
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#121
|
Przecież wyraźnie napisałem że jest poprawa mentalności. A gra była i jest gówniana. Wyśmiewasz wolfiego, a sam robisz takie fikołki intelektualne, że ręce opadają. ![]()
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale Sekciarz spadkowy |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2012
Skąd: Krk
Offline |
#122
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#123
|
|
Aaa to mentalność jest osobna od gry? Czy może wpływa na jej poziom? Czego byś oczekiwał, żeby gra miała być lepsza? Wynik jest, bramki są, wypracowane, zaangażowanie jest, zaczynamy wyglądać jak drużyna. Dlatego piszę że jest dużo lepiej niż za Brzęczka. A, że nie gramy z przeciwnikiem w dziada na gdyńskim pastwisku to chyba było do przewidzenia.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Offline |
#124
|
Do niedzielnego obiadku. 👍 |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#125
|
|
Powiedzcie mi jakim cudem Milewski nie wyłapał czerwa? Najpierw niby przypadkowo uderzył Szywacza w twarz a następnie wyciął Szota. Varciniak nie widział?
Druga sprawa to znowu polowanie na Fernandeza- tu chociaż były żółtka. Trzecia komentator. Feddek to jest mega idiota co wiadomo od lat. Najpierw skompromitował się w żużlu za co go pogoniono, teraz kompromituje się w piłce. Myli zawodników, wymyśla dziwne teorie i co mecz sprzyja komuś. Wczoraj on i kolega z którym komentował byli ewidentnie za qrwą świnią. Jest szansa aby klub wystąpił do Polsatu o zmianę komentatora? |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#126
|
|
Cytat:
Ławka tak samo uboga jak za Brzęczka, także jak zaczną się kontuzje czy wykluczenia za kartki albo spadek formy u pojedynczych asów to lezymy i kwiczymi. Mnie dziwi entuzjazm, że niby tak wiele się zmieniło, jeszcze się tu wielu nie nauczyło ostrożności. Wyniki na start w I lidze za Brzęczka: Wisłą - Sandecja 0:0 Resovia - Wisłą 0:2 Wisła - Arka 1:0 Odra - Wisła 0:1 Wisła - GKS 2:1 Przypominam, że wtedy po tej serii już zaczynaliśmy wierzyć, że będzie zajebiście, bo pomimo, że to był tylko początek sezonu, a gra pozostawiała wiele do życzenia i częst zwycięstwa były szczęśliwe to jednak bilans punktowy i 4 razy czyste konto pod rząd musiały robić wrażenie, zdawało się że tę ligę zjemy. Jak się później okazało krótka ławka, kontuzje, kartki, gorsza forma a przede wszystkim trudniejsi rywale, bo właśnie ci w stylu Sandecji, Resovii, Odry czy w meczach u siebie Arka i GKS to była niska półka. I teraz może niestety być praktycznie w 100% to samo. Oby nie i oby to w końcu zaczęło jakoś wyglądać nie w 1 czy 5 meczach ale w 1 czy kilku sezonach pod rząd. Czepiać się można wszystkiego, tak samo jak wmawiać,że jest zajebiści i doszukiwać się dobrych zwiastunów. Z jednej strony cieszą SFG i skuteczność Moltenisa tylko czy jeśli skończy się ten jego fart, a wiadomo, że się zaraz skończy bo gościu nie strzeli 10 goli, to będziemy w stanie punktować? Skończy się fart przy SFG i wygramy z kimś?
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 19.02.2023 o godz. 15:44.
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Skąd: Belfast UK
Offline |
#127
|
Technikę być może ma i dobrą, ale słabe warunki fizyczne, brak szybkości i dryblingu.
Ostatnio edytowane przez Kris Dee : 19.02.2023 o godz. 16:15.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#128
|
|
Pisac, ze Bieganski zawalil bramke bo "w momencie strzalu stal w miejscu" to jest debilizm roku Drozd.
