miba napisał(a):

Kierowcy- chłop wjechał mi w d*** wczoraj wieczorem, spisałem oświadczenie, (gdzie mam jego dane, imie nazwisko, nr ubezpieczenia, nr prawa jazdy, nr dowodu itd) napisał, że nie wyhamował i uderzył w STOJĄCE auto (moje), które następnie uderzyło w auto stojące przed nim (czyli mam rozbitą d*** i przód) i podobno jest tak, że tył poleci z ubezpieczenia tego goscia, a przód z mojego, bo nie zachowałem odpowiedniego odstępu od auta przede mną. Prawda to?
I druga sprawa, czy teraz ja mam iść z oświadczeniem go jego ubezpieczalni (generali) dać im to oświadczenie i czekać na wycenę, czy co?
A do tego co zrobić później- bezgotówkowo, gotówkowo?
|
w przypadku gdyby przyjechała Policja na 100% wszystko poszłoby z ubezpeczenia tego co spowodował wypadek. Ty zachowałeś bezpieczną odległośc - przeciesz gdyby nie on nie uderzyłbyś samochodu przed sobą. Pisze to nauczony zeszłorocznym doświadczeniem. Uczestniczyłem w takim zdarzeniu jako kierowca samochodu pierwszego ;-). Wszystko poszło z ubezpieczenia kolesia który najechał na babkę stojąca za mną ....tylko że ja miałem policyjny opis zdarzenia.