
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#1
|
|
szkoda, ze na meczu połowa leżącego kopała... ile pikników to szkoda pisać... Można sie w****ić ale zeby gościa zniszczyć psychicznie... tak samo z Pawełkiem... w 2 polowie gosc nie ma komu zagrac piłki bo wszyscy jeszcze w polu karnym, a ci drą tego ryja jak pojebani zeby gral, tylko komu? Tępota ludzi mnie dobija.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2003
Skąd: Piła
Offline |
#2
|
|
Nie mam zamiaru bronić Łobodzińskiego, bo jak na zawodnika, który ma za sobą tyle spotkań w kadrze i z zarobkami jest w czołówce ligi to powinien grać o klasę lepiej, ale fakt jest taki, że gdyby nie ciapowatość bezproduktywnego dzisiaj Boguskiego to Łobodziński miałby asystę. Jak na patelni wyłożył mu piłkę, która po strzale Boguskiego trafiła w słupek.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
|
A ja sam nie wiem co mam myśleć o tym Łobodzińskim. Dzisiaj zagrał kilka dobrych piłek ale kilka też zmaścił. Gdy dochodził miał być wzmocnieniem , a grzeje ławę.
![]() ![]() WISŁA TO MY !
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#4
|
|
eye63 - Ty chyba inny mecz oglądałeś
![]() Masz ciągoty by usprawiedliwiać niedołężność tym że chłopaki noszą białą gwiazdę na piersi.Może podświadomie ale masz to i to nie jest jakiś zarzut. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#5
|
Wlasnie wysluchalem zapisu konferencji i wychodzi na to, ze Lobo to w ogole jest (prawie) super, bo w koncu wyszlo mu jedno celne podanie, a gdyby pozniej trafil ta 200-procentowke, to wszyscy mowiliby jak to swietnie zagral. Klopot w tym, ze jednak nie trafil i nie jest to kwestia braku szczescia jak sugeruje nasz trener, tylko kwestia braku umiejetnosci. Jak Skorza nie wierzy, niech przejrzy sobie statystyki lub powtorki jego wykonczen z tego czy poprzedniego sezonu. Ja juz wieki temu upieralem sie, ze dla Lobo szczytem marzen jest trafic w bramke, bowiem akurat ten element gry lezy u niego najbardziej. Dlatego jest drugim obok Niedzielana najbardziej unikajacym strzelania pilkarzem Wisly. Pamietam, ze kiedy w meczu z Lechia wyszedl w podobnej sytuacji sam na sam z bramkarzem, zwlekal wiekami, az szczesliwie nabiegl mu Brozek i wykonczyl akcje. On sie po prostu boi osmieszenia (ile to juz razy jego strzaly mijaly bramke w odleglosci kilku metrow od niej, ze o tych z mojego podpisu juz nie wspomne)
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 12.04.2009 o godz. 01:13.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Offline |
#6
|
|
Kilka luznych przemyslen pomeczowych.
Pawelek - powinien sie uczyc chyba takze czegos innego - umiejetnosci SZYBIEGo wykopywania pilki a momencie, gdy atakauje Go napastnik. Pomijajc niecelnosc tego typu wykopow, to Pawelek, z blizej nienznaych mi racji, zawsze robi to naprawde w ostatnim momencie. Gdy pilka podana do Niego przez zawodnika z pola leci mu na noge, odruchowo podnosi mi sie tetno, w 50% slusznie. I luzne przemyslenie - latwiej Pawelka zaskoczyc przyslowiowa szmata, niz dobrym i mocnym strzalem, bo ten zazwyczaj ma okazje obronic. Czym pilka "glupiej" uderzona i mniej przewidywalna, tym wieksza szansa na nramke. Ile to juz wylapal pilek za kolnierz. Lobo - nie bede sie przylaczal do choru, chcacego Go ukamieniowac. Prawda jest jednak taka, ze juz mam w domu przygotowany zgrabny kamyczek. Aklimatyzacja - rozumiem. Zmiana sreodowiska - rozumiem. Nowe miastol - rozumiem. Ale nie przyjechal to wczoraj z ligi Mozambiku, nie porozumiewa sie w suahili i to nie jemu wczoraj slon stratowal rodzine. Nie rozumiem, ile czasu ma potrzebowa ten grasz, by zagral JEDEN mecz, gdzie mial asyste i np. bramke, i zeby wieksozsc powiedziala, ze wlasnie na to licza. Nie widzialem takiego meczu tego Pana w Wisle. Gdy gra, to jest pewnosc, ze po meczu bedzie zawsze w trojce najslabszych. P\raktycznie zawsze. Debilny nawyk do kiwania sie przy braku umiejetnosci, centrowanie to