The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 07.11.2009, 22:28
bez napinki, ale niektórzy na tym forum od poczatku sezonu, nawet po zwycięstwach krytykowali Wisłe za styl gry, głosząc, że nie daje on nadziei na jakąkolwiek druzynę grająca lepiej w obronie, lub umiejętnie grająca pilką.
Wtedy "wielcy kibice" oburzali sie piszac, ze się "w d... poprzewracało" i , że "najwazniejsze sa trzy punkty".

Teraz kiedy "trzech punktów" zabrakło, nagle okazało się, że większość, prawie wszyscy, od poczatku dostrzegali braki w grze Wisły.
Zastanawiające.

Dlatego nie podsumuję gry Wisły w mezczu z Legią.
Podsumowywałem styl gry wielokrotnie w zwycięskich meczach i wszystko sie powtarza. Nie ma sensu pisanie tego samego.

Na dzisiaj trzonem Wisly są cudzoziemcy:
- Marcelo, Alvarez, Kirm (maja i umiejętności i chęć do gry, zamiast chowania się na boisku)
- Diaz, Jirsak (mają duże chęci i niemałe umiejętności - Diaz jest tylko bez formy)
Dochodzą Głowa, Sobol i Malecki.
- dwóch pierwszych pominę (nie grali)
Mały ma duze chęci, ale zabraklo mu umiejetnosci, a także ma chyba zniżke formy (Frantic się kłania)
Reszta to tylko troche umiejętności wystarczajacych na naszą ligę (P. Brożek, Pi Brożek, Ćwielong) ale na przykład w przypadku Pawła, spadek formy i niechęc do gry aż nazbyt widoczna - w zasadzie to w jego miejsce mogłby wystapić ktokolwiek z ME - różnicy nie byloby widać.

Podstawowy mankamanent Wisły moze byc podsumowany nieśmiertelnym zdaniem Kaspra:
"Wszyscy stoja i czekają nie wiadomo na co"...
Czyli nie wychodzenie na pozycję, nie pokazywanie się partnerowi, co skutkuje koniecznością gry do tyłu, albo wiklanem się w dryblingi, albo nieprzemyślanym podaniem z pominieciem rozegrania.
To było widać doskonale wczoraj.
Do gry pokazywali sie z przodu tylko Kirm i Mały. To nie wystarczało. Środek nastawil sie na przeszkadzanie ale nie na rozgrywanie i szukanie ataku pozycyjnego
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
szczepanwislak
Senior Member
 
 
Od: 09.2009
Skąd: Rzeszów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 07.11.2009, 22:45
Ale czy tym mistrzem po wczorajszym słabym meczu będą to nie jest już aż takie pewne..
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''

Henryk Reyman
Odpowiedz cytując
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 07.11.2009, 23:43
Widzisz FraMat, czkawką się teraz odbija te podejście "najważniejsze są 3 punkty". Gówno prawda. Te 3 punkty były nierzadko zdobywane fuksem, ale nikt nie zwracał uwagi na styl i jakość gry, która się po prostu cofała. I teraz nawet 1 punktu zabrakło w meczach z Lechem i Legią.
Odpowiedz cytując
szczepanwislak
Senior Member
 
 
Od: 09.2009
Skąd: Rzeszów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 07.11.2009, 23:51
najpierw ta kasę trzeba odmrozić , Cupiał po tych meczach musi w końcu się obudzić i pokazać że jego 6 tytułów w jego dekadzie nie była przypadkowa , transfery jeszcze raz transfery od końca jesieni!
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''

Henryk Reyman
Odpowiedz cytując
Grzadq
Senior Member
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 08.11.2009, 00:48
Cytat:
Od nowego sezonu dajmy do zrozumienia trenerowi i piłkarzom że mają wygrać z Legią i Poznaniakami. I tylko z nimi. W końcu sramy na wygrane z Odrą i Piastami.
Tylko nie uważasz, że jeśli wygramy z Legią i Lechem 2x i to wyraźnie, prezentując dojrzały, szybki, fajny futbol to nawet olewając ogóry i podchodząc do nich na zasadzie "i tak ich pojedziemy" to nie dość że się utrzymamy, to jeszcze będzie w pierwszej 3? Bo ja własnie tak uważam.

Powiem więcej, element, odpowiedz mi na pytanie, czy rzeczywiście uważasz że (hipotetycznie) drużyna która wygrywa MP z no, 2 punktami nad drugą drużyną w tabeli z którą dwukrotnie zebrała w dupe, jest lepsza? Bo ja uważam po prostu że miała więcej szczęścia. Tabele sobie można w dupe wsadzić i podpalić, Ci z Wronek po zeszłym sezonie powinni o tym doskonale wiedzieć. Jak się gra sypie, nie ma wyników. A Wisła z każdym mocniejszym zespołem (czyt. stosującym pressing i walczącym) w dupe dostaje.

