rafkur napisał(a):

|
Tutaj jestem tylko zażenowany. (...)! ....a gość walczył o LM i mistrzostwo Bundesligi a teraz porównuje się go do amatorów.... To jest właśnie rozmienianie się na drobne i niszczenie własnej legendy. Rywalizacja raz wygrana a raz przegrana z amatorami.
|
Może Błaszczykowski to tylko człowiek? Wszedł w amatorkę po szyję w momencie RATOWANIA naszego klubu finansowo i piłkarsko. Finansowo - inwestując. Piłkarsko - zapewniając punkty w meczach np. z ickami sezon temu czy lechem niedawno. Wszedł w amatorkę bo Wisła to nie jest profesjonalny klub a cała ekstraklasa to amatorka. Ma swoje lata, i rywalizuje na co dzień z amatorami. Siłą rzeczy nie będzie młodszy, siłą rzeczy będzie miał dobre i złe dni, coraz częściej te złe. Siłą rzeczy, gdyby w Wiśle grał nie wiem Mbappe, Ibrahimovic, Ramos, czy Ter Stegen też czasem siatę założyłby im Biliński, Szysz przepchnął, a gola strzelił Cebula. To tylko sport. Tu nie powinno być miejsca na pogardę.
A ważne jest tak naprawdę tylko to, że przynajmniej jemu się chciało i wciąż się chce. Póki nie będzie tu większych pieniędzy, naprawdę nie ma co narzekać. Tylu Wisła wypromowała piłkarzy, tylu dała dobrze zarobić, a tylko jeden postanowił ją ratować. A że chce grać? To chyba niewielka cena. Jego kariera, jego wybór. Tym bardziej, że póki nie stać nas na lepszych piłkarzy, Błaszczyk wciąż spokojnie jest w stanie dawać radę. Jeden, dwa słabsze mecze tego nie zmienią.