Adenalix napisał(a):

|
Mówimy o tym, że trzeba czasu, że Raków jest bardziej zgrany, żebyśmy nie wymagali cudów... Wszystko prawda, ale mnie się rozchodzi, że Wisła była od tego Rakowa w pierwszej połowie LEPSZA. Mogła zamknąć mecz wcześniej, później dostali bonus w postaci gry w przewadze i... przegrali. Tego nie rozumiem. Nie czepiam się sportowej wartości tych chłopaków, nie pompuję balonika tylko nie rozumiem jak to mawiał Stefan Siara Siarzewski: "co się stało że się zes.rało". Dlaczego nie zareagowali po 1-1, dlaczego nie próbowali w końcówce. Pogodzili się, nic nie wykreowali. Raków w dziesiątkę przed wyjazdem do Kazania w 30 minut przykrył nas czapką podczas, gdy przez 60 minut wszystko wyglądało w miarę optymistycznie, albo: na miarę oczekiwań.
|
Mecz trwa 90 minut. Ileż to już razy przegraliśmy w podobny sposób w w ciągu ostatnich 6-7 lat

.