Co do wymagania - rozbawiło mnie to, co ktoś tam napisał że my nie możemy wymagać.

Tu już nie chodzi o to, kto ile na bilety wydaje, kto od ilu jest z Wisłą, kto na ilu wyjazdach był. Nie, respekt dla "prawdziwych" kibiców. Tu chodzi o co innego, a mianowicie:

Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że to ich zawód? Że tak jak Wy jesteście (albo będziecie): piekarzami, inżynierami, prawnikami, architektami, murarzami, elektrykami (...) tak oni są PIŁKARZAMI? Że tak jak Wy zapierdzielacie po 10 godzin dziennie, każdego dnia, żeby przynieść coś do domu, to oni mają trening (może 2?) dziennie i tak im mijają tygodnie? Czasami w weekendy ich nie ma jak wyjazd jakiś ...
Czy rozumiecie, że oni za godzinkę biegania każdego dnia inkasują OGROMNE pieniądze, porównując np do reszty grup zawodowych? Do czego zmierzam - to jest ich ZAWÓD. I nie rozumiem, nigdy nie zrozumię, czemu jak Małecki strzela gola (nie pamiętam z kim to już było, mniejsza o to) a potem w wywiadzie mówi że "aaa, zamknąłem oczy, strzeliłem i wpadło" ; czemu Łobodziński nie umie celnie dośrodkować nawet ze "stojaka (już nie wspomiając o dośrodkowaniu w biegu), czemu większość naszych zawodników nie umie piłki przyjąć tak, żeby ta nie odskakiwała na kilka metrów. Tych rzeczy nigdy nie zrozumię. Może się zdarzyć raz, drugi, trzeci, okey. Ale to co w meczu z Legią widziałem to była jakaś farsa. I głównie dlatego TRZEBA wymagać od piłkarzy minimum techniki, zaangażowania i walki, bo taki ich ****a zawód.

No i jest ta druga kwestia, szacunek dla kibiców. Jeśli mam być szczery - nie dziwię się że nie było praktycznie dopingu w 2 połowie. Guli i reszta mogą się wściekać, ale jak część wydała trochę kasy, zmarnowała trochę czau żeby pojechać i oglądać na własne oczy jak piłkarze robią sobie z nich jawne jaja, to nie dziwię się że co po niektórzy machnęli na to ręką. Oczywiście nie znaczy to że to pochwalam.
Odpowiedz cytując
Oldpara
Senior Member
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 08.11.2009, 13:45
Grzadq napisał(a):Wyświetl post
Powiem więcej, element, odpowiedz mi na pytanie, czy rzeczywiście uważasz że (hipotetycznie) drużyna która wygrywa MP z no, 2 punktami nad drugą drużyną w tabeli z którą dwukrotnie zebrała w dupe, jest lepsza? Bo ja uważam po prostu że miała więcej szczęścia. Tabele sobie można w dupe wsadzić i podpalić
Ja rzeczywiście tak uważam...

Można zebrać w dupę i ZEBRAĆ W DUPĘ. Nikt mi nie w mówi, że Wisła w meczach w Lechem i Legią była drużyną gorszą pod jakimkolwiek względem oprócz skuteczności.
Awantura jest o to, że my, kibice, wymagamy, żeby Wisła była ISTOTNIE i MIAŻDZĄCO lepsza od reszty stawki, a tak na razie jak widać nie jest. Jesteśmy tylko NIECO lepsi. Pytanie jednak, czy aby mamy uzasadnione powody, by tego żądać? Czyżbyśmy mieli 3x większy budżet? czyśbyśmy mieli 3x lepszych piłkarzy? Otóż budżet mamy mniejszy niż Lech i Legia, a z piłkarzami zdania są podzielone, ale nikt nie stawia nas dużo powyżej owych drużyn.

Cytując twój post: Dlaczego wygrał z nami Lech? Dlaczego wygrała z nami Legia? "Bo ja uważam po prostu że miała więcej szczęścia"

Cieszę się z tego co mamy, oczywiście chciałbym więcej, chciałbym, byśmy miażdzyli, ale zadowolony jestem też, że nie jestem kibicem Legii i Lecha.....oni dopiero grają padlinę, i nawet te fuksiarskie zwycięstwa nad Białą Gwiazdą nie zmienają tej oceny.

Nota bene, w zeszłym roku Liverpool miał dodatni bilas zarówno z Manchesterem United, jak i z Chelsea. I co? i gówno...dalej czekają na mistrza...który to już rok? 19? Ach...i 10 dni temu znowu wygrał z MU 2:0... a teraz popatrzmy na tabele i nazwijmy to po imieniu: ochłapy...
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 08.11.2009, 15:43
Tak sie zastanawiam, o czym niektórzy z Was rozmawiają...

