
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#11
|
|
Colley wybijając z linii bramkowej zadośćuczynił za wcześniejszy błąd, gdy głową nie trafił w miarę prostą piłkę.
Nie byłoby tego smrodu pod bramką, gdyby się łbem nie machnął. Miał też jedno tragiczne podanie do przeciwnika, ale poza tym wiele razy ratował nam tyłek. To jest właśnie taki typ, który jest widoczny, ciągle pod grą, pod prądem, zawsze jest tam gdzie trzeba być, aby zażegnać niebezpieczeństwo, silny, w miarę szybki jak na swoje wymiary, technicznie bardzo dobry, świetnie się ustawia i dominuje w powietrzu (nie mylić ze świetną grą głową, bo głową gra jedynie przyzwoicie). Ma jeden mankament, coś nie tak z głową. Pewnie dlatego go odpalili z Chelsea. Problemy z koncentracją, tendencje do nonszalancji, Pawełkowatość jak zwał tak zwał. Jakby nie te elementy to on by do nas nigdy nie przyszedł taka prawda. Pewnie by grał teraz w Premiership, a jak nie to gdzieś w Belgii, Turcji czy Holandii wszystko od deski do deski. Chłopak jest młody, cała nadzieja w tym, że z wiekiem wyeliminuje ten mankament, bo to jest do zrobienia. W przeciwieństwie do innych cech, których poprawa wymaga dużo więcej pracy. Tych dobrych cech Colley ma w nadmiarze musi jedynie wzorem Zielińskiego mu coś w głowie przeskoczyć. Nadmienię też, że obecnie Joseph ciągle boryka się z kontuzjami, więc ciężko wymagać świetnego czucia piłki. Niestety teraz znowu się rozleciał. Wracając do meczu. Płaczki - co by było, gdybyśmy spłynęli 0:2? Naprawdę, wygraliśmy mecz z jednym z większych rywali do awansu. Z drużyną, której nie potrafiliśmy ograć od X meczy mając zespół ekstraklasowy z conajmniej dwukrotnie większym budżetem. Arka z nami prawie niczego nie pokazała. Nie była w niczym lepsza. A to, że nas faulowali na każdym kroku i kosili równo z trawą to ich problem. To, że ich piłkarze lubią boiskowe bójki i grają w siatkówkę w polu karnym to też ich problem. Ja rozumiem, że wrażenia estetyczne były fuj, szczególnie po 2 czerwonej, ale wynik się zgadza. Graliśmy wtedy za wolno, ale przy odrobinie szczęścia mógł paść drugi gol po strzale Dudy. Pewnie wtedy optyka by się zmieniła na 'pewne zwycięstwo'. To jest oczywiście młody zespół, drużyna bezpośrednio po spierdzieleniu się z ligi. Chimeryczna gra to jest to czego po tym zespole oczekuję, a jak na razie jesteśmy dość konsekwentni. Przeciwnik tworzy mało okazji pod naszą bramką, z reguły po farfoclowatych rykoszetach czy jakichś dziwnych kiksach i zdarzeniach. Nie widziałem w tym sezonie żadnej akcji drużyny przeciwnej, która by nas 'rozpykała' w defensywie, widać, że trener postawił na taktykę - z tyłu na zero, a z przodu zawsze coś wpadnie. Nie jestem fanem takiej gry. Nie podoba mi się ona. Momentami oczy krwawią, mało jest momentów, gdy dłonie same składają się do oklasków. Sam mówiłem, że z tą taktyką to możemy powalczyć conajwyżej o baraże, a jak na razie jesteśmy wiceliderem, więc na tą chwilę nie można odmówić Brzęczkowi skuteczności w poczynaniach boiskowych w 1 lidze. Punktujmy tak dalej, a awans będzie formalnością, a ja będę szczęśliwy. A na ból oczu znajdą się pewnie jakieś krople w domowej apteczce. Gorzej, że wcale nie czuję pewności, że nadal będziemy tak punktować. Możliwy jest każdy scenariusz w tym sezonie. W jednym Brzęczek ma rację. Czas działa na naszą korzyść. Taka prawda.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 30.07.2022 o godz. 20:38.
|
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|