Watts napisał(a):

ale po co z nim rozmawiasz? przecież już wczoraj napisałeś asekurancko, że jak nie pyknie to wina sztabu bo jest w nim Kmiecik
widziały gały co brały, to wygląda jak zetknięcie wymagań Królewskiego (algorytmy, AI, młodość, nowoczesność - z tym człowiekiem jesteśmy ciągle jak u Młodziaków w Ferdydurke) z notatnikiem i rozeznaniem Kiko, w dodatku wygląda na opcję budżetową bo to trener na dorobku, co z tego wyjdzie Bóg jeden wie
|
Nigdzie nie pisałem, że jak nie wyjdzie, będzie to wina tylko sztabu, a nie trenera. Uważam, że najlepiej byłoby, gdyby nowy trener mógł zainstalować w Wiśle cały swój nowy sztab, włącznie na przykład z trenerem bramkarzy i źle, że dalej tkwimy w sytuacji, w której nowy trener ma narzucanego Kmiecika czy inne osoby będące tu w sztabie poprzednio.
Już widzę jaką będzie miał pomoc ze strony Kazia. To ewidentny minus nie świadczący dobrze o Królewskim. Jak się coś robi i wdraża się w życie jakiś pomysł czy ideę, to się to robi porządnie i kompletnie, a nie wymyślając koło na nowo i wprowadzając do tego różne absurdalne elementy.
Patryko napisał(a):

|
W tym właśnie tkwi problem. W tak krytycznym dla Wisły momencie dostajemy na trenera człowieka, o którym tak naprawdę niewiele wiadomo. J.
|
To, że kibice go nie znają i nic o nim nie wiedzą nie przesądza absolutnie o niczym. O tym też trzeba pamiętać.
Nie jest to również mój idealny kandydat, ale dopuszczam myśl, że na nikogo lepszego i bardziej utytułowanego czy doświadczonego obecnie Wisły po prostu nie stać.