tez gra na afere, a strzal, jak na zawodnika wybitnie ofensywnego, to juz chyba libero w juniorach starszych ma lepszy. To jest Reprezentant Polski; podobno gosc, ktory miesci sie w 20 najlepszych graczy kraju, a w 3 na swojej pozycji. Jak to sie ma do jego gry ? Nijak. Malecki - wiem, ze niekotrzy daliby sobie tutaj reke za Niego odciac, bo to Wislak z krwi i kosci. Tylko co z tego ? Robi duzo szumu, lecz glownie bezproduktywnego. Jego wolne, rogi czy zwykle wrzutki sa tragicznej jakosci. Fakt, ze czesto jest widoczny, ale nic z tego nie wynika. Za szybko "przygwiazdorzyl", i nagle zaczal ( nieslusznie) myslec, ze to On ciagnie Wisle do przodu i jest playmakerem i snajperem w jednym. Bogus - na dzis dzien lawa, i lepiej zeby z przodu ciupal za Niego Niedzielan. Obecnie jest cieniem samego siebie, i nic nie wnosi do gry, marnujac tylko prace kolegow. Rezerwy, Panie Macku, rezerwy. Nie wiem, czemu Skorza wpuscil Cantoro w momenic,e gdy Go wpuscil. Dla mnie nieporozumienie. Nie wiem, czemu Boguskiego nie zmienil Niedzielan, co byloby niejako zmiana naturalna. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#7
|
|
Trzy pkt. są i to się liczy, każda ewentualna strata pkt. może nas kosztować mistrzostwo. Co do spotkania to szybko strzelona przez nas bramka ustawiła to spotkanie. Trzeba pamiętać że nasi w nogach mieli dwa spotkania z Lechem co pod koniec meczu było widoczne. Mecz wizualnie wydawał się wyrównany, jednak jeśli chodzi o sytuacje bramkowe to tutaj zdecydowana przewaga po naszej stronie. Jaga o ile dobrze pamiętam nie stworzyła sobie jakiejś 100% sytuacji i tutaj plus dla defensywy i bramkarza, a u nas było takich kilka. Kwestie skuteczności przemilczę ale moim zdaniem sam trening tutaj nie pomorze.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Skąd: się biorą dzieci?
Offline |
#8
|
|
patrz Brożek.
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: stamtąd
Offline |
#9
|
|
W zasadzie to nie temat na takie polemiki ale...
Heban, już wielokrotnie było na forum napisane, że nie jest winą Bednarza to, że nie mamy pieniedzy na dobre transfery gotówkowe. Z resztą sam piszesz, że nie da się przebudować Wisły nie mając na to środków i chyba nie myślisz, że Bednarzowi w momencie podpisywania kontraktu wpadł poprostu do głowy pomysł "hmm... a może by tak przebudować drużynę?". On nie podejmuje decyzji o transferach jednoosobowo. Piszesz m.in. o rozgrywającym; wynegocjował Gargulę, a za to, że Bełchatów zażyczył sobie taką, a nie inną kwotę za jego odejście zimą i Wisła nie chciała jej zapłacić nie jest odpowiedzialny. Poza tym nie wszystkie jego transfery są pomyłkami. Z Diaza wyrósł kawał defensywnego pomocnika/obrońcy, Marcelo jest klasą sam dla siebie, a nawet Jirsak pokazał w kilku meczach (np. na wyjeździe z Tottenhamem), że umiejętności ma spore tylko z jakichś powodów nie potrafi ich sprzedać. Bednarz sprowadza takich zawodników, na jakich pozwala mu budżet transferowy ustalany szczebel wyżej. Edit: Jeszcze a propos nauki skuteczności. Owszem, nie da się jej nauczyć, ona przychodzi wraz z doświadczeniem. Pawła Brożka już ktoś wyżej wymienił, ja dodam jeszcze Żurawia i jego pierwsze połtora roku w Wiśle.
Ostatnio edytowane przez Cichy : 12.04.2009 o godz. 08:00.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#10
|
|
), ja się przyznaję, że patrzę trochę lżejszym okiem na to co robią niektórzy piłkarze, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności (ich zarobki, okresy przygotowawcze itd.). Co do meczu - było słabo, ale nie było też tragicznie. Zainkasowaliśmy trzy punkty, więc trzeba patrzeć w przyszłość i wierzyć, że naprawdę będzie lepiej, Boguskiego nie ma co oceniać po tym jednym meczu, tak samo jako nie należy oceniać Zieńczuka, bo to pierwszy jego występ na oczekiwanym poziomie w tym sezonie, nie wiem na ile jest to spowodowane sportową złością, a na ile chęcią "dokontraktowania" się na kolejne dwa lata z podwyżką.
