]()
Po burzy słońce wychodzi zza chmur...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#17
|
|
Wisła na ten moment nie potrafi grać inną taktyką niż 4-5-1. W ogóle nie wykorzystywali napastników w drugiej połowie, tylko akcje standardowo kończyły się na linii pomocy
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#18
|
|
Zastanawia pewien fakt, bo patrząc na ostatnie spotkanie z GKS-em u siebie, zagraliśmy bez dwóch podstawowych zawodników ( Sobolewski i Małecki) i o dziwo nasza gra wyglądała dobrze, co jeszcze w zeszłym sezonie nie było tak oczywiste, a tu można powiedzieć że w drugiej odsłonie zagraliśmy najlepsze zawody w tej rundzie. Ale wróćmy do wczorajszego meczu - zabrakło jednej osoby, jednego napastnika - Genkova i Wisła nie potrafiła zamienić ok 60 dośrodkowań na bramkę!
Teraz już chyba wiemy dlaczego Skorża swego czasu domagał się wysokiego napastnika, śmie twierdzić że jeżeli Genkov wczoraj by zagrał to przynajmniej 2-3 bramki mogły dla nas paść z tych dośrodkowań, zabrakło jednego ogniwa w tej maszynie i nagle wszystko się zacięło. O ile w meczu z Bełchatowem mieliśmy kim zastąpić pauzujących, to wczoraj takiej możliwości nie było. Małecki moim zdaniem nie mógł się odnaleźć w pozycji środkowego napastnika, więcej miał z gry grając na skrzydle w drugiej połowie. Szybko stracona bramka ustawiła mecz dla Śląska, fakt faktem w statystykach i na papierze to Wisła nie miała prawa przegrać tego meczu, patrząc chociaż na posiadanie piłki, stworzone sytuacje, czy rzuty rożne. Prawda stara jak świat sprawdziła się i wczoraj - statystyki nie grają! Nasuwa się prosty wniosek po tym meczu i myślę, że nie tylko po tym - potrzeba drugiego wysokiego napastnika - wiadome Ameryki nie odkryłem tym stwierdzeniem ale coraz bardziej to widać, że na tej pozycji nominalnego środkowego napastnika mimo tego iż ''na papierze'' mamy ich paru to w rzeczywistości jest tylko jeden Genkov. Żurawski wczoraj również się nie sprawdził, moim zdaniem słabe zawody, Rios również - widać ME a Ekstraklasa dwa inne światy. Nie wiem jak inni oceniają wczorajszy występ Andraża Kirma ale mam odczucie, że chłopak trochę stanął to jego drugi słabszy występ w Wiśle w ostatnich tygodniach. ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Offline |
#19
|
Wczorajszy mecz wyglądał zupełnie tak jak za czasów trenera Skorży gdy po boisku biegał Brożek... Małecki jest dokładnie taką samą _______! Potrafi tylko rozkładać ręce i mieć pretensje do całego świata! Ale widać taki urok IKON KLUBU ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2007
Offline |
#20
|
|
Oho, znowu mamy na forum wysyp domorosłych taktyków krytykujących ustawienie. Co z tego, że w klubie jest jeden napastnik, który akurat wczoraj był kontuzjowany i tak powinniśmy grać 4-4-2, to ustawienie na pewno cudownie by nas odmieniło.
Cytat:
|
|
|
|
Member
Od: 07.2010
Offline |
#21
|
|
Ten mecz mi przypominał finał króla pomiędzy realem i barceloną , Barcelona najlepszy klub swiata a nie poradził sobie z dobrze grającymi w obronie zawodnikami realu , wiem ze są juz tylko 3 a w sumie 4 pkt przewagi , ale jak chłopaki zaczną grać w piłke , a nie mysleć juz o fecie na rynku czy grze w lidze mistrzów , to mistrza zdobędziemy .
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2003
Skąd: Piła
Offline |
#22
|
|
Wczorajszy mecz to w naszym wykonaniu bicie głową w mur.
Szybko stracona bramka ustawiła mecz. Podobało mi się to, że po jej straceniu graliśmy swoje, na spokojnie, konsekwentnie, nie było bezsensownych strat itp. Pytanie tylko co z tego, skoro przez 90 minut praktycznie nie stworzyliśmy stuprocentowej sytuacji? Śląsk ustawił się bardzo dobrze na boisku, linie obrony i pomocy gały bardzo blisko siebie w związku z czym Melikson, czy Małecki nie mieli miejsca na nabranie rozpędu i rozwiązania akcji indywidualnie. Co z tego, że w pole karne Śląska poszło ponad 50 dośrodkowań skoro nie miały one adresata? Chciałbym zwrócić też uwagę na problem koncentracji naszych piłkarzy. W meczu wyjazdowym z Bytomiem straciliśmy bramkę w 2 minucie, wczoraj we Wrocławiu również w 2. Warto przywołać też spotkanie na Reymonta z Ruchem, gdzie tuż po przerwie Ruch wbił nam gola. Ewidentnie coś tu jest nie tak. Jak zobaczyłem na boisku Żurawskiego to już wiedziałem, że będzie niewesoło. Swoją drogą dziwna decyzja Maaskanta o zdjęciu Sivakowa, moim zdaniem nie gał źle, pierwsza połowa była lepsza w naszym wykonaniu niż druga. Co do Żurawskiego to przykro to pisać, ale wszyscy widzą, że to już nie jest piłkarz tylko biegająca po boisku koszulka. Taki zimny prysznic może dobrze podziałać na drużynę i przypomnieć wszystkim, że o mistrzostwo trzeba jeszcze powalczyć, bo nikt w tej lidze nie da nam punktów za darmo. Górnika, a potem Lechię musimy wypunktować, bo najcięższe mecze dopiero przed nami - Lech, Cracovia, Legia. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#23
|
|
Ja się jeszcze raz pytam w którą niby "uliczkę" wy chcieliście te piłki za obrońców lub prostopadłe podania zagrywać, jak niektórzy gracze Sląska się ze swojego pola karnego nie ruszali. Mieliśmy zero spalonych, sami sobie odpowiedzcie dlaczego.
