koyoot napisał(a):

|
Hehe wlasnie to jest to ze malo gram. czemu od razu kojarzysz cos z tym ze jak przechodzisz na nastepny poziom to musza byc tego jakies zewnetrzne oznaki(widac ewidentnie ze skojarzylo ci sie z Dragon Ballem). Tu nie wazne sa zmiany zewnetrzne tylko wewnetrzne, duchowe. Swoja droga to widac ze nawet tak namacalne dowody jak film ukazujacy to o czym mowie nie dziala na niektorych wogole(czytaj sa jak beton).
|
Nie kojarzy mi się z dragonballem tylko to, że rozdzielasz to na idealnie 72 poziomy i przypisujesz do każdego jakąś umiejętność to troche bez sensu nie sądzisz?
Tak poza tym w dzisiejszych czasach taki film nie jest namacalnym dowodem, bo można go z łatwością spreparować.