Jeszcze inaczej, najprościej jak się da - skuteczny napastnik to taki, który w każdej sytuacji w jakiej się znajdzie, nie traci zimnej krwi i przede wszystkim wie co chce zrobić, wie kiedy ma przelobować, wie kiedy ma tylko "dotknąć" piłkę. Większość napastników jednak się "podpala" i jedyną metodą jest najmocniej kopnąć w światło bramki, jeśli taki piłkarz zdecyduje się na wariant np. okiwania bramkarza, to później jest cholernie duża szansa, że albo się wygoni z piłką, albo po udanym zwodzie zacznie panikować i dogoni go obrońca (pamiętny powrót Clebera do Klatta) itd. A najoczywistszym dowodem na to, że da się wytrenować pewne cechy (w tym i skuteczność) jest "Cyc" Lewandowski. Z kompletnego drewna nadającego się tylko do rozbijania ataków (a i to nie zawsze), stał się gościem, który myśli jak kopnąć piłkę i wie, że jak dobrze kopnie, to czy w bramce stoi Cech, czy kucharz, specjalizujący się w filetach, z San Marino - nie ma szans na interwencję - i przypatrzcie się na jego bramki z Czechami w sparingu i z ostatniego meczu reprezentacji. Tego nie jest łatwo się nauczyć i nie wiem czy ktokolwiek z trenerów w naszej lidze jest w stanie tego uczyć, bo to jest ciężka praca z najgłupszymi podstawami, jak odpowiednie ustawianie stopy, ćwiczenie cierpliwości, psychiki (niektórzy po prostu za bardzo się stresują i z wieloma nic się nie da na to poradzić), techniki, aż po reakcje na boisku - i taki Ćwielong potrafi sobie podkapkować pod sytuację strzelecką, ale co z tego, gdy później myśli tylko, żeby przyłożyć w światło bramki - co się kończy albo przestowrzami, albo dupą obrońcy. Do powyżej - zmiana Cantoro w końcówce jak najbardziej słuszna, w ostatnich minutach przy 1:0 tylko def. pomocnik. Napastnika trzeba było wpuścić dużo wcześniej za Ćwielonga lub Boguskiego.
Ostatnio edytowane przez eye63 : 12.04.2009 o godz. 19:57.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#11
|
|
Mamy problem z napastnikiem który się nie boi i który by strzelał bramki. A ja przypomne że fajnie sie pokazał kiedyś w PE nasz młodzik Sebastian Leszczak bez pardonu walczył i próbował przedrzeć się na bramke rywala
. |Oczywiście nie zawsze mu to wychodziło ale widać było że chłopak ma dużo ikry i jak by dać mu szanse to mógłby szybko się odpłacić. Więc chciał bym Panu Maćkowi przypomieć o tym chłopaczku !!!!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Skąd: Bronowice
Offline |
#12
|
|
Po zmarnowanej dwusetce Łobodzińskiego pomyślałem sobie że na miejscu pana Cupiała sprzedałbym go do Łucz Energiji Władywostok...
|
|
|
|
Tylko Wisła
Od: 11.2002
Offline |
#13
|
---- Spodobala mi sie gra Singlara. Pewny w obronie, niezle sie ustawial, dobre odbiory i wyjscia ofensywne. Szkoda ze jak wroci Glowa to prawdopodobnie Singlar siadze.
Ostatnio edytowane przez mic : 11.04.2009 o godz. 21:49.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#14
|
Peter to dobry gracz,u nas coraz bardziej sie "rozkreca" ,zobaczymy jak Maciek to pouklada jak Glowa wroci do skladu,no bo ktos na ławke bedzie musial pojsc. A dzis szkoda ze tylko na 1;0 sie skonczylo,znowu brakuje skutecznosci,czyli brakuje nam Pawła,. Marcelo głowkuje wszystkie pilki ![]() ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: nowalima
Offline |
#15
|
|
w przyrodzie musi być równowaga, dobrze że amica farci teraz, jestem przekonany że w końcówce to się odwróci i 6 czy wiecej punktów stracą , tak po prostu będzie, a dlaczego ? bo im przynajmniej na razie nie pomagają sędziowie, a bilans musi wyjść na zero , jak dla mnie grożniejsza jest warszawska drużyna, a tutaj sędziowie nie śpią, im bliżej końca budzą się do życia.......