Pokaz mi jakikolwiek wolny, kiedy bramkarz przed kopnieciem pilki jest w powietrzu Przeciez on LURWA musi wiedziec, gdzie sie rzucic Jakby w ciemno szedl do slupka krytego przez mur, a rywal zajebal z prostego podbicia po przeciwnym rogu to bys cisnal, ze jego wina, bo jaki bramkarz rzuca sie zanim zobaczy gdzie leci pilka Strzal byl bardzo precyzyjny. Przy samym slupku. Uderzony dosc nisko i nie byl w stanie widziec pilki zanim nie minela muru. Przepraszam, nie przeslizgnela sie pomiedzy murem. Za co mozna krytykowac to mozna, ale Ty robisz jakas s....ysynska krytyke chlopaka, ktory jest w tej sytuacji bogu ducha winny, a w drugiej polowie wylapal dwie setki i przynajmniej w 2 kolejnych sytuacjach zachowal sie wzorowo. Brak mi slow. Jednoczesnie nie dostrzegasz chujowizny jaka prezentowala Wisla PRZEZ CALY MECZ. Bramki to efekt indywidualnych zdolnosci i (mam nadzieje) wypracowanych stalych fragmentow gry. Za pierwszym razem dosrodkowanie jajo, ktore nie powinno miec miejsca. I tylko spryt i umiejetnosc gry Moltenisa i Lasickiego ta bramke dalo. Drugi gol to wybitne dosrodkowanie Fernandeza i rownie wybitne wykonczenie Moltenisa. Trzeci gol jedno udane prostopadle podanie i znakomite wykonczenie Mllynskiego. Poza tym gralismy piach. Dno. Arka robila na naszej polowie co chciala. Dawalismy im mase miejsca nie skracajac przestrzeni miedzy formacjami. Odkrylismy im calkiem skrzydla i jezdzili tam jak chcieli. W polu karnym momentami bylismy bezradni i nieporadni. I to nie jest wina pojedynczych zawodnikow, bo jak przeanalizujemy zawodnikow indywidualnie to niby nikt za duzo nie zawalil. Ale jak spojrzysz na caloksztalt to jednak Arka tych sytuacji miala przynajmniej 6. To, ze nie mieli skutecznosci, to ta nasza dobra gra? A jakby bylo 4:3, tak jak powinno byc patrzac na okazje, to dalej bys .......il bezsensu o progresie w grze? Zawsze miales wywazone i obiektywne opinie, ale teraz piedolisz jak potrzaskany. Nie ma zadnego progresu. Jak na 3 miesiace przygotowan, to nie ma wypracowanych zadnych schematow gry. Stale fragmenty to troche malo jak na 3 miesiace. Ale dobrze ze chociaz one sa. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#129
|
|
Stałe fragmenty gry to bardzo dużo, zwłaszcza w pierwszej lidze. Za Brzęczka nie było jednego zawodnika który umiał dośrodkować na bokach, teraz mamy ze trzech (Mula, Junca i Villar) - wielki błąd w budowie kadry. Moltenis już wcześniej szedł do SFG, ake nie dostawał dobrych piłek.
Niestety, poza dużym wzrostem umiejętności indywidualnych nie widać schematów i poprawy gry defensywnej czy przejścia z obrony do ataku. Nie wiem na razie z czego Sobolewski jest tak zadowolony. Arka nas zdominowała. Mieli dwa słupki. W pierwszej połowie w ogóle nie istnieliśmy. Jak wygrywaliśmy za Brzęczka nie było aż takiej tragedii, a potem wiadomo jak się skończyło. Na dłuższą metę taka gra się zemści. Nie rozumiem bronienia trenera bo ma farta, bez patrzenia na grę. Dobry trener raczej by pomógł niż zaszkodził dobrym technicznie piłkarzom. Nie spodziewałem się aż takiego dramatu z Arką, chociaż liczyłem się z tym że nas mogą przycisnąć. Z taką grą nie mamy czego szukać.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 19.02.2023 o godz. 17:28.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#130
|
- to Arka wyjdzie z pianą na ryju i będzie chciała nas stłamsić - to my będziemy grali zachowawczo czekają aż świni przejdzie - w obliczu braku Bashy Duda z Sapałą nie będą w stanie przy tak nachlanej świni zagrać na lepszej skuteczności i będzie jak w II połowie meczu z Resovią. Tak się stało, co świadczy tylko o tym, że czkawką odbija się nam i będzie odbijała polityka transferowa Kuby i wujka każąca sprowadzić im Albańczyka na ładne oczy i za jakieś urojone zasługi w popieraniu legend. W dodatku stan chlewika pokazał, że nie da się tam grać technicznej piłki. W pewnym momencie świni wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą i kolejne bramki same się strzelą. Ten moment wykorzystała Wisła grając przez kilkanaście minut zdecydowanie, szybko, dokładnie i skutecznie. Doszło trochę szczęścia i wynik poszedł w świat |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#131
|
|
W I lidze żadna drużyna nie będzie w stanie pressować przez 90 minut tak, jak to robiła świnia w pierwszej połowie na swoim kretowisku. Taka gra kończy się w 60 minucie zapaleniem płuc i snuciem się po boisku.