Nie jest żadnym rozwiązaniem ani sposobem na rozwój klubu i drużyny, przegrywanie meczów z ligowymi "ogórkami", a wygrywanie z Legią i Lechem i na odwrot. Nie tu leży problem.

Piłkarze powinni profesjonalnie podchodzić do wszystkich spotkań, nie tylko tych najważniejszych dla kibiców i nie odpuszczać sobie żadnego. Tak jest wszędzie na świecie.

Natomiast klub w swojej egzystencji i rozwoju musi patrzeć i wzorować się na sprawdzonych, zachodni rozwiązaniach i doświadczeniach, a nie na a nie sytuacji w innych polskich klubach, bo tak jak one będzie coraz bardziej szedł na dno pod każdym względem.

Aha i jeszcze jedno, a propos wątku o "wymaganiach" kibiców: kibice Wisły mają prawo do swojej opiniotowrczej roli i wymagań tak samo, jak kibice każdego innego klubu na świecie, choć i ci "inni" nie są właścicielami klubów, którym kibicują. Wymagania kibiców względem gry piłkarzy i kierunku rozwoju klubu nie są niczym zdrożnym na całym świecie, wiecej, to norma. Tylko u nas paru mądrali dalej żyje za komuny, gdzie nic nigdy od nikogo wymagać i oczekiwać nie było można, a jedynie usłużnie "cieszyć się tym, co jest".

Gdyby nie wymagania, oczekiwania i stawianie sobie i innym coraz wyżej poprzeczki, ludzie dalej siedzieliby na drzewach, razem z tymi od hasełek że "w d...ch się poprzewracało".
Ostatnio edytowane przez Markus : 08.11.2009 o godz. 17:16.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
Jimi222
Junior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 08.11.2009, 03:21
popatrzcie wszyscy na to z innej strony!
przypomnijcie sobie co bylo przed sezonem!
wszyscy mowili, ze gramy sezon w sosnowcu,
ze w takim razie mistrz nie w tym sezonie ale
zeby chociaz pierwsza trojka byla...
wiec nie jest zle
(staram sie szukac pozytywow)
Odpowiedz cytując
brylant17
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Wschód Polski

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 08.11.2009, 09:19
Jimi222 napisał(a):Wyświetl post
popatrzcie wszyscy na to z innej strony!
przypomnijcie sobie co bylo przed sezonem!
wszyscy mowili, ze gramy sezon w sosnowcu,
ze w takim razie mistrz nie w tym sezonie ale
zeby chociaz pierwsza trojka byla...
wiec nie jest zle
(staram sie szukac pozytywow)
Ale co to za mistrz jak nie potrafi wygrać meczów o stawkę Lech,Legia
Piggy oddaj hajs
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 08.11.2009, 09:24
brylant17 napisał(a):Wyświetl post
Ale co to za mistrz jak nie potrafi wygrać meczów o stawkę Lech,Legia
Toteż żeby cię uszczęśliwić zajmiemy 3 miejsce w lidze za Legią i Lechem. Zadowolony kolejny malkontent?

PS
W Anglii w zeszłym sezonie MU dostało baty od Liverpoolu (wicemistrza) u siebie 4-1 i na wyjeździe 2-1.... ot tacy mistrzowi dzisiaj na świecie, gdzie ci mistrzowie z dawnych lat... co 30 meczy na 30 wygrywali, a i z każdym różnicą 3 bramek po pięknej grze
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
Kowalski
Senior Member
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 08.11.2009, 09:27
Ludzie, bez histerii! Przegraliśmy 0:1, nie 0:5, 0:4 itd. Mecz był wyrównany, mieliśmy nawet więcej sytuacji. O wyniku zadecydował brak skuteczności. Jak nic nie wpada w sieć to się nie wygrywa. Bramka dla Legii z dupy. Obydwie drużyny zagrały słabo. Graliśmy jednak w poważnym osłabieniu. Brak Sobola i Głowy znaczą więcej niż brak Mięciela czy tam innej legijnej "gwiazdy". Do tego widoczny od dłuższego czasu regres formy Pawła Brożka i od kilku już meczy dołek Małego i kilku innych. Poza tym skoro Skorża przygotował szczyt formy na wrzesień to lekki dołek musiał przyjść. Mamy jednak wypracowaną w tamtym okresie przewagę i trzeba ją utrzymać. Musimy wygrać derby i dwa kolejne mecze i wiosna nasza.
Wiem, ze przegrana z Legią boli ale odkujemy się na wiosnę
Odpowiedz cytując
Peroslaw88
Senior Member
 