![]()
"jakubowska.kwiatkowski,czarzasty.nikolski "grupa trzymajaca sie
JAKUBOWSKA SIEDZI! KTO NASTĘPNY? |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#16
|
|
Ja nie wiem co się czepiliście tak Boguskiego, słaby mecz, ale nie tragiczny - pod grą był, zagrożenie robił, patelni nie trafił, ale widać w perspektywie ostatnich meczy, że to wypadek przy pracy i tyle.
Co do Łobodzińskiego, to naprawdę po wejściu chłop zagrał na wysokim poziomie, idealne podanie do Boguskiego, dobre powroty i walka w obronie oraz wyśmienita piłka do Małeckiego. A później swoje, czyli bezproduktywna kiwka, oczywiście stracona, dobre wyjście na 100% sytuację i strzał w niebo - ale jeszcze lepiej było zaraz po tym, jak zamiast wypuścić Małeckiego posłał piłę na aut. Wniosek: ten gość ma strasznie słabą psychikę i po prostu nie jest w stanie udźwignąć presji jaka na nim ciąży, a że u nas pikniki gwiżdżą ostro, to naprawdę wątpię, że się jeszcze gość przebudzi na tyle, by zagrać 45 minut na poziomie. Co do Małeckiego, to ktoś mu powinien w szatni porządnie prz...ć - gwiazdka się zrobiła wielka. Pyskuje do każdego z naszej drużyny, startuje niepotrzebnie bez piłki do obrońców Jagi (z tylko sobie znanych powodów sędzia mu nie wręczył kartki), a sam gdy trzeba dobrze zagrać, pierniczy sytuację wzorcowo, bo piłki nie potrafi sobie przyjąć. Jego gra wygląda ładnie bo dobrze trzyma piłkę przy nodze jak ją już opanuje i pędzi do przodu, ale ani podać, ani dośrodkować to on nie potrafi. Trochę więcej pokory i pracy. A co do Skorży, to gdy się narzeka, że napastnicy nie potrafią strzelić bramki, to może jednak warto zaryzykować i wpuścić jedynego nominalnego napastnika w kadrze (Beto nie liczę), który przynajmniej kiedyś wiedział jak się strzela gole. |
|
|
|
Member
Od: 08.2004
Skąd: Kwidzyn
Offline |
#17
|
Bardzo dużo niedokładności dostrzegam też u Juniora, naprawdę czasami jak jest przy piłce to boję się o jakąś głupią stratę. Plusem na pewno gra Sobola, Baszcza i Zieńczuka, którzy jednak udowadniają, że warto mieć doświadczonych, ogranych zawodników w kadrze. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#18
|
![]()
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Skąd: Stołeczne Królewskie Miasto KRAKÓW
Offline |
#19
|
|
Chłopaki znowu zawiedli skutecznością,ale najważniejsze są zdobyte 3 punkty i tyle w tym temacie,mogło być 4:0,jest 1:0,ale jeszcze raz podkreślam mamy kolejne 3 punkty i nadal walczymy o Mistrzostwo!Co do dopingu to muszę powiedzieć,że w pierwszej połowie,nie licząc pierwszych 10min,to była wielka żenada...W drugiej się już poprawiliśmy,choć wiemy dobrze,stać Nas na dużo,dużo więcej.Nie da się tez nie wspomnieć,a nawet zaliczyć na wielki plus "WISŁA KRAKÓW,BIAŁA GWIAZDA" no tym to dziś zmiżdzyliśmy,wyszło poprostu zajebiście i tak powinniśmy dopingować cały czas.Nie ma co narzekać,w następnym meczu piłkarze poprawią skuteczność a My doping i walczymy do upadłego o upragnioną Obrone Mistrzostwa.A zobaczycie, że dopniemy swego!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#20
|
|
Zieniu,Sobol,Baszczu i Pawełek najlepsi na boisku.
Cwielong i Mały hmmm... dużo wiatru robili ale nie wiele z tego wynikało.Irytująca jest indolencja strzelecka Łobo i Bogusia. Może Skorża przez następny tydzien powinien zaaplikowac kilku Wiślakom wyłącznie trening strzelecki ? Panie Bednarz i po co było wymieniac Kmiecika na Beto ? Brazylijczyk którego Skorża nie chce wpuścic na boiska przy tylu zmarnowanych dogodnych sytuacjach.
