czaro napisał(a):

Choćbyś głośniej krzyczał i więcej ubliżał zza tej klawiatury, to mnie w ten sposób nie przekonasz. A jeżeli chcesz mnie przekonać (czyli chcesz ze mną porozmawiać - to nie jest szalone założenie, temu właśnie służy forum dyskusyjne, a nie wyładowywaniu frustracji), to trochę wyhamuj.
Jeszcze raz napiszę to, co pisałem w tym i innych tematach. Brzęczek wniósł poprawę w grę i obudził zespół. Samo jego przyjście dało nadzieję na utrzymanie. Niewątpliwie jego zasługą są wyniki ponad oczekiwania w serii najtrudniejszych meczów.
Ale jednocześnie nie wygrywał w tych meczach, w których należało wygrać, jeśli walczyło się o utrzymanie. Masz rację, że nie wygrywał, bo drużynę w opłakanym stanie zostawił Gula, bo skład jest słaby. Ja będę miał rację w tym, że Brzęczek nie okazał się tak dobry, aby uratować drużynę przed spadkiem, jeśli drużyna spadnie.
Jeśli Wisła nie spadnie, to uważam, że będzie to uśmiech szczęścia po dość pechowym sezonie, bo nagle w beznadziejnej sytuacji wyniki ułożą się pod Wisłę, a drużyna wyczłapie kilka niezbędnych punktów. Czy się tak stanie? Wątpię, choć serce każe wierzyć. Ale mojej opinii o Brzęczku to już nie zmieni.
|
Generalnie bimba mi w co tam sobie wierzysz i jakie masz odczucia. Nie próbuję Cię przekonywać ponieważ z doświadczenia wiem że przekonywanie ludzi kierujących się emocjami i wtórnie je racjonalizujących to strata czasu. Brzęczek poprawił grę ale nie wygrał tych meczy które powinien był więc nawet jak wygra następne i się utrzyma to ja już wiem że jest słaby - brzmi logicznie? No nie bardzo. Dlatego żaden trener się nie utrzyma dłużej, bo każdy zaliczy porażki do których zostanie dorobiona ideologia że nie wystawiał tego co powinien, grał za mało ofensywnie/defensywnie etc., zwykle ignorujące takie detale że zawodnik ma sił na 40 minut, jest po kontuzji itp.
Jedyne co robię to wprowadzam racjonalny punkt widzenia, tak samo jak wtedy, kiedy serek mnie atakował a Wermaht pisał o sekcie spadkowej. To że wyszło na moje to nie fart, ja po prostu - w odróżnieniu o większości tutaj piszących - wyciągam wnioski z tego co się dzieje.