Mam jeszcze jedną ciekawą teorię nt. Guli.
Otóż jak wiadomo to jest Słowak. Rozmawialiście kiedyś ze Słowakami? Ja, z racji lokalizacji i trybu pracy mam z nimi do czynienia dość regularnie. Patrząc jak oni mówią - nawet po polsku, czy po 'góralsku' - to jest to taki śpiewny śmieszkawy język. Jak Słowak nagle wyjedzie z bublinkową foliu albo siadaczką czy innym takim hasłem to czasem ciężko się nie roześmiać. Mnie czas na to uodpornił, ale wiem jak niektórzy ich przez te hasła odbierają.
Otóż jak masz trenera, który ma wymagać od swoich piłkarzy, trzymać dyscyplinę, mieć posłuch i szacunek w szatni a potem wjeżdża gość z hasłami typu zlavicka, objednałku (akurat hasła handlowe xD) - ale zdrabnia wszystko w taki śmieszny sposób to w sumie bez praktyki.... trudno brać go na poważnie. Rozumiem, że mógł mieć przez to problem z motywacją gości, którym się sama micha śmiała na jego mowy motywacyjne.
Teoria podsunięta mi przez osobę trzecią, ale jak ją usłyszałem - pomyślałem, kurcze ma to trochę sensu

Na pewno nie był to jedyny powód ale mogło mieć to wpływ na odbiór trenera przez piłkarzy. A on jest niezwykle ważny.