 
Od: 11.2009
Skąd: Malbork

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 08.11.2009, 09:29
Porażki z Legią i Lechem bolą, ale mistrza tak się nie zdobywa. To może w Legii tak mówią: co to za mistrz jak wygrywa z Wisłą, a przegrywa z Jagiellonią i Odrą.
Wisła jest najważniejsza!
Odpowiedz cytując
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 08.11.2009, 09:55
A Wy ciągle o tym mistrzu i o mistrzu... nie potraficie spojrzeć głębiej, że to nie chodzi o mistrza tylko o to, że drużyna się cofa?
Poza tym mecz z Legią nie został przegrany tylko przez brak skuteczności, ale też przez fatalną taktykę. Skorża się tłumaczył, że chciał wpuścić Jirsaka na podmęczonego rywala, żeby w II połowie zagrać ofensywniej. Większej bzdury nie słyszałem. Toż już średnio rozgarnięty kibic wie, że na Legię wychodzi się od 1 minuty w najsilniejszym składzie, żeby jak najszybciej strzelić bramkę, bo 1 bramka z Legią to duża szansa na dowiezienie wyniku do końca. Sam Urban powiedział zresztą, że taka była ich taktyka...
Odpowiedz cytując
Peroslaw88
Senior Member
 
 
Od: 11.2009
Skąd: Malbork

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 08.11.2009, 10:30
W tym sezonie mnie zbytnio styl nie interesuje, bo cały sezon gramy na wyjeździe. Jeśli w tym sezonie będzie mistrz, to jest dobrze. Dobrej gry będę wymagać na Reymonta od lipca 2010, gdzie będzie ponad blisko 35 tysięcy miejsc. Z taką grą to na pewno stadion się nie zapełni
Wisła jest najważniejsza!
Odpowiedz cytując
saklak1906
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 08.11.2009, 13:59
Peroslaw88 napisał(a):Wyświetl post
W tym sezonie mnie zbytnio styl nie interesuje, bo cały sezon gramy na wyjeździe. Jeśli w tym sezonie będzie mistrz, to jest dobrze. Dobrej gry będę wymagać na Reymonta od lipca 2010, gdzie będzie ponad blisko 35 tysięcy miejsc. Z taką grą to na pewno stadion się nie zapełni
Dokladnie, przed rozpoczeciem sezonu byly placze ze o pucharach mozemy zapomniec bo nie gramy w Krakowie i to na R22.
Jestesmy liderem, wygrywamy i jeszcze zle.
,
Odpowiedz cytując
andalemono
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 08.11.2009, 14:23
saklak1906 napisał(a):Wyświetl post
Dokladnie, przed rozpoczeciem sezonu byly placze ze o pucharach mozemy zapomniec bo nie gramy w Krakowie i to na R22.
Jestesmy liderem, wygrywamy i jeszcze zle.
Zgoda, ale wtedy nie przypuszczaliśmy, że poziom ligi zejdzie aż tak na psy. A skoro już tak sie stało, należy to wykorzystać i miażdżyć po kolei 2-0, 3-0, BO! wystarczy tylko więcej mobilizacji i mniej Frantica (poza Łobo - bo tu nie wiem o co chodzi, każdy kto gra w piłke go zatrzyma albo objedzie).
Pisałem wcześniej, ta drużyna potrafi sklepać takie akcje, że palce lizać, tylko im sie nie chce, i tu jest właśnie zarówno pies pogrzebany jak i przyczyna naszej irytacji.
Odpowiedz cytując
Kowalski
Senior Member
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 08.11.2009, 11:00
Potrafię spojrzeć głębiej, dalej, szerzej, wyżej, niżej etc. Ale nie będę się biczował z powodu przegranej z Legią. Zobaczymy trzy kolejne mecze i jaki będzie wynik punktowy. A mecz został przegrany przez brak skuteczności. Były 4 bardzo dogodne sytuacje. Nie strzelasz - nie wygrywasz. To prosta zasada. Przypomnijmy sobie czołowego napadziora Legii w meczu u nas w poprzednim sezonie. Drużyna się cofa od czasów zwolnienia Kasperczaka (nie bronię tutaj Henia i nie chcę zaczynać dyskusji na ten temat ale fakt faktem graliśmy wówczas najładniejszy futbol ), trzeba jednak przyznać, że za Skorży jest to poziom wyższy niż za całej grupy poprzedników typu Nawałka, Okuka etc. Oczywiście niektórym (Petrescu) nie dane było dojść do poziomu jaki (przynajmniej w teorii) mieliśmy osiągnąć, ale fakty są takie. Mamy regres. Dajmy Skorży czas porządzić samodzielnie (menadżer) do końca sezonu. Skoro mistrzostwo nie takie ważne dla niektórych to co się stanie jak go nie zdobędziemy? Skorża wyleci i przyjdzie nowy trener, który zapewne poprowadzi nas ku chwalebnej przyszłości I tyle. Wisła ma ponad sto lat i pewnie będzie mieć kolejnych kilkaset. W ciągu tych lat będzie i gorzko i słodko.
Odpowiedz cytując
Grzadq
Senior Member
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 08.11.2009, 11:19
Cytat:
Ale nie będę się biczował z powodu przegranej z Legią.
A po przegranej z Levadią, Lechem i Legią? Czyli ze wszystkimi drużynami które mają blade pojęcie o piłce?