Optycznie byli od nas lepsi w pierwszej połowie, strzelili bramkę ze stałego fragmentu, my nie potrafiliśmy odpowiedzieć na tak intensywny pressing. Zakładam, że taki mógł być plan na ten mecz, dać im się wystrzelać i jakoś przeżyć do momentu, w którym otworzą się przestrzenie i będzie można pograć atak pozycyjny. Nasza gra nie napawa jakoś specjalnie optymizmem (pierwsza połowa była po prostu tragiczna, ale wynikało to z powodów wymienionych powyżej), ale chociaż uśmiechnęło się do nas szczęście. Żeby nie polegać w dalszej części rundy na szczęściu, trzeba koniecznie poprawić aspekt organizacji gry, bez tego dostaniemy po prostu oklep od ŁKSu czy Puszczy. ![]() [35/54] Znafca internetowy za sezon 2023/2024 |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#132
|
. Na zdjęciu powyżej piłka już mija mur, a Biegański wskakuje sobie do bramki, lewa noga jest za linią bramkową, dlatego potem ląduje na brzuchu, bo nie potrafi dobrze się rzucić. Taka jest smutna prawda. A piłka w tym czasie już przeleciała 9 metrów wypadałoby żeby bramkarz już wiedział w którą stronę leci. Zawalił bramkę i po reakcji reszty widać, że liczyli że ten ślamazarny strzał obroni. A on nawet nie spróbował. Bramkarz który nie widzi piłki w momencie strzału z wolnego to parodysta, tak ma stanąć żeby piłkę widzieć, a sam moment strzału powinien mu powiedzieć czy ma iść za mur czy zostać. Pogadaj na ten temat z byle bramkarzem z okręgówki to ci wyjaśni jak to wygląda w praktyce. W drugiej połowie wybił mocny strzał w krótki róg, gdyby to wpuścił to kryminał. Ślamazarny strzał po ziemi i niemrawą główkę gdzie trzeba go pochwalić że nie siadł na dupie. Gdzie Ty widzisz te setki? Skrót sobie oglądnij. A co do meczu, taką "setkę" jakie niby miała Arka to w drugiej minucie miał Młyński, więc jak coś to 4:4. Arka miała piłkę i nic z tego nie wynikało, jedyną bramkę dostali w prezencie. A my strzeliliśmy trzy eleganckie brameczki. Świnie nawet piłki nie powąchały przy żadnej z nich. A pierwszą strzeliliśmy właśnie dzięki takiej zawiesinie na długi słupek, zagrali tak celowo i obrońcy zgłupieli. Oczywiście można biadolić, bredzić, że to fuks itd. itp. Prawda jest taka, że zaczęliśmy wiosnę z wysokiego C. Gdyby ktoś postawił że zdobędziemy komplet punktów i strzelimy 5 bramek to byłby uznany za oszołoma. Tak jak ja kiedy wspomniałem, że spokojnie można walczyć o bezpośredni awans. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2012
Offline |
#133
|
|
Weźcie sobie chłopaki dajcie na luz, bo jest za wcześnie aby oceniać i wyciągać jakiekolwiek wnioski. A na razie to co niektórzy jeszcze nie tak dawno wysyłali na 2 stronę a sami zachowują się jak pasiaste trole.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#134
|
|
Wiadomo, że jest za wcześnie, połowa nowych przyszła w trakcie obozu. Jak już ktoś wspomniał stan boisk nie jest na razie naszym atutem. Jedno co jest bezdyskusyjne to wyniki, a te są rewelacyjne. Więc zamiast biadolić trzeba doceniać...
