Kurz napisał(a):

Parafrazuje tylko wypowiedzi prezesa klubu. Otóż brat Błaszczykowski stwierdził, że pracujemy już nad zimowymi i letnimi transferami, które mają być wzmocnieniami, a nie uzupełnieniami. Czy wyjdą, czas pokaże. Po coś chyba zatrudniliśmy dyrektora sportowego. No i nie jest tak, że w ciągu ostatnich 6 lat nie udało się sprowadzić do Wisły wielu lepszych piłkarzy, niż ci, którzy są obecnie w naszej kadrze, choćby na wypożyczenie, jak Turgeman.
W nawiązaniu do drugiej części wypowiedzi tej oniryczno-magicznej. Gula nie jest szamanem i to problem, bo kadra jest przeciętniutka, i przydąłby się jakiś rytuał lub zaklęcie wzmacniające. A jak wiele zależy od jakości zawodników, a nie trenera widzieliśmy/widzieliśmy na przykładzie Skorży i Pogoni a teraz Lecha i Romeo Jozaka oraz jego funfla Deana Klaufuricia w Legii.
|
A co niby mają mówić na temat kolejnego okienka? "Ściągniemy kolejnych piłkarzy ale w sumie szału nie będzie"? Ostatnie 6 lat nie ma znaczenia, liczą się tylko sezony za trio, bo wtedy obracaliśmy się w aktualnych realiach finansowych. Tugerman to akurat przykład piłkarza na którego nas nie stać - wypożyczony żeby ratować ligę, z defektem zdrowotnym i kontraktem poza naszym zasięgiem.
Ściągnęliśmy dyrektora sportowego, nie cudotwórcę więc zakładam że nie zaczniemy ściągać asów za pół darmo. Być może będzie mniej niewypałów, ale bez przesady.
Problem z Gulą jaki widzę to problem Stawowego - taktyka z powodzeniem działająca w lepszych ligach staje się autoparodią jeżeli zaczynają ją wykonywać piłkarze przyjmujący piłkę na trzy razy, podający za plecy i w ogóle nienadający się do takiej gry ze względu na wyszkolenie. Z tym że u Stawowego to jednak lepiej wyglądało, przynajmniej gole strzelali. My wykręcamy jakieś chore statystyki nieudolności w ofensywie.