willow napisał(a):

Dla mnie jedna rzecz pozostanie zagadką. Jak można w kilkadziesiąt sekund przestać praktycznie grać w piłkę?
Nie chciałem się.wypowiadać na gorąco po meczu, bo wtedy często się traci obiektywne spojrzenie. Ale oglądam sobie teraz już.na chłodno powtórkę w Canal + i.... oni w 21 minucie spotkania zapomnieli, co grali do tego czasu!
Dokładnie od momentu faulu na żółtko na Paljicu, Wisła diametralnie zmieniła styl gry. .
|
Jak dla mnie to nie Wisła zmieniła styl a Śląsk.Wrocławianie zaczęli tak cofnięci jakby mieli zamurować bramkę, był luz w środku i faktycznie wydawało się że kwestią czasu jest strzelenie gola.Lenczyk zareagował, Śląsk wyszedł do przodu i magia prysła.
Zauważ że podobnie było z Jagą - jak pozwalali nam na rozgrywanie w środku to szło, w drugiej połowie zagęścili szyki i już było gorzej i w zasadzie tak samo było z Bełchatowem, z tą różnicą że Bełchatów w 1 połowie 'zblokował' grę w środku i nic nie dało się zrobić a w drugiej odpuścił i mieliśmy jakieś obustronne akcje.
Niestety Wisłą przy agresywnej grze w środku, jest naga i jest naga od dawna już.Jak dla mnie nie da się tego zmienić kilkunastoma treningami, pogadankami itp.
Na dziś można jakoś liczyć na Paljicia,Riosa, być może Wilka i Boukhariego oraz Małego ze starego składu.4 na 5 jest nowych, marokańczyk ma zaległości.
Wiosna to jest realny termin gdy powinny przyjść realne wyniki.