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#135
|
Dramat z Arka wg mnie wynikał z: - rozkładu środka pola, człapanie Sapały, szybka żółta kartka Dudy, fatalna murawa wymuszająca grę górą, ciągle kopany Fernandez. Wsadzić za Dudę Janusza Gola i mielibysmy święty spokój. - Niestety jesteśmy też w takim momencie, że gdy 2-3 gości nie dojeżdża na mecz, to już mamy duży problem. Wczoraj nie dojechał ani Villar, ani Jaroch, Junca też słabo. Rodado z Fernandezem myśleli więcej o walce niż o grze w piłkę. - to rywal był w tym meczu faworytem, był wyżej w tabeli, grał u siebie, mocna napinka, przebieg gdy był do przewidzenia. Także to że jakość i dywidualna może u nas zadecydować o minimalnej wygranej. Typowałem przed meczem ze mecz z Arka będzie top 3 w skali trudności w tej rundzie (obok meczów z ŁKS i Ruchem na wyjeździe). W innych spotkaniach nie spodziewam się az tak dużej presji trybun i napinki na rywala, co nie znaczy że zdobędziemy wszędzie punkty. "Z taką grą nie mamy czego szukać". Oczywiście że mamy czego szukać. Uważam że może w 3, 4 sptotkaniach tej rundy możemy wyglądać równie źle na tle rywala. Reszta może podejść do nas mocno cofnięta i liczyć na kontry. Arka chciała nas zdominować i jej się udało..Ilu naszych rywali będzie chciało (i potrafiło) tak grać? Plus sam fakt że poprawiliśmy SFG sprawia że liczymy się w grze. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#136
|
|
Karherop.
Patrzac na runde jesienna, to cala liga nas robila jak chciala ![]() |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#137
|
|
Zrobiło nas jak chciało 6 zespołów, przegraliśmy z Chojniczanka, Tychami, Puszcza, Chrobrym, Łęczna i Stala.
Przynajmniej połowy tych porażek nie musiało być. O reszcie się już nie rozpisuje. Graliśmy frajersko, ale też ile razy traciliśmy prowadzenie? Podpowiem. 9 razy. Łącznie 14 razy wychodziliśmy pierwsi na prowadzenie wygrywając z tego 5 spotkań. Jesli Sobol dołoży skuteczne SFG, lepszy mental (utrzymywanie wyniku) to powinno być na tyle dobrze że będziemy finiszować na 3-5 miejscu. Nie jest to żadne s-f. Sobolewski i jego obecny bilans wynosi 3 zwyciestwa, 4 remisy i 1 porazka. Dość przeciętnie, a i tak daje to 13 pkt i 4 miejsce za ten okres. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#138
|
|
Jesli, gdybysmy, moglismy. I jestesmy w 1 lidze.
Tyle w temacie. |
|
|
|
Member
Od: 05.2018
Offline |
#139
|
Nawet Brodzie strzelił bramkę w samo okno -> około 2. minuty https://sport.tvp.pl/59931675/2-liga...niczanka-skrot Problem dla niego jest taki jest taki, że w Wiśle grywał na pozycji 6/8 lub skrzydle, w Garbarni grał bardziej jako 8/10. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#140
|
|
Ja nigdzie nie gdybalem o przeszłości. Wspomniałeś tylko że cała liga nas robiła jak chciała. Żeby być prezycyjnym zrobiło nas jak chciało 6 z 17 zespołów. A i tak część przy kupię szczęścia.
Zresztą, grzebanie w przeszłości niewiele zmieni, ale jakie wnioski można z tego wyciągnąć. 1 liga jest potwornie słaba i Wisła traciła masowo punkty glownie przez swoje słabości, a nie przez niesamowita dominację rywali. Pod tym względem mecz z Arka był wg mnie pierwszy w sezonie gdzie zostaliśmy w taki sposób stłamszeni. Może jeszcze były pojedyncze fatalne połówki jak np z Chrobrym w 2 połowie czy z PBB w 1, ale z Arka nacierała na nas praktycznie całe spotkanie. Paradoksalnie, na tym etapie, tak przepchnięta spotkania mogą tylko pomóc, bo nikt w zespole nie ma prawa uwierzyć że wygrane przyjdą łatwo, a gra się świetnie układa. W sobotę zgadzał się wynik i tylko wynik. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#141
|
|
Stal - Wisła sobie przypomnij.
