MaLk napisał(a):

Ale tutaj właśnie problemem jest dosyć drastyczny rozdźwięk między "jest" a "uważa się".
Gdyby JK faktycznie był do bólu logiczny, to sprzedałby rok temu klub mając ofertę na stole. Albo chociaż minimalizował ryzyko w prowadzeniu klubu.
Generalnie cała jego historia w tym klubie zaprzecza jakiejkolwiek logice i racjonalności podejmowanych decyzji, już od wejścia do klubu jako takiego (najpierw w trio, potem indywidualnie) i daje ogólny obraz kierowania się przede wszystkimi emocjami, uczuciami, odczuciami, bliżej nieokreślonym wizjonerstwem, poczuciem misji dziejowej, poszukiwania atencji itp.
|
Napisałem "może", "za takiego się uważa", nie bez przyczyny, bo nie pisze tego jako moja opinię.
To że aktualnie istniejemy i bijemy się o awans (abstrahując od efektów koncowych), akurat jest potwierdzeniem że na tyle JK rok temu sobie to przekalkulował, że odrzucenie oferty Urfera nie skutkowało degradacja Wisły klasę niżej z powodu niewypłacalności.
Zakładam że jeśli teraz podejdzie do kolejnej kampanii 1 ligowej to albo będzie podobnie, albo jednak komuś tę Wisle sprzeda. Innej ścieżki nie widze. Mając do wyboru zostać Grabarzem Wisły lub oddać władze to na pewno JK zrobi to drugie. Tym bardziej gdy ma komu.