wolfy napisał(a):

Jakie to proste - sprowadźmy trzech klasowych zawodników ofensywnych. Tylko takich w naszym zasięgu. Dziwne że nikt na to nie wpadł.
Wtedy brak schematów SFG i obronnych jak rozumiem przestanie nam przeszkadzać, bo strzelimy więcej niż stracimy.
A, zapomniałem, pozbądźmy się niewypałów transferowych, bo to takie proste - Kuvejlić na bank rozwiąże pewnie niemały kontrakt żeby dostać o połowę mniejszy gdzie indziej. Jakie to proste.
Wiele pierdół tu czytałem, ale to jest jednak hit.
Zaryzykuję tezę z którą być może powinieneś się oswoić - zawodnicy tacy jak Savić, FBF czy Skvarka to prawdopodobnie są Ci klasowi pilkarze na których nas stać. Być może czasem trafimy w dziesiątkę i ściągniemy super piłkarza, ale to bardzo rzadko się udaje. Więc jeżeli Gula nie potrafi sprawić żeby tej klasy piłkarze zaczęli jakoś punktować to nara. A wszystko jak na razie wskazuje na to że słowacki szaman jednak jest za słaby taktycznie żeby jakoś się w naszych realiach odnaleźć.
|
Parafrazuje tylko wypowiedzi prezesa klubu. Otóż brat Błaszczykowski stwierdził, że pracujemy już nad zimowymi i letnimi transferami, które mają być wzmocnieniami, a nie uzupełnieniami. Czy wyjdą, czas pokaże. Po coś chyba zatrudniliśmy dyrektora sportowego. No i nie jest tak, że w ciągu ostatnich 6 lat nie udało się sprowadzić do Wisły wielu lepszych piłkarzy, niż ci, którzy są obecnie w naszej kadrze, choćby na wypożyczenie, jak Turgeman.
W nawiązaniu do drugiej części wypowiedzi tej oniryczno-magicznej. Gula nie jest szamanem i to problem, bo kadra jest przeciętniutka, i przydąłby się jakiś rytuał lub zaklęcie wzmacniające. A jak wiele zależy od jakości zawodników, a nie trenera widzieliśmy/widzieliśmy na przykładzie Skorży i Pogoni a teraz Lecha i Romeo Jozaka oraz jego funfla Deana Klaufuricia w Legii.