Cytat:
A mecz został przegrany przez brak skuteczności.
No szczerze mówiąc to ja pamiętam 2 sytuacje, słupek Brożka i pudło Małego. Trochę mało jak na cały mecz, nie sądzisz? W ogóle, co za absurd, że mecz przegraliśmy przez brak skuteczności O_o A ileż to tych sytuacji zmarnowaliśmy żebyś tak mówił? Ja rozumiem w meczu z Lechem, gdzie było ich dużo więcej, ba, z Koroną, gdybyśmy przegrali, też można by mówić że przez brak skutecznosci. A teraz?
Nie, przegraliśmy przez to, że zawodowy piłkarz nie potrafił kopnąć do pustej bramki, a reszta nie umiała przyjąć dobrze piłki. Przegraliśmy dlatego, że P. Brożek zamiast iść za akcją stał i wmawiał sędziemu że spalony, Diaz stwarzał super sytuacje dla legionistów, a Cantoro truchtał i udawał że jest faulowany.
Przegraliśmy przez brak zaangażowania, walki, przez olewania, przez elementarne braki w technice. Nie przez "brak skuteczności".

A porównywania w stylu że Legia miała jeszcze mniej to sobie daruj, powinniśmy chyba mierzyć do najlepszych, a nie porównywać się do grającej piach Legii.

*I nie zgadzam się z tym że potrafisz spojrzeć głębiej, dalej itp. Bo gdybyś tak potrafił, to byś właśnie krytykował grę a nie wmawiał sobie i ludziom że to "tylko" Legia i że no przecież nie będziesz się z tego biczował. Teraz Legia, a przy takiej grze za 2 tygodnie może być "tylko" Cracovia (a w dalszej perspektywie, w rozgrywkach międzynarodowych "tylko" FC Smierdzaca kupa). Patrzeć szerzej w tej sytuacji, to patrzeć na grę Wisły, nie na wyniki. Gdybyśmy rzeczywiście cisnęli ich, grali ładnie i stwarzali multum sytuacji, możnaby mówić że to "tylko" przegrana z Legią, niefart, pech. A po takim meczu należy i trzeba krytykować i piłkarzy i trenera.
Ostatnio edytowane przez Grzadq : 08.11.2009 o godz. 12:17.
Odpowiedz cytując
Kowalski
Senior Member
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 08.11.2009, 13:39
Grzadg pozostańmy więc przy swoich zdaniach i tyle. Nie mam ochoty się z Tobą przepychać bo widzę, że ciśnienie wysokie. Nota bene sytuacje liczę cztery: Brożek, Mały, Kirm i Łobo (po świetnym podaniu tego "nieroba" Brożka). I tyle. Dziękuję za uwagę.
Odpowiedz cytując
Grzadq
Senior Member
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 08.11.2009, 14:42
Możnaby dalej dyskutować ale lepiej niech każdy zostanie przy swoim zdaniu.
Odpowiedz cytując
szczepanwislak
Senior Member
 
 
Od: 09.2009
Skąd: Rzeszów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 08.11.2009, 15:19
Poziom ligi diametralnie spada , czy to przypadek , że odpadamy tak wcześnie z pucharów ? No właśnie.. Może ta debata okągłego stołu o problemach polskiej piłki coś da , w każdym bądż razie brawa dla prezesa zarządu Canal +
'' Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasami i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych podania ręki. ''

Henryk Reyman
Odpowiedz cytując
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 08.11.2009, 18:23
Nie rozumiem dlaczego niektórzy z Was twierdzą, że nic się nie stało i należy cieszyć się tym co jest. Problemem nie jest przegrany mecz z Legią, ale styl w jakim doszło do tej porażki.

