wolfy napisał(a):

A tam mecz prawdy. Tutaj każdy traci punkty co chwilę, możemy teraz przegrać, za tydzień wygrać i będzie status quo. Mam wrażenie że kluczowe będzie kto mniej straci i liczyć się będzie każdy punkt. Jeżeli jakaś drużyna nie złapie mega formy i serii zwycięstw to do końca będą takie zapasy w błocie.
Podobnie - nasze zwycięstwo z Tychami też nie będzie jakimś wielkim krokiem do awansu. Bardzo ważne trzy punkty - jak najbardziej, ale potem możemy dostać w trąbę z Odrą a Tychy wygrać...
Nie ważne w jakim stylu, byle do przodu.
|
Oczywiście że to jest w jakiś sposób mecz prawdy.
Przegrywamy - musimy zdobyć o 7 punktów więcej niż Tychy w pozostałych 13 spotkaniach. Patrząc że do zdobycia jest już tylko 39 pkt i mamy 8 wyjazdów do końca sezonu to jak to sobie wyobrażasz? Nawet wygrywanie seriami to może byc wtedy za mało, a to nie jedyny nasz rywal w lidze..
Wolę wygrać z Tychami i przegrac z Odrą, bo w najgorszym wypadku po kolejnej kolejce zrówna się z nami punktami a Tychy odskoczą na max 3 punkty.
A najlepiej z nikim nie przegrywac.