Drozd napisał(a):

|
Jasne, że z mediów bo w mediach pokazują mecze i nie jest trudno ocenić kiedy drużyna udaje, że gra, a kiedy nie ma siły biegać. TO WIDAĆ. Dlatego bajki o przemęczeniu katorżniczymi treningami można opowiadać, jednak wierzyć w nie może tylko ktoś kto nie widział popisów od Podbeskidzia do zwolnienia Hyballi albo ktoś kto powiela przyjętą linię z najróżniejszych powodów. Cieszynka była faksymile Kuby, był tak zacietrzewiony, że nie potrafił sobie tego odmówić. Nic nie miało znaczenia tylko jego urażona duma. Najśmieszniejsze jest to, że cala ta błazenada mogła trwać tylko dlatego że Hyballa po zastąpieniu Skowronka oddalił nas na bezpieczną odległość od zagrożenia spadkiem, a że nasze sportowe ambicje od jakiegoś czasu to "nie spaść" więc można sobie było przegrywać na złość oszołomowi. Więc drogi Serku to nie jest kwestia wiary tylko zrozumienia. Gdybym się mylił nie bylibyśmy teraz w takiej dupie, a jesteśmy.
|
W dupie jesteśmy przez tragiczną politykę sportowo-transferową, błędne decyzje personalne (Hyballa, Guła, Pasieczny) czy chybione transfery. Reszta to jak już pisałem jedynie Twoje wyobrażania, bardzo dalekie od rzeczywistości.