Kurz napisał(a):

Tylko że tu właśnie pojawia się różnica, której nie da się pominąć. Piszesz, że "to jest ten sam skład" ale w obronie gra trzech nowych piłkarzy, których nie było w ogóle w tamtym sezonie: Grujičić, Giger i Lelieveld. To nie są zawodnicy od dawna w klubie, tylko realne, świeże wzmocnienia, które całkowicie zmieniły profil defensywy.
I to od razu widać w wynikach 14 straconych bramek to nie przypadek, tylko efekt tego, że wreszcie masz obrońców, którzy potrafią bronić. Gdyby dalej grał Jaroch (którego można lubić, ale jest lepszy w ofensywie niż w defensywie) czy Uryga to ta stabilność najpewniej by się nie pojawiła.(..)
.
|
Gdyby gral Uryga czy Jaroch byłoby tak samo.
Jaroch wchodzil w runde w świetnej formie. Uryga mimo swoich niedoskonałości zeszly sezon zaliczył o niebo lepszy niz Biedrzycki, wiec to dyskusyjne że teraz byłby na tyle od niego slabszy.
Jeśli ktos zrobil roznice to Ertlthaler, ale przecież i bez niego Jop punktowanie na wiosne 2025 mial na bezpośredni awans.