Ostatnio edytowane przez AYALA : 12.04.2009 o godz. 07:44.
|
|
|
|
Member
Od: 07.2006
Offline |
#21
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#22
|
|
Skuteczność ćwiczy się na treningach! Np. grając na małe bramki (unihokej). Brak skuteczności oznacza złe trenowanie. Taki Franek po powrocie z Francji długi czas ćwiczył w ten sposób, no więc dlaczego Skorża nie powtórzy tego z Cwielągiem, Boguskim, Niedzielanem, dla Beto to nie ma sensu...
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2005
Skąd: Krk
Offline |
#23
|
A tak na serio nie skreslajcie go jeszcze |
|
|
|
Junior Member
Od: 11.2002
Skąd: Köln
Offline |
#24
|
|
zaimponowal mi bramkarz Jagi, szczegolnie jego refleks na linii, szybkosc podejmowania decyzji a takze w kilku sytuacjach gra nogami. Moze byc dobry grajek z niego.
|
|
|
|
Guest
|
#25
|
|
Kilka słów odnośnie Boguskiego, dla mnie po pierwszej połowie był kompletnie do zmiany, grał za wolno, nie dokładnie, tracił piłki w środkowej strefie, myślałem aby wpuścić za niego Jirsaka ale jednak Rafał wyszedł na drugą połowę. Co wyprawiał w drugiej połowie tego nie muszę chyba pisać bo wszyscy widzieli, zmarnował 3 setki. W następnym meczu w miejsce Rafała wpusciłbym Tomasa ale to tylko moje zdanie.
|
|
|
|
Member
Od: 10.2007
Offline |
#26
|
|
Boguski teraz niestety gra tak, że po prostu brakuje słów aby to opisać (oczywiście gra rozpatrywana pod względem lidera zespołu i reprezentanta Polski).
Kolejna sprawa to Wojtek Ł. wierzyłem w niego od początku, mimo niepowodzeń zawsze dawałem mu szanse i trwałem w nadziei, że w końcu zaskoczy i będzie z niego pożytek, ale to co zrobił pod koniec meczu to przechodzi ludzkie pojęcie... rozumiem jakby miał za sobą 90 minut gry, to tłumaczyło by go zmęczenie czy brak koncentracji ale gość gra niecałe 30 minut, zapowiada że walczy o pierwszy skład po czym sam na sam nie potrafi zrobić z piłką nic, kompletnie nic co miało by sens.. kopnięcie nad połączone z obok bramki jest poprostu żenujące jak na jednego z najlepiej zarabiających piłkarzy naszej ligi który miał zastąpić Kose... niestety murzę stwierdzić (fakt ameryki to ja nie odkryłem) że pożytku to my z nigo wielkiego mieć nie bedziemy... Co do Ćwielonga to jestem spokojny o jego przyszłość.. potrafi znaleźć się pod bramką, ma fajna technikę i szybkość.. a skuteczność powinien szybko poprawić idąc na korepetycje do Pawła Brożka, wszak ten to samo przechodził więc wie jak pomóc Piotrkowi... ![]()
Ostatnio edytowane przez buters87 : 12.04.2009 o godz. 10:01.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Skąd: UK
Offline |
#27
|
|
Powinni wyporzyczyc Lobo do jakiegos slabszego klubu,moze by sie tam odbudowal i nabral pewnosci i wiary w siebie.
![]() "Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki". |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Skąd: Kraków - Београд
Offline |
#28
|
|
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jeden aspekt, który być może odrobinę usprawiedliwi Wiślaków, w szczególności Bogusia i Łobo. Chodzi mi o MURAWĘ. To, co piłka wczoraj na tej trawie wyczyniała, to trudne do opisania. Jak mały zawsze imponował gaszeniem piłki, to teraz mu tak odskakiwała, że dramat.
Bogusiowi piłka szła po ziemi, i najpewniej byłby gol, gdyby nie podskoczyła tuż przed nogą i trafiła w łydkę. Łobo też przed samym strzałem piłka podskoczyła, co mogło być jednym z czynników wypierdzielenia jej za trybuny. Zapewne chciał uderzyć mocno, co w poczłączeniu z piłką w dziwnym położeniu dało taki efekt. ![]()
Косово је СРБИЈА!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#29
|
O murawe trzeba dbac. .. http://legia.com/www/index.php?akt=6541 - tutaj jest filmik jak dba sie o murawe Legii (wg mnie najlepsza w kraju). |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#30
|
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|