Pierwsza kwestia. Jeżeli w tak prestiżowym meczu na boisko wybiega 11 piłkarzy, którzy jak na polskie warunki zarabiają wielkie pieniądze, to chyba oczywistym jest, że kibice wymagają określonego poziomu zaangażowania i gry. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego Paweł Brożek nie potrafi przyjąć piłki (odskakuje mu na kilka metrów). Brak formy? Brak formy może objawić się słabą motoryką, startem do piłki, ale na Boga nie złym przyjęciem. Nie potrafi mając piłkę przy nodze przebiec z nią kilku metrów. Brak profesjonalizmu, zaangażowania, woli walki. Nasi napastnicy potrafią tylko machać rękami do sędziego i nic poza tym.
Prawda jest taka, że przegraliśmy dwa mecze z głównymi rywalami w walce o tytuł. I nie jest to przypadek. Gramy słabo od początku, a wygrywamy tylko dlatego, że nasi dotychczasowi rywale grają większy piach. Na dwa mecze, w których piłkarze Wisły spotkali się z presingiem przeciwnika, dwa przegraliśmy. Smutne, ale prawdziwe. Nie ma żadnej progresji w naszej grze.
Inną kwestią jest osoba Macieja Skorży. Jak można na Mecz z Legią wyjść dwoma defensywnymi pomocnikami? Kto ma grę pociągnąć, skoro skrzydła nie działają? Gramy przez środek, często długą piłką nie do napastników, ale w ich kierunku. Może Choto minie się z piłką, może piłka trafi Brożka w głowę..może, może może. Grą rządzi jeden wielki przypadek. Nie było pomysłu jak zagrać z Legią, bo od początku sezonu go nie było. Prawdziwą drużynę z charakterem, w której grają PROFESJONALIŚCI ce..... to, że gdy prowadzi z Koroną 0:3, grając w przewadze dowozi wynik do końca albo podwyższa rezultat.. Minimalizm, minimalizm..
Naszemu trenerowi chyba jednak brakuje odwagi, żeby wprowadzić młodego chłopaka do zespołu. Dlaczego nie, skoro Łobodziński oddaje piłkę przeciwnikowi za darmo. Przecież gorzej już być nie może..trener nie podjąłby żadnego ryzyka. Taka zmiana mogłaby tylko poprawić jakość naszej gry.
W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu mamy krótką ławkę. Warto poszperać w Młodej Ekstraklasie, wpuścić na boisko Leszczaka, Burlige, Ćwielonga. Jestem gorącym zwolennikiem posadzenia na ławce Małeckiego, Brożka, Łobodzińskiego, co jesdnak nie nastapi, bo to nasi "kluczowi" gracze. O zgrozo.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
Odpowiedz cytując
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 08.11.2009, 20:58
Worcester napisał(a):Wyświetl post
Nie rozumiem dlaczego niektórzy z Was twierdzą, że nic się nie stało i należy cieszyć się tym co jest. Problemem nie jest przegrany mecz z Legią, ale styl w jakim doszło do tej porażki.

Zgadzam się z Tobą, porażkę można jakoś przeboleć ale styl w jakim grali pozostawia niestety dużo do życzenia.
Fakt faktem że poziom ligi z sezonu na sezon diametralnie spada w dół, ale to nie oznacza że Wisła powinna dostosować się poziomem do aktualnego poziomu, bo jeżeli tak będzie to za parę lat w puchar reprezentował nas będzie mistrz w postaci Piasta Gliwice lub Polonii Bytom ( nie obrażając tych klubów).

Całe zło zaczęło się niestety od feralnych meczy z Levadią, potem obiecywano poprawę stylu, jakości gry itp rzeczy, przez pierwsze mecze chyba było to widać lecz potem tak jakby powietrze z naszych grajków schodziło coraz bardziej, nie wiem czy pomyśleli że parę zwycięstw załatwi sprawę i kibice zapomną im wpadkę w pucharach?

Za takie pieniądze jakie dostaje przykładowo Brożek, Łobodziński czy nawet Małecki to powinni grać jak najlepiej albo przynajmniej starać się grać ambitnie, walczyć a nie przepraszać po meczu że dziś nam nie szło bo piłka od nogi odskakiwała, bo murawa była nie równa bo zimno było...

Jak mówi cytat ,,nikt nie wymaga od was samych zwycięstw ale każdy ma prawo żądać od Was ciężkiej i nieustępliwej walki " a tej walki, zaangażowania od pewnego czasu brakuje.
Tak zauważył że na przykład taki Marcelo, Kirm i Alvarez rzadko kiedy pokazują się w telewizji a na boisku dają się o wiele więcej niż co chwilę pokazywani Małecki, Brożek, Łobodziński - nie wiem czy oni już podczas meczu myślą którego z nich jakaś tam Jadzia z Canal+ zaprosi na wywiad i co by tu powiedzieć, zamiast skupić się na grze.

Skorża robi dobrą robotę,nie ma łatwego życia bo nie ma do dyspozycji wszystkich zawodników.On robi swoją robotę w szatni mobilizuje ale tu się kończy jego praca...
Nie jego winą jest, że Małecki z 5 metrów nie trafia do bramki a Brożek z 3 metrów strzela w słupek, tu wychodzi brak koncentracji która w takich momentach jest potrzebna jak nigdy. Trener nie nauczy Łobodzińskigo dośrodkowywać itp rzeczy.


