KaSzTaN napisał(a):

|
Nalezne, mial kontrakt? mial. Tak samo byloby z kazda inna osoba, podpisujesz kontrakt z pracodawca na 3 lata, ale po 2 mowi Ci ze slabo sie spisujesz i chce zerwac umowe, to musi wyplacic odszkodowanie, a oni mu zlotowki zaplacic..
|
No właśnie. Ludzie czy tutaj są same dzieciaki ,które nic nie pamiętają. Kasperczak miał długoterminowy kontrakt korzystny finansowo ,który sam został zaakceptowany przez Cupiała. Potem jak przegraliśmy z Tibilisi to Cupiał chciał się Heńka pozbyć w diabły i tak zrobić ,żeby ani złotówki nie dać odszkodowania. Kasperczak chciał skrupulatnie wyegzekwować kontrakt ,za którego warunkami w chwili pucharowego sukcesu namiętnie optował sam właściciel Wisły. Potem się karta odwróciła ,przyszły pucharowe porażki. Cupiał jak to Cupiał stracił cierpliwość. Warto pamiętać ,że jesienią 2004 roku Wisła wygrywała mecze w lidze minimum różnicą 3 bramek do tego miażdżyła krajowych rywali stylem ,rozmachem ,polotem. Z takim Łęcznymi ,Odrami czy Pogonią Szczecin to się Wisła bawiła jak kot myszą 1-7 w Lubinie. Kasperczak chciał zostać ale nie mógł. Przyszedł Liczka. Rozpoczęły się kwasy w drużynie. Szymkowiak powiedział ,że jak odchodzi Kasperczak to on też już perspektyw dla siebie w tym klubie nie widzi i sprzedano go do Trabzonu. Pół roku później Żurawski poszedł do Celticu.