![]()
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale Sekciarz spadkowy |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#142
|
|
To fakt, Stal nas zdominowała, choć nie tak jak Arka, choćby patrząc na xG, ze Stala 1.72 - 1.13, a w sobotnim meczu 2.66 - 1.39, samych strzałów Arka oddała 3x więcej niż wtedy Stal. No i że Stałą jednak mimo jej dominacji mieliśmy mnóstwo sytuacji, z Arka to poza bramkami to absolutne zero.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#143
|
|
Już w pierwszej fazie mieliśmy strzał Młyńskiego, a Młyński mógł jeszcze podawać.
Więc nie takie zero. Był też jego (chyba) strzał z pola karnego w drugie połowie, chociaż zbyt lekki. Więc już nawet więcej niż jedna dodatkowa sytuacja |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#144
|
|
Drozd jak zwykle powiedział A, więc musi teraz jechać B,C,D ....
Będzie chłop bredził, że jest olbrzymia różnica w grze pomiędzy Brzęczkiem a Sobolem, podczas gdy różnica jest praktycznie żadna. Mecz z Resovią - zasłużona wygrana. Mecz z Arką - słaba gra i zwycięstwo. Z Arką oddaliśmy całkowicie inicjatywę, jak ze Stalą Rzeszów. Tylko szczęściu, nieporadności śledzi i świetnej grze naszych stoperów zawdzięczamy, że nam 3-4 bramek nie wsadzili. To ile razy Arka miała piłkę w dogodnej pozycji i kilometry miejsca na strzał to łeb pęka. Tylko na szczęście zawsze sobie śledzik na wolnej pozycji źle przyjął, albo stwierdził że komuś poda zamiast strzelać, albo ładował w maliny. Generalnie powiem tak : nasz środek pola w tym meczu to była katastrofa. Sapała dreptał w kółeczku, Fernandez tylko się przewracał w kółko zamiast cokolwiek rozegrać (dobrze, że chociaż faule z tego były), a Duda po pierwszej stracie się całkowicie spalił i nie grał nic. Pokazało to tylko jak świetnym piłkarzem na tle tego trio jest Basha. Ile bym się na niego nie wkurzał to jak go nie ma to od razu zaczynam tęsknić..... Arka zdominowała posiadanie i przejęła całkowicie środek pola. Nie tylko dzięki bieganiu i agresji, ale również dzięki umiejętnemu przytrzymaniu piłki. To spokojne rozegranie generowało smród pod naszą bramką. Na nasze szczęście ofensywni piłkarze Arki to parodyści, albo przynajmniej parodystami byli w meczu z nami. Cieszy mnie, że mamy większą ilość piłkarzy w składzie, którzy potrafią dokładnie zagrać, tylko fajnie by było jakby się do tej gry bardziej pokazywali. Co z tego, że Fernandez co dostanie piłkę to jest sfaulowany albo dokładnie odegra jak jest do gry przez połowę tego czasu co np. taki Gol w Arce. Podobnie Sapała. Nasz środek pola nie potrafił utrzymać piłki i nie pokazywał się do gry. Bardzo mi to przypominało spotkanie ze Stalą Rzeszów, gdzie zagraliśmy najgorszy mecz za Brzęczka. Na szczęście z przodu byliśmy bezlitośni, ale jeśli chcemy regularnie wygrywać coś się musi zmienić w środku pomocy.... Co do popierdółek Drozda nt. Biegańskiego to było to expected. On go krytykował zawsze, więc wiadomo będzie, że jak wpuści bramkę to popełni błąd...... Nawet jak będzie zasłonięty i mur mu się rozstąpi, jak Morze Czerwone Jeszcze Drozd twierdzi, że wystarczy widzieć miejsce z którego idzie strzał, żeby dokładnie przewidzieć tor lotu piłki..... No bo przecież jak widział piłkę na początku a potem przez 10 metrów nie to doskonale wie jaką parabolę piłka obierze.... Fakty są takie, że mógłby to wybronić, gdyby.... miał farta, lub ustawił się bliżej lewej strony. Tylko, że on się ustawił tak jak uczą wszyscy trenerzy - książkowo. Skąd miałby podejrzewać, że mur mu się rozstąpi Pokuszę się o oceny indywidualne : Biegański - 6 Jaroch - 3 (w defensywie 6, w ofensywie 1) Łasicki - 8 Moltenis - 10! Junca - 6 Villar - 5 (byłoby dużo niżej ale miał kluczowe znaczenie przy 1 golu) Sapała - 2 Duda - 2 Fernandez - 5 (duży - za rozstąpienie się, + za asystę) Młyński - 7 Rodado - 1 /edit : poprawiłem ocenę Fernandeza po uwadze wolfy'ego.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 20.02.2023 o godz. 14:44.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#145
|
|
Ja bym dodał do tego co powyżej że Jaroch trochę smrodu pod własną bramką narobił a Fernandez miał jednak asystę.