Prawda jest taka że co nam dadzą przeprosiny Małeckiego i innych że dziś mecz nam nie wyszedł... Za sezon za dwa piłkarze odejdą z Wisły i będą grać dla innego klubu a wtedy jak ktoś im przypomni porażkę z Legią to będą się z tego śmiać i mówić było mineło, ale jak ktoś nam( kibicom) powie że przegraliśmy z Legią z Lechem to My to będziemy pamietać bo zapamiętamy STYL I ZAANGAŻOWANIE jakie w tym meczu zaprezentowali co poniektórzy zawodnicy... I to boli najbardziejej Kibice się przejmują chcą jak najlepiej a piłkarze gwiazdki po prostu czekają na kolejną wypłatę... I tak i spływa życie w Wiśle.

Każdy mecz można przegrać ale jeżeli w tym meczu pokaże się zaaangażowanie, wolę walki to nawet taka porażka zostanie zapomniana ale jak się wychodzi na boisko ot tak żeby sobie wyjść to może lepiej nie wychodzić w ogóle.

Tyle.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując
Kowalski
Senior Member
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 08.11.2009, 18:44
Też chciałbym aby wpuścić na boisko Leszczaka, Burligę i Ćwielonga. Co prawda ten ostatni akurat jest wpuszczany i spisuje się jak reszta A co do młodziaków może nas zbawią, a może jednak nie. Pamiętaj jak dużo czasu potrzebował Mały aby dojść do odpowiedniego poziomu. Ciekawią mnie też jakie głosy będą na forum jeśli młodzi się nie sprawdzą.
A co do przyjęcia, to jest wyszkolenie techniczne, a nie zaangażowanie i wola walki. Tak bez urazy.
Odpowiedz cytując
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 08.11.2009, 18:52
Kowalski napisał(a):Wyświetl post
A co do przyjęcia, to jest wyszkolenie techniczne, a nie zaangażowanie i wola walki. Tak bez urazy.
Wyszkolenie techniczne, którego Brożkowi kilka miesięcy temu nie brakowało. Zapomniał? To tylko i wyłącznie brak koncentracji, zaangażowania, nonszalancja.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
Odpowiedz cytując
tofik
Senior Member
 
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 08.11.2009, 19:50
Wybitnym technikiem nigdy nie był, ale tak jak już pisałem, to co teraz prezentuje to się nie nadaje nawet na podwórko, bo by mu przestali podawać.
..
Odpowiedz cytując
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 08.11.2009, 21:34
Trener Skorża powiedział po meczu, że żałuje iż w sezonie ma tylko 4 mecze z Lechem i Legią, bo dopiero w takich spotkaniach widzi na co jego drużynę stać.

Faktycznie, nic dodać, nic ująć. Amika i Legia bezlitośnie obnażyły prawdę, która już dla niektórych była widoczna od pewnego czasu. Levadia Tallin nie była wypadkiem przy pracy. To smutna norma, taką kichę gramy już od dłuższego czasu. I nie widać żadnej, ale to absolutnie żadnej poprawy.

Siłowa gra w środku pola + kilku ponadprzeciętnych jak na tą ligę zawodników (ale za słabych na słaby, europejski zespół) daje nam niemal komplet punktów w starciach ze słabiakami ligowymi.

Wystarczy, że dochodzi do starcia z kimś, kto nie moczy getrów przed wyjściem na murawę i już są problemy. A przecież Amika i Legia też grają kichę. Tylko nieco mniejszą, niż my.

Legia wygrała zasłużenie, choć grała bardzo słabo. Niemniej widać było w tej drużynie jakiś pomysł na grę. Iwański, Giza i Smoliński starali się pykać piłką po ziemi. I choć na ogół im to nie wychodziło, to jednak uważne oko obserwatora mogło dostrzec zalążki akcji, pewnych schematów.

Tymczasem u nas tego w ogóle nie było. Gramy dwójką defensywnych pomocników, którzy mieli przejmować piłkę i szybko uruchamiać skrzydła, bądź napastników prostopadłymi podaniami. Skrzydła zostały odcięte (brawa dla Rzeźniczaka, naprawdę świetny występ), Małecki zawiódł na całej linii, Brożek szarpał ale nie miał wsparcia.

Ja nie widziałem w tym chaosie żadnej koncepcji. Trudno było zobaczyć akcję, w której potrafilibyśmy wymienić 3-4 celne podania po ziemi. Co chwila grano górne piłki, szczególnie do napastników co nie miało żadnego sensu. W meczu stworzyliśmy zaledwie 3 sensowne sytuacje bramkowe. To była tragedia.

Powiem szczerze, z taką grą jeszcze 6-7 lat temu bylibyśmy po tej rundzie na jakimś 8-9 miejscu. To nie my gramy dobrze, to przeciwnicy są słabi.