Poza tym dziwi mnie panika u niektórych, już wcześniej mówiło się że raczej wszystkiego do końca nie wygramy i jak gdzieś zgubimy punkty to właśnie na wyjeździe ze Śląskiem. No a teraz nagle jakaś rozpacz na forum. Przecież nikt nie mówił że o mistrza będzie łatwo, ale mimo wszystko wciąż mamy praktycznie 4 punkty przewagi a Jaga choć ma łatwiejszy terminarz od nas to wcale nie znaczy że jest on łatwy i okazji do pogubienia punktów też kilka mają. Ktoś prosił chyba o statystyki: Śląsk - Wisła bramki: 2-0 sytuacje: 11-18 strzały: 11-22 strzały celne: 5-6 posiadanie piłki (w %): 29-71 faule: 14-8 dośrodkowania: 9-57 spalone: 6-0 rzuty rożne: 1-11
Ostatnio edytowane przez martonas : 22.04.2011 o godz. 13:15.
|
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#24
|
|
A ja uważam, że Wisła już teraz może uznać sezon za udany. Co oczywiście nie świadczy o tym, że jestem minimalistą, co to to nie. Ale biorąc pod uwagę totalną przebudowę drużyny, która nota bene jeszcze trwa, a także oczekiwania właściciela i prezesów, miejsce w pucharach należy uznać za sukces. Wszak wielu z nas tego przed sezonem oczekiwała - nie było chyba ani jednego głosu, który plasowałby nas na 1 miejscu, a nawet, jeśli taki był, to raczej nikt nie brał go na poważnie.
Biorąc pod uwagę ten gorszy scenariusz, tzn. że to nie Wisła będzie mistrzem, łatwiej mi będzie przełknąć pierwsze miejsce Jagi niż Legii czy Amici. ![]()
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński "I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..." |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Staszów
Offline |
#25
|
|
Zgadzam się z willow, na jesieni po pierwszych 10 kolejkach , gdzie byliśmy w jakimś środku tabeli i graliśmy naprawdę piach, nikt nie sądził, że w tym sezonie będziemy walczyć o mistrza. Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia. Jeżeli nie zdobędziemy mistrzostwa, nie będę miał najmniejszych pretensji do nikogo. To na jesieni gładko przegraliśmy z Ruchem 0:2, z Górnikiem 0:1, do tego remisy u siebie z Koroną i Śląskiem, dochodzi jeszcze remis z Bełchatowem na wyjeździe. Trochę tego dużo jakby nie było.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Offline |
#26
|
|
Panikaaa.. Jaga wygrała ze słabiutkim Zagłębiem, beznadziejna na wyjazdach Arką i mimo wszystko przecietnym Górnikiem. Ok, mamy mecze z Legią, Lechem czy Cracovią, ale oni jadą do Bytomia, graja z dwoma warszawskimi drużynami i mają wyjazd na Cracovie. Nie wiem czemu się utarło, że Jagiellonia ma dużo lżejsze mecze do końca niż my.
Trzeba liczyć na to, że nam wczorajsza strata nic nie zrobi, a Śląskowi pomoże zdobyć trzecie miejsce ![]() Jak się nasi postarają w następnych meczach to bedziemy świętować na Legii albo z Cracovią, a to jest bezcenne ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Skąd: Kresy Zachodnie
Offline |
#27
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#28
|
|
Osobiście uważam że to Amika i Legia mogą nam zagrozić. Żadnej przewagi nie mamy. To są 3 słabsze mecze, 3 lepsze rywali i wszystko się zrównuje.
Wyjazd na Legie, z Amiką ostatnimi czasy gra nam nie leży, derby rządzą się własnymi prawami. Wyjazd do Gdańska. Lubin, który na kolejkę przed końcem może walczyć o utrzymanie i równie Polonia Warszawa, której albo Brożek strzelał bramki albo ktoś z piłkarzy Polonii, tyle że samobóje. A w 3 samobój pod rząd nie wierzę. Maskaant powiedział że Amika już się nie liczy.. najwidoczniej niektórych nie nauczył nic poprzedni sezon, dla mnie to właśnie Amika ma największe szanse. Potem Legia i na końcu Jaga. Oby moje proroctwa się nie spełniłi a Maskaant wyszedł z tego obronną ręką w przeciwnym razie będzie musiał się głupio tłumaczyć.
Ostatnio edytowane przez aNouc : 22.04.2011 o godz. 13:46.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#29
|
Dlatego też mimo wszystko jednym rywalem jest Jaga, ale oni też choćby z drużynami z W-wy powinni punkty pogubić |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#30
|
![]() Do zobaczenia po sezonie |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|