wolfy napisał(a):

A co niby mają mówić na temat kolejnego okienka? "Ściągniemy kolejnych piłkarzy ale w sumie szału nie będzie"? Ostatnie 6 lat nie ma znaczenia, liczą się tylko sezony za trio, bo wtedy obracaliśmy się w aktualnych realiach finansowych. Tugerman to akurat przykład piłkarza na którego nas nie stać - wypożyczony żeby ratować ligę, z defektem zdrowotnym i kontraktem poza naszym zasięgiem.
Ściągnęliśmy dyrektora sportowego, nie cudotwórcę więc zakładam że nie zaczniemy ściągać asów za pół darmo. Być może będzie mniej niewypałów, ale bez przesady.
Problem z Gulą jaki widzę to problem Stawowego - taktyka z powodzeniem działająca w lepszych ligach staje się autoparodią jeżeli zaczynają ją wykonywać piłkarze przyjmujący piłkę na trzy razy, podający za plecy i w ogóle nienadający się do takiej gry ze względu na wyszkolenie. Z tym że u Stawowego to jednak lepiej wyglądało, przynajmniej gole strzelali. My wykręcamy jakieś chore statystyki nieudolności w ofensywie.
|
Doprecyzujmy. Pomysł klubu, który miał zrealizować Gula. Z góry skazany na porażkę, w sytuacji, gdyby letnie transfery rozczarowały. To jednak nie znaczy, że nie można wprowadzić korekt. Obawiam się jednak, ze nie bez transferów, będących reakcją na zderzenie ze ścianą.
W podobny sposób rozsypała się koncepcja Hyballi. Jego mega treningi sprawiły, że zaledwie, a może aż, zmniejszyliśmy dystans do najbardziej "fizycznych" drużyn ekstraklasy. Z tym materiałem ludzkim, to również nie mogło się udać.
W obu przypadkach trenerzy nie mieli pojęcia co ich czeka i czym dysponują na tle innych drużyn. Gula, po przyśpieszonym kursie z ekstraklasy, wie już pewnie, w jaką kupę wdepnął, ale niewiele może zdziałać z tą kadrą; za dużo słabych ogniw. Kwestia czy wie to również klub i czy prezentuje zbieżną opinię, Jeśli nie, Słowaka za moment nie będzie.
W każdym razie ta chęć do ścięcia kolejnego trenera nie powinna rozgrzewać tak kibicowskich umysłów. Wiemy przecież, i to doświadczenie z kilku ostatnich lat, że żadna ze zmian nic nie dała. Może poza kolejnymi rozczarowaniami.