stary dziad napisał(a):

Pamiętam, jak w połowie lat 90-tych bodajże Skrobowski ostrzegał przed oddaniem klubu Telefonice
|
Tak jak wszyscy jestem wdzieczny za sukcesy, co do tego nie ma zandych watpliwosci. Natomiast tak jak chyba wszyscy mam za zle Cupialowi, ze nie zbudowal zadnych namacalnych filarow na ktorych ten klub moglby sie finansowac. Wisla byla zalezna od kasy Telefoniki i wszyscy wiemy co sie stalo jak zrodelko wyschlo. Przez caly okres Cupiala w Wisle mowilo sie, ze to kolos na glinianych nogach.
Niestety to sie potwierdzilo czego efektem jest obecna sytuacja Wisly. Gdyby Cupial zbudowal akademie jak Amikorz to raz na jakis czas sprzedaloby sie chlopaka za kilka milionow i mozna by ten czas przeczekac az znajdzie sie nowy inwestor. Szmal mial, terenow w ....u tez mial. Tylko nie chcial.
Gdyby do klubu przyszedl Kwiecien to - biorac pod uwage jak dziala w Wieczystej - pewnie bylaby kontynucja Cupialowego know how. Tego sie obawiam, klub znowu bylby uzalezniony od portfela jednej osoby.
Wydaje mi sie, ze sposob w ktorym to jest robione obecnie, ze wszystkimi potknieciami, frustracjami i bez takiej pompy jak Wieczysta Kwietnia, daje jednak w przyszlosci szanse na zabezpieczenie funkcjonowania klubu na wysokim poziomie nawet bez "wujka z glebokim portfelem".