Ja nie namawiam do zwalniania trenera Skorży, ale Pan Maciej musi wyciągnąć z meczów z Amiką i Legią jakieś wnioski. A Bogusław Cupiał może niech wstrzyma się z podpisywaniem nowego kontraktu do meczów w europejskich pucharach...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując
Oldpara
Senior Member
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 08.11.2009, 21:56
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Siłowa gra w środku pola + kilku ponadprzeciętnych jak na tą ligę zawodników (ale za słabych na słaby, europejski zespół) daje nam niemal komplet punktów w starciach ze słabiakami ligowymi.
To prawda

Cytat:
Wystarczy, że dochodzi do starcia z kimś, kto nie moczy getrów przed wyjściem na murawę i już są problemy.
To również celna uwaga, dlatego szkoda, że tych meczów z "silnymi" jest tak mało. Wypada się zgodzić z Tobą jak i ze Skorżą, który ten temat poruszył.

Cytat:
A przecież Amika i Legia też grają kichę. Tylko nieco mniejszą, niż my.
Legia wygrała zasłużenie, choć grała bardzo słabo. Niemniej widać było w tej drużynie jakiś pomysł na grę. Iwański, Giza i Smoliński starali się pykać piłką po ziemi. I choć na ogół im to nie wychodziło, to jednak uważne oko obserwatora mogło dostrzec zalążki akcji, pewnych schematów.
Ale tu to przegiąłeś
Zalążki akcji? schematy? Uważne oko obserwatora musiało zerkać na inny mecz
Legia zrobiła 1,5 sytuacjii: z połówki strzeliła bramkę po błędzie Brożka i Pawełka a drugą sytuację podarował im Jop dając się przepchnąć Chinyamie. To była dopiero padaka, murowanie bramki, wybijanie na oślep. Padlina gorsza od Wiślackiej. Lech to samo - cały sezon.

Serio chciałbyś, zeby Biała Gwiazda grała jak Lech/Legia w tym sezonie?

No i te "zalążki akcji, pewne schematy" to pewnie delikatna sugestia, że Urban świetnym trenerem jest i trzeba go z Legii wyciągać, bo czas Skorży u nas sie kończy Może wymienimy trenerów?
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
Odpowiedz cytując
Wojtas
Senior Member
 
 
Od: 06.2006
Skąd: inąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 09.11.2009, 00:30
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Powiem szczerze, z taką grą jeszcze 6-7 lat temu bylibyśmy po tej rundzie na jakimś 8-9 miejscu. To nie my gramy dobrze, to przeciwnicy są słabi.

Ja nie namawiam do zwalniania trenera Skorży, ale Pan Maciej musi wyciągnąć z meczów z Amiką i Legią jakieś wnioski. A Bogusław Cupiał może niech wstrzyma się z podpisywaniem nowego kontraktu do meczów w europejskich pucharach...


Ale to jest szerszy problem bo slaba Wisła to tez jakas tam wina słabej Ligi.

Jak sie gra na 30 meczow w sezonie ,4 na jakims poziome a reszta to bicie glowa a mur i bezradnosc przeciwnika ....to jak tu podnosic swoje umiejtenosci?


Musimy popatrzec ze polska Pilka calosciowo stacza sie na dno a my jako Wisla jestesmy w ten "wir" wkręceni.


Mentalosc polakow tu zawodzi i minimalizuje nasze szanse na odnoszenie sukcesow nie tylko w pilce ale w kazdej innej dziedzinie.
Slynne polskie "jak tu zrobic ,zeby sie nie narobic" ,i przywiazenie do "zalatwiania " spraw przy pomocy kopert i zielonych stolkow od tylu lat dzis zbierza żniwa ...i bedzie jeszce dlugo...

dlatego dzis ten Wislacki wózek ciagna obckorajowcy z Marcelo,czy Alvarezem...im obce sa pojecia "granie na pół gwizdka" ,czy "oszczedzamy sie na nastepny mecz"
bo to sa PROFESJONALISCI.
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 09.11.2009 o godz. 00:48.
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
Odpowiedz cytując
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 08.11.2009, 22:08
Oldpara,

Urban nie jest świetnym trenerem, a Legia gra kichę. Więc trzeba być naprawdę cięty na Wisłę, by życzyć jej takiego trenera

Chodzi tylko o to, że z rozgoryczeniem patrzyłem na to, jak Legia wymienia w środku pola kilka celnych podań z pierwszej piłki, w pełnym biegu. Po czym Giza, Smoliński lub Iwański szukają w polu karnym napastników, lub uruchamiają skrzydłowych. Prawdopodobnie nie jest to zasługa Urbana, a raczej samych kopaczy, którzy jak na naszą ligę i tak się wyróżniają techniką.

Owszem, wiele tych ostatnich podań było niecelnych, lub kończyło się pułapką ofsajdową. No ale jedna skończyła się bramką, bo pułapka ofsajdowa nam się nie udała.

Ja z przerażeniem patrzyłem na kopaninę, którą zaserwowali nasi. Naprawdę, składnych akcji mieliśmy jak na lekarstwo - to musi martwić.

I w zasadzie tyle tylko ma do powiedzenia
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:00.