Zacząłem krytycznie patrzyć na Brzęczka kiedy nie było poprawy gry (bądźmy poważni, po takim resecie nie było szans żeby od początku gra się zazębiała), za Sobolewskiego nadal zero poprawy gry, ba - pierwsza połowa z Arką była najgorsza w sezonie, chyba tylko Stal nas tak zaorała. Na szczęście można liczyć na Kiko i tylko ten zastrzyk jakości nas ratuje. Wszedł taki Tachi na środek pomocy i od razu asysta po pięknej prostopadłej piłce. Villar brał udział w akcji bramkowej. No robią liczby.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 20.02.2023 o godz. 13:13.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#146
|
|
Co do parad Biegańskiego Drozd ma trochę racji.Widać to było tez po strzale już chyba w doliczonym czasie gry kiedy Mikuś też zabuksował i gdyby to szło w bramkę nawet nie przy samym słupku to by tego nie wyjął .
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#147
|
|
Zapomniałem też dodać, że bardzo źle wyglądała pasywność naszej linii pomocy podczas gdy Arka rozgrywała piłkę. Podejście pt. a niech grają i tak nie strzelą bo są ku**a słabi
Faktycznie byli słabi. Nie wiem czy to brak siły, czy mental pt "jesteśmy zajebiści, nawet jak nam strzelą, to my walniemy 2", czy przyzwyczajenie z hiszpańskich podwórek. Czy każde z powyższych po troszku. Taka nonszalancja w kryciu i brak doskoku z lepszym przeciwnikiem się bardzo źle skończy.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 20.02.2023 o godz. 13:56.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Online |
#148
|
|
Dorzuć kolejne 6 gdzie zremisowaliśmy, w tym kilka razy prowadząc.
![]()
Statystyki Wisły na wykresach: https://www.canva.com/design/DAGtt9A...Id=hc3c6977d12
Na razie świętowanie awansu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#149
|
Problemem był środek pola, nie wiem jak grał Sapała w Rakowie ale jak mamy awansować, to przy kontuzjach Bashy on musi być wiodącym graczem. W Gdyni był słaby o czym pisałem po meczu.
Ostatnio edytowane przez AgresywnyChomik : 20.02.2023 o godz. 16:24.
![]()
Malinowy król malowanych róż
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#150
|
|
Problem w środku wynikał z pastwiska na jakim graliśmy i wycinki stosowanej przez napakowanych karków z Gdyni. Dlatego ciężko było oczekiwać koronkowych akcji. Tamci lecieli na wariata i fakt, że zagęściliśmy okolice pola karnego i do blokowania strzałów było zawsze 2-3 naszych, pozwolił nam skutecznie się bronić. Kocioł zrobili nam tylko przez krótką chwilę w pierwszej połowie, druga połowa to była aktywna obrona, a nie stanie w polu karnym jak za Brzęczka. Takie detale robią różnicę i widać to w wyniku.
Natomiast co do straconej przez nas bramki. Kolego s1mone bramkarz po to ma widzieć moment strzału żeby wiedział w którym kierunku leci piłka, jak najwcześniej, bo bramkarz ma bronić niezależnie od tego czy strzał idzie nad murem w dziurę w murze czy po długim rogu. Mur jest tylko delikatnym ułatwieniem, a nie żadnym alibi. To że pitolisz o jakichś parabolach dowodzi ze nie masz zielonego pojęcia o co chodzi. Gdyby Biegański zachował się jak bramkarz poszedł do piłki i nie sięgnął to nikt by nie miał pretensji, a na pewno nie ja. Niestety on nie zachował się jak bramkarz bo ma fundamentalne braki techniczne. Ma refleks, szybkie nogi niezły chwyt, ale nie potrafi się dobrze ustawić i porządnie rzucić sięgając piłki. Dlatego Broda jest od niego lepszy...![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|