Drozd napisał(a):

. Co miał Coley zrobić? Odsunąć się? A Junca pojechał blokować podanie, to że tamten na niego wbiegł to jaka to podstawa? Przekręt i tyle.
...
|
Re 1: Mógł go na przykład nie kopać w nogi, to taka jedna rzecz co mi do głowy na szybko przychodzi.
Re 2: Jakby mu więzadła pozrywał tym eleganckim wślizgiem na prostych nogach, to by było klarowniej, a tak, no to zawsze możemy się pospierać. Sędzia dostał dwa kilo kiełbasy i jak zwykle nas przekręcił, gra się póki kości z getrów nie wystają, jak to na polskim klepisku.
Przy tym jak teraz się gwiżdże takie sytuacje, to Junca został oszczędzony w pierwszej połowie z czerwoną kartką. Co do Colleya, moim zdaniem to jest pauza, niebezpieczny wślizg od tyłu, zupełnie się nie zdziwię jak go zawieszą. Wszystkie decyzje słuszne, a nawet łagodne na naszą korzysc. Uryga robi z siebie idiotę wygadując bzdury do mikrofonu, trzeba było powąchać chociaż piłkę przez 20 minut drugiej połowy, to by może nie trzeba było o sędziach mówić.
Jak trzymamy piłkę grajac z drwalami, to nie widać, jak nasi obrońcy są podatni na takie babole. Józek przecież równo od ekstraklasy takie cuda wyczynia, nawet jak umie walnąć wybicie przewrotka raz na ruski rok. Zagraliśmy z drużyną która siedziala nam w polu karnym i nas obiegała, to nagle my gramy jak rzeźnicy. Wstyd.